Dzisiaj jest 17 sie 2018 00:15

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 99 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
Post: 06 sie 2009 19:36 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9516
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Pogadamy jak będziesz miał miliony fanów i zobowiązania woobec majorowego wydawcy. I nie gadaj, że już teraz wiesz jak byś postapił, to tak jak gadanie o płycie na podstawie recenzji, bez słuchania jej.
Kiedyś zawału dostaniesz jak zobaczysz, że DM sprzedaje koszulki na koncertach, nie mówiąc o tym, że łatwo nazywac kogoś skurwy.synem za plecami.
Ja tego tak nie odbieram, prawdziwi skurw.ysyni siedzą w ciupie albo co gorsza, straszą ludzi na wolności, męczą, nie dają zyć. To są skurw.ysyni Jari, nie zespół zarabiający kase. Dyskusja zmierza do nikąd.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sie 2009 20:43 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4836
Ulubiony utwór: Surrender
Jari pisze:
biegniemy do lodówki... a tam? No jasne - depesz mołt.
No przepraszam, ale u mnie w lodówce niestety nie ma DM. ;(
Jari co jak co, ale użyczenie muzyki czy wizerunku w dobrej grze nie uważam wcale za obciach. Tym bardziej, że sam lubię sobie pogiercować. :mrgreen:
Jari pisze:
Depeche Mode w TV, necie, radio, na koszulkach, na spodenkach, na stringach, na podpaskach, na opakowaniu kondomów
W TV, radio, nacie i na koszulkach to w tych czasach już chyba akurat nic dziwnego. A na pozostałych rzeczach jakoś DM nie zauważyłem.
Oczywiście w porównaniu z latami 80-tymi czy 90-tymi DM rzeczywiście bardziej się udziela tu i tam, ale takie mamy czasy. I robią to dla kasy - to oczywiste. A że mówią co innego - mnie to h** obchodzi.
Jari pisze:
Masz rację, odrzuciłbym wiele propozycji z tych, które oni przyjęli.
Nie bądź tego taki pewien. Łatwo tak mówić, jak się nie jest w takiej sytuacji. A w ich przypadku chodzi zapewne o potężne pieniądze, a nie o jakieś tam kieszonkowe. A nie ma na świecie ludzi odpornych i niewrażliwych na dużą kasę.
Jari pisze:
A nawiasem mówiąc popatrz, że twój ukochany S. Wilson nie widnieje na opakowaniach wielu produktów a mimo to ma słuchaczy, ma szacunek fanów, udziela się muzycznie i nie przeszkadza mu to w robie tzw. kariery.
Słuchaczy i szacunek fanów to ma nawet Mandaryna. I ona też się udziela muzycznie i robi karierę. Ale jest kariera i KARIERA.
Może i Wilson jest dobrym muzykiem, ale niby co on miałby reklamować, skoro 99,99% ludzi nie miało by zielonego pojęcia, kim on u diabła jest.
To, że tyle jest wszędzie DM świadczy tylko o tym, jaką popularnością cieszy się zespół i jak każdy chce, aby DM ich reklamował. Chociaż pewnie, że mogli by się przyznać, że robią to dla kasy, bo to i tak jest jasne jak słońce, więc nikogo nie oszukają.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sie 2009 20:54 
Dlaczego do nikąd? Bo ty tak powiedziałeś albo dlatego, że mam inne zdanie?
Sorry ale wracamy do punktu każdej dyskusji - Alana! Jak był w zespole to niestety (a może właśnie stety) nie było takich cyrków, muzyka broniła się sama. Kumasz? SAMA, bez całej tej komercyjno marketingowej otoczki. Odszedł Alan, zmieniło się brzmienie, muzyka i co? Trzeba się posiłkować jakimiś promocjami typu bilecik i paróweczka, jakimiś kretyńskimi gadżetami... Gołym okiem widać, że ta muzyka przestała interesować ludzi, stary fan kupi bo zrobi to z obowiązku, sentymentu, a nowi? Trzeba szukać po grach? Po muzyczce w rekalmie? Sorry, jak ciebie starego wyjadacza to nie mierzi to ja przepraszam. Chłopcy raz na jakiś czas pierdną jakimś macrokosmosem albo holemtofeed a ty się jarasz jak małpa dynamitem. Ja mam swój próg wymagań postawiony mocno wysoko bo... sami mi go tam ustawili.
Nie rozumiesz prostej rzeczy - ja ten zespół szanowałem za to, że byli inni, muzyka, której słuchałem była dla wybranych, dla rozumiejących, chcących pomyśleć, czerpiących jakieś wzorce słowne i muzyczne, jakieś konkretne wrażenia estetyczne, melodie miłe dla ucha... Może ta cała czerń, mrok to była kreacja (słowo jakże aktualne teraz) ale była to kreacja naturalna, coś co wyszło samo z siebie. Teraz ta kreacja jest sztuczna, podsycanałupkami sprzedaży i ilością downloadów. Pasi ci to naprawdę...? Jeśli tak to masz rację - dyskusja jest bez celu.

