Dzisiaj jest 20 lut 2018 21:33

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 262 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna

Najlepszy utwór na płycie SOFAD?
I Feel You 9%  9%  [ 9 ]
Walking In My Shoes 18%  18%  [ 17 ]
Condemnation 4%  4%  [ 4 ]
Mercy In You 3%  3%  [ 3 ]
Judas 2%  2%  [ 2 ]
In Your Room 32%  32%  [ 30 ]
Get Right With Me 2%  2%  [ 2 ]
Rush 13%  13%  [ 12 ]
One Caress 3%  3%  [ 3 ]
Higher Love 14%  14%  [ 13 ]
Liczba głosów : 95
Autor Wiadomość
Post: 24 sty 2016 22:36 
Offline
Master
Master
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Posty: 1938
Lokalizacja: Zielona wyspa
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
No tak, IYR jest dość przerysowane. Wolę jednak Mercy czy Rush. A i tak najbardziej lubię Exotika. Dla mnie Recoil jest zbyt ciężkie, a nie dość treściwe. Brak mi w nim czegoś, co zatrzymuje na dłużej. Czegoś w innym stylu niż te trupie aranżacje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 sty 2016 22:38 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 677
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy
shodan pisze:
1+2 to praktycznie wczesne melodyjki DM. A przecież nie po to włączam Recoil.


Chociaż też Bloodline to jeszcze nie to, ale już po odejściu z DM Recoil jest już raczej tym, czym powinno być i było. (a może i jest)

Nie wiem, czy w IYR może być przerysowany - ale już taki Zephyr robi z IYR kolejny mierny utwór z gitarą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 sty 2016 22:43 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4790
Ulubiony utwór: Surrender
Malkolit pisze:
No tak, IYR jest dość przerysowane. Wolę jednak Mercy czy Rush. A i tak najbardziej lubię Exotika. Dla mnie Recoil jest zbyt ciężkie, a nie dość treściwe. Brak mi w nim czegoś, co zatrzymuje na dłużej. Czegoś w innym stylu niż te trupie aranżacje.

No taką muzykę jak Recoil trzeba po prostu lubić. Kiedyś myślałem o tym projekcie podobnie jak Ty, ale jak się porządnie zagłębiłem w temacie, to wreszcie odnalazłem w nim właśnie to, czego - jak się okazało - trzeba mi było.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 sty 2016 22:50 
Offline
Master
Master
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Posty: 1938
Lokalizacja: Zielona wyspa
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Może być. Przy tych łomoczących bębnach przed trzecią zwrotką i gdy Gahan śpiewa "cause flames to arise" chce mi się śmiać. Zephyr jest dość smutny, ale bez tej przesady, bez tego śmiesznego patosu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 sty 2016 11:08 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9464
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Malkolit pisze:
In Your Room jest niebezpiecznie blisko kiczu i tandety.


Zgodzę się z tym. IYR na płycie rzeczywiście brzmi w potwornie oczywisty sposób.
Nie kręci mnie takie pseudo-gotyckie "electro". David Bowie powiedział kiedyś fajną rzecz, że
jeśli z jakiegoś elementu utworu coś wynika, to nie ma potrzeby podkreślania tego na siłę w innych bo
powiela się tylko schemat. W In Your Room tekst jest dosyć zgnębiony, a muzyka w tym kontekście, to jak usilne dorysowywanie nietoperzy do rysunku z Drakulą. Dlatego bardziej podoba mi się wersja Viga, bo pociągnął numer w innym kierunku, a przy okazji wydobył z niego potencjał przeboju (i to nie kiczowatego) co wcale nie jest takie łatwe, kiedy dostaje się taki materiał wyjściowy.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 sty 2016 13:49 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4790
Ulubiony utwór: Surrender
Wiedziałem, że w tym względzie mnie nie poprzesz. :/
Jednego nie rozumiem - jeżeli tekst jest przygnębiający, to dla równowagi część instrumentalna utworu ma być skoczna i wesoła?
Poza tym wyobrażasz sobie Drakulę bez nietoperzy? :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 sty 2016 14:44 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9464
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Nie no, nie mówię o takim ekstremum i nie mówię, że cały czas. Chociaż nie ukrywam, że zespoły grające wesołą muzykę do smutnych tekstów (np The Smiths, Dave Mathhews Band, itd) mają niesamowitą moc. Jeżeli smutny tekst nadal wydaje się smutny z wesoła muzyka w tle, to znaczy, że autorowi naprawdę się udało.
Ale w przypadku DM tylko IYR w zasadzie się czepiam, bo jest, jak to Melki napisał, przerysowane.
Z Black Celebration np nie mam problemu, że smutne teksty mają smutną oprawę. Ale Black Celebration na nic się nie sili. A IYR sie sili i to niezgrabnie.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 sty 2016 15:58 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4790
Ulubiony utwór: Surrender
Nie tylko IYR się czepiasz bratku. A Nothing's Impossible to co? :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 sty 2016 16:12 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9464
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
No tak, ale to w sumie z innego powodu. Chętnie posłuchałbym większej ilości dem.
Np z Clean mam dziwnie bo czasami uważam, że demo z wokalem Martina jest lepsze i że on lepiej zaśpiewał i muzyka mi się bardziej podoba.
Innym razem uważam, że Gahan pasuje lepiej i że ostatecznie muzyka jest lepsza. Takie roztereczki.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 sty 2016 21:00 
Offline
Master
Master
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
Posty: 1938
Lokalizacja: Zielona wyspa
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Chciałbym posłuchać dem z Black Celebration. Swoją drogą, DM mieli już utwór słodko - gorzki, taki, który scharakteryzował Hien. Blasphemous Rumours. Lepsze demo od wersji albumowej? Sweetest Perfection.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 mar 2017 13:32 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4790
Ulubiony utwór: Surrender
Tak sobie uświadomiłem właśnie, że 4 dni temu nasz nieodżałowany przyjaciel Freestate miał sporo roboty. Musiał przesłuchać SOFAD 24 razy.
Jeszcze parę lat i mu doby zabraknie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 mar 2017 13:40 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 677
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Z tego co czytałem - to taki fajny koleżka tutaj na forum był. ;(

