Porcupine Tree

Dyskusje nt. pozostałych zespołów.
Odpowiedz
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Re: Porcupine Tree

Post 28 lut 2014 22:12

no-mana słuchaj.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4866
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 mar 2014 22:48

No przecie słucham, bo no-man jest zespołem dużo lepszym od PT.
Świetnie nadaje się też do usypiania syna. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 mar 2014 22:57

Chloroform tez się nada do usypiania syna ;(
Tzn kawałek PT Chloroform ;( ;(
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 13 paź 2014 19:37

Właściwie mógłbym tu przytoczyć posta sprzed paru miesięcy, cały czas dużo słucham Porków, teraz przyszła pora na Lightbulb Sun (za to kolejne płyty w dyskografii nie potrafią mnie przekonać).
Zwłaszcza to rzężenie gitarowe w 4 Chords That Made A Million bardzo przypadło mi do gustu, choć utwór mało skomplikowany i nie zdziwię się, jeśli szybko się znudzi. Podoba mi się też ponure Russia On Ice, który rozkręca się dopiero, gdy tekst się skończy... Piękna gitara, można słuchać i słuchać. Hatesong... ale to już wcześniej polubiłem. I piękne, melancholijne Where We Would Be.
Wielką radość sprawia mi też Buying New Soul. Śliczna, wiosenna melodia, ten smutny tekst w połączeniu z radością bijącą z muzyki... Magia.
Z ostatnich dokonań zespołu bardzo podoba mi się druga płyta The Incident, zwłaszcza Black Dahlia i Remember Me Lover.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 paź 2014 20:02

No, nie wiem czy BNS jest muzycznie takie radosne. Raczej melancholijne.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4866
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 16 lis 2015 00:25

shodan pisze:Jakoś ostatnio nie mam ochoty na PT.
Ale to przejdzie.
No i dawno przeszło. Od wielu tygodni słucham ich znowu bardzo dużo. I powiem wam, że Fear Of A Blank Planet to jednak bardzo dobra płyta. Szczególnie ze względu na My Ashes i Sentimental.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 16 lis 2015 00:29

Teraz się słucha ze świadomością, że więcej nie będzie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4866
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 16 lis 2015 00:32

Tzn., że ten zespół już się ostatecznie rozdupcył?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 16 lis 2015 00:38

Oficjalnie nie ma i nie będzie takiego oświadczenia, ale nie ma co się czarować. Wilson rozpoczął właśnie prace nad piątym solo, które (zakładając, że wyjdzie w 2017), pociągnie za sobą dwa lata trasy więc do 2018/2019 nawet nie pomyśli o tym żeby zrobić coś z PT. Z resztą widać wyraźnie, że jest kwas między nimi. Reszta zespołu wypowiada się uprzejmie i dosyć dyplomatycznie, ale Stefan ciągle podkreśla jak to jego solowy zespół jest lepszy we wszystkim i jak muzycy z PT nie dorastali im do pięt. Mógłby to sobie darować. Do tego już połowa jego setów na koncertach solo, to kawałki PT więc ma kompletnie w dupie z kim gra te numery. Nawet zaczął ostatnio nagrywać ja na nowo tylko z nowym zespołem (ostatnio wyszedł Lazarus, teraz wyjdzie Don't Hate Me nagrane w duecie z tą laską z Izraela). Na nic się już nie nastawiam bo mnie ten człowiek zwyczajnie wku.rwia. Mam nadzieję, że chociaż nowy no-man w końcu powstanie, ale to też nic pewnego. Gadałem z Timem Bownessem w sierpniu i rozłożył tylko ręce.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 20 lut 2016 21:15

Ostatnio znowu lubię wracać do projektów Wilsona, a zwłaszcza do no-man (Flowermouth!) i utworów najwcześniejszych (Altamont, OTSOL, YHD).
I jeszcze jedno - Moonloop to jeden z najpiękniejszych utworów, jakie panowie stworzyli! Pierwsze siedem minut jest niesamowite.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 725
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 07 sty 2017 00:04

Zacząłem od Stupid Dream - co proponujecie dalej?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 sty 2017 00:13

Generalnie, to PT z płyty na płyty są kompletnie innym zespołem (później już może nie z płyty na płytę, ale to też nie jest do końca to samo). Pierwsze dwa albumy, to dużo psychodelii. "The Sky Moves Sideways" to space i prog rock (ale mniej pretensjonalny niż to sugeruje gatunek). "Signify", to moment przejściowy między tym, a bardziej piosenkowymi "Stupid Dream" i "Lightbulb Sun". "In Absentia" jest bardziej "metalowa", a kolejne płyty są trochę bardziej skomplikowane (ale bez przesady). Kiedy ktoś mnie pyta od czego zacząć PT, to zawsze mówię "Signify", bo tam jest najwięcej wspólnych mianowników między wszystkimi wcieleniami zespołu. No i do zajebista płyta.
Później warto przesłuchać dwie koncertówki, "Coma Divine" i "Anesthetize". Każda reprezentuje inną dekadę zespołu, inny skład i trochę inne brzmienie. Obie kopią tyłek!
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 725
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 07 sty 2017 00:22

