Głos Dave'a Gahana.

Solowa twórczość obecnych oraz byłych członków Depeche Mode
Odpowiedz

Najlepszy vocal Dave'a

Speak And Spell
0
Brak głosów
A Broken Frame
0
Brak głosów
Construction Time Again
0
Brak głosów
Some Great Reward
0
Brak głosów
Black Celebration
1
10%
Music For The Masses
0
Brak głosów
101
2
20%
Violator
0
Brak głosów
Songs Of Faith And Devotion
3
30%
Ultra
1
10%
Exciter
3
30%
Playing The Angel
0
Brak głosów
Sounds of the Universe
0
Brak głosów
 
Liczba głosów 10
cam101_little15

Post 10 gru 2006 17:37

101% na tak :) Ale reszta też jest niczego sobie. Poprostu DM GÓRĄ io tyle :)
Newborn

Post 20 cze 2007 22:53

Najlepszy vocal Dave'a uważam, że to będzie krążek Ultra. Całkiem ma inny głos od poprzednich albumów :)
Awatar użytkownika
agness
Posty: 337
Rejestracja: 08 lip 2007 15:07
Lokalizacja: Katowice

Post 08 lip 2007 15:25

wedlug mnie Gahan pokazal co potrafi w Condemnation i oczywiscie higher love. I wydaje mi sie ze atrybuty dave'a w sensie wokalnym nie podlegaja dyskusji. Wiele osob moze tylko marzyc o takim glosie i o takiej umiejetnosci wykorzystania go.
Awatar użytkownika
Nati
Posty: 814
Rejestracja: 21 cze 2006 20:32
Ulubiony utwór: Stripped

Post 22 lip 2007 18:12

Dla mnie album Exciter zdecydowanie. Przy tej płycie mogłam dopiero zobaczyć różnicę w nagraniu albumów poprzednich i Exciter'a. Głos Gahana wyrobił się niczym ciasto na kluchy...pogratulować. Chylę czoła w stronę Dave'a :fletch: :fletch: :fletch:
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 19 gru 2007 13:54

Niesamowity. Tylko tak mogę określić głos Gahana. I zawsze mi się jego wokal podobał. Kiedyś jego głos był taki bardzo bardzo dźwięczny i pasował idealnie do pierwszych płyt. Od czasów SOFAD Dave śpiewa bardziej zadziornie, powiedziałbym rockowo, bo nieco też inaczej DM zaczęło grać. I nie zgadzam się, że głos mu się zjechał. Dla mnie brzmi nawet lepiej niż kiedyś, dlatego głosowałem na PTA (głównie za: A Pain That I'm Used To, John The Revelator, The Sinner In Me). A jak słyszę gdy śpiewa Kingdom, to już w ogóle dostaję dreszczy.
wojtek_krakow
Posty: 476
Rejestracja: 19 kwie 2009 20:22
Ulubiony utwór: Rush
Lokalizacja: Kraków/Bielsko

Post 08 lip 2009 23:27

SOFAD, SOFAD, SOFAD ! Bezapelacyjnie. Również trasa koncertowa z tego okresu czyli Devotional Tour jest dla mnie najciekawsza.
tylko przed siebie
Marcin
Posty: 886
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 09 lip 2009 00:34

Devotional tour a zaraz po nim TOTU(a czasem nawet na odwrót :8 ) którego tu nie ma :x
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
astiz

Post 13 lip 2009 22:46

Wokal Dejwa ogólnie wszędzie jest najlepszy,ale wyjątkowy jest w utworze When The Body Speaks,gdzie śpiewa jak...Bono!
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4801
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: Nadleśnictwo Mokry Ług

Post 20 lip 2009 21:21

SOFAD, Devotional + Exotour. Facet jest stworzony do rocka ^^
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 08 gru 2009 23:18

Pozwolę sobie wymienić parę utworów, gdzie wokal szczególnie mi się podoba:
Fragile Tension
The Sinner In Me
I Want It All
Shine
The Sweetest Condition
When The Body Speaks
Dead Of Night
I Am You
The Love Thieves
It's No Good
Freestate
Insight
Surrender
Tak więc Exciter i Ultra rządzą u mnie pod tym względem.
Awatar użytkownika
esque
Posty: 85
Rejestracja: 29 kwie 2009 16:42
Ulubiony utwór: dream on

Post 09 gru 2009 00:13

Od Ultry w górę. Przebłyski na Sofadzie (znaczy przebłyski tego, co lubię), ale zbyt namiętne całościowo, żeby dały się podpiąć pod słówko "zachwycające".

