Black Celebration Live - najlepsze wersje utworów

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 sty 2020 08:48

Gahan już w latach 80 mówił, że chcieliby mieć na koncertach perkusistę, ale ich nie stać. O ile wtedy to chyba jednak nie miało sensu, to od Devotionala nie było innego wyjścia. Między wczesnymi latami 80, a trasą WVT istnieje spora wyrwa. Jeszcze jako Composition of Sound, zaczynali grając na żywo wszystko poza automatem perkusyjnym (Fletcher grał na gitarze basowej). Wczesne koncerty z Vincem również tak wyglądały. Potem coraz więcej rzeczy zaczęło schodzić na taśmę. Kiedy Alan dołączył do zespołu, to sporo materiału lądowało na taśmie, bo nie dało się tego odpalić z klawisza. Fletcher zaczął coraz mniej robić i nawet bas musiał zejść na podkład. Alan zawsze coś tam kombinował żeby z tym walczyć (np. pady), ale dopiero na Devotional Tour zaczęto faktycznie coś z tym robić. Mam dosyć luźną teorię, że gdyby Wilder nie odszedł w 95, to na kolejnej trasie przesiadłby się kompletnie na gary, a klawisz przejąłby sesyjny muzyk (możliwe, że nawet Gordeno).

W każdym razie, obecne Depeche Mode jest zdecydowanie bardziej "na żywo" niż kiedyś. Podkłady to już nie taśmy, a sekwensery, które można zmieniać w locie. Fletcher, z uwagi na bardziej elektroniczną naturę ostatnich płyt, gra bas na żywo w większość kawałków. To nie są może trudne partie, ale przynajmniej ten człowiek coś robi poza klaskaniem i robieniem "wrrrrr" na Behind The Wheel.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 10 sty 2020 18:19

Prawdziwe granie na żywo jak dla mnie zaczęło się w okolicach 1982 roku, kiedy to pierwszy raz opuścili Europę. Potem już tylko udoskonalanie. ;)

A od jakiegoś czasu trend jest odwrotny - gra się coraz więcej na żywo, tyle że czasami używane barwy czy sposób wykończenia aranżacji jest lekko mówiąc badziewny. (te klawisze do Justa na ostatniej trasie... to już prawie rodem z jakiegoś podrzędnego keyboarda)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 sty 2020 18:22

Wolę jakiekolwiek live niż jeb.anie dobrych brzmień z taśmy.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 10 sty 2020 18:59

No to już kwestia indywidualna... ale z drugiej strony przecież na TTA czy DMT ten Just (już go pomęczę teraz) tak beznadziejnie nie brzmiał, tam albo wgrane były prawie identyczne brzmienia albo Gordeno używał jakiegoś lepszego syntezatora np.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 sty 2020 20:24

Jeżeli uznajemy prawilnie brzmienie za brzmienie najbliższe wersji studyjnej, to chyba tylko wersja z Singles Tour ma rigcz. Potem już były zmiany. Zwłaszcza od TTA zaczęli zmianiać brzmienia razem z syntezatorami. Najpierw było BTW, na kolejnej trasie Stripped i chyba na tej samej lub DMT Enjoy. Ale muszę posłuchać tego JCGE bo przyznam, że mam w poważaniu ten kawałek w wersji live i najlepiej żeby go nie grali.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 10 sty 2020 20:29

Ja w ogóle mam ten kawałem w poważaniu. :D
Co to u diabła jest rigcz?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 sty 2020 20:45

Rozum i godność człowieka ;)