A co do kwestii finansowych bo widzę, że strasznie Was one podniecają w moim przypadku ale to taka polska przypadłość zaglądać komuś w kieszeń albo określac jego stosunek do pieniędzy... Pozwólcie, że jednak sam Jarek będzie znał lepiej siebie niż Wy. I mam smutną wiadomość dla Was - już odrzuciłem kilka propozycji, które ustawiłyby mnie wyżej niż jestem z C+ ale oznaczałoby to wyrzeczenie się swoich pewnych przekonań, granie czegoś w co nie wierze i nie kumam tego. Hien za koncert w Twojej Łodzi przed Alphaville wziąłem coś koło 200 PLN + koszt podróży, za Homophobie nie zobaczyłem jeszcze dolara od 3 lat, ZAIKS zapłacił mi dopiero za rok 2006 - 106 PLN, STOART zarejestrował, ale jeszcze nie wypłacił za żadne lata, single on line nawet nie wiem w jakiej ilości się sprzedały bo rozliczenie ma być na koniec tego roku i tylko Instytuty Polskie w Berlinie i Bratysłąwie zapłaciły nam po 1000 Euro ale to wynika z ustaw i wykorzystaniu kasy na kulturę za granicami polski. I jak widzicie, nie przeszkadza mi to w tworzeniu, graniu koncertów (czasem nawet dla 10 osób - DM by pewnie nie zagrało bo by się nie opłacało), życiu, płaceniu rachunków, chodzeniu do sklepu, posiadaniu szczęśliwej rodziny z 2ką dzieci, pracy zmianowej w hotelu Polonia Palace i oglądaniu TV, jaraniu się polską ligą w wydaniu Wisły Kraków czy Śląska Wrocław oraz wielu innych jeszcze rzeczy... a, że nie mam złotych wanień. A na ch*j mi to - i ja i Gore umrzemy tak samo i w tej samej ziemi spoczniemy - i to nas łączy. A co dzieli? Ja umrę mając te swoje, może i chore, ale jednak swoje ideały nietknięte... a jego pochowają ze złotymi kurkami od wanny.


Na górę
  
 
Post: 06 sie 2009 21:25 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4836
Ulubiony utwór: Surrender
Wszystko niby ok, ale Ty musisz też zrozumieć, że w latach 90-tych świat był inny. Nie było dzisiejszego internetu, reklam w TV, sklepów pełnych wszystkiego itd. Nie było więc i DM wszędzie tam, gdzie dziś są. I akurat Alan nie miał na to specjalnego wpływu, bo tak naprawdę Alan jak się okazało miał chyba w ogóle najmniej w DM do gadania.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sie 2009 21:36 
Offline
Has & Holds
Has & Holds
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2005 11:52
Posty: 278
Lokalizacja: Kassel
Ulubiony utwór: In Your Memory
Jari pisze:
Może ta cała czerń, mrok to była kreacja (słowo jakże aktualne teraz) ale była to kreacja naturalna, coś co wyszło samo z siebie.

Nic nie wyszlo samo z siebie tylko z glowy Anton'a Corbain'a. To wlasnie ON stworzyl wizerunek DM jaki najbardziej sie nam podoba. I sam zespol sie do tego przyznal ze gdyby nie Anton to napewno nie mieli by takiego imidzu.

Jari pisze:
A co do kwestii finansowych bo widzę, że strasznie Was one podniecają w moim przypadku ale to taka polska przypadłość zaglądać komuś w kieszeń albo określac jego stosunek do pieniędzy...

Mnie to ani nie grzeje ani ziebi. Ja osobiscie nikomu nie zagladam do portfela, bo to brzydko :P I tez nie rozmawiam o pieniodzach, tylko je wydaje. To taka moja przypadlosc...

