Dzisiaj jest 21 maja 2018 03:17

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Going Backwards
10 80%  80%  [ 4 ]
9 20%  20%  [ 1 ]
8 0%  0%  [ 0 ]
7 0%  0%  [ 0 ]
6 0%  0%  [ 0 ]
5 0%  0%  [ 0 ]
4 0%  0%  [ 0 ]
3 0%  0%  [ 0 ]
2 0%  0%  [ 0 ]
1 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 5
Autor Wiadomość
Post: 07 cze 2017 00:08 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4810
Ulubiony utwór: Surrender
No właśnie na moim singlu są tylko remiksy niestety. Też wolałbym oryginały. Szczególnie Surrender.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 cze 2017 23:47 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 678
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Pamiętam, że trochę tych różnych wydań OWILM było - na szczęście na Allegro swego czasu pojawiło się to oryginalne z pomarańczową okładką za jakieś 20 zł, świetna sprawa. A te remiksy to był chyba jeden z takich późniejszych śmietników na singlu - najróżniejsze dziwactwa. Później już przy Exciterze było już bardziej konkretnie, choć przy tym bardziej eksperymentalnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 cze 2017 13:47 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4810
Ulubiony utwór: Surrender
Te remiksy OWILM są nawet dobre. Ale wolałbym oryginalne wersje dwóch utworów należących niewątpliwie do najlepszych w dyskografii DM.
Tak sobie nieraz myślę jakby to było fajnie, gdyby wtedy w tych klimatach nagrali jeszcze parę numerów i wydali na płycie. :grins:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 cze 2017 17:57 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9483
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Kiedyś już o tym gadaliśmy. 98 rok był wyjątkowy dla DM. Tim Simenon czuł DM, wyciągnął z tej muzy, to co najlepsze i jeszcze jedna płyta z nim byłaby zajebista. To co wtedy nagrali było naturalnym rozwinięciem tego co zaczęli na Ultrze. Przy Exciterze to był już inny zespół i mimo, że materiał tez był wspaniały, to już nie było to samo. Ale to chyba od początku nie było możliwe. Tim po doświadczeniach z Ultra nie chciał już z nimi pracować, cud że dał się namówić na te dwa kilka numerów w 98. Mamy małą próbkę tego, co mogło być jedną z najlepszych płyt DM.
Z resztą o "Death's Door" można powiedzieć to samo. Ten kawałek jest taki inny, bo robili go kompletnie poza standardową działalnością zespołu i nie bali się niczego. Na SOFAD już nie byli tacy odważni (wbrew pozorom). Shake The Disease i It's Called A Heart, to też dobry przykład tego jak zespół potrafił zrobić coś kompletnie innego między albumami. Get The Balance Right i Now, This Is Fun też to potwierdzają.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 cze 2017 19:46 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4810
Ulubiony utwór: Surrender
Właśnie tamte brzmienia z lat 90-tych są mi najbliższe sercu.
Bardzo lubię Spirit, ale mimo wszystko to i tak nie to samo co wtedy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 cze 2017 22:58 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 678
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Już o epoce Ultra-OWILM-Exciter sporo pisaliśmy, ale to naprawdę był złoty okres w historii DM. A przecież równie dobrze po Ultrze mogliby skończyć, bo atmosfera w zespole wciąż nie należała do najlepszych. Mimo wszystko potem potrafili stworzyć najlepsze płyty, utwory, jakie napisali kiedykolwiek. Do tego dochodzą remiksy, które wtedy rzeczywiście wyciągały z tamtych nagrań wszystko, co można było sobie wymyślić.

