Porcupine Tree

Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Re: Porcupine Tree

Post 22 maja 2009 20:36

Ja Fjutajla lubię za tę dysharmonię, za rzępolidło wredne. No i jest jednym z lepszych tekstów "tego" okresu.
(Chociaż i tak koffciam Drwon With Me, laj-laj-laj-la-la)
Ha, co ja bym dał za taki składaczek nowy z jakimiś rarytasami.
Na last.fm aż dwa odsłuchania Meantime są.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 maja 2009 20:45

2 odsłuchania... 8( No to Panie kolego jestesmy oficjalnie w dupie z tym kawałkiem :(
A takie zacne grono jak "Blackest Eyes" i "Trains" tylko zaostrza apetety, no trudno.
Będzie podobno tułaczka jaką mam od jakiegoś czasu szukając kasetowej wersji ((Speak)) No-man'a. Niby wszyscy mają ale jakoś się nikt nie dzieli :/
A o studyjne "Cryogenic" nawet petycje wystosowano :d Niestety ilośc wpisów skromna (acz jest kilku naszych).
Metalowe PT to ja zawsze odpalam "Mother & Child Divided" :D
Jakby to zagrali na koncercie to bym się ucieszył ale pewnie nie zagrają.
W ogóle mam już cisnienie apropos nowej płyty, mógłby Wilson jakiegoś teasera zapuścic, jakies sample, video ze studia, cokolwiek :/
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 22 maja 2009 21:05

2! szatany...
MaChD, a grają przeca od czasu do czasu, ostatnio gdzieś u ruskich zapodali jako koniec o ile pamięć mnie nie myli.
Ale ten kawałek jest pod każdym względem przeboski. Od perki- blachy na Rockpalaście!!, przez wiosła, po Colinowy bas z tą piękną tonacją. Nawet wizualizacja z Rockpalastu/Arriving była śmiechowa :D
Ale powiadam Ci, że za What Happens Now? też bym dał wiele i liczę, że będą go grali tam gdzie uda mi się ich zobaczyć.
(W Teraz Rocku jest reklama, Opeth...Porce, dwa kochane bandy...).
A żebym to ja nie miał ciśnienia. Ten rok mnie niszczy. Płyta Riverside, płyta Porców. Koncert Porców, koncert Opeth, 28 Września spróbuję wbić do Ucha na Riverside. Jaj...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2009 15:30

Nie wiem jak będzie brzmieć nowa płyta ale jezeli faktycznie Wilson spuści z tonu to raczej większość metalowych kawałków wyleci, tego jednego mi jednak będzie brakować.
A What Happens Now? uświetniło swoją obecnością koncert PT w Poznaniu (2007).
Mój dobry znajomy ze Szczecina, maniak Wilsona, był na tym koncercie (tyle ,że sie spóźnił i wlazł w środku Anesthetize). Generalnie set marzeń, Waiting, Dark Matter, The Sky Moves Sideways, Trains, Sleep Together, itd.
Z resztą bootleg chyba słyszałeś? Idealnie oddaje atmosfere tamtego wieczoru.
Za to absencja na koncercie w Tilburgu gdzie kręcili dvd to już w ogóle dramat, oby coś z tamtejszych perełek przetrwało do Wrocławia.

edit: kurde ale mam dzisiaj faze na kawałek "The Joke's On You"
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 23 maja 2009 18:34

Bootlega nie słyszałem ;( Bez bicia się przyznaję. Powiem Ci, że jak kiedyś był czas, ze ściągałem bardzo dużo, tak od dłuższego czasu tendencja jest wprost odwrotna, ale jak już mi zarzuciłeś tym tematem to wygrzebię.
A na nowej płycie, albo pójdzie totalnie w łomot, albo stonuje, ciężko mi pomyśleć o podobnym poziomie napierdzielanki jak na Deadwingu i FoaBP.
Ja dzisiaj się zasłuchałem w zawartość EPki Up The Downstair, Small Fish :D i jakoś mnie naszła ochota na Yellow Headgrow Dreamscape.
Oni potrafią dowalić ni z gruszki ni z pietruszki jakimś rarytasem, dobrze, że tylko raz doszło do tego, że nie zgrali czegoś- Radioactive Toy, bo jak Steven wytłumaczył: Gavin nie umie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2009 18:46

Steven stwierdził ,ze nowa płyta będzie mniej metal-oriented ponieważ w tekstach nie ma już tyle agresji i muza nie musi być tak intensywna jak na ostatnich płytach.
Znamy jednak Wilsona i wiemy, że w PT nic dwa razy się nie zdarza tak więc pewnie ruszy w nowym kierunku. Tak dzisiaj słuchałem sobie pierwszego Bass Communion i się zaczałem zastanawiac co będzie jeżeli nowe PT = ambient, experimental & progressive rock ? :O Już takie motywy były na Insurgentes (btw ciekawa sprawa z samym Insurgentes, to najdłuższa ulica na świcie, długa jak jasna cholera).

