Construction Time Again / Some Great Reward Live - najlepsze wersje utworów

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10557
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Construction Time Again / Some Great Reward Live - najlepsze wersje utworów

Post 23 mar 2020 14:47

Zaczynamy ostatnią rundę naszej zabawy. Zaczęliśmy w listopadzie, a skończymy w kwietniu, więc całość zajmie nam prawie pół roku :D
Stripped zainicjował głosowaniami falę, która tchnęła w to forum najwięcej życia od chyba 2014 roku? Boję się trochę co będzie jak skończymy z Some Great Reward, więc myślę już teraz w jaki inny sposób moglibyśmy się tutaj dalej bawić.

Tymczasem

Construction Time Again

More Than a Party

Construction Time Again Tour 1983/1984


MtaP to był zawsze dobry kawałek na żywo, ale klawisze w tej wersji brzmią koszmarnie tanio.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1983 ... 644/13.m4a


Black Celebration Tour 1986

Dużo lepiej jeśli chodzi o klawisze, Gahan tez jakby bardziej pasuje z tym drapiącym głosem. Umiejscowienie utworu na końcu setu też daje efekt. Zaczyna się mrocznie, kończy się mrocznie.

https://www.youtube.com/watch?v=6PolutSDxqM


Moje typy:

2 BCT
1 CTAT

Wydaje się jakby kawałek miał odleżeć parę lat żeby zespół dojrzał i faktycznie, na BC Tour, w towarzystwie tamtych utworów brzmi po prostu fajniej.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5684
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 mar 2020 15:20

Hien pisze:
23 mar 2020 14:47
Boję się trochę co będzie jak skończymy z Some Great Reward, więc myślę już teraz w jaki inny sposób moglibyśmy się tutaj dalej bawić.
Myśl Hien myśl, liczymy na Twoją pomysłowość. :)
Swoją drogą parę miesięcy temu zaczęliśmy przerabiać trasy koncertowe, ale chyba utknęło na MFTM. I to chyba nawet przeze mnie. Może do tego wrócimy po prostu. Ja dzięki tym przesłuchom wersji live można powiedzieć dosyć dogłębnie poznałem koncertową stronę zespołu, bo wcześniej nie byłem znawcą w tym temacie, a pierwszych tras to już w ogóle nie znałem. A i te późniejsze to znam głównie z nagrań DVD, a przecież grali tego sporo więcej.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10557
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 mar 2020 16:01

Ja też się poduczyłem trochę szykując te zabawę, bo od dłuższego czasu nie siedzę już tak w bootlegach, zwłaszcza tych po SOTU. Aktualnie największym znawcą na forum jest Dragon.

Jeśli chodzi o przerabianie tras koncertowych, to większość z tego co chciałem tam zrealizować, udało się tutaj, ale w innej formie - omawiając pojedyncze utwory.
Turnusy można omawiać np. pod kątem spójności setu, spójności wersji (np. stare i nowe kawąłki na Devotionalu, które brzmiały jak z jednego okresu), różnorodności setlisty i całego repertuaru przeznaczonego na trasę, ilość reprezentantów poszczególnych albumów itd. Głosowania byłby takie same czyli np. top 5 utworów z danej trasy, a na końcu zrobilibyśmy głosowanie na najlepszą trasę, biorąc pod uwagę wszystkie wnioski, do których byśmy w międzyczasie doszli. Rzucajcie pomysły, zwłaszcza liczę na Dragona, bo on ogarnia temat najlepiej.

Poza tym nie mam na razie pomysłu na innego rodzaju głosowania, itd w związku z Depeche Mode, obawiam się, że wyczerpaliśmy temat nawet w tych miejscach gdzie już nikomu się nie chciało (np. okładki singli).

