Strona 1 z 2

Dema

: 18 sie 2015 13:22
autor: MackoTRR
Jakie demo najbardziej lubicie? Mi najbardziej przypadło do gustu demo Nothing's Impossible :roll:

Re: Dema

: 18 sie 2015 19:56
autor: shodan
Nie jestem pewien, czy wszystkie słyszałem, albo nie pamiętam.
Chyba czas sobie przypomnieć.

Re: Dema

: 19 sie 2015 02:30
autor: Dragon
Demo In Chains nieźle pokazało spory charakter i możliwości zmiany aranżacji tego kawałka - jak dla mnie jest "najlepszym" z tego grona.

Re: Dema

: 25 sie 2015 08:59
autor: Hien
Miotam się między Nothing's Impossible i Clean, ale dam NI bo podoba mi się znacznie bardziej niż wersja z płyty.
Clean w obu jest elo, ale w demie poraża wokal Martina (miał wtedy głos jak dzwon, teraz już mu się trochę posypał) i minimalistyczna aranżacja.

Re: Dema

: 25 sie 2015 10:21
autor: Malkolit
Podoba mi się demo Sweetest Perfection, znacznie oszczędniejsze od wersji albumowej. I moim zdaniem lepsze. Clean czy WIMS też git.

Re: Dema

: 09 kwie 2017 23:06
autor: shodan
Demo Nothing Impossible jest rzeczywiście świetne. Fantastyczny klimat.
Ten utwór podoba mi się zarówno w tej wersji jak i albumowej (koncertowej).
Poza tym najbardziej lubię się Jezebel, Little 15 i Sweetest Perfection.
Głos na NI.

Re: Dema

: 06 maja 2017 13:38
autor: Hien
Panowie (i Panie?), wrzuciłem do mnie

http://www.depechemodeforum.pl/viewtopi ... 10#p172210

paczkę ze wszystkimi demami Depeche Mode, jakie wypłynęły.
No prawie, to jest jakieś 90%. Brakuje wczesnych wersji Dressed in Black, World Full Of Nothing i I Sometimes Wish, ale fragmentów możecie posłuchać tutaj

https://www.depechemode-live.com/wiki/D ... .28Demo.29

w paczce, która wrzuciłem jest 49 różnych dem, część znacie, a część pewnie nie.
Są tez utwory, które nigdy nie zostały wydane na płytach. Najbardziej kontrowersyjne były tu dema Alana, które swego czasu były Alana, potem rozpowszechniło się info, że to nie jest DM, tylko Red Flag, ale ostatecznie wychodzi na to *wg strony DM Live wiki), że to jednak są dema Alana i on to potwierdził (kilku niestety u mnie brakuje).

Wrzuciłem je żebyśmy mogli na ich temat podyskutować, bo niektóre są bardzo ciekawe (zwłaszcza Barrel of A Gun, które zainspirowało mnie do tego żeby te dema wrzucić). Sciągajcie i wypowiadajcie się!

Re: Dema

: 06 maja 2017 18:19
autor: shodan
Jestem zaskoczony, że demo Barrela ma takie bogactwo dźwięków.
Powiedzcie mi, czy Gore nagrywa dema swoich kompozycji sam, czy w tym procesie mogą już brać udział inne osoby?

Re: Dema

: 06 maja 2017 18:33
autor: Hien
Jeżeli jest wokal Gore'a to na 90% jest to jego domowe demo. Nic nie stoi na przeszkodzie, perkusja to loopy, na gitarze gra, na klawiszach gra.
Facet jest niezmiernie utalentowany i nikt mu przy tym nie pomagał.
Numery z Gahanem na wokalu, to już wczesne wersje ze studia.

Re: Dema

: 06 maja 2017 20:21
autor: Dragon
Demo Barrela - w sumie szkoda, że ta instrumentalna partia w środku nie była wykorzystana na albumie. Ta "krótsza" wersja mogłaby być singlową.

