Music For The Masses Live - najlepsze wersje utworów

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Music For The Masses Live - najlepsze wersje utworów

Post 20 sty 2020 12:44

Music For The Masses ma 10 utworów, z czego 5 było granych na żywo na więcej niż jednej trasie (Never Let Me Down, Strangelove, Behind The Wheel, I Want You Now, The Things You Said), 3 były grane tylko na jednej trasie (Nothing, Sacred, Little 15), a 2 w ogóle (To Have and To Hold, Pimpf oraz Interlude #1 jeśli go liczyć). Z innych kawałków z tego okresu, 2 były grane na żywo (Pleasure Little Treasure, Route 66) po jednej trasie.

2 z 5 kawałków będą pokaźne i ten najbardziej pokaźny otwiera nam plebiscyt.

Never Let Me Down Again

Music For The Masses Tour 1987/1988


Można powiedzieć, że typowe NLMDA live. Długie intro, wpleciony Split Mix. Alan pod sam koniec zmienia zagrywkę na pianinie i to chyba jego największe odstępstwo od normy w tym utworze.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1988 ... CD2/04.m4a


World Violation Tour 1990

Depeche Mode trochę pogrzebali w tym kawałku. Intro zaczyna się arpu z Aggro Mixu, po czym wchodzi intro ze Split Mixu i bla bla bla, dalej leci wersja podobna do tej z poprzedniej trasy, z tym wyjątkiem, że w środkowej części opierają się na Aggro Miksie. Zwróćcie uwagę w tej części na pociętą gitarę z intra. Ten fragment wzięty jest z kawałka grupy Third Bass „Wordz of Wisdom, pt 2”, która to grupa zsamplowała NLMDA w pierwszej kolejności (https://www.youtube.com/watch?v=9lB1jiv83Q0). Fun fact: po elektronice i rocku, DM mają chyba najwięcej konotacji z hip-hopem.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1990 ... 644/07.m4a


Devotional Tour 1993/1994

Krótkie intro ala Split Mix i wchodzi najbardziej zwięzła, podstawowa wersja Never Let Me Down Again, jaka była grana na żywo. Drobne elementy podkładu zostały podrasowane przez Alana (np. fragmenty refrenu), a on sam zasiadł za perkusją co było błogosławieństwem, bo sztywny podkład z poprzednich tras był niesamowicie toporny. Co idzie za przesiadką Wildera, to przerzucenie jego partii na taśmę, tak więc pianino na końcu kawałka nie jest na żywo (Martin gra co innego, Fletcher/Bamonte gra te śmieszne sample jakby ktoś spuszczał powietrze z opony). Trivia: To była ostatnia trasa, podczas której Martin stał na tym kawałku przy klawiszu.

1993

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1993 ... 644/09.m4a

1994 (Martin trochę inaczej śpiewa końcówkę)

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1994 ... 648/11.m4a


Ultra Parties 1997

NLMDA był jedyny utworem sprzed Ultry, jaki był grany na tych mini koncertach. Martin jazgocze na gitarze (po raz pierwszy na żywo), Dave Clayton na klawiszach (gra trochę inaczej niż Alan i potem Peter), Christian na perkusji. Wróciło Aggro Mix w środku, kilka brzmień jest trochę innych. Fajne dźwięki w outrze.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1997 ... 644/07.m4a


Singles Tour 1998

Wersja zbliżona do tej granej w 1997 r., odrobinę dłuższa. Największą różnicę robi Peter grając bardziej w swoim stylu niż Alana czy Claytona, a podczas Aggro zapodaje solo na moogopodobnym klawiszu. Eigner wyciąga trochę perkusję na końcu.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1998 ... 644/04.m4a

Jako dodatek wersja z KROQ, która jest tracydyjna, ale zagrana z udziałem Billyego Corgana z The Smashing Pumpkins. Billy śpiewa pierwszą zwrotkę i refren razem z Gahanem oraz gra na gitarze przez cały kawałek.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1998 ... 644/12.m4a


Exciter Tour 2001

Rozwinięcie wersji z poprzedniej trasy. Peter rozkręca się w grze, którą fani nazywają nieraz „saloonową”. Aggro mix jest tu nieco bardziej podrasowany w podkładzie, Martin gra nawet wstawkę gitarową z tego remiksu i generalnie dzieje się więcej, Gordeno gra też minisolo na klawiszu. Christian też ma swój popisowy moment. Gahan miał zwyczaj w tej części drzeć się „we got to go!”. Martin różnie śpiewa końcówkę.