Inna sprawa, że od tygodnia, korzystając z aresztu domowego, grzebię sobie w wersjach 5.1 albumów DM. Zrobiłem już całe alternatywne Speak & Spell i planuję zrobić kompilację pozostałych utworów, które wyszły najciekawiej (czyli miały najwięcej ukrytych brzmień). Wrzucę to dla Was w mp3 i możemy wtedy podyskutować na ten temat.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5684
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 23 mar 2020 19:48

More Than a Party

2 BCT
1 CTAT

Dobry utwór.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2341
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 24 mar 2020 16:45

More Than A Party

2 BCT
1 CTAT

Obie wersje fajne, choć w tej z CTAT parę rzeczy przeszkadza, niekoniecznie klawisze najbardziej.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1101
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 24 mar 2020 18:01

Pomału zabawa z płytami dobiega końca, ale służę jakimiś pomysłami. Hien już wspominał o wielu całkiem ciekawych, dołożyłbym np. konkurs na to, który numer przy okazji każdego kolejnego cyrku koncertowego wypadał najlepiej. Jakaś konstruktywna dyskusja co jeszcze by pasowało? Co mogłoby śmiało wylecieć? Cały czas dla wybranych tras dobre byłyby kombinacje wybranych numerów, szczególnie, że są trasy, gdzie nie ma tego aż tyle, by mogło to sprawić większy problem. Materiału z bootlegów nie brakuje, a ja brakuje, to pomogę, szczególnie przy okazji GST, chociaż tu tych kombinacji było chyba najwięcej. Spójność setu... można też zastanowić się nad tym, jak zespół sobie ogólnie z nim radził. Od razu do głowy przychodzi mi farsa na TOTU, gdzie każdy segment z biegiem czasu coraz bardziej się rozsypywał.

Można też głosować nad solowymi projektami, choć to już byłoby po prostu krok dalej niż DM. Można głosować nad remiksami na singlach... ale to już studnia bez dna. :lol: Możliwości wciąż jest całkiem sporo.

More Than a Party
2 BCT
1 CT

...choć tak naprawdę powinniśmy zacząć od Love..., ale zespół szybko się z niego wycofał. IMO najlepszy singiel z CTA, a nawet nie pojawił się już na ostatnim koncercie przy okazji promocji People Are People. Podobnie jak Get The Balance Right, ale ten numer na szczęście dostał się do setu dwóch tras, więc jeszcze do niego uda się wrócić.

MTAP sprzyja towarzystwo i robótki studyjne. Na pierwszej trasie brzmi jak trochę nieokrzesany, jakby trochę przerastał ich możliwości na żywo. Na BCT od razu lepiej - bardzo ciekawy finisz koncertu no i brzmieniowo elegancko dopasowany do promowanej płyty. Wybór oczywisty.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10557
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 24 mar 2020 18:42

O Love In Itself jeszcze sobie podyskutujemy.

Tymczasem:

More Than A Party

8 BCT

4 CTAT


Pipeline

Construction Time Again 1983/1984


Wersja zbliżona do albumowej. Bardziej wyeksponowane wokale Martina po „refrenie”.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1983 ... 644/08.m4a


Music For The Masses 1987/88

Mocno zaskoczyli wyciągając to po tylu latach i to na tej trasie. Alan dorzucił do podkładu motorek ze Stripped, a Martin śpiewał grając jednocześnie na gitarze. W 88 r. zaczął grać trochę inaczej przez co Pipeline zabrzmiało jak kompletnie nowa piosenka.

1987

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1987 ... CD1/08.m4a

tu martin zaczął trochę eksperymentować z akordami

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1987 ... 128/08.mp3

tutaj zaś gra pod koniec wolniej, jakby używał zagrywek, które ćwiczył do wykonań I Want You Now

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1987 ... 648/08.m4a

1988

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1988 ... 644/08.m4a


Moje typy:

2 MFTMT
1 CTAT

W zależności od humoru lubię różne wersje. W ten z CTAT bardzo podobają mi się te zaśpiewy Martina. Ale ostatecznie wygrywa MFTMT za kreatywność z jaką potraktowano ten utwór i za piosenkowy charakter, który nadała gitara Martina (a o który nikt by ten numer nie posądzał).
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5684
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 26 mar 2020 21:46

