Black Celebration

Dyskusje na temat wydawnictw Depeche Mode

Wasz Najlepszy kawałek

Black Celebration
17
17%
Fly On The Windsceen - Final
7
7%
A Question Of Lust
6
6%
Sometimes
3
3%
I Doesn't Matter Two
3
3%
A Question Of Time
8
8%
Stripped
22
22%
Here Is The House
14
14%
World Full Of Nothing
3
3%
Dressed In Black
1
1%
New Dress
5
5%
Breathing In Fumes
0
Brak głosów
But Not Tonight
12
12%
Black Day
1
1%
 
Liczba głosów 102
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 2756
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Black Celebration

Post 06 kwie 2014 16:02

Z kosmosu te rzeczy chyba wzięli. But Not Tonight nijak się ma do Stripped. Breathing in Fumes owszem jest remiksem Stripped ale But Not Tonight... nie ma chyba jednego wspólnego dźwięku ze Stripped. Tę książkę to w polskiej wersji czytasz czy może po angielsku i coś źle wyczytałeś? :8
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 381
Rejestracja: 09 sty 2013 15:44
Ulubiony utwór: The Landscape Is Changing

Post 06 kwie 2014 16:40

Polską wersję. Ja także nie widzę większego podobieństwa. Pisałem tylko, że o taką interpretację pokusił się autor. A mam jeszcze dwie inne książki min. biografię Gahana i tam znowu było napisane, że zespól chciał na singla "Fly on The Windscrean".
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 2756
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 06 kwie 2014 18:22

Bo chcieli, ale to jeszcze w '85 ale wytwórnia przepchnęła It's Called a Heart a pierwotna wersja Fly On The Windscreen wylądowała na stronie B singla. Rok później z kolei Sire Records zdecydowało odwrócić strony singla Stripped i na stronie A singla promowali w USA utwór But Not Tonight który trafił wówczas na ściężkę dźwiękową do filmu dla nastolatków Modern Girls. Takie czasy były, choć akurat Fly na singlu by świata nie podbił raczej.
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 381
Rejestracja: 09 sty 2013 15:44
Ulubiony utwór: The Landscape Is Changing

Post 06 kwie 2014 18:35

Powód był inny, w biografii Gahana był to opór wytwórni wobec fraz typu "death is everywhure". Ciekawa jest historia "A question Of Lust", zdaniem Steve'a Malinsa chciał ją nagrać George Michael a nagrał ją bodajże Morten Harket.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 2756
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 06 kwie 2014 19:31

Peter pisze:Powód był inny, w biografii Gahana był to opór wytwórni wobec fraz typu "death is everywhure".
Wybacz ale nie wiem czy jak wspomniał Hien robisz sobie jaja czy masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem ;(
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 381
Rejestracja: 09 sty 2013 15:44
Ulubiony utwór: The Landscape Is Changing

Post 06 kwie 2014 20:56

Nie robię, przytoczyłem tylko co jest w książce. A jeśli się mylą to trudno. Pamiętam tylko, ze cały zespół na singla właśnie chciał "Fly...
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 2756
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 06 kwie 2014 22:01

Mam na myśli że to co podałeś to nie jest ani trochę INNY powód, kawałek był o czyhającej zewsząd śmierci jak wspomniałeś i tym samym był nieradiowy, masy by się nie złapały na to więc wydali lekki, taneczny, kiczowaty kawałek o miłości ;)
Awatar użytkownika
slick
Posty: 6274
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Brisbane
Kontakt
Strona WWW Twitter YouTube

Post 26 sie 2016 13:38

Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 24 wrz 2016 18:08

Wchodzę na forum i co widzę? 32 nieprzeczytane posty! Jestem pod wrażeniem.

Black Celebration to chyba najczęściej słuchana przeze mnie w ostatnich miesiącach płyta DM (przy braku odsłuchów np. SGR czy Ultry). Wciąż świetnie brzmi, najlepszy album DM z lat 80.
Awatar użytkownika
slick
Posty: 6274
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Brisbane
Kontakt
Strona WWW Twitter YouTube

Post 25 wrz 2016 10:13

Malkolit pisze:Wchodzę na forum i co widzę? 32 nieprzeczytane posty! Jestem pod wrażeniem.
Facebook i tak nas skutecznie osłabił. Zresztą nie tylko nas. Wszystkie fora (ta forma prowadzenia dyskusji) dostała mocno w kość. :)
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 27 wrz 2016 13:58