Aaaa. Zagłosowałam na Exciter.
Marcin
Posty: 886
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 09 gru 2009 12:25

:o Krzyżyk mam na violator mimo ze głosowałem na SOFAD ,czy ktoś tam z góry mógłby naprawić ów błąd :wstyd: Dzieki
Ostatnio zmieniony 09 gru 2009 13:03 przez slick, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Niemozliwe zeby skrypt zaliczyl Ci gdzie indziej glos. Moze Ci zeszlo z myszy... ;-)
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
bARREL
Posty: 1141
Rejestracja: 17 cze 2005 01:56
Ulubiony utwór: Poison Heart
Lokalizacja: Wrocław

Post 16 gru 2009 12:02

hehe, nie dosc ze nikt nie oddał glosu ani na Speak And Spell ani na A Broken Frame a tym samym na
Construction Time Again, to o dziwo nikt nie kliknał też na Some Great Reward a co dziwne, nikt (nawet niereformowalny Slick) na Music For The Masses.

Ciekawe, ciekawe... :)
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 4134
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Londyn

Post 15 lut 2010 21:45

Tak sobie wlasnie przesluchalem po jednym kawalku z kazdej plyty i najchetniej w tym momencie oddalbym glos na SOTU.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4801
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: Nadleśnictwo Mokry Ług

Post 13 maja 2010 07:21

ex aequo obstawiam SGR i Black Celebration. Głos młody, a już mniej więcej wyrobiony, power i odpowiednia modulacja.
z tym mjuzikiem - miodzio!
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 13 maja 2010 18:13

Czym dalej tym lepiej.
Na pierwszych płytach Dave śpiewał wszystko tak samo. Głos mocny, dźwięczny, ale wciąż taki sam.
Od Ultry to już inna bajka.
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 13 maja 2010 18:30

Pierwsza dekada działalności DM to taki sobię głos Gahana.
Jego brzmienie miało jeszcze szczeniackie naleciałości, brak tego "dzwonu" w głosie, za dużo było piania. Wyjątki to "Something To Do" i "Stripped", udało się Gahanowi. Chyba pierwszą płytą gdzie naprawdę się rozkręcił to Violator, ewentualnie fragmenty Music.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Miri
Posty: 974
Rejestracja: 10 maja 2010 20:00
Ulubiony utwór: Everything Counts

Post 15 maja 2010 09:41

Mnie pod względem wokali słucha się Violatora, nie tylko przez osobisty sentyment do tej płyty, ale i przez to, że głos Dave'a był w tej płycie zdecydowanie najlepszy. Dopiero wtedy Dave zdążył się "rozkręcić" w śpiewaniu (nie było to takie mruczenie jak np. w A Broken Frame), do tego barwa wokalu była trochę niższa, niż w dotychczasowych płytach, ale ciągle wyższa niż w SOFAD. Osobiście podoba mi się też jego głos w Ultra, ale to już nie on - raczej nauczycielki śpiewu, z którymi spotykał się podczas nagrywania albumu. Nie ma już tego spontanu i tej głębi...
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1691
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 10 cze 2010 20:17

Ciężko cokolwiek wybrać. Poza słodkimi początkami, praktycznie na każdej płycie jest jakiś utwór, gdzie Dave brzmi dla mnie świetnie.

Z tego co tak na szybko pamiętam to:
Only when I loose myself - tutaj od pierwszego usłyszenia ten wokal mnie zaskoczył, tak jakby nie Dave, ale pozytywnie.
A ostatnio zatrzymałam się przy wokalu w Fraigle tension - taka fajna chrypka i inne szczególiki :twisted:
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Agnes575
Posty: 68
Rejestracja: 18 lip 2010 21:36

Post 20 lip 2010 10:35

SOFAD
Odpowiedz