Azbest

Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 1800
Rejestracja: 18 maja 2010 19:22

Re: Azbest

Post 27 kwie 2012 22:40

Spoko, nie ma spiny ^^
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10803
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 27 kwie 2012 23:49

Jako, że wcześniej zapodana wersja zawierała błędy w tagach a mp3 był dosyć kiepskiej jakości, daje nowego linka!
Teraz jest poprawnie!

Obrazek

01. Rozmowy Nocą
02. Burza Nad Miastem
03. Johnny
04. Tramwaje (Wersja)
05. Heroina Przeszłości (Instrumental)
06. Technoir (Instrumental)
07. Organizacja
08. Morze (Instrumental)
09. Orchidea (Instrumental)
10. Nocą (Instrumental)

http://speedy.sh/nNyqr/Azbest-2012.rar
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 2428
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: The Love Thieves
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 28 kwie 2012 07:53

stripped pisze:
Malkolit pisze:Swoją drogą, przesłuchałem remix Strippeda i bardzo mi się spodobał. :fletch: Co tam jest wysamplowane (oprócz Plotek i Juniora Painkillera) - pytam z ciekawości?
Toś Pan nieźle spóźniony masz zapłon że dopiero odsłuchałeś :D

sample:

Depeche Mode - "Blasphemous Rumours" (wykorzystane pętle z samymy bitem, i pętle z bitem, basem i "trąbkami"), Junior Painkiller (w intro mego remiksu bas, w outro ten arabski motyw)
Cypress Hill - "I Wanna Get High" (w intrze ta "syrena", do obczajenia tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=UxrljsaGrqc )
O! Chodziło mi właśnie o to Cypress Hill. Ściągnąłem ten remix już dawno, ale nie mogłem odsłuchać od razu i zapomniałem o nim.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4960
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 28 kwie 2012 11:37

jak kiepskiej jakości, VBR 2 kiepskiej jakości... żmije...

podoba się? ;P
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4960
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 28 kwie 2012 11:44

Poza tym Jari, nie pier*ol, ja po prostu jak mówił Kuba jestem stuknięty na punkcie systematyzacji materiału. No trudno, każdy ma odchylenia. Zapraszam do zassania dema i oceniania! Okiem producencko-realizatorsko-muzycznym... i dawaj opinie :8
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Jari

Post 28 kwie 2012 16:49

Żebyście mnie zjedli... Ni c*uja... :8
Awatar użytkownika
Erwartungen
Posty: 1333
Rejestracja: 29 sty 2005 00:56
Lokalizacja: Katowice

Post 28 kwie 2012 21:35

Hien pisze:JARAĆ SIĘ!
Obrazek niech przemówią mapy ;( (ta jest "stacjonarna", więc Azbest tu zawsze będzie Poznaniem :) )

choć przyznam, że nie mam faworyta, przesłuchałem 2*demo + 1*burzę nad miastem. Podoba mi się "kjurowatość" przedsięwzięcia, mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem :). Więcej napiszę, jak znajdę swój ulubiony(e) kawałki.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4960
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 28 kwie 2012 22:41

Jari pisze:Żebyście mnie zjedli... Ni c*uja... :8
o Dżizus, Jari, to że mam pierd.olca na punkcie znakowania wydawnictw nie znaczy że masz się obrażać ;P
mów co sądzisz, no to demo to nasze pierwsze oficjalne oficjum. słuchamy kur.wa.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Jari

Post 28 kwie 2012 22:50

Jesteście pewni, że tego chcecie? :/ :o
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4960
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 28 kwie 2012 22:51

jeśli weźmiesz na uwagę, że to NIE jest muzyka stricte elektroniczna, a brud i niedopracowanie są elementem ściśle zamierzonym, to przynajmniej ja tak.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Jari

Post 28 kwie 2012 22:55

Proszę bardzo...

Po pierwsze ogólne wrażenie: wokal jest za cichy, a gitary niezbyt ciekawe brzmieniowo... Generalnie prawie w każym utworze brzmią jak gitary Janka Borysewicza, podobne brzmienie ala Lady Pank, momentami wchodzące w takie niby Cure/Joy Division. Można by poświęcić temu elementowi więcej uwagi skoro gitara to jeden z Waszych głównych instrumentów.

Skupię się bardziej na opisie technicznym, a mniej na odczuciach takih czysto estetycznych. To co piszę to moje własne odczucia i ewentualnie to co ja bym zrobił gdybym to nagrywał. Być może wiele z opisanych rzeczy jest Waszym artystycznym świadomym zamysłem, a wtedy nic mi do tego, to Wasza muzyka i tak ją widzicie i tworzycie...

01. 'Rozmowy Nocą'. Nie podoba mi się perkusja w tym utworze. Ten bit jest taki mocno pretensjonalny, na siłę łamany w dziwnym miejscu co powoduje, że człowiek skupia uwagę na tym instrumencie. Talerze i te perkusyjne przeszkadzajki powinny być schowane, a sama perkusja nie tłumiona. Do akordów g-moll i d-moll (bo zdaje się to te grają tutaj) można by dodać kilka innych, a przynajmniej taki łącznikowy B-dur (np sekwencja g-moll, B-dur, d-moll, B-dur i powrót do g-moll) lub odważniejszy a-moll. Można dodać pewne wtrącenia gitary na zasadzie takiego warkotu poprzez pociągnięcie akordu i jego wybrzmiewanie.

02. 'Burza Nad Miastem'. Już sam wstęp, efekt burzy, wiatru mam w jednym kanale. Efekt tego zjawiska ma siłę wtedy kiedy jest przestrzenny, co oznacza, że minimum dwa kanały aż się proszą o ten efekt lub raczej ten efekt prosi się o dwa kanały :) Znowu dwa akordy: e-moll i g-dur. Trochę mało, bo zupełnie pasującym jest np D-dur, h-moll. Perkusja niepotrzebnie pojechana takim distortem, co w przypadku bębnów jest jeszcze OK, ale w przypadku talerzy uwidacznia brak świadomego użycia. Industrial z tego niestety nie wyszedł, a słaba realizacja tego elementu tak. Wokal za cichy i zbyt jednostajny, ta monodeklamacja mogłaby być przełamana choćby jakimś efektem. Sam nie jestem wokalistą i wiem, że to nagorszy element do fajnego nagrania, ale nawet z największej mizeri można zrobić coś ala sałatka grecka trzymając się kulinarnaj nomenklatury.

03. 'Johnny', Wreszcie coś się dzieje z gitarą. więcej tego. Mam dziwne wrażenie, że ten utwór pod wględem gitarowym odstaje od reszty, tak jakby nagrał go ktoś inny (inny gitarzysta). Są i fajne przestery i jakiś jazgocik się trafi, niby solóweczka. Tu jest OK. Perkusja też nie razi. Ten bas jest trochę lichy, niepotrzebnie tak 'bulgocze' momentami. Można by go rozciągnąć flangerami, delay'em. Ale jak mówię to utwór jakby z nieco innej półki realizatorskiej. Przynajmniej w stosunku do dwóch poprzednich. Znowu tonacja e-moll z takim wtrąceniem g-dur. Można by coś dodać choćby we wstępie, zakończeniu...

04. 'Tramwaje'. Tu jest OK jeżeli chodzi o efekty choć i ten element można by wzbogacić. To pianinko w tle OK. Generalnie jest OK. Jak przyślecie mi ściezki do tego utworu to mogę Wam przedstawić go w nieco innej wersji mixu i masteringu. Trochę drażni ta końcówka, takie to ni pies ni wydra, wybrzmiewa część pierwsza i nagle to coś. Ale to Wasza wizja i jak tak ma być to tak ma być. I wreszcie inne akordy :8 Cuś jakby cis-moll, E-dur, fis-moll nawet jakby pobrzmiewa, o ile mnie słuch nie myli.

05. 'Heroina'. Natychmiast rzuca się w ucho nierówno nagrana gitara. Momentami brzmi tak jakby goniła perkusję a gitarzyście brakowało czasi na zmianę na gryfie i potrzebował takich milisekund przerwy. I do tego w środku to gitarowe 'marchewkowe pole' ala Janek B. Generalnie całość sprawia dobre wrażenie ale te elementy tu kuleją. Nie wiem jaki tekst tu jest, o czym mówi, jak jest interpretowany więc ciężko napisać coś więcej.

06. 'Technoir'. Ładna melodia, akordy (h-moll, D-dur, e-moll ???), perkusja. Tylko brzmienie gitar takie znowu marchewkopolowe... I te niby takie flażolety (a flażolety to nie są) na deleyach... tego się już nie stosuje raczej. Osłuchało się to ludziom, co drugi utwór Pink Floyd i Cure tak miał swego czasu. Szkoda, że nie ma tekstu. Solo gitary można zastąpić ładnym syntezatorem, dodać smyki. Pomyślcie nad tym. I nie rwijcie utworów w końcówkach. Dajcie im wybrzmieć (reverb lub zastosowanie wybrzmiewania obwiedni się kłania).

07. 'Morze'. ciekawa perkusja. Nieciekawy efekt synth-gitarowy mający imitować chyba mewy, odgłosy statków... Można by go dopracować. Bas fajnie chodzi. Zostawiłbym to bez wokalu. Tonacja znowu molowa (zdaje się D). I wszystko byłoby super gdyby nie jedna rzecz... co chwilę miałem wrażenie, że to jakaś wariacja 'It's No Good' - ze względu na brzmienie synth'a i melodyjkę, która do złudzenia przypomina część zagrywki z utworu DM.

08. 'Organizacja'. Perkusja nagrana znowu po macoszemu. I mam wrażenie słuchając wstepu, że ten utwór powstał jako wariacja jakiegoś Waszego innego utworu. Wiele rzeczy brzmi tam znajomo. Zwłaszcza bas. Słaby utwów. Nierówno zagrany, wokal średnio dający się zrozumieć. Taki klasyczny zapychacz.

09. 'Orchidea'. Jeden z lepszych utworów, o ile nie najlepszy. Brzmienie typowo korgowskie (wiele instrumentów też go posiada), ale mam wrażenie, że gra tu instrument Korga. Tutaj gitara aż się prosi o reverby, deleye, flangery czyli to wszystko co nadaje pewnej przestrzeni brzmieniowej. Melodia naprawdę fajna. Ciekawy motyw muzyczny. Ten tylny dźwięk jest OK, ładnie się snuje, nie przeszkadza nie drażni ucha i nie rozprasza.

10. 'Nocą'. Znowu takie floydowsko-marchewkopolowe brzmienie gitary. I zdaje się znowu tonacja e-moll. Perkusja w miarę OK. Generalnie gitary grają tu jakby były wymyślane na siłę. Na początku to co napisałem, potem wchodzi ta gitara z distortem, a na koniec wszystko na raz. I ciągle to ten instrument gra to samo. Co na 3 minutowy utwór jest OK, ale na 6 minutowy już niekoniecznie. ładne synthy w tle, takie brzmienie 'Voice'. Można by ten utwór pchnąć w kierunku takiego gotyku, średniowiecza, coś jakby zmiksować nowofalowe granie ze stylem Dead Can Dance.