2 MFTMT
1 CTAT

Rzeczywiście na MFTM brzmi to fajnie i inaczej, niż każdy znał.
I oczywiście nigdy wcześniej tego nie słyszałem. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1101
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 26 mar 2020 23:50

Pipeline
2 CT
1 MFTMT

Nie dam się chyba przekonać... ta nowsza wersja cały czas przypomina takie niepoukładane puzzle. Ani te sample dobrze razem nie brzmią, ani te akordy jakoś nie grają... gorzej wybija się wokal tylko przez tę gitarkę. To nie dla mnie. ;)
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2341
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 27 mar 2020 00:35

Pipeline:

2 MFTMTour
1 CTour

Bardzo udany eksperyment na trasie MFTM, ten motoryczny rytm Stripped, zupełnie inne brzmienie niż w oryginale przekonały mnie, że już za pomysł i wykonanie należy się pierwsze miejsce. Bardzo twórcze podejście do własnej twórczości.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10557
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 27 mar 2020 15:52

Pipeline

7 MFTMT

5 CTAT

Szkoda, że (póki co) nie ma żadnego oficjalnego nagrania Pipeline z MFTMT, może wtedy nawet Dragon by się przekonał :D

Teraz będzie trochę pracy, słuchania, oceniania, ale chyba wszyscy siedzimy w domach? Oprócz Melkiego? :/
No, ale zaczyna się weekend, tak więc:

Everything Counts

Construction Time Again 1983/1984


Ta wersja ma dłuuuugie intro, podczas którego zespół był skryty za kurtyną. Klawisze są tutaj jakieś takie rozwleczone, Gahana głos się chwieje. Panowie w chórkach zresztą nie są lepsi, pieją potwornie. Całość jest fajna, ale trochę mdła. To jeszcze nie jest to EC.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1983 ... 644/01.m4a


Some Great Reward 1984/1985


Niby nic nie zrobili, a kawałek brzmi zupełnie inaczej. Skrócono trochę intro, wymieniono sample i przede wszystkim wrzucono kawałek na koniec głównego setu dzięki czemu narodziło się chóralne śpiewanie. Mamy tu do czynienia z pierwszym „klasycznym” EC.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1984 ... 644/12.m4a


Black Celebration Tour 1986

Wersja podobna do poprzedniej, małe różnice w brzmieniu klawiszy. Gahan rozwrzeszczany jak na poprzedniej trasie, ale jednocześnie lepiej śpiewa. Energia w tym kawałku na tej trasie jest świetna.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1986 ... 644/05.m4a


Music For The Masses Tour 1987/1988


Lekko podbity podkład (chociaż może mi się wydawać) i kolejna zmiana w klawiszach (najlepsze brzmienia „klasycznej” wersji). Wszyscy znamy tę wersję na pamięć. To najklasyczniejsza „klasyczna” wersja.

https://www.youtube.com/watch?v=ms6U4oOx_sQ


World Violation Tour 1990


Po 4 trasach grania praktycznie tej samej wersji, DM postanowili skorzystać z fajnego remiksu, który zrobił im pod koniec lat 80 Tim Simenon. I tak powstała wersja live 1990 r. Odświeżono klawisze, ktoś tam uderzał w pady (na video to widać, ale nie chce mi się sprawdzać, z pamięci mogę powiedzieć, że chyba Martin).

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1990 ... 644/05.m4a


Devotional Tour 1993/1994

Połączenie poprzedniej wersji z wcześniejszymi plus nowe zmiany, które Alan poczynił aby dostosować brzmienie do nowszego materiału. Nowy bas, trip-hopowa perkusja i nowe klawisze, które zrobiły z EC kawałek niemal mroczny. Refren też nabrał zupełnie innego charakteru. Im wcześniejsze nagrania z trasy, tym lepsza kondycja Gahana.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1993 ... 644/14.m4a