Poniżej dałem kilka wersji, ale warto zwrócić uwagę na wykonanie z rozdania nagród MTV, które burzy trochę moją teorię, że kiedy Gahan ma mniej do zaśpiewania, to śpiewa lepiej. To pojedyncze wykonanie NLMDA to chyba definitywna dolina wokalna Dave’a i co najgorsze, poszła w świat do dosyć dużym rozmachem, bo to MTV Awards. Śmieszą mnie też zbliżenia na Fletchera za każdym razem kiedy słychać bardziej skomplikowaną partię klawiszową. Fajne jest natomiast to, że prawie cały zespół skacze podczas Aggro Mixu. Już są za starzy na takie rzeczy.

Wersja podstawowa z trasy

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2001 ... 644/21.m4a

Nagranie z próby przed trasą (lepszy wokal Gahana, lepiej słychać jak Martin gra na gitarze glówny motyw)

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2001 ... 644/09.m4a

Wersja MTV

https://www.youtube.com/watch?v=gDg8UWwzisQ


Paper Monsters Tour 2003

Wersja rockowa, wersja na żywo, wersja szybka, ale zachowano oryginalne klawisze na końcu (grane trochę inaczej). Aggro Środek zastąpiony jest dosyć psychodeliczną wstawką.

https://media.dmlive.wiki/stream/dg2003 ... 648/11.m4a


Touring the Angel 2005/2006


Wersja bardzo podobna do poprzedniej, ale znowu trochę zmienili w części Aggro. Martin jazgocze na gitarze, Peter tworzy coś na klawiszach, Christian ma swoje 5 minut, używa też elektronicznej perkusji. Wydaje mi się, że ta wstawka jest tu trochę krótsza, ale nie chce mi się sprawdzać.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2006 ... 256/18.m4a

Tutaj wersja Coachelli gdzie posypały się klawisze na początku

https://dmlive.wiki/wiki/2006-04-29_Coa ... A/Source_1


Tour of the Universe 2009/2010


Intro ponownie jak w Split miksie (czy na Devotionalu), ale to taki pic na wodę, bo potem wchodzi wersja jak zawsze (czyli ostatni 10 lat). Aggro Mix trochę na bardziej zwolnionych obrotach, Peter gra sobie na pianinie, bez solówek na klawiszu. Martin gra na gitarze motyw ze Split Mixu.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2009 ... 128/16.mp3


Delta Machine Tour 2013/2014

Powrót do wersji bez dodatkowego intra. Aggro Mix jest już taką kakofonią, że trudno powiedzieć co oni tam właściwie robią poza napierdzielaniem. Na samym końcu, Martin próbuje zagrać solo.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2013 ... 256/15.m4a


Global Spirit Tour 2017/2018

Po raz kolejny zmiany zaszły jedynie w obrębie Aggro Mixu, ale to są bardzo drobne zmiany i głównie chodzi o brzmienie samego podkładu. Martin pod koniec znowu „soluje”.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2018 ... 128/13.m4a


Moje typy:

11 Devotional Tour
10 Paper Monsters Tour
9 Singles Tour
8 Exciter Tour
7 Global Spirit Tour
6 Tour of the Universe
5 Delta Machine Tour
4 World Violation Tour
3 Touring The Angel
2 Music For The Masses Tour
1 Ultra Parties