Jari pisze:
I jak widzicie, nie przeszkadza mi to w tworzeniu, graniu koncertów (czasem nawet dla 10 osób - DM by pewnie nie zagrało bo by się nie opłacało)

No tak, porownujac DM do mas dla jakich graja to Atlantic City i 2200 widzow to prawie jak dla 10 osob.

Jari pisze:
Ja umrę mając te swoje, może i chore, ale jednak swoje ideały nietknięte... a jego pochowają ze złotymi kurkami od wanny.

A z tym sie zgadzam.

_________________
Spreading the news around the world...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sie 2009 21:42 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9516
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Jari, to nie kwestia tego czy mi pasi. Mnie to po prostu wali. Interesuje mnie tylko to co słyszę na płycie / koncertach. Reszta czyli sprawy promocyjne, plakaty, reklamy i inne duperele, to nie ma nic wspólnego z muzyką więc mnie nie interesuje. Łatwo się zagrzebać i zaczac postrzegać twórczość danego bandu przez pryzmat tego jak go promują. A to nie o to chodzi.
Chciałbyś żeby ktoś wrzucił Ci od /cenzura/ bo macie na okładce clowna, którego ktoś się może bać? Granica jest cienka.
Ale dobrze, że masz swoje przekonania i nie ustepujesz, przynajmniej nie jesteś miękka faja. Inaczej odbieramy sprawe, tyle.

Kwestia Alana to spojrzenie subiektywne, ja niczego nie zauwazyłem. Co innego pochłonięcie Mute przez EMI. To był ten moment, nie odejście Alana.
Ultra nie miała nawet trasy koncertowej, otwarcie gadają w dokumentcie, że stracili kupe siana.

a jak już tutaj obaj poruszacie temat króla króli czyli Stevena Wilsona to powiadam, że obecnie chłopak ma szczęście.
Ostatnie płyty sprzedają się coraz lepiej, PT odniosło komercyjny sukces (za sprawą flirtu z metalem) ale nie dla tego, że nagle Stefan zachciał kasy. Przyfarcił i wstrzelił się w dobry moment kiedy dzieciaki potrzebowały trudniejszej muzyki.
I teraz wszędzie można kupić coś z PT a za opłata można dołączyć do Residents Of A Blank Planet i dostawac pierdółki, lepsze miejsca na koncertach itd. I co, tez ktoś tu powie, że Wilson się sprzedał? Mnie to wisi co on robi, robi co chce i wie co robi.
Jest konsekwntny. Ale to, że sprzedaje tony gadżetów, nie oznacza, że się sprzedał.
Roadrunner tez tu przydusza do ściany. A sukces to miła rzecz, nominacja do Grammy za mix FOABP, nie wzięła się z kosmosu. Ave, Panowie!

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sie 2009 21:45 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Posty: 6084
Lokalizacja: Gdynia
Jari pisze:
A co do kwestii finansowych bo widzę, że strasznie Was one podniecają w moim przypadku ale to taka polska przypadłość zaglądać komuś w kieszeń albo określac jego stosunek do pieniędzy...


Taka to polska, przykra, przypadłość. Mieszać ocenę artystyczną wraz z ideowo-społeczną. A ch.uj. Dla mnie mój ulubiony pisarz może po godzinach waflować wacka i bić swoją kobietę, ale nie zmieni to faktu, że jego sztukę będę cenił...

Plus, właśnie, jak sam zauważyłeś, żyjesz ideałami, więc błagam Cię, doskonale zdajesz sobie sprawę, że tam gdzie ideały tam brak faktycznej merytoryki.