Spirit to już zupełnie inna bajka napisana przez znacznie bardziej doświadczonych ludzi, w zupełnie innej atmosferze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 cze 2017 21:22 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9483
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Trochę offtopujemy, ale bardziej niż po Ultrze, to mogli skończyć po Exciterze. Zespół sypał się jak choinka po Trzech Króli: Gahan wydawał solówkę i w wywiadach dissował Martina, że blokował jego piosenki, a nawet padło słynne "nawet fani wiedzą, że Fletcher nie gra na koncertach", za co potem Fleczer się ogryzał podczas rozmowy w Polskim Radio gnojąc Gahana za te publiczne pranie brudów. Było srogo na linii Gahan - Gore/Fletcher i gdyby wtedy nie ochłonęli i się nie dogadali, to mielibyśmy wyjście z zespołu ala Alan Wilder, ale tym razem definitywnie kończące historię Depeche Mode. Niemniej, to wszystko było potrzebne i zespół się dzięki temu rozwinął, głównie mam tu na myśli udział Gahana w pisaniu kawałków.
Ostatnio czytałem fajny wywiad z Gahanem, w którym mówił, że ten zespół działa na dziwnych i bardzo skomplikowanych zasadach.
On wie, że nie będzie nigdy prawdziwym przyjacielem Gore'a, tak jak jest nim Fletcher, ale zna swoje miejsce i zaakceptował ten dziwny związek.
Trochę przykre, ale jeżeli potrafią w takim układzie normalnie ze sobą pracować, to my na tym tylko skorzystamy.

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 cze 2017 16:15 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 678
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy


Tutaj Going Backwards w Hajlajn Seszyn wersji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 cze 2017 23:58 
Offline
Personal Jesus
Personal Jesus
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Posty: 2738
Lokalizacja: Bełchatów
Ulubiony utwór: Stripped
Muszę przyznać że jestem rozczarowany. Ta wersja i ten klip to dla mnie jedna kicha, a pomyśleć że koncertowe klipy uważałem za słabiznę ale to jest nawet gorsze, wersja koncertowa byłaby spoko ale to coś... numer jest dość mozolny sam w sobie a oni go jeszcze kastrują wersją pitu pitu i promują takim klipem... Nie czaję tego, po świetnym WTR z fajnym klipem i świetnej płycie nagle teraz to i singiel w wersji cyfrowej z taką wersją jako bonusem. Liczyłem że może jednak ta studyjna wersja Heroes w końcu gdzieś się ukaże (tzn studio session), mało tego - takie studio session od czasów PTA były naprawdę niezłe w wielu przypadkach a tu kicha. I po ch...j to wideo 360? Żeby popatrzeć jak Fletch się buja za parapetem? Żenada, zły jestem bo jednak za to też doceniałem DM - wydawanie singli i klipów a teraz momentami za bardzo próbują się dostosować do współczesności zamiast robić po prostu swoje. Chociaż pewnie w większości to robota wytwórni odpowiedzialnej za promocję.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 cze 2017 00:09 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 678
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Nie wiem czy to nie zabrzmi dość śmiesznie, aleee

Depeche Mode gra muzykę coraz mniej komercyjną, ale chce ją sprzedawać nowocześniej, z wykorzystaniem nowinek, lepiej i szybciej. Coś mi się wydaje, że w takiej formie jedno wyklucza drugie. A taka wersja GB jest bardzo rozlazła i dość średnia - ok, wciąż kombinują, nawet przy okazji "studio session", ale czy to zawsze jest konieczne?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 cze 2017 12:16 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Posty: 9483
Lokalizacja: Łódź
Ulubiony utwór: twoja stara
Mnie się zajebiście podoba ta wersja. To jest właśnie taka stylówa, którą sobie w marzeniach wyobrażałem kiedy rok temu rozprawialiśmy o tym jak mogałby brzmieć nowa płyta. Kompletny, surowy minimal. Same propsy ode mnie za to, że dali to jeszcze jako oficjalny klip promujący utwór. Pokazali się od kompletnie innej strony. Klip też mi się podoba. Ta wersja siedzi mi chyba nawet bardziej niż oryginał z płyty. Niech dają tego więcej!

_________________
gwiazdy...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 cze 2017 13:37 
Offline
Devotee
Devotee
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lis 2007 15:18
Posty: 4810
Ulubiony utwór: Surrender
Bardzo dobra wersja i klip. Naprawdę kawał dobrej muzyki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 sie 2017 17:19 
Offline
Clean
Clean
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Posty: 678
Lokalizacja: Niederschlesien
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Przysłucham się remiksom, które wylądują na maxisinglu Going Backwards i mam z nimi ten sam problem, co przy WTR. Naprawdę są mało wyraziste, nie wyróżniają się niczym, a jak już, to tylko negatywnie. Choćby ten remiks Poison Heart by Soulsavers. Strasznie drętwa bluesowopodobna padaczka, już miałem podobne wrażenia przy Angels & Ghosts i koncertach z 2015 roku.



Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group
Slick