Touring The Angel 2005/2006

EC zniknęło na dwie trasy. Na TTA, patent polegał na tym, że wersja z Devotionala była grana w formie wersji z lat 80 (dłuższe intro i weselszy, niemal weselny refren i końcówka) + żywa perkusja (jak ja już dawno nie pisałem o Eignerze). Refren dorobił się fikuśnego basu.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2005 ... 644/20.m4a


Global Spirit Tour 2017/2018

Kompletnie przerobili ten kawałek. Niby to powrót do wersji oryginalnej z lat 80 r., ale zrobiony na nowo. Fajne intro w stylu Kraftwerk. Nie wiem czemu Gahan robi tego Jacksona co jakiś czas. Martin też nie do końca wyrabia z graniem swojej zagrywki, ma za grube paluchy? Refren też jest odśpiewywany jakby na zwolnionych obrotach.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2018 ... 128/10.m4a


Moje typy:

8 Music For The Masses Tour
7 Some Great Reward
6 Black Celebration Tour
5 Devotional Tour
4 World Violation Tour
3 Touring The Angel
2 Construction Time Again Tour
1 Global Spirit Tour

Gdyby nie EC ze 101, to pewnie byśmy tutaj nie rozmawiali, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwy efekt motyla. I po latach muszę stwierdzić, że to nadal najlepsza, definitywna wersja Everything Counts. I moja ulubiona. SGRT i BCT też bardzo dobre. Devotional bardzo pomysłowy i po prostu bardzo dobry, podobnie WVT. TTA jest ok, ale te tanie klawisze w refrenie mnie nie przekonują. CTAT była przez jakiś czas moją ulubioną wersją, ale jednak ostatecznie ląduje bardzo nisko ze względu na niesamowitą ospałość. GST to naprawdę fajne EC, ale coś musiało wylądować na dole. Inna sprawa, że wokalnie te wykonania brzmią na strasznie wymuszone, ale i tak jest spoko. Wniosek jest taki, że ten kawałek zawsze dobrze brzmiał.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2341
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 28 mar 2020 11:46

Hien pisze:
27 mar 2020 15:52

Teraz będzie trochę pracy, słuchania, oceniania, ale chyba wszyscy siedzimy w domach? Oprócz Melkiego? :/
To znaczy ja mam pracę rotacyjną: innymi słowy, przychodzę co drugi dzień - czyli w piątek byłem, w poniedziałek nie idę, ale mam być pod telefonem (choć najpewniej i tak nikt nie zadzwoni). Ale jeden z wydziałów jest zamknięty, bo pracująca w nim pani miała kontakt w przychodni z nieodpowiedzialną lekarką, która - będąc chorą - przyjmowała pacjentów (to nawet było w ogólnopolskich wiadomościach).
W niektórych komórkach pracuje 1/2 - 1/3 obsady (opieka nad dziećmi, choroba itd.), co będzie dalej - zobaczymy.
Sam prawie nie wychodzę (tylko kurs: dom - praca - sklep - dom).

Rozumiem, że inni forumowicze na kwarantannie (Slicka nawet nie pytam, Czez też coś pisał i Hien)?
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1101
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 28 mar 2020 15:12

Kwarantanna i to wręcz totalna - pojedyncze spacery z psiakiem, zakupy i pracka zdalna to jest maksimum na ten moment. Wałbrzych Wałbrzychem, wielkiej paniki nie ma, raczej to po prostu wielka ostrożność.

Jak już napisałem, to mogę dopisać tutaj już od razu...
Everything Counts
8 Devotional Tour
7 World Violation Tour
6 Touring The Angel
5 Music For The Masses Tour
4 Construction Tour
3 Global Spirit Tour
2 Black Celebration Tour
1 Some Great Reward Tour

Tym razem słuchałem sobie od najnowszej wersji. Problem z GST jest takim dobrym podsumowaniem tego, czemu często klasyczne numery w wydaniu dojrzałego DM są średnio odbierane. To przede wszystkim kwestia rytmu. Sam Eigner nie jest w stanie pociągnąć całej elektronicznej maszyny, niestety. Wychodzi z tego straszne drewno, którego oczywiście się na żywo nie wyłapie do końca - ale przy odsłuchu w domu to już inna dyskusja. I ten biedny Martin w chórkach... bootleg z Anaheim, 22 maja 2018, tam słychać, że tak długa trasa to bardzo zdecydowanie za dużo. Daleko idący wniosek, ale w przyszłym roku to to na pewno nie będzie żadnej premierowej płyty.