W tym przypadku posłucham rad, bo SD to był dość przypadkowy wybór.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 07 sty 2017 17:32

Kapitalnym wydawnictwem jest jeszcze album Recordings. Niby zbiór "odrzutów" (Stupid Dream+Lightbulb Sun), a słucha się lepiej od regularnych płyt. I piękne Buying New Soul!
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4866
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 07 sty 2017 22:03

Ja osobiście polecam ci Dragon The Sky Moves Sideways i Lightbulb Sun. Chyba najbardziej przystępne i bardzo dobre płyty. A jak masz ochotę na coś trochę ostrzejszego to Fear of A Blank Planet.
Nie ma co gadać, PT to kawał dobrej muzyki. Nie powiem, że wszystko mi pasuje. Nie lubię dwóch pierwszych płyt, a i na kolejnych zdarzają się utwory, które mi nie pasują. Ale jednocześnie jest też mnóstwo naprawdę rewelacyjnych piosenek. Jak najdzie mnie faza na PT, to słucham bardzo dużo.
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1691
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 09 mar 2017 23:54

Tak a pro po Porcupine Tree to całe 8 lat, jak nie więcej, myślałam, że Blackest Eyes jest piosenką romantyczną, że niby gościowi się podoba, nawet jak ona biega. ;( :lol: Naprawdę totalnie nic w tekście nie wzbudziło moich podejrzeń, van też przecież może być romantyczny :P ( może coś nie tak mam z psychiką :8 ).

I nagle mnie oświeciło tydzień temu, przy odgrzewaniu staroci, po jakimś komentarzu, że to o psychopatycznym mordercy ;(
Czuję się jak 4-latek, któremu ktoś powiedział, że Św. Mikołaj nie istnieje :|
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 09 mar 2017 23:57

Na pocieszenie powiem Ci, że chyba każdy fan PT przez to przeszedł :D
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 10 mar 2017 00:24

shodan pisze:Nie powiem, że wszystko mi pasuje. Nie lubię dwóch pierwszych płyt
O! A ja właśnie najbardziej, obok The Sky Moves Sideways, lubię te dwie. Podoba mi się ciężki, psychodeliczny klimat OTSOL (tzn. ciężki to on się staje od Jaskółek), zwariowany Linton i świetne, transowe Up The Downstair. Takie Burning Sky to jeden z najlepszych utworów PT. Albo narastający powoli utwór tytułowy czy delikatna Small Fish. Mmm...
A i tak najczęściej słucham Moonloopa, nigdy mi się nie nudzi. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9531
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 05 wrz 2017 10:08

Dragon pisze:A co szanowne grono sądzi o ostatnim To The Bone wiadomo kogo?
Jest ok. Podoba mi się najbardziej od czasów Grace for Drowning. Jeżeli mam się do czegoś przyczepić, to mało spójny charakter albumu.
Takie "Detonation" bym z płyty usunął (mimo, że nie jest takie złe) i w jego miejsce dał np. "Ask Me Nicely" z bonusa (jeden z lepszych kawałków tych sesji). Ogólnie niektóre dema kawałków podobają mi się bardziej (np Refuge i Song of Unborn) i w takiej formie powinny pojawić się na płycie.
Ale nie będę się czepiał. To pierwsza od dawna płyta SW, która pozbawiona jest wankerstwa, długich segmentów służących tylko jako showcase umiejętności "supergrupy" muzyków i wszelkiego rodzaju muzycznego bullshitu, którym SW zaraził się remiksując King Crimson (bez urazy dla King Crimson, ale tak wyszło).
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1970
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 09 wrz 2017 18:28

Przesłuchałem nowego Stefana i nasuwa mi się kilka wniosków.
Po pierwsze, album jest niespójny i przez to źle się go słucha jako całości (sądzę, że jeśli będę do niego wracał, to raczej do pojedynczych utworów). Parę pseudoprogowych kawałków obok disco, bardziej typowego rocka i nie klei się to.
Po drugie, bardzo nie podobają mi się Detonation (badziewie straszne, nudne i za długie) oraz Pariah z wokalem, Ninet Tayeb (okropna barwa głosu!) brzmi znacznie gorzej od Sophie Hunger w Song Of I.
Po trzecie, to przymulające brzmienie jest trudne do wytrzymania (gdzie te czasy Sky Moves Sideways czy Wild Opera?)
Zgadzam się z Hienem w kwestii Ask Me Nicely, fajny utwór.
Odpowiedz