Swoją drogą też już będzie z półtora roku, jak nie słuchałem SOFADa choćby w połowie. Już częściej sięgałem po bootlegi z Devo czy płytę w wersji live.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 mar 2017 13:59 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9464
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Nie słuchalem Sofad w całości od lat.

A co do Freesia, to czasem aż mi go brakuje.
Były kwiatki na tym forum, kiedyś Montana, potem NowyKieca/Astiz, a potem Freeś. Dawno już nie było następcy. Chociaż nie. Był Peter. Mało szkodliwy, ale równie irytujący.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 kwie 2017 01:15 
Offline
Master
Master

Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Posty: 1804
O kurde, ależ mi się włączył atak nostalgii jak se przypomniałem Freesia, ja piernicze, nie wierzę, że to już było z 6 lat temu xD
Ciekawe co tam u niego w Nowym Jorku, oby Racja go nie zaszczuł i tam :/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 kwie 2017 03:21 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9464
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Pewnie siedzi i ogląda F1.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 kwie 2017 21:57 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4790
Ulubiony utwór: Surrender
Tak sobie myślę, że szkoda, iż Death's Door nie dali na SOFAD. :roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 kwie 2017 22:36 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9464
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
A ja się cieszę, z kilku powodów.
Po pierwsze, nie szczególnie pasuje na SOFAD, zwłaszcza, że to do jakiegoś stopnia recykling z Violatora (gitary) i coś co powstało kompletnie poza sesjami do Songs. Po drugie, DM chyba nigdy nie wydawali na płycie utworów, które wcześniej zostały już gdzieś wydane (nie licząc singli).
Po trzecie, Death's Door to taki ukryty skarb. Wiele osób nie wie o jego istnieniu, równie niewiele depeszów ma na tyle otwarte uszy żeby zaakceptować studyjną wersję, która (jak słusznie zauważył Mudżyn) ocieka Badalementim z tych czasów.

Odrobinę offtopując (chociaż nie do końca) tego typu utworem był przez lata w dyskografii Radiohead kawałek "True Love Waits".
Wydali go w końcu na albumie po 25 latach i powiem szczerze, że nie było warto. Cała magia prysła. To samo by było w przypadku DD.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 kwie 2017 23:21 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 677
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Death's Door to taka ładna jazzująca perełka - chyba tylko pasowałaby do jakiejś składanki Rare Songs, bo tak samo pasuje do SOFAD, jak Only When I Lose Myself do Ultry.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 kwie 2017 22:27 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4790
Ulubiony utwór: Surrender
Death's Door to naprawdę piękny utwór.
Tak w ogóle to kupiłem wreszcie oryginalną płytę SOFAD (dotychczas bazowałem tylko na mp3). I o ile wcześniej SOFAD mi się podobał, to w jakości z CD z wieży na porządnych słuchawkach ta płyta wywołuje dopiero prawdziwy opad szczęki.
Pamiętam, że z Exciter było zresztą podobnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 kwie 2017 12:13 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
Posty: 805
Lokalizacja: Warszawa
Ulubiony utwór: Higher Love
W przypadku większości płyt DM format muzyki naprawdę robi dużą różnicę. Szczególnie w przypadku tak Wilderowsko przekombinowanej płyty, jaką jest SOFAD. Mp3 czy Spotify po prostu zjedzą dużo smaczków, które kryją się na dalszych planach.
Hien pisze:
Odrobinę offtopując (chociaż nie do końca) tego typu utworem był przez lata w dyskografii Radiohead kawałek "True Love Waits".
Wydali go w końcu na albumie po 25 latach i powiem szczerze, że nie było warto. Cała magia prysła. To samo by było w przypadku DD.

Biorąc pod uwagę wtórność większości materiału na nowym albumie RH (nad czym bardzo ubolewam), nie mogę się oprzeć wrażeniu, że chcieli na siłę dodać do tej płyty coś, co się obroni w uszach słuchaczów. Wydanie przez DM 'Death's Door' na jakimś albumie pewnie odebrałbym w podobny sposób. Pewnych zabiegów wydawniczych po prostu lepiej nie stosować, bo mogą tylko pogorszyć sytuację ;) Na szczęście DM to zespół przeżywający nadzwyczaj piękną starość i do takich tanich chwytów nie muszą się posuwać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 262 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Slick