Od kiedy słuchasz Depeche Mode?

Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2020
Rejestracja: 20 paź 2006 14:50

Re: Od kiedy słuchasz Depeche Mode?

Post 25 sty 2014 19:45

Ja miałem kiedyś zamiar iść na depeszową imprezę w Krakowie ale nie wyszło. Od tamtej pory olałem sprawę całkowicie. Nie ciągnie mnie. Nie jestem true depeszem. ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10210
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2014 19:49

Tak jak Ci kiedyś pisałem, Bóg istnieje i zrobił co trzeba żebyś nie poszedł. Dziękuj Bogu :D
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5458
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 25 sty 2014 19:51

Hien pisze:nie wiem czy którykolwiek z forumowiczów chodzi na imprezy DM
Ba ja nigdy nie byłem na takiej imprezie.
Że nie miałem okazji to druga sprawa.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2020
Rejestracja: 20 paź 2006 14:50

Post 25 sty 2014 19:52

Chyba nie był bym w stanie wpasować się w ichniejszy dress code. ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10210
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2014 19:53

bARREL chodził na zloty w koszulach w kratę, itd bo jest fanatolem Springsteena. Ludzie się na niego patrzyli jak na ufo.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2020
Rejestracja: 20 paź 2006 14:50

Post 25 sty 2014 19:55

Nie dziwie się. Jak elegant ma się dobrze bawić w miejscu gdzie prawie same łajzy.
Awatar użytkownika
Blue Dress
Posty: 14
Rejestracja: 21 sty 2014 22:37
Ulubiony utwór: Insight

Post 25 sty 2014 20:06

tja, prawdziwy depesz... Przypomina mi się jak po wydaniu Violatora były licytacje, kto jest tym "prawdziwym", a kto tylko "zwykłym endżojem" ;)
etam, może to mnie plasuje niżej w hierarchii, ;) ale lubię tańczyć, a jak mogę do muzy DM to tym lepiej. Pseudo Gahany mi nie straszne, patrzeć nie muszę. Generalnie reset raz w miesiącu na DM party uważam za pozytywne przeżycie, ale to oczywiście tylko moje własne zdanie.
Dziś już nie ma takiego dress code'u jak kiedyś, bez przesady. Zabawnie by było gdyby panowie po 40-stce strzygli się na "kwadrata" i zapylali w butach z blachą.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2020
Rejestracja: 20 paź 2006 14:50

Post 25 sty 2014 20:13

Właśnie. Jak słuchać muzyki to we własnym domu albo przy piwie w klubie, wśród ludzi kulturalnych. Imprezy na których dochodzi do rękoczynów z założenia omijam bardzo szerokim łukiem. I ogólnie rzecz biorąc nie lubię "depeszy". Kiedyś miałem styczność z takimi na koncercie w Warszawie. Dzicz i swołocz. Tyle mam do powiedzenia na ich temat. Chociaż dodam jeszcze, że walą potem.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5458
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 25 sty 2014 20:18

dejmien pisze:Chociaż dodam jeszcze, że walą potem.
Jeżeli nawet w największe upały chodzą non stop na czarno, jak nasz pewien były "przyjaciel" z forum, to się nie dziwię. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Blue Dress
Posty: 14
Rejestracja: 21 sty 2014 22:37
Ulubiony utwór: Insight

Post 25 sty 2014 20:26

ludzie, no ale to, co opisujecie dotyczyć może każdej imprezy, niekoniecznie DM-bójki, rzyganie w kiblu, itd. Naprawdę widzieliście takie sceny tylko na imprezach DM?? Hmm....
Zresztą, może ja to inaczej odbieram, bo bójki to raczej nie moja bajka. Faceci pewnie mają inne spojrzenie. Ja chodzę na takie imprezy, żeby się wyskakać do ulubionej muzy i nie musieć znosić podjazdów jakiś głupkowatych "trabantów", którym się wydaje, że tylko na to czekam. Piszę tylko i wyłącznie ze swojego doświadczenia, najmniej niemiłych przygód miałam na imprezach DM.

A wali potem ten, kto się nie myje i nie używa dezodorantu. Fakt, na koncercie w Wawie waliło przetrawionym piwem i potem, aż się niedobrze robiło. Ale to nie dlatego, że to był koncert DM raczej.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2020
Rejestracja: 20 paź 2006 14:50

Post 25 sty 2014 20:49

Ekstremizmy są złe. Nie ważne czy dotyczą religii, nacjonalizmu czy muzyki. Boję się ludzi, którzy do muzyki podchodzą w sposób obsesyjny, pozbawiony jakiegokolwiek dystansu. Tych, którzy nie szanują osób mających inny gust. A wśród depeszy dużo takiego betonu. Ale niech się bawią jak chcą. Ja im nie bronie. Tylko, że to nie moja bajka. The end.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2200
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 25 sty 2014 21:00

Na codzień obracam się wśród ludzi słuchających bardzo różnorodnej muzyki (klasyczna, jazz, stary rock, rock psychodeliczny, hip-hop, trance) i nie rozumiem ludzi tak sztywno przywiązanych do jednego gatunku (tutaj: elektroniki). Ale - co kto lubi. Byleby mi nie wmawiał, czego mam słuchać, a czego nie. Generalnie nie lubię imprez w klubach, wolę spotkać się w kameralnym gronie np. w pizzerii.

Shodan, na pewno widziałeś te tłum przy okazji koncertu w Warszawie? W emocjach człowiek o tym nie myśli, ale jak się zastanowić, to wychodzi na to, że to jacyś kompletni postrzeleńcy (nie wszyscy, oczywiście, ale pamiętam do dziś gościa, który zaczął gadać coś o Wilderze, zgroza). No nie moja bajka.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10210
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2014 21:09

W pizzeri to tak średnio jest kameralni Melki.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2020
Rejestracja: 20 paź 2006 14:50

Post 25 sty 2014 21:11

Właśnie ja jestem zaskoczony tą pizzerią. Kiedy czytałem Twoją wypowiedz to byłem pewien, że napiszesz coś o ognisku, gitarze a tu pizzeria. :o
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2200
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 25 sty 2014 21:18

Ognisko, gitara, bęben (sic!) będą latem... Spotkania w Da Grasso czy innej Piwniczce stały się już tradycją.
Aczkolwiek inne plany też są...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10210
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2014 21:23

Melczet, nie wiem czy Cię o to pytałem i aż boje się odpowiedzi, ale... jesteś/byłeś harcerzem?
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2200
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 25 sty 2014 21:28

Nigdy nie byłem, aczkolwiek jeden z moich najlepszych kumpli jest. A co?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10210
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2014 21:32

Współczuję kumplowi.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2200
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 25 sty 2014 21:33

Czemu? Fantastyczny człowiek, to ten, który przedstawia Leśnego człowieka.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10210
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2014 21:34

Ale harcerz.