I, żeby nie było. Nie popieram tego co robi DM, mam szczerze mówiąc głęboko w mojej pupci czy będą na koszulkach jakiś tam postaci 3D. A jeśli kondomy sygnowane ich nazwą, będą lepsze niż inne, to o matko, będę prosił w aptece: "Gumki pani magister, dzisiaj te z Gahanem..."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sie 2009 23:15 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4836
Ulubiony utwór: Surrender
Jari pisze:
A co do kwestii finansowych bo widzę, że strasznie Was one podniecają w moim przypadku ale to taka polska przypadłość zaglądać komuś w kieszeń albo określac jego stosunek do pieniędzy...
Kasą Jari to tu jednak głównie Ty się jarasz i wciąż ją wypominasz Gorowi i spółce.
Jari pisze:
I jak widzicie, nie przeszkadza mi to w tworzeniu, graniu koncertów (czasem nawet dla 10 osób - DM by pewnie nie zagrało bo by się nie opłacało), życiu, płaceniu rachunków, chodzeniu do sklepu, posiadaniu szczęśliwej rodziny z 2ką dzieci, pracy zmianowej w hotelu Polonia Palace i oglądaniu TV, jaraniu się polską ligą w wydaniu Wisły Kraków czy Śląska Wrocław oraz wielu innych jeszcze rzeczy...
Wcale nie uważam, że wiedziesz gorsze życie od np. Gora. Ale na pewno te odrzucone propozycje nie były warte milionów zielonych, bo wtedy byś się głębiej zastanowił, zanim powiedziałbyś nie. I jasne, że DM nie zagrało by dla 10 osób. To jednak nie ten sam poziom. Dla Ciebie muzyka jest zabawą, dodatkiem do życia codziennego, dla Gora to jest zawód, całe życie. Wybrałeś zupełnie inną drogę w życiu - raczej z konieczności. Bo to co jemu z racji brytyjskiego pochodzenia się udało, czyli odnieść gigantyczny sukces na skalę światową, dla polskiego nawet najzdolniejszego muzyka jest raczej nieosiągalne. Takie są realia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 sie 2009 23:39 
Masz rację, gdyby C+ działał np w GB albo USA to byłby dużo dalej z racji choćby zarobków, dostępu do sprzętu, otwartości publiki i mediów, różnych promotorów itp itd. Ale mnie nie o to chodzi.

To, że mówię o kasie w przypadku DM nie wynika z mojej zazdrości - wynika z tego, że kasa stała się dla nich nie przyjemnym dodatkiem za to co robią tylko tym do czego dążą robiąc cokolwiek, nawet już nie muzykę, ale cokolwiek... zawsze na końcu tego muszą widzieć takie światełeczko w tunelu jakim jest kasa. Szkoda tzw. [Shame] i Wrong w jednym.

A te miliony dolarów... widzisz kiedyś chłopcy z DM sami kupowali sobie graty za 100 funciaków i tworzyli fajną muzykę z klimatem, mieli przy tym pewnie kupę radochy z możliwości wspólnego grania, tworzenia i kreowania. Teraz mają wszystko co tylko producenci sprzętu wymyślą, największe stadiony, producentów, szereg doradców, promotorów itp itd. I co? I kupa, śpimy w hotelu na różnych pięterkach, spotykamy się raz na 2-3 lata aby coś wypierdzieć z siebie bo EMI czeka i szuamy targetów poprzez gierki i gadżety i liczymy te zera po przecinku, opłaca się zagrać czy nie, cancelujemy czy odwalamy kichę z krótszym setem... Nigdy nikomu nie zazdrościłem kasy, do wszystkiego dochodzę sam (często dokładam nawet do tej swojej działalności muzycznej) i jak napisałem wcześniej - może i bidak przy nich jestem, ale za to bidak honorowy...


Na górę
  
 
Post: 07 sie 2009 14:50 
Offline
Has & Holds
Has & Holds
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2005 11:52
Posty: 278
Lokalizacja: Kassel
Ulubiony utwór: In Your Memory
Jari. Jestem pewien ze DM do dzis ma przyjemnosc robienia muzyki i grania koncertow, bo inaczej nie byloby co najmnie paru ostatnich plyt jakie wydali. Nie mowiac juz o ich solowych projektach.... Mogli by sie juz dawno wylegiwac gdzies pod palmami i miec wszystko w torbie - sa zarobieni. I co, dlaczego mieli by teraz grac za darmo ? Nigdy tego nie robili ! A to swiatelko o ktorym mowisz jest niestety kazdemu potrzebne. Bo niby jaka motywacje mial by kazdy miec, jezeli nie kase? Jakby DM myslalo tak jak Ty to Dave chyba do teraz musialby naprawiac motory zeby wyrzywic rodzine. Ale pomysleli, mieli szczescie, i zbudowali imperium. A tacy zjadacze chleba jak my bedziemy do zasranej smierci tyrac i tylko o takim zyciu mazyc. DM tak jak i inni zapracowali sobie na to, a ze moga sobie jeszcze polepszyc, dlaczego nie ? Na ich miejscu nie zrobil bym nic innego, i napewno nie poczul bym sie mniej honorowo.

_________________
Spreading the news around the world...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 sie 2009 16:25 
Grać muzykę i zarabiac - honorowo! Sprzedać siebie i swoje ideały i zarabiać - troszkę mniej... ot prosta zasada.


