Instrumenty.

FREE STATE

Re: Instrumenty.

Post 16 mar 2011 17:47

Ja się chciałem w Martina pobawić. :)
Z tego nie da się wyrosnąć.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6051
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 16 mar 2011 17:50

Ja już dawno na to nie zwracam specjalnie uwagi, ale w ilu utworach Martin korzysta z akustyka? Dream On... i coś jeszcze? Poważnie pytam, nie pamiętam.
FREE STATE

Post 16 mar 2011 18:05

To jaka będzie najlepsza? Akustyk, elektryk czy może jednak hybryda?
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6051
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 16 mar 2011 18:10

Ja ze swojej strony uważam, że elektryk. W akustyki można się potem bawić. Z drugiej strony pozostaje kwestia ile chcesz wydać, do elektryków wszelakich wiadomo co dochodzi - piecyk. Poza tym, zasada, że kupuje się porządny sprzęt wiecznie żywa... więc czy tak czy siak... wydasz troszkę kasy.
Jari

Post 17 mar 2011 01:14

Free@ Kup sobie electro-akustyka najlepiej aktywnego czyli z EQ. To nie jest jakiś mega wydatek. Przejrzyj oferty takich firm jak Washburn (bardzo polecam), Tekamine (bardzo, bardzo polecam), Ov(i)ation (polecam). Zapomnij o Fenderze, Ibanezie i firmie od wszystkiego czyli niczego - Yamaha. O ile Ibanez i Fender doskonale radzą sobie w segmencie gitar elektrycznych o tyle w akustykach słabo jest (ale to tylko moja opoinia). Jak masz jakieś techniczne pytania wal na priv śmiało.
FREE STATE

Post 17 mar 2011 18:22

Stokrotne dzięki, Jari! :)
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9036
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 17 mar 2011 18:27

A co Jari, szukasz nowego czlonka do zespolu? :D
Enjoy The Silence
FREE STATE

Post 17 mar 2011 18:28

A Cze(z)mu by nie? :D
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 4247
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?
Kontakt
Strona WWW

Post 06 kwie 2011 00:07

Dzisiaj znalazłem w domu harmonijkę ustną, jak tylko czas mi pozwoli zacznę się uczyć na niej grać.
Za wszelkie wypowiedzi z mojej strony, poza tymi którymi mógłbym kogoś urazić, najmocniej przepraszam.

Samozwańczy CEO forumowego fanklubu Sydney Sweeney oraz Depeszwizji.

DEPESZWIZJA 9 - EDYCJA IMIENIA TAMARY ŁEMPICKIEJ
STATUS: ZBIERAM GŁOSY
TERMIN - 5 KWIETNIA
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 21490
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 kwie 2011 00:15

Rajca pisze:Ja ze swojej strony uważam, że elektryk. W akustyki można się potem bawić. Z drugiej strony pozostaje kwestia ile chcesz wydać, do elektryków wszelakich wiadomo co dochodzi - piecyk. Poza tym, zasada, że kupuje się porządny sprzęt wiecznie żywa... więc czy tak czy siak... wydasz troszkę kasy.
Zawsze mozna się podłączyć pod wieże. Na początku dobrze symuluje normalny piec, podobnie efekty można podpiąć z kompa (chyba, że jest się gotowym na wydatek 400 zł). Ja ostatnio znalazłem w końcu akustyka, który w 100% spełniał moje zachcianki. Oczywiście kosztował coś koło 8 stów.
A jak tam Twoja baśka?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6051
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 06 kwie 2011 08:44

Ja po prostu nie jestem zwolennikiem ładowania kasy w porządne wiosło na samym początku. Ale wiadomo, są plusy i minusy tak jak w każdej kwestii.
A baśka po tym jak doczekała się profesjonalnej regulacji gryfu, wyekranowania i kilku innych zabiegów spadła, połamały się kołki i tak leży :P

Też mam harmonijkę, troszkę się uczyłem, ale tak wszystkich wkurzałem, że odpuściłem.
Ostatnio, miałem do czynienia z 3 egzotycznymi instrumentami, jedna piszczałka, jeden drewniany flet z cholera-wie-gdzie, oraz coś co jest totalnie dziwnym instrumentem strunowym, 3 struny, muszelki, pudło jak z jakiegoś orzecha kokosowego powleczone dziwną membraną...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 21490
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 kwie 2011 10:22

Tylko, że to jest też duży błąd, kupowanie szajsu do nauki.
To tylko utrudnia. Kiepska i tania gitara to kiepska i tania gitara.
Ale chodzi mi o gitary w cenie do 100 zł (akustyki) i do 300 (elektryki).
Z drugiej strony, kupowanie gitary, żeby grać partie Gore'a to jak kupowanie pełnego, wypasionego zestawu perkusyjnego do grania kawałków punkowych z lat 70.

