Exciter / Playing The Angel / Sounds Of The Universe - najlepsze wersje utworów

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Exciter / Playing The Angel / Sounds Of The Universe - najlepsze wersje utworów

Post 28 sty 2020 10:22

Kończymy powoli z Music For The Masses, więc startuję już z kolejnym tematem, który przeleci nam błyskawicznie, bo panuje tu bieda wynikająca z małej ilości tras i tendencji do olewania nowszych albumów przez Depeche Mode.

Trochę statystyki na początek:

Exciter - 13 utworów na płycie + 1 b-side - na żywo grane 8 utworów - na więcej niż jeden trasie DM lub solo 3 utwory.

Playing The Angel - 12 utworów na płycie + 3 b-side'y - na żywo grane 9 utworów - na więcej niż jednej trasie DM lub solo 3 utwory.

Sounds Of The Universe - 13 utworów na płycie + 5 bonusów - na żywo grane 11 utworów - na więcej niż jednej trasie DM lub solo 2 utwory.

Delta Machine - 13 utworów na płycie + 4 bonusy - na żywo, na jednej trasie, grane 10 utworów

Global Spirit Tour
- 12 utworów na płycie - na żywo, na jednej trasie, grane 5 utworów - 6 jeśli liczyć plotę o Scum na koncercie dla garstki osób - 7 jeśli liczyć grane na próbach Fail.

Ostatnie 2 albumy odpadają na dzień dobry. Zostaje nam łącznie 8 kawałków pierwszych trzech. Każdy ma po 2 wykonania, więc szykujcie się już na Speak & Spell.

Exciter

Dream On

Exciter Tour 2001


DM grali na trasie trochę przedłużoną, podrasowaną wersję na sterydach. W środku dodali cieższą elektroniczną wstawkę. Gahan jak to Gahan w 2001.

Ponadto doliczam intro koncertowe opart na Dream On, bo jako jedyne w historii DM, było grane na żywo (gitara, klawisze, perkusja).

Do tego jeszcze wykonanie hybrydowe z kręcenia klipu dla CD:UK. Muzyka z taśmy, ale wokal Gahana na żywo. I to jaki. Szok, że to Gahan na żywo z 2001 r.

Wersja podstawowa z trasy

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2001 ... 644/07.m4a

Intro

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2001 ... 644/02.m4a

Wersja z kręcenia klipu

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2001 ... 644/01.m4a


Paper Monster Tour 2003

Bardzo akustyczna wersja. Knox Chandler na akustyku, Vince Jones na organach, itd. Temat potraktowany inaczej, bardziej po kowbojsku.

https://www.youtube.com/watch?v=0FRiMbeCXuk


Moje typy:

2 Exciter Tour
1 Paper Monsters Tour

Dream on to jeden z moich ulubionych kawałków DM, ale wersje na żywo są słabe. Ta z Exciter Tour ma tę idiotyczną wstawkę w środku, która wszystko niszczy. O ile jest co niszczyć, bo wersja live może w 1% uchwyca senny, psychodeliczny klimat wersji studyjnej. „Intro” jest świetne i to ono zaważyło, że nie zagłosowałem na Paper Monsters Tour, które jest znacznie lepsze od wersji podstawowej. Łykam ten kowbojski klimat. No i wersja z kręcenia klipu ma z pewnością najlepszy live wokal Gahana. Niemniej, nigdy nie byłem w pełni zadowolony z tego, jak oni Dream On grali live.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 sty 2020 14:06

2 Exciter Tour
1 Paper Monsters Tour

To też jeden z moich ulubionych utworów DM. Wersja albumowa rządzi, ale to wykonanie z Exciter Tour też mi się podoba mimo tej wstawki w środku. Mogliby to jeszcze kiedyś zagrać.
A co do wokalu z wersji z kręcenia klipu to rzeczywiście jest dobry. Czyli Gahan udowadnia, że jak chce to potrafi.
Wersja z Paper Monsters też niezła.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 28 sty 2020 14:29

Dream On

Doceniam ten wariacyjny środek na trasie promującej Excitera, ale być może zaskoczę i powiem, że późniejsze wykony w ramach PMT miały więcej życia i wigoru. Nad czym jednak ubolewam, bo wolałbym tyle życia w elektronicznym aranżu bardziej, ale no cóż... na solowej trasie zyskał masę innych walorów.