Po przesłuchaniu całości wnioski ogólne: nie jest źle, ale jest jeszcze nad czym pracować. Po drugie nie wiem czy nie przydałby się Wam ktoś 'z zewnątrz' do miksu, masteringu, zgrywania. Bo wszystko sprawia wrażenie jakbyście się zamknęli w kilku patentach na nagrywanie, presetach z wtyczek VST. A tej muzyce można dodać kolorytu prostymi sposobami. Nie zmieni się struktura utworu, tempo, tonacja, ale zmienić się może pewien taki estetyczny sznyt każdego z utworów. Nadal może to być brudne (bo zdaje się takie jest zamierzenie), surowe, momentami nawet pierwotne, ale może być też ciekawsze brzmieniowo.

A teraz możecie mnie bić :/ choć mam nadzieję, że tak to się nie skończy... :lol:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10803
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 28 kwie 2012 23:59

Pisz, pisz Jari. Nie ukrywam, że wiele rzeczy, które Ty uważasz za wady ja uważam za zalety. Głównie minimalizm czy brak gitarowych wstawek nawet jeśli utwór się o to prosi. Wychodzę z założenia, że lepszy jest niedosyt niż przesyt. Niektórym czegoś będzie w tym kawałku brakować, inni docenią oszczędność czy nawet perkusją, którą uważasz za pretensjonalną.
Gitara ala "Johnny" po prostu tam pasowała. Ja jestem z tych, którzy preferują "less is more". Jeżeli gdzieś solóweczka nie jest potrzebna to nie jest grana. Na żywo pozwalałem sobie na więcej, ale to inna sytuacja. Gitara jest jednym z głównych instrumentów, ale nie po to by wybijała się ponad inne. U nas pracujemy nad brzmieniem całości, bardziej wytworzeniem konkretnej atmosfery niż konkretnych zagrywek. Jeżeli chodzi o tonację to nie rozpatrujemy tego w ten sposób. Jeżeli coś nam się podoba to raczej nie zastanawiamy się jakie to akordy i ile ich jest. Z Twojej recenzji widzę dokładnie, w którym miejscu się różnimy. Ty lubisz umieszczać w utworach wszystko to co pasuje. Nam czasami też się zdarza, ale potem zabieramy te wszystkie rzeczy i zostawiamy goliznę, czasami nawet do szkieletu. Dlatego, między innymi, gitara występuje tylko w połowie materiału zamieszonego na demie. Pewne grono słuchaczy doceni tego typu praktyki. Inne nie. To też nas bardzo cieszy :)
Jako, że rozdaliśmy wszystkie dema i sporo osób (których gust muzyczny i opinia są dla mnie ważne) wypowiedziało się bardzo ciepło na temat zawartości, absolutnie nie ubolewam nad faktem, że to i tamto Ci się nie podoba. Komuś musi. Z różnych powodów. Istotne jest to aby muzyka nie pozostawała słuchacza obojętnym. Jak się podoba jest super. Jeżeli wku.rwia, również świetnie!
Jari

Post 29 kwie 2012 00:13

Nie tłumacz się Hien, pls... bo to powoduje, że źle się czuję z tym co napisałem. Odbierasz to osobiście. Poproszono mnie o napisanie paru słów to napisałem. Postarałem się skupić na technicznych sprawach, aranżacyjnych. Nie oceniam wokalu, warsztatu wirtuozerskiego bo nie mam takiego prawa i nie chcę tego robić. Moja recenzja jest recenzją czysto techniczną. Ogólny odbiór całości, jest pozytywny, dający nadzieję na kawałek dobrej muzyki na jakimś naprawdę oficjalnym, pełnym wydawnictwie.

