Devotees - Forum Depeche Mode
http://depechemodeforum.pl/

101
http://depechemodeforum.pl/viewtopic.php?f=26&t=592
Strona 6 z 6

Autor:  slick [ 15 mar 2014 02:48 ]
Tytuł:  Re: 101

Alan prosił żeby się podzielić no to wrzucam linka: http://www.electricity-club.co.uk/depec ... -years-on/ :)

Autor:  Dragon [ 26 mar 2014 22:49 ]
Tytuł:  Re: 101

101 to przede wszystkim dobre aranżacje Nothing, Stripped i Pleasure, Little Treasure. Ten ostatni wykonany z pazurem, dobrze, że teraz nie grają go, bo nie brzmiałby najlepiej, znając ich sposób na granie koncertów. Reszta w miarę, w miarę, raz lepiej (Strangelove), raz gorzej (People Are People).

Autor:  Malkolit [ 27 mar 2014 08:56 ]
Tytuł:  Re: 101

Strangelove to straszna lipa, razem z szybkim tempem ten utwór stracił... nie wiem, jak to nazwać, ale chodzi mi o to, że stał się jakiś taki rozlazły. Zdecydowanie wolę wersję singlową jako jedynie słuszną, choć to zaledwie średni utwór.

Autor:  slick [ 27 mar 2014 10:23 ]
Tytuł:  Re: 101

Kirielejson... grzeszych!

Autor:  shodan [ 27 mar 2014 23:33 ]
Tytuł:  Re: 101

A ja właśnie singlowej wersji Strangelove nie lubię. Wersja z płyty jest dużo lepsza.

Autor:  Hien [ 28 mar 2014 01:06 ]
Tytuł:  Re: 101

Nie jest.

Autor:  Malkolit [ 28 mar 2014 19:43 ]
Tytuł:  Re: 101

Shodan, moim zdaniem wersja albumowa ma zbyt niewyraźny bit (to ważne w tym utworze) i kiepski wstęp (podczas gdy wersja singlowa wchodzi "z buta"). Nie tylko to mi zresztą przeszkadza, ale i samo tempo, i końcówka itd.

Autor:  shodan [ 28 mar 2014 22:55 ]
Tytuł:  Re: 101

Wejście z buta to ma świetne Miles Away. W Strangelove lubię właśnie bardzo początek taki, jak na płycie.
Wersja z płyty (nie wiem, czy jest odrobinę wolniejsza od singlowej, czy to tylko moje wrażenie) to jest wg mnie właściwy styl tamtejszego DM. Na singlu to już nie to. Ten singlowy bit, o którym piszesz wszystko psuje, cały nastrój utworu.
Nie wiem, czy wiecie o co mi chodzi. Ciężko mi to wyrazić. Gdy słyszę singlowe Strangelove, to mnie to raczej nie rusza. Gdy słyszę Strangelove z płyty, to od razu czuję czar tamtych czasów, magię DM z lat 80-tych.

Autor:  stripped [ 28 mar 2014 23:07 ]
Tytuł:  Re: 101

Dla mnie to "wejście z buta" jest minusem w wersji singlowej, jak to kiedyś pisałem to tak jak wejść do mieszkania i od razu znaleźć się w pokoju, ten przedpokój - rozwijający się wstęp na płycie dobrze mu zrobił moim zdaniem a rytm jest właśnie wyraźny, na singlu jest ciut chaotycznie moim zdaniem, choć singiel zawiera więcej linii klawiszowej którą bardzo lubię to w tym celu wolę nawet Maxi Mix bardziej od wersji singlowej. Zresztą ogólnie Maxi Mix lubię najbardziej chyba :)

Autor:  Hien [ 28 mar 2014 23:36 ]
Tytuł:  Re: 101

Mi się wersja z płyty kojarzy (tada) z Music for the masses, a to nie jest pozytywne skojarzenie. A singlowa brzmi bardzo ala lata 80te, może nie DM z tych lat, ale lata 80 w ogóle. To kiedyś była dla mnie kwintesencja brzmienia tamtej dekady, właśnie singlowe, taneczne Strangelove.

Autor:  shodan [ 29 mar 2014 00:00 ]
Tytuł:  Re: 101

No właśnie, taneczne. :(
A Strangelove na płycie fajnie się łączy z Sacret.

Autor:  Hien [ 29 mar 2014 00:04 ]
Tytuł:  Re: 101

A co Ty shodan taki nietaneczny? Malo to oni mają utworów z bitem? Przy I Feel Loved każda wersja Strnglv jest jak ballada.

Autor:  shodan [ 29 mar 2014 00:12 ]
Tytuł:  Re: 101

Wiesz, że ja jestem smutas.
I Feel Loved od początku jest takie, jakie jest i bardzo je lubię. W przypadku Strangelove jednak mam wybór między wersją singlową i albumową. I nie mam wątpliwości, co jest lepsze.

Autor:  Hien [ 29 mar 2014 00:26 ]
Tytuł:  Re: 101

Smutasy też tańczą. Z resztą to nawet nie o tanecznosc singlowej wersji chodzi. A tak na prawdę to ta singlowa jest oryginalna, a albumowa to remix. Było jeszcze Strangelove 88 i tamta (też singlowa) wersja była jeszcze inna.

Autor:  Malkolit [ 29 mar 2014 00:36 ]
Tytuł:  Re: 101

stripped pisze:
Dla mnie to "wejście z buta" jest minusem w wersji singlowej, jak to kiedyś pisałem to tak jak wejść do mieszkania i od razu znaleźć się w pokoju, ten przedpokój - rozwijający się wstęp na płycie dobrze mu zrobił moim zdaniem a rytm jest właśnie wyraźny, na singlu jest ciut chaotycznie moim zdaniem


Moim zdaniem bardziej chaotycznie to jest na płycie; singiel to prosty utwór z mocnym bitem, dobrą melodią i bez tego bałaganu w tle. Wolę to od tego zlepka różnych miksów na płycie. Szlagier z lat 80., trudno o weselszy kawałek z tamtych czasów (no, Route 66, ale to cover).

Autor:  Hien [ 29 mar 2014 01:03 ]
Tytuł:  Re: 101

Tu się zgodzę z Melczetem. Wersja płytowa to dorabianie na siłę głębi do prostego popowego numeru jakim jest "Strangelove".
Podobnie z płaskim jak siedzenie "A Question of Time" z płyty i remiksem z singla.

Autor:  stripped [ 29 mar 2014 12:19 ]
Tytuł:  Re: 101

Myślę że w obu przypadkach dobrze jest jak jest, do radia trafiły popowe komercyjne wersje które nie zdałyby egzaminu na albumie gdzie przerobiono je tak że wpasowały się w klimat płyty, dla mnie 2x więcej dobrej muzyki :)

Autor:  Dragon [ 29 mar 2014 14:19 ]
Tytuł:  Re: 101

Ale taki Fradżajl Tenszyn brzmi głupio z szybszym wejściem na singlu.

Autor:  slick [ 03 lut 2018 06:52 ]
Tytuł:  Re: 101

Tak odnośnie 90 sekundowych fragmentów każdego utworu z 101 :arrow: https://twitter.com/bratmix/status/959648988671586304

Mowa o tym: http://archives.depechemode.com/video/a ... adena.html

Tak więc wychodzi na to, że istnieje pełny materiał z bocznych ekranów, szkoda, że nie chcą tego dać w całości. Zrekompensowało by to braki oficjalnego wydawnictwa.

Strona 6 z 6 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/