2 Paper Monsters Tour
1 Exciter Tour

PS. Jak dla mnie od tego numeru lepszego singla nie wydali.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 sty 2020 14:30

Szok!
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 sty 2020 18:21

Dragon pisze:
28 sty 2020 14:29
Jak dla mnie od tego numeru lepszego singla nie wydali.
Chyba się z tym zgodzę. Było parę dobrych singli, ale nie aż tak dobrych jak Dream On.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 sty 2020 18:45

Freelove był dobrym singlem. Precious i A Pain również. I Heaven, ale tu się pewnie nikt ze mną nie zgodzi. W sumie Revolution też nie był złym singlem.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 sty 2020 20:08

No tak. Zapomniałem o Freelove. APTIUT, Wrong, Suffer well, WITR, Going backwards - to wszystko bardzo dobre single. Tak naprawdę tylko z Delty nie ma o czym nawet wspominać.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 28 sty 2020 20:49

Było wiele dobrych numerów wystawionych na single, ale ten Dream On... to taki moment graniczny po prostu dla mnie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 sty 2020 21:02

Na pewno jeśli chodzi o klipy.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2853
Rejestracja: 24 cze 2011
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 28 sty 2020 22:35

Drimonka: miałem dużą zagwozdkę, bo obie wersje są fajne:

2 Paper Monsters Tour - żywa, energiczna, akustyczna wersja; chyba tą energią wygrywa
1 Exciter Tour - jest moc, podoba mi się ta wstawka w środku, minimalnie słabsza od PMT

Było parę fajnych singli od tego czasu: Freelove i Precel (doskonale w Polsce znane dzięki radiu), Heaven, Revolution, nie jest chyba tak źle ;)
Klipów też: Suffer Well, Where's The Revolution...

Eee, cały dzień poza domem i znów mnie dyskusja ominęła.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 28 sty 2020 22:40

Widzisz ile straciłeś?
Mamy chyba remis.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 sty 2020 23:42

Kurde Melki, serio?
Ja się nosiłem z zagłosowaniem na PMT, ale stwierdziłem że i tak wszyscy zagłosują na Exciter Tour. I teraz mam.
A Ty Melki gdzieś tam przebąkiwałeś, że studyjnej wersji nie lubisz, ale tę z trasy tak, to obstawiałem, że na nią zagłosujesz? :D
I co teraz? W ostateczności będzie remis.

Boje się, że tak będzie z większa ilością kawałków, bo zaraz będzie para When The Body Speaks, para Freelove...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 sty 2020 23:51

Dobra, rozwiążemy ten problem później, póki co remis dla Dream On.

a teraz When The Body Speaks


Exciter Tour 2001


Pomyśleć, że kiedyś grali takie kawałki na żywo. Wersja, siłą rzeczy, odrobine bardziej hałaśliwa od oryginału, ale nie przekracza pewnej granicy, którą np. przekroczyło Dream On. Uroku dodaje na pewno zapraszanie Martina przez Gahana na brzeg sceny i teksty Gahana. Końcówka fajnie się rozwija, Christian robi różnicę. Gahan wyjątkowo nie dokonuje wokalnie totalnego zniszczenia. Nie jest to tak fenomenalne jak na płycie, ale też nie ma się czego za bardzo doczepić.

https://media.dmlive.wiki/stream/dm2001 ... 644/08.m4a


Delta Machine Tour 2013/2014

Niezwykłe jest to, że Martin zdecydował się to zagrać i niezwykłe jest to, jak doskonale mu to wyszło. Gore śpiewa i gra na gitarze, Gordeno gra na pianinie, a dodatkowe, klimatyczne klawisze dorzuca Christian Eigner. Swoją drogą, niezła siara dla Fletchera, że perkusista musi przychodzić na klawisz do tego numeru.

https://www.dropbox.com/s/49kbept3y7kwb ... .flac?dl=0


Moje typy:

i znowu nie wiem co wybrać. W zależności od chwili podoba mi się bardziej inna wersja.
Zazwyczaj ta, której akurat słucham. Ta z Gahanem jest czarująca, ale ta Martinowa urzeka minimalizmem i fajnym ambientem Christiana. Za cholerę nie zdecyduję teraz. Może znowu będzie krążył tu remis, więc zdecyduję później.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 29 sty 2020 00:04

W przypadku numerów z Excitera to mogą być podwójne zwycięstwa, a nie jakieś zwyczajne remisy!