Widzę ,że dzisiaj w podobnym okresie Pt utknęliśmy :D Ja cały czas "Staircase..." i cały czas "Joke's On You", genialnie się ogląda zachód przy tym kawałku.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 23 maja 2009 18:52

Insurgents to coś co faktycznie jest niesamowicie ciężkie do określenia. Faktycznie złożył na ten album chyba większość tego co chciał. Od porcowego Harmony Korine(mam ustawione jako dzwonek na telefonie) przez resztę albumu(zakochałem się w wokalizach w Significiant Other).
Teraz leci Always Never.
Zobaczymy, naprawdę mimo wszystko jestem spokojny o dokonania jeżozwierzy, ich płyty różnią się między sobą, jedne są lepsze drgie gorsze, ale wtedy kiedy porównuje się je wedle Porcowej skali, bo porównanie do reszty światka muzycznego wypada w większości i tak lepiej.
(No dobra, przyznam że ADHD mnie przybiło do ziemi i jestem maksymalnie zadowolony z chłopaków z Riverside).
I wreszcie samo Up The Downstair...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2009 19:01

Na tez dzisiaj "Up The Downstair" zaliczyłem (wiedziałem czego mi brakowało w wersji live, wokalu pani Barbieri) ale ja mam dyskografie PT na 6 płytach CD i akurat dzisiaj mam CD1 z okresem od kaset do "The Sky Moves Sideways" :P
A własnie...
Na "Insurgentes" od razu zwalcowało mnie "Veneno Para Las Hadas", słabość mam do wszystkiego co związane z Phase 1 ;) A o zgrozo, Trucizna nawet kurka no... lepsza :shock:
A co sądzisz o "Collecting Space"? Ja nie mogłem się swego czasu uwolnić od tego instrumentala!

Btw Ty się nie zastanawiaj tylko zbieraj na bilet do Wrocka ;)
Wypije się porkowego browara :) A koncert na bank będzie taki, że kapcie pospadają no ale to jest ten plus pierwszego w życiu koncertu PT. Co by nie zagrali, nawet jakby tylko pachami pierdzieli to bym się obsikał z zachwytu.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 23 maja 2009 19:30

Collecting Space, raz, że ma przepyszny basior to nawiązuje chwilami do Significiant Other, tam są takie chwile, że odnoszę wrażenie, że Steve lekko zrearanżował to samo. No i nie jest dołująca. Jak na to wszystko jest wręcz hepi. Ale ta płyta ogólnie ma dobry nastrój muzycznie.

Veneno Para Las Hadas- waćpan jak tylko pierwszy raz ten kawałek się zaczął to ja chciałem zaśpiewać "We lost the skyline...we..." No nie ma siły, żeby nie czekać na te słowa :D

Only Child też mi z czymś świta, ale nie mogę załapać z czym. Ale jest bardzo wyraziste. Ech, no ja pierdzielę... Zawsze będę się nad czymś rozwodził.

Pójdę nawet na ulotki jak rok temu przed Depeszami i zarobię jakoś na PT, w innym wypadku chyba pozostanie mi się pochlastać nożem do masła.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2009 19:49

Ja do tego jeszcze dorzuce tytułowy Insurgentes za niesamowitą końcówkę (wersja meksykańska takiej nie ma). Ogólnie ten utwór przypomina mi bardzo klimatem Wake As Gun I, jesden z moich najulubieńszych kawałków (a maksymalnie niedoceniony przez Wilsona, typowe).
I generalnie mnie nie dołuje :D
Ale na doła dobra jest trylogia Jupiter Island, Linton Samuel Dawson i Man Of Wood :D
Jak sam pisałeś, "chrześcijanin tańczy" i jedziemy :D
W ogóle Wilson to jest niesamowity człowiek.
Można w zyciu słuchać tylko jego muzyki i nikt Ci nie powie ,że słuchasz ciągle tego samego :P

A na bilet zbieraj! Ja już nie odpuszcze, nawet się zastanawiam czy nie podbić wczesniej do tego kumpla ze Szczecina i razem z nim nie uderzyć na Berlin.
Bo jednak skandalicznie mało jest tych koncertów Pocrupine tym razem. Jeszcze tak nie było żeby był tylko 1 :(
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 23 maja 2009 19:55

Linton, mwahaha :D
(Nojni-nojni-nojnonojojoo).

Tak sobie myślę, ciekawe czy perony we Wrocławiu mają wygodne miejsca leżące ;(
Gorzej, że jak zobaczę Colina to się chyba popłaczę i dostąpię nirwany jak Azjata na myśl o buddzie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2009 19:58

Rajca pisze: (Nojni-nojni-nojnonojojoo).
Przestań bo się posikam ze smiechu :D
A ja dzisiaj za pomocą specjalistycznego sprzętu będe przerabiał Lintona żeby usłyszeć prawdziwy głos Wilsona. I wtedy będzie dopiero zlewa! :D
Rajca pisze: Gorzej, że jak zobaczę Colina to się chyba popłaczę i dostąpię nirwany jak Azjata na myśl o buddzie.
Ba! Żebyś czasem nie miał okazji z nim pogadać! :D
Kurde, szkoda ,że teraz nie jest 1997 rok, bilety nie są w cenie 30 zł, koncert nie jest w Bydgoszczy i w ogóle oni sa tacy sławni...
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 23 maja 2009 20:05

Jeśli dojdziesz do zadowalających wyników to zapodaj mp3.
Toć jakbym usłyszał od niego "Hi" to pobiegłbym na pomorze wziął wiesło w łapy i grał tak długo aż nie wyzionąłbym ducha. Mateczko kochana... niewielu basistów działa na mnie tak jak on, chyba tylko Geddy Lee go przebija pod tym względem.

Ech co poradzisz, co poradzisz. Trzeba nam sie cieszyć tym co nam dają bo to i tak jest jak gwiazdka z nieba.

Ejo, devotees wrocławscy, macie jakieś lokale gdzie można prze-wegetować całą noc przy piwsku?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 maja 2009 20:27

Lol, udało się :D
NormalnyWilson w Lintonie, ale beka na maksa!
Zrobie jeszcze Jupitera i Nostalgia Factory i zarzuce na net :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 13 cze 2009 10:08

Porcupine Tree are happy to announce the forthcoming release of their tenth studio album "The Incident". The record is set to be released via Roadrunner Records worldwide on 21st September, as a double CD.

The centre-piece is the title track, which takes up the whole of the first disc. The 55-minute work is described as “a slightly surreal song cycle about beginnings and endings and the sense that ‘after this, things will never be the same again’.”

The self-produced album is completed by four standalone compositions that developed out of band writing sessions last December - Flicker, Bonnie The Cat, Black Dahlia, and Remember Me Lover feature on a separate EP length disc to stress their independence from the song cycle.

Video footage of the band in the studio working on The Incident, as well as audio previews, will be available online soon. The band will tour extensively to promote the album from mid September onwards.


no i oficjalnie się podkręciłem!
“a slightly surreal song cycle about beginnings and endings and the sense that ‘after this, things will never be the same again’.” to brzmi prawie jak Voyage 34!
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 13 cze 2009 14:24

Wojaż trwający bez mała godzinę. Olaboga, a to Ci Incydent. :--
frida
Posty: 14
Rejestracja: 16 cze 2009 11:53
Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
Lokalizacja: Łódź

Post 17 cze 2009 19:10

uwielbiam Porcupine Tree na dzień dzisiejszy to dla mnie zespół numer 1 :) w sumie zaczęłam słuchac od niedawana... jakies 2 lata temu ale za to bardzo intensywnie :P nie przezyje dnia jak nie posłucham piosenki Buying New Soul :)
It's getting harder it's a burning love
And I just can't seem to get enough
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 27 cze 2009 08:07

Dzisiaj się dowiedziałem, z internetu, że byłem zacofaną ciamajdą. Nie wiem na temat Porcupine Tree nic! Nic...
Nazwa zespołu: Porcupine Tree
Tytuł płyty: "Fear Of A Blank Planet"
Utwory: Fear Of A Blank Planet; My Ahes; Anesthetize; Sentimental; Way Out Of Here; Sleep Together
Wykonawcy: Steven Wilson - soundscapes; Richard Barbieri - gitara; Colin Edwin - instrumenty perkusyjne; Gavin Harrison - gitara basowa; Alex Lifeson - instrumenty klawiszowe, syntezatory; Robert Fripp - wokal, gitara, pianino, instrumenty klawiszowe
No i wszystko jasne. To Gavin grał na basie, a Colin odpierdziela te łamańce na perce :( A Richard to ostry rzeźnik jest... Chyba się uczył grać z chłopcami z Opeth jak Steven produkował im płyty...

http://www.rockmetal.pl/recenzje/porcup ... net.2.html
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9711
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 27 cze 2009 10:39

Robert Fripp - wokal :lol:
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 27 cze 2009 10:43

Śmiej się śmiej. A Fripp śpiewa w Nil Recurring. Śpiewa, widziałem videło!! ;(