Prawdziwy Depesz

Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2237
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt
Strona WWW

Post 01 wrz 2005 20:52

Cicho tam :D Na nastepny zlot tak sie odstawie :D
Awatar użytkownika
Bojdis
Posty: 400
Rejestracja: 23 mar 2005 17:30
Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
Lokalizacja: Skotschau / Hafnarfjordur

Post 16 wrz 2005 15:17

Poldek pisze:Sonata, darrin - :beer:
Reszcie życze powodzenia... :shock: w ogóle szkoda słów

PS. Jeden z najlepszych textow kogos tam wyżej "ja przeciez jestem depeszem bo wchodze na forum DM!". O ku...a ! Hahahaha, ludzie zastanowcie sie troszke przed napisaniem czegos.
Poldek cicho tam!
MODE
Posty: 11
Rejestracja: 08 maja 2005 20:19
Lokalizacja: Szczecin

Post 02 lis 2005 22:18

I znów zapach orginalnej okładki płyty... warto było czekać.
Johny Revelator
Posty: 15
Rejestracja: 05 lis 2005 13:53
Lokalizacja: Kozi Gród

Post 07 lis 2005 13:22

Ten poczatkowo ciekawy tamat przeksztalcil sie niemal w zenade, odpusccie sobie ludzie, liczy sie tylko wspaniala muzyka, reszta to szczegóły...
Awatar użytkownika
El
Posty: 110
Rejestracja: 09 lut 2006 21:35

Post 13 mar 2006 12:18

Podział, mimo, że nie jednoznaczny wygląda mniejwiecej tak :

- słuchasz DM, zbierasz muzę i "gadżety" zwiazane z DM, jesteś gotowy do mniejszych lub wiekszych poswięceń w imię DM, wyglądem, strojem nawiazujesz do, któregos z muzyków DM ( utarło się, ze do Dave'a, Marta - rzadziej, do Alana, Andy czasem się trafi ;) ...) - jesteś członkiem subkultury - DEPECHOWCEM

- lubisz DM i słuchasz muzyki - nie liczy sie dla Ciebie image - jesteś FANEM
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2638
Rejestracja: 23 sie 2005 15:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 13 mar 2006 16:09

ee.
ja nie rozumiem.

jak ktos nie ma fryzury martina to nie jest depeszem?
lol :lol:
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2237
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt
Strona WWW

Post 13 mar 2006 16:34

w takim wypadku ja tworze jednoosobową subkulturę ananasa :)
Awatar użytkownika
slick
Posty: 6156
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt
Strona WWW Twitter

Post 13 mar 2006 16:37

Bartini chciał powiedzieć, że ma na głowie coś pomiędzy niezafarbowanym na blond Martinem a tworem wykreowanym przez niezbyt wysokie umiejętności fryzjerki z naszego akademika. :mrgreen:

Olz, jak El powiedział, fryzura jest ważna, ale jak nie jesteś aż takim ortodoksem i np. za cholerę nie ma szans na fryz przypominający Dave'a czy Martina to nie znaczy chyba, że nie można być depeszem (spełniając oczywiście wszystkie inne warunki o których wspomniał El). ;) Grunt żebyś nie nosiła różowych spodni i uważała się za depeszówę. Już takie przypadki widziałem. :grins:
Hej, jeśli masz problemy z logowaniem na forum to spróbuj z przypomnieniem hasła. Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się ze mną. Postaram Ci się pomóc. :--
Awatar użytkownika
olz
Posty: 2638
Rejestracja: 23 sie 2005 15:59
Ulubiony utwór: in your room
Lokalizacja: fascination street.

Post 13 mar 2006 17:19

skreca mnie na widok koloru rozwego i pochodnych, chyba wiesz o tym :D
I want your touches to scar me so I'll know where you've been
Awatar użytkownika
El
Posty: 110
Rejestracja: 09 lut 2006 21:35

Post 15 mar 2006 09:49

olz pisze:ee.
ja nie rozumiem.

jak ktos nie ma fryzury martina to nie jest depeszem?
lol :lol:
Dlaczego akurat Martina ? jeszcze Dave pozostał, Alan, Andy... ;)

Z tego co widzę to jesteś kobietą, więc raczej masz "normalną" fryzurę... Chociaż w latach 91, 92, 93 znałem parę zaje*istych dziewczyn, które miały lotniska :) i parę z fryzurami "na Martina"

Nie chodzi o to, że każdy ma mieć lotnisko - sam Dave miał już parę fryzur, które można "skopiować" przy tworzeniu wizerunku. Po niektórych widać, że są Depechowcami nawet wtedy gdy mają włosy do ramion - niektórzy natomiast w kolorowych sportowych bluzach, szerokich spodniach i butach "szmaciakach" zdecydowanie nie pasuja do obrazu Depechowca... A co ciekawsze, przeważnie właśnie ci najgłosniej krzyczą, że nimi są a wyglad się nie liczy, tylko to, że kochają DM.
slick pisze:Olz, jak El powiedział, fryzura jest ważna, ale jak nie jesteś aż takim ortodoksem i np. za cholerę nie ma szans na fryz przypominający Dave'a czy Martina to nie znaczy chyba, że nie można być depeszem (spełniając oczywiście wszystkie inne warunki o których wspomniał El). ;)
To nie jest tak, że te rzeczy, które napisałem sa obligatoryjne i jak, któregoś waruku nie spełniasz to nie jesteś Depechowcem... Dla mnie wszelkie "przykazania prawdziwego depechowca" i tworzenie jakis "katechizmów" też jest idiotyzmem... Chodzi o to żeby niektórzy subtelną różnicę zauważyli. Bycie Depechowcem to przynależenie do subkultury młodzieżowej (bo za taką ten "ruch" został uznany) a to wg definicji wiąże się m.in. z okreslonym stylem ubierania i wyglądem....
slick pisze:Grunt żebyś nie nosiła różowych spodni i uważała się za depeszówę. Już takie przypadki widziałem. :grins:
W skrócie tak właśnie :beer:
Awatar użytkownika
AdriannaDM
Posty: 536
Rejestracja: 19 sty 2006 20:20
Lokalizacja: NY

