Spirit

"Spirit"

Going Backwards
5
33%
Where's The Revolution
0
Brak głosów
The Worst Crime
2
13%
Scum
1
7%
You Move
1
7%
Cover Me
3
20%
Eternal
0
Brak głosów
Poison Heart
1
7%
So Much Love
1
7%
Poorman
0
Brak głosów
No More (This Is the Last Time)
1
7%
Fail
0
Brak głosów
 
Liczba głosów 15
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5844
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Nowy album Depeche Mode - 2017/2018 - dyskusje hipotetyc

Post 02 lut 2016 14:31

Podejrzewam Hien, że płyta DM wg Twojego przepisu byłaby potwornie nudna. :mrgreen:
Takie sesje w studio są dobre do posłuchania od czasu do czasu jako ciekawostka, ale gdybym miał słuchać coś takiego na płycie, to myślę, że taką płytę po tygodniu je.bnąłbym w kąt.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3260
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 02 lut 2016 15:50

Hienowi się marzy:

[youtube]https://youtube.com/watch?v=AXgnsDq7wjg[/youtube]

:8

Jestem tego zdania co shodan, czasem taką sesję ze studia posłucham, ale to od święta, płyty do umierania to ja nie chcę. DM to nie bluesmani, robią pop a że pop niejedno ma imię to różne inspiracje w niego pchają i tak jest najlepiej.
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10779
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 02 lut 2016 19:08

Przykład sesji podaje głównie dlatego, że to było 5 facetów grających razem w studiu. To nie musi brzmieć jak one, ale żeby to było wspólne granie. Ale ja wywaliłem kawę, a Wy czego oczekujecie od dm? Ostatnie dwie płyty nie cieszą się tu zbyt dużą popularnością, ale jeśli liczycie na jakiś ostry zwrot w innym niż one kierunku to zapomnijcie. Prędzej dostaniecie płytę dm w stylu "MG" i wtedy Wam kakao zatka :D

Ps. ten numer co dał Mudżaj jest bardzo elo! Ale nie wierzę, że DM stać na taki poziom wykonania.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2426
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 04 lut 2016 10:40

Idea Hiena wydaje mi się ciekawa, ale nie wierzę, że ten zespół się na to zdecyduje.

Inna sprawa, że to, co zrobili do tej pory, robi wrażenie. Np. takie Stories of Old jest znacznie lepsze w wersji "studyjnej" od wersji "albumowej". Little Soul też.
Fajnie się słucha takiego kontrolowanego chaosu, jaki jest w Alone. Gdyby rozwinęli ten pomysł, to by było coś!

To, co wrzuciłeś, Stripped, jest świetne! :)
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5844
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 lut 2016 11:45

Hien co to jest MG?
Hien pisze:To muszą być przede wszystkim dobre piosenki, które obronią się w każdej aranżacji (tak jak Sweetest Perfection).
Wiesz co tak sobie przemyślałem co napisałeś i tu akurat masz sporo racji. Podałeś przykład Sweetest Perfection, który jest tak zacny, że chyba nawet śpiewany acapella by się obronił w cuglach. Pytanie tylko, czy Gore jest jeszcze w stanie wymyślić z 10 utworów tej klasy, co Sweetest Perfection, Waiting for the night czy Clean.
Mimo wszystko jednak wolałbym jednak te 10 utworów z użyciem syntezatorów. Przecież to nie znaczy od razu, że zrobi się chaos. Weź przykład Shine. Nie ma tam ani jednego dźwięku za dużo.
A taki Corrupt mimo, że w studiu brzmi całkiem przyjemnie, to jednak dopiero w wersji albumowej jest utworem-gwiazdą. Kolejny przykład - Waiting for the night.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2426
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 04 lut 2016 12:26

MG to solowa płyta Martina Gore'a wydana w zeszłym roku. Zawiera utwory w stylu techno. Płyta jest w całości instrumentalna. To dlatego Hien pisał, że to się raczej Ci nie spodoba.
Na naszym forum wspomniano o tym tutaj:
http://depechemodeforum.pl/viewtopic.ph ... 7&start=60
Tu masz linka do wszystkich utworów:
https://www.youtube.com/watch?v=eUcesM1 ... C42gGEvb-G
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5844
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 lut 2016 13:38

Aaa, nie toleruję tego szajsu, dlatego nawet nie pamiętam, jaki ma tytuł.
Gdyby DM nagrało coś w tym stylu (co jest oczywiście niemożliwe), to musiałbym udawać, że dyskografia DM zakończyła się na Delcie. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10779
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 lut 2016 18:01

