Strona 33 z 35

Re: Exciter

: 25 sty 2014 21:31
autor dejmien
Mimo, że na służewieckim koncercie przemokłem do suchej nitki, zostałem obrabowany z kanapek i ciula widziałem to opuszczałem Warszawę szczęśliwy. Tego wieczoru DM dało prawdziwy popis. Miazga.

Re: Exciter

: 25 sty 2014 21:33
autor Hien
Żałuj Melki! Zima idzie, a do tego na Służewcu nie byłeś.

Re: Exciter

: 25 sty 2014 22:17
autor shodan
Malkolit pisze:Żałuję, że nie było mi dane być na Exciter Tour
Ja też żałuję.
A co do The Dead of Night - myślę, że dupy nie urywa w wersji live, bo na żywo Gahan nie miał szans powtórzyć rewelacyjnego wokalu z płyty.

Re: Exciter

: 25 sty 2014 23:51
autor Hien
Muzycznie też dupy nie urwało, One Night in Paris tego nie oddaje bo tam wszystko podpicowali w studiu. Jeżeli byliście na Touring the Angel lub Tour of the universe i słuchaliście potem audio z dvd albo nawet LHNów to wiecie o czym mówię.
Kawałki z Excitera niestety na żywo coś traciły, kiedy gra się tak intymne numery przy giga nagłośnieniu i na stadionie gdzie jest 30.000 osób to ulatuje jakoś klimat. Ale Służewca możecie żałować bo takiego Clean już pewnie nigdy nie będzie.

Re: Exciter

: 26 sty 2014 09:27
autor shodan
Na koncercie nie byłem, ale na DVD utwory z Excitera w większości podobają mi się.
Szczególnie The Sweetest Condition i Freelove.

Re: Exciter

: 26 sty 2014 14:32
autor Hien
Parysz mam na kasecie VHS więc z oczywistych względów nie oglądałem tego od wieków (magnetowid niby mam, ale nie działa od lat).

Re: Exciter

: 29 sty 2014 00:52
autor stripped
Hien pisze:Ale jakieś dema, nawet studyjne, musieli mieć, nic tam po prostu nie powstaje od razu.
Wiesz co nie wiem... jak mówiłem proces powstawania tej płyty był inny. Zwykle Mart skrobie teksty, potem sam nagrywa jakieś demówki i to zabiera do studia, tutaj było inaczej, miał straszną blokadę twórczą i skrzyknęli paru panów, jakichś tam techników czy kogoś tam i siedzieli z nim w studio aż się chłopina nie odblokował pod presją i potem już poszło, możliwe więc że nie ma żadnych zapisów pierwotnych wersji tych utworów.

Re: Exciter

: 29 sty 2014 01:21
autor Malkolit
Nie no, wierzyć się w to nie chce, tym bardziej, że istnieją dema z innych płyt, w tym poprzedniej i następnej.
Może zgubili, a może się wstydzą - jak teledysków z czasów A Broken Frame. Chyba, że ktoś skasował - ale wszystkie naraz? Nie, sądzę, że nie chcą pokazać. Wyraźnie słychać, że When The Body Speaks i The Sweetest Condition, a także Dream On składają się z podkładu i aranżacji - które bardzo się od siebie różnią. Gdzieś pewnie są...

Re: Exciter

: 29 sty 2014 01:43
autor Hien
Nawet jeśli pisali w studiu to przecież nie wychodziły im od razu gotowe utwory, w ten sposób płytę nagraliby w tydzień. Na pewno kluczyli wokół, próbowali różnych rzeczy, itd. Na bank są gdzieś dema work in progress, coś ala Come Back z boxa, jeszcze nie albumowe, ale już inne niż pierwsze demo.

Re: Exciter

: 29 sty 2014 02:05
autor Malkolit
Czytałem gdzieś wywiad z Dwayne'em Hillmanem, który opowiadał, że nagrali płytę podczas trzytygodniowej przerwy w trasie koncertowej. Ale to zespół grający 100% live, bez podkładów itd. A prace nad płytami DM zawsze zajmowały kilka miesięcy. Wyraźnie słychać, że szkieletem takiego WTBS czy TSC jest ta linia syntezatorowa w tle (albo coś podobnego), a aranżacje powstały później.
Oprócz Come Back mamy przykład Halo.