Na Devotional Tour zagrali to optymalnie, bez niepotrzebnych wstawek ala Aggro Mix, ale za to z żywą perkusją by Alan, która zrobiła porządną różnicę. Na drugim genialne solo Gahana (jak jakiś stary, soft grungowy kawałek) i Singles Tour głównie za wersję z Corganem (facet robi dobrą robotę na gitarze). Potem już liczą się drobiazgi, bo i w drobiazgach leżą różnice. Ultra Parties nisko, bo brzmieli wtedy jakby kompletnie nie chciało im się tego grać.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 20 sty 2020 14:05

No tutaj to się zejdzie. :D
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2853
Rejestracja: 24 cze 2011
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 21 sty 2020 18:09

NLMDA to pół biedy, gorzej będzie z Behindem, taka wersja ze 101 jest strasznie płaska. I nie tylko ona ;)
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 21 sty 2020 18:35

Zaczynamy krótką przygodę z MFTM... od najczęściej granego numeru.

NLMDA
11 Devotional Tour
10 Exciter Tour
9 World Violation Tour
8 Delta Machine Tour
7 Touring The Angel
6 Tour of the Universe
5 Singles Tour
4 Ultra Parties
3 Global Spirit Tour (minimalna różnica w porównaniu do DMT, ale drumsy Eignera są beznadziejne tutaj - pomału z tego numeru też zaczyna schodzić powietrze)
2 Music For The Masses Tour
1 Paper Monsters Tour

Po tylu wykonach trudno o konstruktywne wnioski. Na pewno kluczem jest spójność całości i ewentualnie najbardziej zgrabne dopasowanie środkowej części z Aggro do reszty. Na Exciterze jest moc, na WVT podoba mi się zabieg z intro i żywe samo Aggro, na DMT fantastyczny uporządkowany chaos, melodyjka elektroniczna, fortepianowe oszczędne pętle, Martin w tle... reszta już mniej spójna lub jakoś po prostu bez większego ładu, składu, emocji. Na MFTM jest totalne drewno, a PMT to eksperyment idący zdecydowanie za daleko...
Third Bass „Wordz of Wisdom, pt 2”
Echa tego niosły się zdecydowanie dłużej... ;)

youtube.com/watch?v=CgOoz48DDKs
Cudowna esencja pewnej ery zespołu - wygląda to fantastycznie. Gorzej z wokalami, może poza paniami, ale nie wokal stanowi tu główną atrakcję coś mi się wydaje...
Tutaj wersja Coachelli gdzie posypały się klawisze na początku

https://dmlive.wiki/wiki/2006-04-29_Coa ... A/Source_1
Wspaniały argument za tym, by Gordeno nie dogrywał za dużo tam, gdzie trzeba - niecelowa wpadka, a efekt lepszy od oryginału. Który to już raz... :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 sty 2020 19:28

Dragon pisze:
21 sty 2020 18:35
3 Global Spirit Tour (minimalna różnica w porównaniu do DMT, ale drumsy Eignera są beznadziejne tutaj - pomału z tego numeru też
Niestety to jest wina nagrania, bo Volt Festival ma Eignera brzmiącego jak gówno w każdym utworze. Tutaj jest znacznie lepiej.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2018 ... 224/04.m4a
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 21 sty 2020 19:42

Hien pisze:
21 sty 2020 19:28
Niestety to jest wina nagrania, bo Volt Festival ma Eignera brzmiącego jak gówno w każdym utworze. Tutaj jest znacznie lepiej.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2018 ... 224/04.m4a
Sprawdzałem sobie i na swoich bootach i tutaj... jakby sama jakość nagrania nie jest problemem - po prostu jakoś przytłumili te gary, słychać huk, ale jakby się nie roznosił. :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 sty 2020 20:03

Też to zauważyłem i nie do końca wiem z czego to wynika. Przecież oni muszą wiedzieć, że to brzmi chujowo.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 21 sty 2020 23:41