Mimo wszystko najświeższa wersja wyżej niż niektóre ze starszych, bo wtedy młodsi panowie nie wyciągnęli jeszcze słusznych wniosków i tam ten rytm jest drewniany mimo, że leci z taśmy. Wersja wokół 101 nigdy mnie specjalnie nie kręciła, choć faktem jest, że na początku przygody fanowskiej wzbudza wiele sympatii. Ale potem odkrywa się ten numer dalej...

Na WVT trochę mi przeszkadza to, jak daleko posunięto się do tego, by EC zabrzmiał bardziej rozrywkowo i tanecznie... tyle, że wszystkie te marudy kończą się w momencie wybrzmiewania pierwszych taktów, bo wtedy nagle jakoś zatyka twarz. ;) Sprytny manewr z wykorzystaniem wersji Simenona, dzięki czemu brzmi klasycznie, ale też konkretnie różni się od oryginału.

Wersja z Devo to już jednak majstersztyk, oryginał praktycznie zachowany pod względem schematu kawałka, ale rytmicznie, klimatycznie... inna planeta. Na wersji z San Francisco 94 słychać wielokrotnie, jak tam chodzą sample użyte do I Want You Now. Gdybym nie wiedział jak wygląda sprawa z przygotowywaniem podkładów, to pomyślałbym, że któryś z panów tam pod ręką bawi się melotronem, te "symfoniczne" dźwięki w refrenie brzmią po prostu doskonale. Zostaje pewien nerw po odsłuchu. Jakby był tu zaklęty tamten klimat i czas w samym zespole.

Na TTA zostaje z tego sama rozrywka, bo nie ukrywajmy, że ta wersja to praktyczny lifting tej z Devo właśnie. Ale zgadzam się z Hienem, refren ma przefikuśny bas. Ze względu na korzenie tej wersji i wspomniany bas tak wysoko. No i wychodzi podstawowa przewaga nad wersją z GST - tutaj Eignera wspomagają elementy rytmiczne grane z półplaybacku.

No, solidna rozprawa tym razem. :lol:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10557
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 mar 2020 19:48

Mój największy problem z Devotionalem jest taki, że ta wersja jest po prostu za poważna (w 94 jeszcze poważniejsza niż w 93). Chyba nie do końca o to chodziło z tym kawałkiem, wydaje mi się to po prostu lekko wymuszone. Na TTA ten balans jest o wiele lepszy, ale tu znowu te klawisze w refrenie za bardzo zalatują kapelą weselną. Wystarczyłoby użyć innej barwy. Tak wiejsko to oni nie brzmieli nawet za najdawniejszych czasów. Z innej strony, wersja WVT ma trochę anemiczny bas. Na bootlegach z publiki potwornie ginie, to duży kontrast z mocnym, ciężkim basem oryginału. Z drugiej strony, w wersji studyjnej brzmi idealnie z lekkim ,tanecznym rytmem.

W każdym razie, jeżeli ktoś ma problem z tym mniej poważnym DM, to wiadomo, że zwróci się w kierunku Devotionala. Ja z własnej woli włączam sobie A Photograph Of You i What's Your Name, więc nie mam z tym problemu xD
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5684
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 mar 2020 20:23

Zanim zacznę odsłuchy to od razu podam zwycięzcę w ciemno - Devotional. To jeden z absolutnie najlepszych wykonań DM live w historii.
Cudo.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10557
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 mar 2020 21:06