A baśka jaka to jest? Nie mam często do czynienia z grubostrunowcami ale noszę się z zakupem (zaraz po zainwestowania w "szczelinkę").
A co do egzotyki to na wakacjach kupiłem trochę afrykańskiego gówna na straganie.
Mały bębenek o Chrisowym brzmieniu, kalimbę i "membrankę" (ale już pękła).
Nie mam już gdzie trzymać instrumentów w pokoju.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6051
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 06 kwie 2011 10:56

Poruszyłeś jeden z tematów, o których otwarcie nie lubię mówić. Ale fakt, że nie inwestuję w nowe klucze jest znamienny :P
Ale mam wielką nadzieję, że w wakacje (ale tylko w wakacje) uda mi się zabawić nieco z Schecterem Stiletto.

A co do "taniej" gitary, nie mam na myśli kupienie pudła na wystawie ze sklepu gdzie Jarek nie chodzi. Mam na myśli nie inwestowanie kasy w pudło za 2 kafle (no mimo wszystko, chociaż mnie nie stać, to 2k uważam za niewiele obiektywnie).
Poza tym, tak jak wspomniałeś, granie na wieśle dla grania Gora to jest wielkie nic.

A te instrumenty com z nimi się tykał, to oryginałki sprzed x lat będący spadkiem po dziadku marynarzu :D Zajebiste są
(dodam, jako off topic jeszcze 2 metrową plujkę ze strzałkami w kształcie smoka... boska!)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 21490
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 kwie 2011 12:17

Spoko, nie poruszajmy tego tematu :P

2 kafle niby mało ale za te pieniądze mozna mieć naprawdę dobrego elektryka.
To wszystko zależy. Obecnie coraz więcej osób odradza kupowanie np.: Gibsonów, bo cena (względem np.: Epi) jest nieproporcjonalnie wyższa względem jakości.
Trzeba tylko pójść i ograć żeby potem nie płakać, że ktos powiedział tak a jest tak.
Inna sprawa, że trzeba tez wtedy zainwestować z przetwory pudliszki (chociaż fabryczne bywają tez niezłe), klucze, struny, ustawienie. Ale i tak wychodzi o ponad kafla taniej :P A to za dużo jak na lepsze trzymanie stroju.
No, ale wiadomo. Do grania Gore'a można mieć nawet Squire'a w zestawie z pieckiem 10W. I to używanego. Na Allegro za 100 zł. Fuck yea :D

Ładnie, Rajca, ładnie. Pochwal się, nagraj, fotki zrób :P
Tego smoka też :D
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
FREE STATE

Post 06 kwie 2011 18:04

Nie kupiłem gitary (w końcu wziąłem Ovationa DJA34-AL) tylko po to, żeby grać Gore'a, ale też po to, że mieć swoje własne dobre wiosło i się nim bawić... :)

Teraz jeszcze tylko e-bow i dobry piecyk...
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9036
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 06 kwie 2011 23:38

Co Wy wiecie o wioslach :D Moja corka uczy sie grac na ukuleli :)
Enjoy The Silence
em.
Posty: 3683
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Post 08 kwie 2011 14:04

Hien pisze:Ładnie, Rajca, ładnie. Pochwal się, nagraj, fotki zrób :P
No, no, fotki :grins:
Czez pisze:Moja corka uczy sie grac na ukuleli :)
Nie odmienia się ;(
Ale brawa dla córki. Tylko ja wolałabym-jeśli już mowa o edukacji muzycznej dzieci-żeby moje od małego grały na większym instrumencie, a nie na pchełce :)
No,chyba że będą chciały, to proszę bardzo, nawet kotły.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6051
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 08 kwie 2011 15:22

Piszczałka wygląda zupełnie zwyczajnie, więc nawet nie ma co fotografować. A jak znajdzie się jakiś działający aparat to ofotografuję te cacka, chociaż to szarpane murzyńskie wiosło trzeba najpierw naprawić ;(

Co do odmiany i wspomnianych kotłów, ostatnio usłyszałem "kocioły" ;(
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 16511
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 kwie 2011 20:25

Czez pisze:Moja corka uczy sie grac na ukuleli :)
A moja na klawiszach. :)
FREE STATE

Post 08 kwie 2011 20:36

A mój brat na perkusji... :)