11 Devotional Tour
10 Singles Tour
9 Tour of the Universe
8 Ultra Parties
7 World Violation Tour
6 Exciter Tour
5 Music For The Masses Tour
4 Global Spirit Tour
3 Touring The Angel
2 Delta Machine Tour
1 Paper Monsters Tour

Ciężko było. Musiałem wszystko odsłuchać po co najmniej 3 razy, żeby wyczaić różnice. Po prostu za dużo tego. Gdy dotarłem do TOTU, to już nie pamiętałem co było na WVT i tym podobne rzeczy. Nawet sobie rozpisałem tabelę z wypisanymi kolumnami typu: intro, outro, wokal, środkowy mix, pianino itd. Wszystko oceniłem w skali 1-5, potem zsumowałem, a i tak w końcu czasami wyżej postawiłem na wersje niby gorzej ocenione za składowe, ale ogólnie robiące jakoś lepsze wrażenie.
Devotional jak zwykle bryluje prawie w każdym elemencie. Najlepsze jest to, że nie ma tam wplecione żadnego mixu. TST niewiele gorsze (zawsze lubiłem te moogowe dźwięki). TOTU po prostu robi świetne wrażenie - zdecydowanie najlepsze z tych ostatnich tras. Na TTA i Delta Machine Tour najgorzej to brzmi i nie pasuje mi parę rzeczy.
Paper Monsters Tour daleko za murzynami.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2853
Rejestracja: 24 cze 2011
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 22 sty 2020 05:45

Ja zagłosuję jak wrócę z roboty, to będzie pewnie 18-19 (u mnie w robocie w zasadzie można by to raz jeszcze odsłuchać, bo faktycznie, jak shodan pisze, tego jest tyle, że późniejsze wersje się mieszają ze sobą, ale lepiej się tym nie zajmować). W każdym razie, Devo i Paper Monsters będą wysoko.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 sty 2020 07:52

Tak naprawdę to różnice są tylko w tych 2 minutach w środku ;) Przynajmniej jeśli mówimy o ostatnich kilku trasach. Ew. początek na TOTU.

Ps. na tym nagraniu słychać ścieżki klawiszowe z wykonania NLMDA na TTA (Gordeno i Fletcher)

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2006 ... CD2/09.mp3
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 sty 2020 11:44

Różnice są też w brzmieniu niby tego samego. Wystarczy porównać choćby zagrywki w zwrotkach na TTA i TOTU. Dla mnie TTA przegrywa tu o kilka długości
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 sty 2020 12:42

TTA generalnie mocno tu przegrywa. To jest jedna z tych wersji, do których się w ogóle nie wraca.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2853
Rejestracja: 24 cze 2011
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 22 sty 2020 19:28

No, wersja z TTA nie niesie za sobą wiele ciekawego.

Never Let Me Down Again:

11 Devotional Tour - nie ma Aggro, nie ma przedłużania, jest konkret i jest najlepsze NLMDA; fajnie to wyszło
10 Paper Monsters Tour - moc, energia wykonania, ta dzika partia klawiszy w środku, świetnie to wyszło
9 Exciter Tour - bardzo przyzwoite wykonanie, faktycznie brzmi to nieco barowo, bardzo luzacko
8 Singles Tour - za KROQ
7 Delta Machine Tour
6 World Violation Tour - za intro
5 Global Spirit Tour
4 Music for the Masses Tour - płaskie, drewniane to
3 Tour of the Universe
2 Touring The Angel - jw.
1 Ultra Parties - za poziom zaangażowania zespołu; brzmi to, jakby mieli totalnie wywalone

No, trochę później, bo się bawiłem w jakieś oglądanie streama, ale jest.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 sty 2020 20:22

Jakiego streama?
Tak w ogóle Melki jeżeli MFTM jest płaskie i drewniane, to jakim cudem jest przed bardzo dobrze przecież brzmiącą wersją z TOTU?
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2853
Rejestracja: 24 cze 2011
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 22 sty 2020 20:49