No niestety. I ta tendencja będzie się pewnie pogłębiać.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4865
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 26 kwie 2017 23:04

shodan pisze:Słuchałem dzisiaj BC i tak sobie myślę, że ta płyta ma jednak dwa bardzo słabe - wg mnie oczywiście -utwory: World Full Of Nothing i Dressed In Black.
Ech fajnie czasami poczytać stare posty żeby zobaczyć, jakie to człowiek kiedyś durnoty wypisywał. :/
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 04 maja 2017 23:15

Właściwie to ten album nie ma żadnego słabszego punktu. Lubię ten charakterystyczny pogłos, nadaje płycie klimatu jedynego w swoim rodzaju. Szczególnie przy AQOT to słychać.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9527
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 maja 2017 00:02

Jednocześnie przez ten pogłos ginie w studni sporo smaczków. I też AQOT jest tutaj dobry przykładem.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4865
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 05 maja 2017 17:49

Tak obie lubię rozmyślać czasami o muzyce i doszedłem do pewnego wniosku. SOTU i Delta zawsze jawią mi się jako zbiór kilkunastu lepszych lub gorszych, pojedynczych utworów zebranych do kupy na jednej płycie. Z wieloma starymi płytami jest inaczej. Choćby taki BC - od początku do końca jest to dla mnie jedna nierozerwalna, niesamowicie klimatyczna całość. Gdy zaczynam słuchać Exciter, to już od Dream On wiem, że nie zdejmę słuchawek, póki nie ustaną ostatnie dźwięki Goodnight Lovers. To samo z SOFAD czy Ultra. Gdy załączam zaś SOTU, to często jest to na zasadzie skakania z utworu na utwór, omijania większości. Nie czuję takiego czegoś, żeby chcieć posłuchać płyty od A do Z.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 13 maja 2017 23:17

Ja Deltę też traktuję jako całość. Wolno się rozkręca, aż do zmiany tempa w Angel (to znowu nie tak długo...), a potem aż nie chce się wyłączać, tak dobrze jest ułożone to wszystko (np. Slow-Broken-Child Inside).
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 721
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 14 maja 2017 00:06

Nie wiem jak wy, ale ja staram się każdą płytę traktować jako całość. Każda z nich jest jak książka podzielona na określoną ilość rozdziałów. Niektóre mają po prostu mniej szczęścia do tego, jak są one poukładane. Bo to czy jest ich 20, 13 czy 2 - w gruncie rzeczy nie robi większej różnicy w tym, jak się danej płyty słucha. (choć nie dotyczy to tych płyt, które trwają dłużej niż półtorej godziny)

W przypadku dM chyba tylko Speak'a i MFTM nie dam rady całego wysłuchać, bo po prostu są albo mocno nierówne albo mocno przeciętne. Poza tymi przykładami resztę można w spokoju słuchać od początku do końca. W przypadku SOTU akurat te "rozdziały" są ze sobą luźno związane, mimo tego nie nadawałyby się w takich aranżacjach na inne płyty.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9527
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 14 maja 2017 13:56

Coś jest w tym, że Sounds of The Universe, to bardziej taki zbiór opowiadań niż całość z rozdziałami. Każdy utwór, to płyta sama w sobie i to nie tylko pod względem lirycznym, bo SOTU ma niemal schizofreniczny rozstrzał jeśli chodzi o środki wyrazu i ton kawałków.
Delta była tylko odrobinę bardziej składna (zwłaszcza lirycznie), ale to nadal dla mnie bardziej zbiór opowiadać. Może tym razem na ten sam temat, ale z kompletnie różnych perspektyw. Dopiero "Spirit" jest takim albumem całościowo zwartym oporowo. Zarówno muzyka jak i teksty płyną ta samą rzeką, to jest ta sama woda i ta sama jedna łódź po niej płynąca. To jest baardzo odczuwalne, zwłaszcza na tle poprzednich kilku albumów.
Jak na Depeche Mode, to niemal koncept album, chociaż oczywiście nie jest to prawda.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4865
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 14 maja 2017 18:33

O to mi właśnie chodziło w przypadku SOTU i Delty. Widzę, że nie tylko ja mam takie odczucia.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 18 maja 2017 12:22

Nigdy nie potrafiłem wysłuchać SOTU w całości. Dziwna płyta, gdzie rozstrzał jakościowy poszczególnych utworów jest niesamowity - od wspaniałego Corrupt, przez dobre In Sympathy, średni Perfect do badziewnego Hole To Feed. Swoją drogą, czytałem ostatnio, że Corrupt i Heroes mają wywalić z setu. Byłaby wielka szkoda :roll: