Gahan vs. Gore

Solowa twórczość obecnych oraz byłych członków Depeche Mode

Gahan vs. Gore.

Dave Gahan.
32
48%
Martin Gore.
34
52%
 
Liczba głosów 66
FREE STATE

Re: Gahan vs. Gore.

Post 06 mar 2011 15:12

No do... nie powiem czego. Wybór jest trudny.
Bez Gahana nie ma powera, siły wokalu i frontmana z prawdziwego zdarzenia.
Bez Gore'a nie ma świetnych tekstów, pięknych ballad i swoistego mózgu zespołu.

Ale ponieważ ostatnio Gahan zyskał w moich oczach dużo bardziej niż Gore - głos na Dave'a!
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4851
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 06 mar 2011 22:48

Bez któregokolwiek z nich nie ma DM.
Nie głosowałem więc, bo nie wiem naprawdę, kogo wskazać.
FREE STATE

Post 17 mar 2011 18:35

shodan pisze:Bez któregokolwiek z nich nie ma DM.
Otóż to.
Awatar użytkownika
marecki129
Posty: 674
Rejestracja: 29 sie 2011 07:30
Lokalizacja: Wrocław, Goch

Post 25 maja 2012 14:14

oczywistym wyborem powinien powinien być Gore, ale w związku z tym że ostatnio odp... popelinę, a Dejwid rośnie w oczach mój głos goes to him :twisted:
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 25 maja 2012 20:49

why oczywistym?
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1968
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 25 maja 2012 21:26

Dobre pytanie. Ja nie głosuję, bo wg mnie bez obu panów nie ma DM.
Awatar użytkownika
marecki129
Posty: 674
Rejestracja: 29 sie 2011 07:30
Lokalizacja: Wrocław, Goch

Post 26 maja 2012 13:09

dlaczego oczywistym?
Bo jakby nie patrzeć to MLG stworzył coś co z grubsza najbardziej rajcuje w DM, ale:
1. Jakkolwiek jest autorem większości materiału, w tym tego najważniejszego, najbardziej znanego, to jednak ostatnio ... no, sorry - popelina, miałkość i nijakość. No i bardzo ładnie ładnie widać, jak blado wyglądają bez charakterystycznego aranżu jaki dostarczał Alan. Natomiast Gahan (mimo, kliku wpadek) ostatnio jest lepszym autorem (m.in dzięki jego kompozycjom jakoś strawiłem PTA, choć i tam te analogi :co: ).
2. Głos Gore'a świetnie sprawdzający się w spokojniejszych utworach, wypada blado przy bardziej żywiołowych. Tu już bardziej odpowiada Dave (zwłaszcza, że ostatnio tak wyewaluował, że jego głos osiągnął poziom, który nazwijmy umownie "dojrzałością")
3. Jak dla mnie te zabawy z analogowymi syntkami Gore'a są delikatnie mówiąc denerwujące; to już bardziej wolę Gahana i bardziej "soczyste" instrumentarium, wykorzystywane w jego songach. Oczywiście ktoś zaraz zarzuci, że Gore się rozwija, eksperymentuje, ale jak dla mnie, te jego eksperymenty są na siłę, coś w deseń:
jakkolwiek świetnie chodzę na nogach to nie będę się tego trzymał, i wbrew wszystkim (oprócz paru sfanatyzowanych) będę chodził na rękach, choć i bez okularów widać, że ch...o to wychodzi :twisted: .
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 381
Rejestracja: 09 sty 2013 15:44
Ulubiony utwór: The Landscape Is Changing

Post 09 lut 2013 14:08

Głosuję na Martina Gore'a, ma ciekawszy repertuar solowy.