Devotees - Forum Depeche Mode
http://depechemodeforum.pl/

Którego Depesza najbardziej lubisz?
http://depechemodeforum.pl/viewtopic.php?f=24&t=665
Strona 9 z 9

Autor:  FREE STATE [ 17 lut 2011 21:04 ]
Tytuł:  Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

A mnie nic nie się pomyliło, tylko gdybym miał wypisać powody, dzięki którym Martin jest dla mnie autorytetem artystycznym, to nie starczyłoby strony... po prostu podałem te, za które szanuję go najbardziej... :)
MARTIN FOREVER! :)

Autor:  Czez [ 17 lut 2011 23:43 ]
Tytuł:  Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

Masz prawo, demokracja :)

Autor:  FREE STATE [ 13 mar 2011 16:23 ]
Tytuł:  Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

Ostatnio jednak doszedłem do wniosku, że Gahana szanuję najbardziej.

Gore moim zdaniem stracił nieco wyczucia (jeśli chodzi o płyty studyjne)...
Owszem, nadrabia to śpiewem, ale to nie wystarcza.

A Gahan - zupełnie inna bajka. Wystarczająco dobra, aby mnie do niego przekonać. :)

Autor:  Peter [ 17 lut 2013 16:38 ]
Tytuł:  Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

Głosuję na Vince'a. Jakoś lubiłem jego kompozycje, ale pozostałych też lubię.

Autor:  LeaveInSilence [ 18 lut 2013 17:22 ]
Tytuł:  Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

Zdecydowanie Dave. Imponuje mi jego charyzma. Ma wspaniały , bardzo oryginalny i jedyny w swoim rodzaju głos. Jest wzorem do naśladowania, pokazał że każdy może pokonać swoje słabości, wyszedł z nałogu. Ogólnie wywiera na mnie bardzo miłe wrażenie, wydaje się być sympatyczny i wesoły. Na drugim miejscu Martin. Podoba mi się w nim to, że ma własny styl. Jego głos jest bardzo charakterystyczny, lubię gdy śpiewa. Ale najbardziej podobają mi się teksty które pisze.

Autor:  Peter [ 18 lut 2013 19:46 ]
Tytuł:  Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

A ja bardzo lubię głos Vince'a choć oczywiście do Dave'a się nie umywa. Bardzo mi się podobał jego image jak nosił taką jasną grzywkę. ;)

Autor:  Dragon [ 12 kwie 2015 17:57 ]
Tytuł:  Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

Mój wybór padł na Alana, jego zasługi dla zespołu w latach 1983-1994 są niezaprzeczalne. Wielka praca w studio, pozytywny wizerunek i niezły kompozytor w Recoilu. DM z pewnością wiele straciło na odejściu Wildera, ale nie wyszła z tego powodu jakaś totalna tragedia muzyczna.

Strona 9 z 9 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/