The Cure

Awatar użytkownika
Home
Posty: 416
Rejestracja: 11 lut 2005 16:46
Lokalizacja: Poznań

Re: The Cure

Post 25 kwie 2010 23:04

jaki ty irytujacy jestes, troche pokory.
trzeba sie wsluchac i zrozumiec a nie pochopnie wymachiwac takimi deklaracjami,jezu.
The Cure to bostwo, strasznie zaluje,ze nie pojechalam za nimi w trase, argh..
btw
Obrazek

panie 'depeszu',cos pan zapomnial o wspolpracy TC z Dm swego czasu chyba, hoho.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10699
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 kwie 2010 23:42

A dopiero Rajca pisał, że "duch Newdressa wiecznie żywy"!
Chłop wkurza nawet bo dostaniu bana :lol:
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4937
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 kwie 2010 23:48

wygnasz go, ale istnieje w naszej świadomości ^^
newdress, z grobu powstań!..
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3216
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 25 maja 2010 13:03

Ostatnio miałem dołujący dzionek, przesłuchałem sobie w całości w takiej kolejności albumy: "Pornography" > "Seventeen Seconds" > "Faith" > "Disintegration". Kocham tę kapelę ^^
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5773
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 25 maja 2010 21:56

Powiem tak - do samego zespołu zawsze czułem dużą sympatię choć jednocześnie do ich muzyki nie mogłem się jakoś nigdy przekonać.
Dziwne to jakieś chyba. :roll:
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3216
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 25 maja 2010 22:37

Gay? ^^
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10699
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 maja 2010 22:44

Ja w ostatnich latach, częściej słucham tego nowszego The Cure (z wyjątkiem pierwszej płyty). Going Nowhere, More Than This, Maybe Someday, Want... kawałki znacznie lepsze od przecenionej zawartości "Disintegration" (może z wyjątkiem dla "Prayers For Rain").
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4937
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 26 maja 2010 11:47

kjurzy skończyli się dla mnie na Bloodflowers, chociaż WMS jest słabe dosyć.
reszta to przynajmniej dla mnie mniej lub bardziej ostra kaszana. nowa płyta też, może z jednym lub dwoma wyjątkami.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10699
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 maja 2010 12:45

E tam. "The Cure" uważam za najlepszą płytę jaką nagrali, same Going Nowhere i The Promise zjadają całe Bloodflowers i Disintegration razem wzięte.
Ostatnia płyta też jest ok. Generalnie uważam, że poza "Disintegration", nie mają słabej płyty.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4937
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 26 maja 2010 14:38

Disintegration nie jest słaba ;p
ale nie rozumiem entuzjazmu wobec nijakiego Lovesong
The Promise - ok, to jeszcze rozumiem. ale reszta płyty (chociaż w tej kategorii nic nie przebije WMS) brzmi koszmarnie ... pompatycznie.
ja nie umiem tego słuchać.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10699
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 maja 2010 15:23

Disintegration jest bardzo słaba, słucham z tej płyty tylko jednego utworu.
A TC pompatyczna? E tam.
Chyba najbardziej luzacka płyta Kjurów i wyjątkowo dobra muzycznie.
A Wild Mood Swing też baaardzo lubię.
Tak jak pisałem, każda płyta jest dobra poza Disintegration, prawie wszystko mi w tej płycie nie leży.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4937
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 26 maja 2010 22:48

ehh, wkraczamy w temat konfliktowy ;p
a dla jakiej piosenki Disintegration jednak słuchasz?
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10699
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 27 maja 2010 00:21

już pisałem ;)
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3216
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 29 maja 2010 13:27

Ja i tak będę obstawał że Disintegration jest najlepsza. Jest doskonałą całością od początku do samego końca. Jest smutna, pesymistyczna, ale co najważniejsze zostawia nutkę jakiejś nadziei i spokoju w kończącym ją Untitled, ta płyta to jeden wielki muzyczny papież, rzadko słucham, ale jak już dorwę się do Cure to ona przewyższa inne. Nowsze albumy mniej mnie jarają, Bloodflowers ma kilka fajnych numerów ale całościowo mi nie podchodzi na 100%, The Cure fajna, jarałem się bo jest jakby esencją twórczości tego zespołu przez lata - od lekkich i popowych numerów w stylu Taking Off po mroczne The Promise czy Lost. Ale nie lubię zbytnio The End of The World, Taking Off też nie bardzo (nie jestem wielkim fanem tej lekkiej popowej strony Cure w stylu "Friday I'm In Love" czy "Wendy Time" jak z albumu Wish.) Zaś ostatniego albumu nawet nie słuchałem po sprawdzeniu singli na YT, zraziły mnie.
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4937
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 10 cze 2010 10:42

w dodatku Kultura do Dziennika ogólnopolskiego sweeego czasu przeczytałem, że "The Only One to taki hicior, piosenka która może stać się drugim Just Like Heaven". wtf?
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10699
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 10 cze 2010 22:37

Ostatnia płyta nie jest zła (zwłaszcza Hungy Ghost).

Tymczasem przesłuchałem Disintegration Deluxe a w zasadzie same bonusy.
Dużo kwachu, niektóre kawałki, które Smith kitrał latami są lepsze od tego co wyszło na płycie. Dodatki zgrane ze strony www, tez są niezłe.
Entreat Plus nie słuchałem bo nie lubię tych kawałków, poza tym preferują ich koncerty w wersji bez klawiszy (kilka dobrych lat mi to zajęło aby dojść do tego wniosku). Wyjątek to jedno wykonanie "The Drowning Man" z trasy Wish. Raz tylko tak zagrali.
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1685
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 11 cze 2010 08:54

shodan pisze:Powiem tak - do samego zespołu zawsze czułem dużą sympatię choć jednocześnie do ich muzyki nie mogłem się jakoś nigdy przekonać.
Dziwne to jakieś chyba. :roll:
Mam podobnie z tym, że o muzyce nie do końca mogę tak powiedzieć, bo nie przesłuchałam w całości żadnej płyty.
Niby coś tam jest w tych kawałkach co znam, ale nie załapałam jeszcze fazy na słuchanie the Cure.
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4937
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 14 cze 2010 09:19

Hien pisze:Ostatnia płyta nie jest zła (zwłaszcza Hungy Ghost).

Tymczasem przesłuchałem Disintegration Deluxe a w zasadzie same bonusy.
Dużo kwachu, niektóre kawałki, które Smith kitrał latami są lepsze od tego co wyszło na płycie. Dodatki zgrane ze strony www, tez są niezłe.
Entreat Plus nie słuchałem bo nie lubię tych kawałków, poza tym preferują ich koncerty w wersji bez klawiszy (kilka dobrych lat mi to zajęło aby dojść do tego wniosku). Wyjątek to jedno wykonanie "The Drowning Man" z trasy Wish. Raz tylko tak zagrali.
a ma szef ten bonus disc? ;p
posłuchałbym samych dodatków ;(
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 4799
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Londyn

Post 11 lis 2010 23:34

Ja za to ostatnio mam faze na Fridey I"m in love
Enjoy The Silence
Lucza
Posty: 368
Rejestracja: 11 wrz 2010 18:08
Ulubiony utwór: Shake
Lokalizacja: Tu i tam

Post 12 lis 2010 01:03

Ja się ostatnio zapisałam na zajęcia z plastyki, żeby się podszkolić trochę i sobie coś na ścianie fajnego namalować i babka cały czas The Cure nam tam puszcza, aż miło się maluje przy takim akompaniamencie :)