WTBS

No mam podobny dylemat co Hien. W obydwu przypadkach ten numer znajduje się w doskonałym otoczeniu innych kawałków... przez swoją charakterystyczną kompozycję zawsze będzie wzbudzać większą uwagę i zarówno na Exc'ie jak i na DMT robi to w świetny sposób, choć delikatnie odmienny.

Ale zagłosować trzeba... sentyment do boota z drugiej nocki londyńskiej na DMT (w OWILM w duecie) robi jednak swoje - nigdy wcześniej i już nigdy później Mart nie zaskoczy lepszym zestawem. Różnicy między obiema wersjami specjalnie nie widzę i nie słyszę, dlatego emocje biorą górę. :lol:

2 Delta Machine Tour
1 Exciter Tour
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sty 2020 00:17

Ta wersja z drugiego Londynu to kwintesencja zajebistości martinowej aranżacji. Myślałem przez chwilę żeby dać z pierwszej nocy, bo tam ludzie mniej gadają, ale tamto wykonanie jest dużo słabsze i Martin fałszuje na końcu.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1709
Rejestracja: 18 lip 2013
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 29 sty 2020 00:45

Ogólnie myślę, że tamten koncert to było jedno z większych wydarzeń i zaskoczeń w całej historii koncertowej zespołu. To taki dla mnie pomnik postanalowego Depeche Mode - większość repertuaru dość świeża, niektóre starsze numery w innych wersjach (Zephyr, Goldfrapp, ten zwolniony wstęp do Personala) i kumulacja premier z promowanej płyty i to w secie samego Gahana. Nie pogniewałbym się, gdyby po latach wydało się jakiegoś bardziej oficjalne nagranie z tego koncertu. ;)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sty 2020 00:56

Ja te Londyny pamiętam głównie z tego, że wymienili 1/4 setlisty, co wzbudziło szum wśród fanów, bo oni tego nie robią. No i w sumie znowu tego nie robią.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 6603
Rejestracja: 04 lis 2007
Ulubiony utwór: Halo

Post 29 sty 2020 01:15

2 Exciter Tour
1 Delta Machine Tour

Cudowny numer z cudownej płyty. Obie wersje piękne, ale ta z Exciter jednak lepsza, taka pełniejsza. Gahan niezły, bo to w końcu ballada i ciężko tam drzeć japę.
Dragon pisze:
29 sty 2020 00:04
nigdy wcześniej i już nigdy później Mart nie zaskoczył lepszym zestawem.
I to jest świetny pomysł na nowy temat.
Może Hien Ty jako spec zmontował byś ankietę na temat: "Najlepszy zestaw Gora live".
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 11532
Rejestracja: 14 maja 2006
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 sty 2020 09:55

Ale te zestawy często się mieszały, tego jest potwornie dużo, a ostatnie lata to zdecydowanie bardziej Dragon ogarnia. Ja chyba nigdy nie zwracałem na to uwagi, raczej tylko pojedyncze utwory.

Tymczasem ja nadal nie umiem się zdecydować w kwestii When The Body Speaks. Rano w drodze do pracy byłem pewien, że zagłosuję na Deltę, ale teraz przesłuchałem po raz kolejny wersję z Gahanem i facet tam robi kapitalne rzecz z głosem w zwrotkach, tworząc niepowtarzalny klimat, podobnie Gore w refrenie gitarą.
Każda z tych wersji ma swoje mega walory. Poczekam aż się sytuacja rozwinie i zagłosuję tak żeby nie było remisu.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2853
Rejestracja: 24 cze 2011
Ulubiony utwór: Halo
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 29 sty 2020 20:33

Nie potrafiłem, Hien, jednoznacznie zdecydować, która wersja Drimonki bardziej mi się podoba, obie są równie mocne, bardzo lubię te wersje z PMT i ostatecznie ta nietypowość przeważyła. Z When The Body Speaks, jednym z najpiękniejszych utworów w dyskografii, mam podobny problem, Martin bowiem wyszedł obronną ręką z wykonania na Delta Machine Tour. Nie lada to wyzwanie, zdecydować, która wersja jest piękniejsza, tu jednak dam fory Gahanowi:

2 Exciter Tour - Gahan dał radę wokalnie, cudnie to brzmi
1 Delta Machine Tour - Gore jest jeszcze delikatniejszy, a mamy tu też keyboardy Petera Gordeno, ciekawa barwa, ubarwia ten utwór

Na razie dwa utwory z Excitera, cztery wersje, każdej można słuchać i słuchać. :)