Re: Dema

: 07 maja 2017 00:16
autor: shodan
Pytam, bo gdy słucham demówek, to staram się wyłapywać, ile owe dema już na tym etapie zawierają elementów, które potem słychać w gotowym utworze. Jestem ciekawy, na ile to co słyszę jest dziełem i pomysłem samego Gora, a ile potem dodał Wilder czy inni. I w niektórych utworach byłem naprawdę zaskoczony, jak niewiele ci inni mieli właściwie potem do dodania do tego, co nagrał sam Gore.
Doszedłem też do wniosku, że Come Back już na etapie dema był niezmiernie mizernym utworem. Nie mogę się nadziwić, że jest to ulubiony utwór Gahana z SOTU.

Re: Dema

: 07 maja 2017 00:30
autor: Dragon
To jeden z moich ulubionych utworów na SOTU właśnie do tego etapu. :D

Re: Dema

: 07 maja 2017 02:15
autor: Hien
Demo "Come Back" jest świetne! Im wcześniejsze, tym lepsze.

Temat, o którym piszesz Shodan, był już kiedyś przeze mnie poruszany na tym forum.
Wiele osób wmawiało sobie, że Gore przynosił szkice na akustyku, a wielki Alan dorabiał wszystkie melodie i kształtował pełny utwór.
A tak nie było. Martin wykańczał swoje dema dosyć mocno, jedynie przy Violatorze trochę się powstrzymywał (co słychać), natomiast Wilder dobierał do tego brzmienia, kombinował z instrumentarium. Tak jak kiedyś to ująłem, Gore stawiał choinkę, a Alan wieszał bombki. I to te choinki, w pełni wyrośnięte i ociosane, były najważniejsze. Zasługą Alana było zawsze to żeby wycelować z aranżacją i to mu się w większości przypadków udawało.

Re: Dema

: 07 maja 2017 03:43
autor: shodan
Otóż to.
A co do Come Back jeszcze - wg mnie ten utwór ma koszmarnie nudną i nijaką melodię. Szczególnie w refrenie. A skopana aranżacja na płycie jeszcze dobiła gwóźdź do trumny.
No ale jak się Wam podoba, to Wam przecież nie zabronię no nie? :mrgreen:

Re: Dema

: 07 maja 2017 10:56
autor: Hien
My Ci też Martyra nie zabroniony :D

A jak reszta dem, przesłuchales wszystko?

Re: Dema

: 07 maja 2017 12:00
autor: stripped
Pytanko do Hiena - to jakiś nowy przeciek czy dema uzbierane na przestrzeni lat skądinąd?

Re: Dema

: 07 maja 2017 12:47
autor: Hien
Nie ma tam nic nowego. Najnowsze jest chyba Radio News, wpłynęło parę lat temu.

Re: Dema

: 07 maja 2017 16:15
autor: shodan
Martyr przy Come Back to ósmy cud świata. A może i dziewiąty. :mrgreen:
Dema przesłuchałem raz ale to za mało, żeby o nich podyskutować. Muszę posłuchać jeszcze z raz czy dwa.
Oczywiście niektóre już znałem wcześniej co mi chyba kiedyś podesłałeś.

Re: Dema

: 07 maja 2017 20:32
autor: stripped
Martyr to papka bez duszy, skoczna chwytliwa ale papka, Come Back to dobry utwór, ciekawe tylko czy puerwszy przekonasz się Ty do niego czy ja do Fragile Tension ;)

Co do dem, rzuciłem uchem na YT, zaskoczony że tyle tego wyciekło i zaskoczenie numer 1 - oddech z pornosa jest w wersji demo I Want You Now. Ogólnie widzę ile Gore sam robił w domowym zaciszu, o wiele więcej niż myślałem a wpływ Alana pewnie najmocniej słychać na SOFAD.

Re: Dema

: 07 maja 2017 20:55
autor: Dragon
Poza Come Back i Nothing's Impossible podobają mi się demówki z okresu CTA - z takim demo Pipeline czy And Then jestem zdziwiony, że tych utworków Alan nie chciał przerabiać do wersji triphopowych.