Którego Depesza najbardziej lubisz?

Wszystko co dotyczy zespołu Depeche Mode
Odpowiedz

Którego Depesza najbardziej lubisz / podziwiasz...

Dave Gahan
59
45%
Alan Wilder
25
19%
Martin Gore
34
26%
Andrew Fletcher
10
8%
Vince Clarke
2
2%
 
Liczba głosów 130
Awatar użytkownika
Daria The Revelator
Posty: 3355
Rejestracja: 17 wrz 2006 23:29
Ulubiony utwór: world in my eyes.
Lokalizacja: Wrocław

Re: Którego Depesza najbardziej lubisz?

Post 16 wrz 2008 12:36

shodan pisze:
Bez Wildera jak widać można się obejść.
teraz obecnie może i można,panowie są starsi, doświadczeni i mają sztab profesjonalistów ale czy gdyby w 1982 nie wzięliby go do zespołu, to czy daliby sobie radę żeby osiągnąć taką sławę jaką mają dziś ? nagraliby tak dobrą muzykę sami ?
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 17 wrz 2008 06:59

Daria, nie wiem, jaki był dokładnie podział ról w DM w latach 80-tych. Na pewno Alan miał spory udział w sukcesach, ale przesadą jest twierdzić, że bez niego nie było by dobrej muzyki. Odszedł z DM - jego sprawa. Płyty bez niego wcale nie są gorsze. Jakoś nie czuję wielkiego sentymentu do Wildera, mimo, że słucham DM od prawie 20-tu lat. Dlatego czasem dziwię się ludziom, którzy słuchają DM powiedzmy od pół roku i twierdzą, że nie potrafią przeboleć jego odejścia. Ja czczę firmę DM, inni czczą z niezrozumiałych względów samego Alana Wildera.
Awatar użytkownika
MaNiUtEk3191482
Posty: 5
Rejestracja: 17 wrz 2008 20:55

Post 19 wrz 2008 14:01

Sheldon pisze:Alan Wilder -> to mój ulubiony członek zespołu
Zgadzam się z tym...on ma coś takiego w sobie :)
astiz

Post 11 kwie 2009 23:59

Martin Gore. 95% utworów,to jego dzieło,to on w 1978 roku kupił syntezator,a w 1979 roku przekonał Vince' Clarke'a do rezygnacji z gitar na rzecz syntezatorów (Clarke początkowo nie chciał o tym słyszeć!),to Gore podjął się liderowaniu DM,kiedy Claeke powiedział: "odchodzę",no i to Gore trzyma w ryzach DM do dziś.

Gdyby nie Mart nie byłoby tego forum;on zapobiegł rozpadowi zespołu w dwóch kluczowych momentach: w 1982 i 1996 roku.
Awatar użytkownika
crxlaguna
Posty: 26
Rejestracja: 08 kwie 2009 09:43
Ulubiony utwór: wiele wiele wiele
Lokalizacja: WROCŁAW

Post 13 kwie 2009 09:31

Alan,dla mnie i dla wielu innych zawsze będzie Depeszem,znakomity muzyk i dobry,mądry człowiek.
astiz

Post 13 kwie 2009 22:13

Zgoda.Ale nie byłoby Alana,gdyby nie Mart.
Awatar użytkownika
Mr.X
Posty: 235
Rejestracja: 21 paź 2008 12:21
Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
Lokalizacja: Trzebiatów - zach.pomorskie

Post 14 maja 2009 22:01

mojego imiennika Dave'a...
"Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia."
Awatar użytkownika
_precious_
Posty: 3526
Rejestracja: 27 wrz 2005 22:40
Ulubiony utwór: BARREL OF A GUN
Kontakt
Strona WWW

Post 14 maja 2009 23:14

Daria The Revelator pisze:
shodan pisze:
Bez Wildera jak widać można się obejść.
teraz obecnie może i można,panowie są starsi, doświadczeni i mają sztab profesjonalistów ale czy gdyby w 1982 nie wzięliby go do zespołu, to czy daliby sobie radę żeby osiągnąć taką sławę jaką mają dziś ? nagraliby tak dobrą muzykę sami ?
Tak gdybać można w każdym możliwym kierunku czy to w strone DG , MG , AF, VC czy AW kazdy z nich coś wniósł w dorobek zespołu w taki czy inny sposób .
Ostatnio zmieniony 14 maja 2009 23:27 przez _precious_, łącznie zmieniany 1 raz.
Jari