Na górę
  
 
Post: 07 sie 2009 18:52 
Offline
Has & Holds
Has & Holds
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2005 11:52
Posty: 278
Lokalizacja: Kassel
Ulubiony utwór: In Your Memory
Honor, idealy...Niestety Jari, w dzisiejszym swiecie to juz pojecia ktore zmienily swoje pierwotne przeslanie. Dla tych wartosci to moze w Afganistanie fanatycy wysadzaja sie w powietrze, ale Showbusiness ma swoje wlasne zasady ktore dyktuje kasa. Nawet zacny, honorowy i pelen idealow Dalai-Lama ( przed ktorym chyle czolo) ktory niedlugo odwiedzi Frankfurt i bedzie goscil swoich sluchaczy na tym samym stadionie na ktorym zagralo w czerwcu DM, sprzedaje wejsciowki na swoj "show", wlasnie >> tu Co sie z tym wiaze... beda pewnie stoiska w ktorych: koszulki, kubki, flagi, papier toaletowy, patyczki do uszu i kto wie moze i condomy z jego wizerunkem? Jak Ty nazwales takie cos... aha - skur******two. No nie wiem czy w przypadku tak zacnej osobistosci byloby to tez trefnym okresleniem :|... raczej nie.

_________________
Spreading the news around the world...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 sie 2009 19:08 
Offline
Master
Master
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sty 2009 22:43
Posty: 1036
No dawno mnie nie było i się dzieje to uwielbiam. Niech się sprzedają płyty z literami dy ym. Zespół już nie jest wymieniany jako ten, który wyznaczał ścieżki i dobrze. Taki rynek, takie prawa, jak kiedyś pisałem bliżej było do Bjork dziś do Lady [Z]gagi. Niech sobie będą, Gahan ma zastępy black swarmów, które na każde pierdnięcie kupią dragi DM. Wilder wyszedł na tym najlepiej odszedł, ma klasę, nagrywa swoje i po swojemu i w dupie ma Depeche Mode. DM w światku elektronicznym się już nie liczy. Już chyba zapomnieliście o preclu i polskim akcencie :?:

Hien ja ci kuźwa dam król króli :lol: :lol:

_________________
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sie 2009 00:48 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4836
Ulubiony utwór: Surrender
Jari pisze:
kiedyś chłopcy z DM sami kupowali sobie graty za 100 funciaków i tworzyli fajną muzykę z klimatem, mieli przy tym pewnie kupę radochy z możliwości wspólnego grania, tworzenia i kreowania.
Początki są zazwyczaj takie. Wtedy oni nie mieli jeszcze nic prócz chęci i głowy pełnej pomysłów, nie mieli nawet pojęcia, że zrobią tak zawrotną karierę. Przez te wszystkie lata zestarzeli się, zmienili, przywykli do luksusów, stali się starymi wyjadaczami, którym oprócz muzyki chodzi również o pieniądze. Ale jednak bardzo dobrze Cię rozumiem Jari. Ja też z rozrzewnieniem wspominam stare czasy. Wtedy to były dopiero depeszowskie klimaty. Jeżeli chodzi o image zespołu ja też wolałem DM z lat 80-tych i początku 90-tych. 20 lat temu nazwa DM wywoływała o wiele większe emocje niż dziś. Ale mimo to ja się cieszę, że oni jeszcze grają. Może SOTU lekko zawodzi, ale już PTA i Exciter bardzo mnie jara. Więc było warto. A że lecą na kasę - trudno, taka jest natura ludzka. Na szczęście ja nie jestem na te tematy taki wrażliwy jak Ty. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sie 2009 02:32 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9516
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Nie wydaje mi się, że oni kiedykolwiek mieli jakieś wzniosłe ideały.
Po prostu nie mieli takich możliwości jak teraz. Dla mnie nadal grają świetną muzykę, Jari nie jest tutaj wyrocznią.

A z Wildera nie róbmy jakiejś zespołowej przyzwoitki.
Chłopak na każdej trasie i nowej płycie zespołu (w którym już nie gra) zarabia kupe siana. Myślicie, że klepie biede? W życiu...
Niech rusza dupe i kończy ta płytę Recoil, czas najwyższy posłuchać czegoś nowego.

