Depeche Mode - pozytywy i negatywy

Wszystko co dotyczy zespołu Depeche Mode
Jari

Re: Depeche Mode - pozytywy i negatywy

Post 28 lut 2013 13:24

Pozytywy:

- wpływ na muzyke lat 80-tych i 90-tych i sposoby realizacji, nagrywania albumów
- SOFAD i Violator
- Devotional Tour
- ogromna ilość przebojów i ważnych piosenek w najlepszym okresie 81-96
- dość inteligentne podejście do własnej kariery

Negatywy:

- odejście Alana
- trzymanie Fletchera
- twórczość w latach 98-do dziś (poza małymi wyjątkami generalnie równia pochyła)
- wtórność na trasach koncertowych
- zbyt duża skupienie się na gitarze przez Gore'a
- producenci w latach 98-do dziś(zły wybór)
- overlouding nagrań
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 01 mar 2013 22:58

Masz Jari naprawdę sporo racji, chociaż dla odmiany uważam, że akurat zatrudnienie Marka Bella przy produkcji Exciter było jednym z najtrafniejszych posunięć DM.
Ale wiadomo - dla mnie jest to płyta nr 1, więc inaczej sądzić nie mogę. :)
Jari pisze:- wtórność na trasach koncertowych
To jest najtrafniejszy wg mnie zarzut.
Jari

Post 01 mar 2013 23:20

To jest ten chwalebny wyjątek wśród producentów w ich wyborze. 'Exciter' nie jest zły jeszcze, ale też nie powala. Dla mnie to dziwna płyta. Do połowy nawet fajna, ciekawa, a od połowy nużaca i bardzo nieskładna.
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1141
Rejestracja: 17 cze 2005 01:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 01 mar 2013 23:49

pozytywy:

- nadal istnieją
- nadal chcą coś robić chociaż finansowo napewno nie muszą
- nie powielają płyt, każda jest odmienna, nie ma 5 wersji stylu violatora, 100 wersji sofad, 1000 wersji ultra
- niegdyś frontmen/ odtwarzacz Gahan od kilku lat usilnie chce się rozwijać, dać coś od siebie angażując się w rożne projekty, rozwijając się przy tym i wnosząc swoje zamysły i doświadczenia w ostatnie płyty zespołu co powinno być docenione zwłaszcza przy fakcie coraz bardziej wypalonego twórczo Martina. Jest to też miłym przerywnikiem miedzy płytami i poprostu niespodzianką
- są fani, jest nadzieja, to ukoronowanie ich istnienia, tu mam na myśli fakt istnienia ludzi którzy czekają na jakikolwiek ruch zespołu, nawet jeśli jest nieudany Ci ludzie w większości nadal tkwią w tym temacie
- determinacja... to niewątpliwie niedoceniony fakt w historii zespołu. Ostatnia trasa, choroba odwoływanie koncertów... później te koncerty zostały "oddane" z nawiązka (np. za 1 Wawe - 2 razy Łódź)

to tak krótko odnośnie ostatniej dekady

minusy...

- niewątpliwie koncertowe powielanie track list i szablonowe wykony
- długie przerwy między albumami (po ok. 4 lata)
- coraz gorsze instrumentale ;)
- coraz droższe ceny biletów na koncert ;) za VIPa na Exiter Tour płaciłem 150 zł, teraz musiałbym płacić powyżej 800 zł? absurd, trochę dokładając można mieć all inclusive tydzień w jakimś Egipcie itp.
Ostatnio zmieniony 02 mar 2013 00:12 przez bARREL, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 02 mar 2013 00:02

Mnie też cieszy, że zespół, mimo wielu przeciwności losu nadal istnieje i nagrywa. I że wciąż ich muzyka mnie wyjątkowo pociąga.
Największe zastrzeżenia mam z kolei do koncertów - wciąż te same utwory, darcie japy i maniery Gahana.
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1141
Rejestracja: 17 cze 2005 01:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 02 mar 2013 00:07

akurat maniery Gahana mnie nie drażnią, ale ja jestem emocjonalnie gruboskórny :-P
jak włączyłem swojej pannie Heaven na video, to większość klipu chichrała z gestykulacji Dave'a
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 02 mar 2013 00:17

Te jego ruchy rękoma są zaiste wkurzające.
Przynajmniej jak dla mnie.
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1141
Rejestracja: 17 cze 2005 01:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 02 mar 2013 00:21

no ale na 101 tez są motywy wskazujące na.. księciunia ;))
z wiekiem z bioder i dupska przerzuciło się na górną część ciała.
No ale Dave to primadonna :)
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 02 mar 2013 00:35

Mnie kręcenie biodrami akurat nie drażni, ale dyrygowanie rękoma już tak.
Beznadziejny nawyk.
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1141
Rejestracja: 17 cze 2005 01:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 02 mar 2013 00:45

nie wygląda to zbyt ..męsko i zbyt...estetycznie :)
no ale możne już biodra rady nie dają a go np. "nosi"? ;)

Na Exciter Tour ten stył Gahanozy był dość - nowatorski jak na DM (chociaż wówczas jako miłośnikowi muzyki rockowej bardzo kojarzył się z Iggy Popem), ale później fakt, zaczęło się to pogłębiać i doszło do ...Heaven :) zapewne po trasie koncertowej ta maniera dalej się rozwinie :)
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 718
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 01 lis 2013 13:25

Denerwują mnie boczne wokale Martina w wielu utworach. Czasami mi się wydaje, że wiele z nich (tych nowszych) lepiej brzmiałoby bez Martina. Doskonałym przykładem jest Happens All the Time, gdzie Martina jest niewiele. Dzięki temu numer dużo zyskuje i jest najlepszy z Delty. Ale żeby nie było, są utwory, gdzie wokal Martina jest potrzebny. Najlepiej pasuje do tej sytuacji My Little Universe - jego wokal jest tu wybitnie dobry (a zdarzyło mi się przesłuchać MLU tylko z wokalem Gora).