Post 14 maja 2009 23:21

newdress pisze:Zgoda. Ale nie byłoby Alana,gdyby nie Mart.
??? Znaczy się Martin to ojciec Alana. Nie pisał o tym Malins! :shock: A co do pytania: oczywiście tylko i wyłącznie głos oddany na Wilder'a.
Awatar użytkownika
_precious_
Posty: 3526
Rejestracja: 27 wrz 2005 22:40
Ulubiony utwór: BARREL OF A GUN
Kontakt
Strona WWW

Post 14 maja 2009 23:29

Nie nie jest ojcem , ale to do Marta należał ostatni głos co do obecości Alana w zespole i chwała mu za to .
Jari

Post 15 maja 2009 01:14

_precious_ pisze:Nie nie jest ojcem , ale to do Marta należał ostatni głos co do obecości Alana w zespole i chwała mu za to .
Tak jak i do niego należał głos co do jego nieobecności... Ważniejszy dla niego był balet niż muzyka! Nie zrobił nic jako szef a wręcz chyba pogarszał sytuację wciskając obu panów na tę samą listę płac w grupie. Tylko pogratulować. Bez Wildera ten zespół jest jaki jest i brzmi tak jak brzmi. Można sobie wytykać, że dość juz rozmów na ten temat itp itd ale faktem oczywistym jest, że wraz z odejściem Alana coś się dla DM skończyło i zaczęło coś co wcale nie jest takie znowu super - powolne acz konsekwentne schodzenie w dół. SOFAD to szczyt dla tego zespołu, wyżej już się nie wdrapią, a Devotional to był mistycyzm, tajemnica, artyzm w najwyższym wydaniu. Szkoda, że nie można więcej razy głosować... bo wszystkie głosy poszłyby na Wildera.
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 15 maja 2009 08:15

W temacie: najbardziej lubie Gahana, najbardziej podziwiam Wildera.
Tak na dobrą sprawę w każdym z nich siedzi dobry człowiek i mały skurczybyk, jak u każdego z nas.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 18:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam

Post 26 wrz 2010 23:56

Ja najbardziej lubię Gahana, ma w sobie to coś i ten charakterystyczny głos :) Martina cenię za to, że jest nieprzewidywalny, trudny do rozpracowania, że jest (albo kiedyś był) tak strasznie dziwny. Czasami jak sobie pomyśle o nim, o jego przeszłości, to się go trochę boję, z jednej strony taki grzeczny chłopiec, wrażliwy, delikatny, z drugiej... latanie nago po pijaku, te wszystkie skórzane "ubranka" i niektóre teksty kompletnie do niego nie pasują. Tak jakby ukrywał w sobie na siłę coś strasznego... Ot taki mały, chory portret psychologiczny :P
Awatar użytkownika
Gahanka
Posty: 19
Rejestracja: 23 wrz 2010 16:21
Ulubiony utwór: World in my eyes
Lokalizacja: Łódź

Post 28 wrz 2010 17:03

A ja uwielbiam MARTINA GORA za całokształt
ENJOY THE SILENCE
FREE STATE

Post 15 lut 2011 14:00

Lubię i szanuję każdego po trochu (oprócz Vince'a :))...
Dave'a za niewiarygodną charyzmę, Martina za grę na gitarze i tworzenie tekstów, Fletcha za "odwalanie czarnej roboty" i podskoki na koncertach, a Alana za geniusz muzyczny...

Ale oddałem głos na Dave'a. Bo uwielbiam, jak śpiewa... :D
Tuż za nim Wilder... chciałbym go zobaczyć jeszcze z DM (choćby na jednym albumie lub trasie)... :|
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 4134
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Londyn

Post 16 lut 2011 00:02

Cos Ci sie chyba pomylilo. Martina za gre na gitarze/ Jest setka powodow dla ktorych mozna kochac Marta, ale za gre na gitarze?
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 16 lut 2011 18:43

Mnie się na ten przykład bardzo podoba gra na gitarze Gora.
I wcale nie chcę innego gitarzysty. :P
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 4134
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Londyn

Post 16 lut 2011 23:25

A czy ja mowie o innym gitarzyscie? Gore komponuje, spiewa, daje swoisty klimat no i oczywiscie gra i takze na gitarze, a czasami nawet daje czadu. Ale to nie jest rasowy gitarzysta.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 17 lut 2011 18:17

A DM nie jest rasowym zespołem metalowym czy choćby rockowym. :P
Gore gra na tyle dobrze, na ile potrzeba.
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 4134
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Londyn

Post 17 lut 2011 18:48

O wlasnie, na ile potrzeba. To rozumie.
Enjoy The Silence
Odpowiedz