No to mamy chyba zwycięzcę. Jak zwykle rozbije się o Melkiego ;)
Malkolit pisze:
28 mar 2020 11:46
Rozumiem, że inni forumowicze na kwarantannie (Slicka nawet nie pytam, Czez też coś pisał i Hien)?
Tak, home office. Staram się nie wychodzić, bo jestem w grupie ryzyka, ale też muszę i to codziennie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5684
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 mar 2020 22:27

8 Devotional Tour
7 Touring The Angel
6 World Violation Tour
5 Global Spirit Tour
4 Music For The Masses Tour
3 Black Celebration Tour
2 Some Great Reward Tour
1 Construction Tour

Tak jak pisałem wcześniej - Devo NOKAUTUJE konkurencję. Często pojedyncze dźwięki decydują o tym. TTA bardzo podobne, choć jednak gorsze. WVT fajny remix. Global ma fajne intro i w ogóle jest niezłe.
Reszta to po prostu zwyczajne EC.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2341
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 29 mar 2020 18:04

Everything Counts:

Generalnie World Violation i następne (prócz TTA) kasują konkurencję. Brzmią zdecydowanie lepiej. Gdyby częściej szli w takie klimaty, jak na Devo (w przypadku tego utworu) i WVT, to w ogóle byłoby super:

8 Devotional Tour
7 World Violation Tour
6 Music for the Masses Tour
5 Global Spirit Tour
4 Black Celebration Tour
3 Touring The Angel
2 Some Great Reward Tour
1 Construction Tour
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1101
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 29 mar 2020 18:07

Hien pisze:
28 mar 2020 19:48
Mój największy problem z Devotionalem jest taki, że ta wersja jest po prostu za poważna (w 94 jeszcze poważniejsza niż w 93). Chyba nie do końca o to chodziło z tym kawałkiem, wydaje mi się to po prostu lekko wymuszone. Na TTA ten balans jest o wiele lepszy, ale tu znowu te klawisze w refrenie za bardzo zalatują kapelą weselną. Wystarczyłoby użyć innej barwy. Tak wiejsko to oni nie brzmieli nawet za najdawniejszych czasów. Z innej strony, wersja WVT ma trochę anemiczny bas. Na bootlegach z publiki potwornie ginie, to duży kontrast z mocnym, ciężkim basem oryginału. Z drugiej strony, w wersji studyjnej brzmi idealnie z lekkim ,tanecznym rytmem.
Co prawda to prawda, ten klawisz z TTA... jakby im czas Dreaming of Me wrócił na chwilę do głowy. ;)

Czy na Devo faktycznie jest to wymuszone? Zespół nie reaguje jakoś specjalnie bardziej poważnie (chyba, że Fletcher, no ale...), już nie mówiąc o publice. Jedynie te smyki faktycznie mogą tak działać, szczególnie gdy się tak drobiazgowo zwraca uwagę na poszczególne numery tak jak my tutaj. Przy okazji koncertu jako całości to będzie tylko taka ciekawostka bez większego echa, a raczej była.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10557
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 mar 2020 19:58

Everything Counts

29 Devotional Tour

24 World Violation Tour
23 Music For The Masses Tour
19 Touring The Angel
15 Black Celebration Tour
14 Global Spirit Tour
12 Some Great Reward
8 Construction Time Again Tour


Two Minute Warning

Construction Time Again Tour 1983/1984


Klasycznie, wersja jak z płyty, ale klawisze budżetowe.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1983 ... 644/03.m4a


Some Great Reward Tour 1984/1985

Jeżeli są jakieś zmiany muzyczne, to mikroskopijne. Dla mnie różnica tkwi głównie w Gahanie, który ma strasznie zajechany głos na tej trasie.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1984 ... 644/03.m4a

Moje typy:

2 CTAT
1 SGRT

Muzycznie jest niemal identycznie, ale wokalnie znacznie na korzyść CTAT. Na SGRT Gahan się drze i w tym kawałku już totalnie fałszuje. Fun fact – jedyny utwór Alana w DM, który przetrwał więcej niż jedną trasę.