MG ma niezłe momenty, ale nie dziwi mnie, że Martin wydał to solo. Ogólnie pomysł Mudżyna na minimal w stylu My Little Universe też mi się podoba, ale żeby to było fajnie zrobione. Można nagrać dobrą płytę używając nawet tylko jednego analogowego syntezatora (jak przywoływane przeze mnie milion razy "Future Chaos" Bomb The Bass), ale muszą mieć materiał i pomysł na to co chcą zrobić.
Powiem szczerze, że jakoś jestem spokojny o te nowe DM. Ostatnią płytą DM, przed którą emocjonowałem się tak o to jak to wyjdzie i czy będzie tak czy srak, było PTA. Przed Sounds miałem ich gdzieś i zostałem bardzo milo zaskoczony. Na Deltę czekałem, ale bez większych emocji bo przeczuwałem, że to będzie podobna płyta do Sounds. Teraz nie wiem czego się spodziewać, ale też jakoś mogę spać po nocach ;)
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5844
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 lut 2016 18:35

Ja jestem po prostu ciekawy nowej płyty z uwagi na zmianę producenta, bo to może sporo zmienić.
Żeby się tak trafił jakiś drugi Bell. :grins:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10779
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 lut 2016 23:00

Tylko z Bellem było chyba trochę tak, że nim dyrygowali. Dopilnował żeby wszystko było cacy, ale nie bez przyczyny elektronika na Exciterze zalatuje momentami Counterfeit 2 (a raczej odwrotnie). Dlatego też zależy mi na tym aby jak najwięcej zmieniło się w kwestii pracy w studio. Niech się boją.
Swoją drogą, po 13 latach wróciła plota o tym, że Gordeno i Eigner dołączą oficjalnie do zespołu. Może rzeczywiście czas najwyższy na to.
Eigner już nawet współkomponował numery na jednej płycie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5844
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 lut 2016 23:52

Jeżeli było jak mówisz, to widać na przykładzie Excitera, że jak Gore chce, to potrafi robić rzeczy wielkie.
No i jakoś dziwnie by mi było z dodatkowymi osobami w zespole. Wolałbym, żeby zostało jak jest. Ty Hien za dużo byś chciał zmian bratku. ;)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10779
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 lut 2016 00:41

Ja bym chciał jakiekolwiek. Z resztą to może być jedyna szansa aby ten zespół ruszył do przodu. I tak już inni muzycy biorą udział w nagrywaniu i komponowaniu muzyki na płyty DM, jedyna różnica to kwestia formalna. Eigner za sam co-writing dostanie mniej jako pomagier, a nie członek zespołu.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5844
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 05 lut 2016 02:17

Od zawsze skład DM był niezmienny (odszedł tylko Wilder, Clarka to ja nawet nigdy nie liczyłem). Nigdy nikt nie doszedł, więc niech tak już lepiej zostanie. Dla zasady. :mrgreen:
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3260
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 05 lut 2016 04:35

No jednak Gordeno i Eigner nie odciskają swojego piętna na tym zespole jak to było w przypadku VC (teksty) i AW (produkcja), nie są też tak esencjonalnymi dla istnienia zespołu osobami jak Fletch :8 to już równie dobrze mogliby członkiem uznać Hilliera po trzech płytach z nim.
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10779
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 lut 2016 08:10

shodan pisze:Od zawsze skład DM był niezmienny (odszedł tylko Wilder, Clarka to ja nawet nigdy nie liczyłem). Nigdy nikt nie doszedł, więc niech tak już lepiej zostanie. Dla zasady. :mrgreen:
Wilder żeby odejść musiał najpierw dojść ;)
Jak w 2003 r. Gahan mówił o tym, że chce Gordeno i Eignera w zespole, to też kręciłem nosem, ale teraz jest mi wszystko jedno. Zwłaszcza, że może to być szansa na to, że zespół pójdzie w interesującym kierunku. Nie mówiąc o tym, że Fletcher jest w zespole dla lolzów co zostawia tylko jednego muzyka (Gore) i pół (Gahan). To ja już wolę żeby Eigner i Gordeno dołączyli do zespołu i żeby byli tam jacyś prawdziwi muzycy.
stripped pisze:No jednak Gordeno i Eigner nie odciskają swojego piętna na tym zespole jak to było w przypadku VC (teksty) i AW (produkcja), .
No, ale jak mają odcisnąć skoro nie są w zespole? Wildera nawet nie wpuścili do studia zanim nie został członkiem zespołu, a przecież już grał koncerty. Nie przekonamy się dopóki, to się nie stanie.

Ja wiem, że jesteście oporni na takie zmiany, ale moim zdaniem nie ma już nic do stracenia. Z resztą to jest poza nasza kontrolą więc jak będzie tak będzie ;)
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1238
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 05 lut 2016 17:25

Hien pisze:Tylko z Bellem było chyba trochę tak, że nim dyrygowali. Dopilnował żeby wszystko było cacy, ale nie bez przyczyny elektronika na Exciterze zalatuje momentami Counterfeit 2 (a raczej odwrotnie). Dlatego też zależy mi na tym aby jak najwięcej zmieniło się w kwestii pracy w studio. Niech się boją.
Swoją drogą, po 13 latach wróciła plota o tym, że Gordeno i Eigner dołączą oficjalnie do zespołu. Może rzeczywiście czas najwyższy na to.
Eigner już nawet współkomponował numery na jednej płycie.
Chyba za dużo już zarobili, za dużo zagrali koncertów i za długo są w grze, aby już chcieć się bać. To widać o ostatnich ruchach choćby Martina.