@Prej - król królów nad królami :) To, że w niego nie wierzysz, nie znaczy, że go nie ma ;)

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sie 2009 07:08 
hola, hola... Rozumiem, że wyrocznią takową jest Hien? :( Come on... Ty mówisz, że fajne i OK. Ja mówię, że nie... Simply as it can only be... Nigdy nie mówiłem, że ktoś ma się kierować moją opinią w doborze słuchanej muzyki, nawet by mi to do głowy nie przyszło. Piszę sobie anty DM z 2 powodów: bo mi naprawdę nie leżą ich działania teatralno-muzyczno-komercyjne od początku tzw. Milenium, a po drugie bo przyjaciel to dla mnie sprawa istotna, a tu ucierpiał mój przyjaciel w starciu z wapnem z DM. Dla mnie to co teraz grają to naprawdę kupa z budyniem, ciągnie się i pachnie niezbyt ładnie. W porównaniu z przeszłością to jedna wielka ściema ubrana w zgrabne opakowania.

I faktycznie, dobrze napisane - najlepiej i najbardziej z jajami wyszedł na tym Alan. Ma szacun u ludzi za to kim jest, co zrobił i co robi, za postawę, prawdziwą estymę a nie wydmuchane do granic absurdu ślepe uwielbienie przez fanatoli. Dobrze, że ten Alan był i jest bo to żywy przykład na to, że można odejść w odpowiednim momencie ze sceny, pokazać się z innej strony, dalej rozwijać nawet jeśli oznacza to zamianę milionów na tysiące czy setki czy wręcz muzyczny niebyt. Jak widać można zrezygnować ze złotej kury i wcale nie oznacza to śmierci rzeczonej kury ani tego, który z niej rezygnuje. A kureczka - zdechnie sama, ze starości, na jakies zapomnianej grzędzie, o ile wcześniej jakies złe psy jej nie rozszarpią... he he :8 To tak a propos przenośni, metafor i innych takich dupereli.


Na górę
  
 
Post: 08 sie 2009 09:14 
Offline
Master
Master
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sty 2009 22:43
Posty: 1036
Co do Alana kopiuj, wklej dosłownie :D

Some news and images updates very soon...

Wilder jest świetnym producentem muzycznym i w zasadzie kontynuuje to co robił w dm, a jego dokonania w większym stopniu śmierdzą mi depeszowskim klimatem niż sam DyM.

_________________
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sie 2009 11:24 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4836
Ulubiony utwór: Surrender
Jari pisze:
Dobrze, że ten Alan był i jest bo to żywy przykład na to, że można odejść w odpowiednim momencie ze sceny
Ale on odszedł podobno z powodu złej atmosfery w zespole i kłótni, a nie przez to, że nie widział sensu dalszej działalności w DM. Sam gdzieś powiedział, że odszedł z ciężki sercem, bo musiał to zrobić w momencie, gdy wydali świetny SOFAD, który pokazał jak wielkie możliwości nadal drzemały w Depeche Mode. Może gdyby był inaczej traktowany przez kolegów, to grałby w DM do dziś. Ale mimo, że chyba nie zarabia tyle co Gore i spółka, na biedę narzekać nie może. Mógł sobie pozwolić na opuszczenie żyły złota, jaką był DM, bo i tak był zapewne wystarczająco bogaty, więc o kasę się martwić nie musiał.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sie 2009 11:41 
Offline
Master
Master
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 sty 2009 22:43
Posty: 1036
shodan pisze:
Ale on odszedł podobno z powodu złej atmosfery w zespole i kłótni, a nie przez to, że nie widział sensu dalszej działalności w DM.


Jedno przeczy drugiemu. Odszedł z powodu waśni, nieproporcjonalnej ilości pracy. W tamtym okresie odpowiedzialny był za produkcję sofka, stronę muzyczną trasy, produkcje devotionala, sofada live. Dalej nieproporcjonalna praca = mała kasa, rozwodził się z pierwszą żoną, koncertowanie noc co noc. Taki tryb życia chyba by nikt nie wytrzymał.

_________________
Nie znam żadnej płyty z dyskografii Recoil, ale jestem jego fanem od wielu lat.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 sie 2009 12:03 
Offline
Has & Holds
Has & Holds
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 wrz 2005 11:52
Posty: 278
Lokalizacja: Kassel
Ulubiony utwór: In Your Memory
To ze ktos sie rozwodzi to nie powod do tego aby mieszac w to prace i odwrotnie. Praca, rodzina to dwa rozne swiaty, a jezeli ktos sobie nie moze dac z tym rady to jego problem... Ale jezeli poszlo im o kase i oto kto ile musi tyrac, to rozumiem. Tez nie dal bym sie wydymac, jak innym tylko chlanie i dragi w bani. :dont:

_________________
Spreading the news around the world...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 99 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Slick