Post 15 mar 2006 21:48

Bojdis pisze: Tacy z was depeszowcy? Po cholere jakieś 10 zasad.
Jedno pytanie: Ile macie oryginalnych płyt? Bo jestem pewny że część z was uważa się za depeszow a w komputerku same MP3! To jest dla mnie żenada. Prawdziwy depesz to kolekcjoner.

O i to mi sie podoba ...
Prawdziwy depesz to kolekcjoner ...
Taki, co nie przepusci niczego, co zwiazane z DM.
Taki, co nie mysli o nikim innym poza DM.
Taki, co sni, mowi i marzy o DM.
Taki, co w swoim codziennym zyciu na pierwszym miejscu stawia DM.
Czyli taki jak ja :)

Pozdrawiam
AdriannaDM
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 18:38

Post 16 mar 2006 09:52

Przypominam, że Dave to nie bóg.
Awatar użytkownika
kawoszka
Posty: 2937
Rejestracja: 07 maja 2005 09:32
Lokalizacja: Warszawa

Post 16 mar 2006 10:48

Dave jest Bogiem :) Widać po pupie :roll: :roll:
Awatar użytkownika
El
Posty: 110
Rejestracja: 09 lut 2006 21:35

Post 16 mar 2006 12:29

Jacek DM pisze:Przypominam, że Dave to nie bóg.
Dla wielu był takim kimś ... Hasło Dave Gahan is my god, Depeche Mode is my religion w dzisiejszych czasach ma już zdecydowanie mniej zwolenników...
MontanaDM

Post 19 mar 2006 14:57

Powiem wam tak: jestem fanem DM od urodzenia, wszystkie teksty (no prawie wszystkie) pasują do mojej osoby. Nie upodabniam się do Gahana ani pod względem ubioru ani wyglądu. Po prostu brak kasy na dobrego fryzjera, martensy i zajebistą skóre. Mam co prawda pare koszulek Depeche Mode ;) Jeśli będę miał kasę to postaram się zrobić wszystko aby upodobnić się jak najbardziej do naszego ukochanego, najlepszego wokalisty na świecie - Dave'a Gahana :)
Awatar użytkownika
El
Posty: 110
Rejestracja: 09 lut 2006 21:35

Post 20 mar 2006 10:18

Trochę dziwna wymówka - brak kasy... Dobry fryzjer ? tzn jaki ? W firmowym, snobistycznym salonie ? Zapewniam Cię, ze w Warszawie, która nie jest niestety tania porządna depechowską fryzurę już za 10 zł sobie mozna "zrobić" - wydatek co 1-1,5 miesiaca.J ak lubisz okres SOFAD możesz sobie włosy zapuscić i masz gratis ;)
Musisz mieć Martensy ( moim zdaniem przereklamowane- kumpel 3 pary kupił i latał reklamować każdą bo się cos spierdzielało...) za 300 zł ? Fajne buty z klimatem można kupic za o wiele mniej...
Skóra ? Na allegro ramoneske za 50 zł kupisz, w "ciuchach" płaszcz skorzany za 50-100 zł... Nie trzeba mieć fury kasy ( chyba, że musisz mieć wszystko "markowe"... ) zeby fajnie wygladać - trzeba tylko chcieć...
Awatar użytkownika
Bartini
Posty: 2237
Rejestracja: 18 gru 2004 19:15
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt
Strona WWW

Post 20 mar 2006 16:34

sklepy z odzieżą używaną również nie gryzą, jezeli ktos szuka bialych dzinsów to tylko tam (sad but true)
Awatar użytkownika
slick
Posty: 6156
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt
Strona WWW Twitter

Post 20 mar 2006 16:38

Dokładnie. Będąc w Warszawie nawet nie ma co liczyć na takie sklepy jak Ursus. Pamiętam jak swojego czasu przekopywałem się za białymi dżinsami, bezskutecznie. Wszystkie kolory dostępne poza białym (szare, kremowe, kawowe). :co: Marka nie ma znaczenia Bigstar, Wrangler, Viper czy jakiekolwiek inne - nie ma szans. Zostają szmateksy. :)
Hej, jeśli masz problemy z logowaniem na forum to spróbuj z przypomnieniem hasła. Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się ze mną. Postaram Ci się pomóc. :--
Awatar użytkownika
Jacek DM
Posty: 1336
Rejestracja: 22 kwie 2005 18:38

Post 20 mar 2006 16:42

Mnie bardzo podoba się obecny strój Dave'a. Tzn. coś w stylu luźnego garniturka. Jak jeszcze jest w paski, to jest na prawdę dobrze.
MontanaDM

Post 20 mar 2006 18:52

Mi się podoba garniak jaki Dave miał na teledysku I Feel You, hehe... koszulki na ramonczkach też są fajne.... :)