Jeśli Gordeno i Eigner mieliby dołączyć to już chyba nic bym od nich nie kupił, choćby i mieli zagrać jakąś niezła jazzującą trasę koncertową. Nie dość, że pasują do Depeche Mode jak ślepy do głuchego, to jeszcze psują każdą kolejną trasę swoimi jazgotliwymi dodatkami. Perkusja do Mastera lub Black Celebration i pianinko w Enjoyu i Neverze to tylko jedne z wielu przykładów.

Całość dopieszcza to, że przed poznaniem DM Gordeno znał tylko Violatora, z Eignerem nie wiadomo nic. Tym bardziej nie pasują jako oficjalni członkowie. Chociaż Gordeno to faktycznie członek, ale nie taki. :8
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10779
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 lut 2016 18:20

A jakie to ma znaczenie, że Gordeno znał tylko Violatora?
Jeśli wchodzisz do zespołu, to jako muzyk, który ma coś ciekawego do powiedzenia i świeże podejście, a nie jako fan, który najchętniej nagrywałby tego Violatora za każdym razem i zrobił z zespołu karykaturę (do czego doprowadziłoby większość fanów DM gdyby mieli taką władze, świadomie lub nie).
Wilder nie był chyba fanem DM kiedy wchodził do zespołu? Pewnie mu uszy puchły od kawałków ze Speak & Spell, i co? Źle to wyszło dla nich?
Nie kupuje takiej argumentacji jak Twoja, sorry.

Nie twierdzę, że ich dołączenie do zespołu sprawi, że będą grali lepszą muzykę, ale nie przesadzajmy w druga stronę. To jak grają na koncertach nie ma też odzwierciedlenia w studio co tylko udowadnia wkład Eignera, który w studio nie grał jedynie na perkusji. Płytko do tego podchodzisz Dragon, ale to Twoja opinia.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1238
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 06 lut 2016 17:18

Nie żeby zaraz Gordeno musiał być fanem, ale co to za wejście do zespołu, którego się zna z pobieżnego słuchania i z jednej z popularniejszych płyt. Może i to jest bez większego znaczenia, ale jak to wygląda.

Wilder to Wilder, Gordeno to Gordeno, różnica w okresach, jakich lądowali w DM jest zbyt duża, aby ją jakoś miarodajnie podawać.

Może i w studio udaje się tym dodatkowym muzykom coś więcej wypocić, ale skoro mają jednak coś do powiedzenia, to może zaczęliby mniej partolić utwory na żywo, bo z trasy na trasę wygląda to coraz gorzej. I tu można porównywać śmiało, niby kondycja DM przy Singles Tour nie była najlepsza, ale utwory nie są zjechane aranżacyjnie, Eigner i Gordeno dodają ciekawe smaczki (choć niewiele), Martin i Dave wkładają maksimum sił w wykonanie (co nieźle potwierdza totalne posypanie się w Zurychu).

Przy Delcie niby zespół wypoczęty, bez większych problemów, dziadkami jeszcze nie są, a po pierwszym legu zaczynają wycinkę kawałków z Delty, a potem to już wszystkiego, co ciekawsze, żeby na koniec zakończyć dość żenująco w postaci wymiany Should na In Your Room i potrójną dostawą pianinkowych potworów. Dodając do tego oklepane aranżacje "hitów", które sięgają czasami i Devotionala to wychodzi nam cała wartość dodana dodatkowych muzyków, choćby na koncertach wyłącznie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10779
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 lut 2016 17:40

Gordeno, to chyba tylko Violatora znał kiedy dołączał jako muzyk koncertowy, a nie wchodził do zespołu.
Teraz raczej (silą rzeczy) słyszał wszystkie więc nie widzę żadnego problemu. Wcześniej tez go nie widziałem, od kiedy dobiera się muzyka koncertowego ze względu na to ile płyt zespołu słyszał, a nie ze względu na umiejętności i doświadczenie? Po otrzymaniu propozycji pewnie wszystko przesłuchał. To nie jego wina, że akurat do niego się zgłosili. Powinien przesłuchać płyty wszystkich zespołów na świecie w razie jakby mieli go wynająć na trasę? No kaman :D
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1238
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 06 lut 2016 18:00

To taki drobiazg, o którym tak o wspomniałem, a tu tyle zdań. :D

Mógłby znać tylko The Great Outdoors, chcę powiedzieć, że po prostu w żadnym stopniu nie pasuje do DM. Ani w studiu, ani na koncertach, ani wizualnie, ani w ogóle. O taki członek. A to, że znał kiedyś tylko jedną płytę też o czymś świadczy, ale teraz już o niczym.