Bo mi się szczerze mówiąc ani jedno, ani drugie za bardzo nie podoba, więc wygrał sentyment sprzed dłuższego czasu do MFTM. Tak na dobrą sprawę to cztery pierwsze na mojej liście wersje dla mnie są super, od Delty do TOTU powiedzmy decydują drobiazgi, natomiast TTA i UP raczej mi się nie podobają (ta pierwsza, bo nie jest zbyt ciekawa, ot, poprawnie odegrana, brakuje "tego czegoś", a ta druga jest "na odwal").
Szachowego streama, coś mnie po latach wzięło, żeby znów popatrzeć na szachownicę i znów potasować karty (dostałem bardzo ładną talię na gwiazdkę). Urobiłem się dziś przy przenoszeniu papierów i potrzebowałem odreagować przy czymś mało inwazyjnym. Tu jakaś partyjka se leci, tu komentarz, tu gra Depeche Mode i się kręci.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 sty 2020 21:44

Never

44 Devotional Tour

33 Singles Tour
33 Exciter Tour
26 World Violation Tour
24 Tour of the Universe
22 Delta Machine Tour
22 Paper Monsters Tour
19 Global Spirit Tour
15 Touring The Angel
14 Ultra Parties
13 Music For The Masses Tour

Dawno już żadna wersja czegoś z lat 80, nie była w top 5 hehe.

Największego giganta mamy za sobą, teraz największy maluch.

The Things You Said

Music For The Masses Tour 1987/1988


Niektóre brzmienia klawiszy są trochę inne i utwór ma zakończenie, zamiast fade’a.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm1988 ... CD1/09.m4a


Global Spirit Tour 2017/2018

Gdyby nie ostatnia trasa, to nie byłoby o czym pisać. Instrumentalnie trochę tu próbują bardziej nawiązać do wersji albumowej, a wokalnie w pewnym momencie Martin wymienia się na role z Gordeno. Martin stolcuje tutaj na całego i niestety męczy się.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2018 ... 128/08.m4a


Moje typy:

ni ma

muszę się zastanowić, bo na ten moment nie mam zielonego pojęcia. Tak wyrównanej walki jeszcze nie było.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2853
Rejestracja: 24 cze 2011
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 22 sty 2020 21:58

A ja się nie będę zastanawiał, tylko od razu zagłosuję:

2 Music for the Masses Tour - najlepsza wersja tej piosenki w dziejach; brzmienie klawiszy, jakby nieco cofnięty bit, wokal Martina
1 Global Spirit Tour - niestety, forma już nie ta, panie Gore, oj, nie
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 22 sty 2020 22:05

The Things You Said
2 MFTMT
1 GST

Jak dla mnie sprawa jest (niestety) prosta. Premierowa wersja ma bogatszy aranż, wokalistów w dobrej kondycji... Wersja Global Spirit jest mocna przez to, że po prostu tego numeru tyle lat nie grano. Szczątkowy aranż (jeśli na nagraniach daje się wyłapać moment zakończenia się sampli/podkładu... to nie jest dobrze), Martin cały w stolcówie, gdyby nie to, że po 30 lat odkurzono ten kawałek, to nie jestem pewien czy w takiej wersji robiłby większe wrażenie. Mimo tego elementy oryginalne dalej stanowią piękną ozdobę.

No i samo potraktowanie tego numeru... w Europie nawet na festiwalach byłby szał.

PS. Malkolit mnie uprzedził... ale ma 100% racji.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 sty 2020 22:14

Shodan obstawiam zagłosuje tak samo, ale żeby było uczciwie, to czekamy na niego i jedziemy Strangelove.

Ja wykorzystam szansę, że wersja ze 101 i tak wygra i wstrzymam się od głosu, bo dla mnie walka jest wyrównana. Martin jest fatalny w wersji GST, ale muzyka podoba mi się bardziej.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 22 sty 2020 22:35

The Things You Said
2 MFTMT
1 GST

Obie wersje są bardzo dobre. MFTM wygrywa właściwie tylko wokalem.