Re: Exciter

: 15 kwie 2014 18:16
autor Peter
Jak wiadomo tę płytę Depesze nagrywali z Markiem Bellem (ten od Bjoerk) i nie wiem czy to była wina Bella czy zespołu, ale efektem jest skopana wersja albumowa "Freelove", wersja singlowa o klasę lepsza. Wygląda na to jakby producent chciał umieścić w wersji albumowej zbyt wiele dźwięków na raz. :/

Re: Exciter

: 18 wrz 2014 16:20
autor SinnerInMe
Z biegiem czasu dojrzałem do tego, żeby uznać ten album za trzeci najlepszy w dyskografii.
Wyżej cenię tylko 'Violator' i 'SOFAD' i uważam, że wkład niejakiego Alana W. w powstanie tych płyt jest nieoceniony i to on był, nazwijmy to, katalizatorem, który umożliwił powstanie najbardziej udanych wydawnictw DM. 'Exciter' z kolei jest dowodem na to, że DM nie skończyło się w 95 roku, że i bez Alana potrafią tworzyć muzykę na dobrym poziomie - nie licząc dwóch wyżej wspomnianych albumów to chyba nawet lepszą, niż kiedy był w zespole, a już na pewno dojrzalszą.
Bardzo wyrównany album, właściwie trudno mi tu wskazać lepsze i gorsze kawałki. Kiedy włącza się ten album, to godzina przelatuje błyskawicznie. Bo to wszystko jest takie hmmm naturalne, autentyczne: nie ma żadnego "mhrhroku", nie ma też sweet popiku. Nie ma żadnego silenia się na pseudo-rock, jest to, w czym są najlepsi, czyli elektronika, dodatkowo wzbogacona o przyjemną grę na gitarze. Leci sobie delikatna, nieinwazyjna elektronika, Martin przyjemnie pobrzdękuje na gitarce, a Dave śpiewa piosenki o miłości. No i aż chce się żyć :-- Gore na każdy album napisał mnóstwo dobrych piosenek, ale nigdzie aranżacyjnie nie trafiono w dziesiątkę tak jak w przypadku 'Excitera'.
Technicznie album też stoi na wysokim poziomie. Mark Bell to świetny producent, bardzo go cenię również za płyty Bjork.

Re: Exciter

: 13 paź 2014 19:05
autor Malkolit
Zmarł Mark Bell:
http://www.factmag.com/2014/10/13/lfos- ... o-reports/

Exciter to świetna płyta, od początku do końca. Nawet do I Feel Loved się przekonałem.

Re: Exciter

: 13 paź 2014 20:03
autor Hien
Facet był w miarę młody, dziwna sprawa. Szkoda.

Re: Exciter

: 28 paź 2014 16:56
autor Peter
Jeju to straszne, miał jeszcze tyle życia przed sobą. [*]

Re: Exciter

: 29 paź 2014 08:10
autor Malkolit
Podobno zmarł wskutek powikłań po operacji...

Re: Exciter

: 28 kwie 2015 18:47
autor stripped
Tak mnie coś dzisiaj uderzyło... pewnie naciągane ale jednak podobieństwo - linia basu:

rok 2001:

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=OL8Wqe-QWM8[/youtube]

rok 2002:

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=QMfGqRUyrWw[/youtube]

no i ogólny klimat kawałka, hm... :roll:

Re: Exciter

: 18 sie 2015 22:02
autor MackoTRR
No ciekawe ciekawe :D

Re: Exciter

: 25 sie 2015 08:00
autor Hien
Ten drugi kawałek tez jest spoko.

Re: Exciter

: 05 maja 2017 18:28
autor shodan
Zauważyłem, że nie licząc nocnych przesłuchań, to najchętniej słucham Exciter w piękną, słoneczną pogodę. Pewnie dlatego, że jeszcze bardziej potęguje to i tak bardzo pogodny klimat płyty.