PS: Tak jak napisałem przy jednej z piosenek, dajcie mi na próbę ten utwór i ja zrobię go po swojemu bazując jedynie na Waszych nagranych ścieżkach, niczego nie dodając. Jedynie inna wersja mixu. To pozwoli mi lepiej pokazać to o czym piszę, a Wam może do czegoś się przyda, do czegoś zainspiruje, albo wywalicie do kosza...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10803
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 29 kwie 2012 00:26

Gdzie ja się tłumaczę? Ja się nie muszę z niczego tłumaczyć, nikt nie powinien się tłumaczyć z własnej muzyki lol.
Po prostu stawiasz pewne tezy, snujesz domysły a ja pisze jak to było. Nie wiem skąd te skojarzenia z Lady Pank lol. Ja ich nie cierpię, ale jeżeli tak Ci się to kojarzy. No cóż, na pewno nie było to zamierzone, widać tak po prostu mam.
Nie ma szans na smyki, my nie jesteśmy The Verve ;) Tak jak pisałem wcześniej, im mniej tym lepiej. Bogactwo aranżacji nas w tym wypadku nie kręci. Są tacy, którym się to będzie podobało, większości nie, ale my robimy muzykę przede wszystkim dla siebie. Efekt z "Morza" nie jest w ogóle synth, to sama gitara. Również uważam, że radzi sobie bez tekstu, ale sam nie decyduję w tym zespole. "Orchidea" do hołd dla duetu Lynch/Badalamenti. Taki gitara specjalnie jest taka sucha, podobny patent był użyty w niejednym utworze z soundtracku "Twin Peaks S2".
Gitara w Heroinie jest nierówna, zostawiłem to tak umyślnie. Niech się słuchacz krzywi, to nie jest eska.
My tacy już jesteśmy, bezkompromisowi. Nie wychodzimy szczególnie słuchaczowi na przeciw, nie pomagamy.
Stadionów raczej dzięki temu nie zapełnimy, ale raczej nie o to chodzi w wypadku Azbestu. Ta muzyka ma taki a nie inny charakter, jesteśmy niestandardowi, ale to nie jest jakieś założenie. Tak wychodzi. Tak nam odpowiada.
Wychodzimy na pretensjonalnych buców, ale w sumie nie przeszkadza mi to szczególnie. Na koncercie wypłoszyliśmy całe hipsterskie towarzystwo więc nawet oni mają nas w kakale.
Co do pomocy z zewnątrz to jak najbardziej. To jest "demo". Nie mamy kasy (na razie) na nagrywanie w profesjonalnym studiu więc nagrywamy po domach. Kiedy przyjdzie czas na szykowanie materiału na "płytę płytę" to raczej nie będziemy się w to bawić sami. Własna produkcja i miks to fajna zabawa, ale ograniczeń jest zbyt wiele a brak doświadczenia nie pomaga.
Dzięki za recenzję Jari! Opinia muzyka na temat muzyki to opinia nieoceniona, niezależnie od tego jaką kto robi muzykę.

A teraz poprosimy innych o recenzje :) Stripped i Mentos dostali, pisać!
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 1800
Rejestracja: 18 maja 2010 19:22

Post 29 kwie 2012 05:41

Stripped i Mentos dostali, pisać!
Czuję się wywołany do tablicy. :arrow: Wieczorem skrobnę parę zdań.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4960
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 29 kwie 2012 10:28

To ja jako "producent" wielu z utworów znajdujących się na demie pozwolę sobie odpowiedzieć na posta Jariego. Tak więc:

primo: jeśli chodzi o Rozmowy Nocą, to to są chyba 3 bębny z kolei, był problem żeby pogodzić je z padami stanowiącymi tło utworu. Różnorakie filtry i redukcje niewiele dawały, bo albo na brzmieniu traciło jedno, albo drugie. Jak chcesz, to obydwa stare miksy mam, mogę podesłać i sobie porównasz. Myślę że to co osiągnęliśmy, to niezgorszy kompromis (to ciągle demo! wersja finalna może przecież wyglądać inaczej). Z innymi akordami trochę działałem, ale wg mnie niszczyły one oszczędny klimat utworu. To jedna z tych nut, gdzie zamierzenie jest takie, że słuchacz czeka na punkt kulminacyjny który w zasadzie nie nadchodzi. To jest coś w rodzaju ballady zimnofalowej i takie ma pozostać. Co do warkotu gitary, miałem taki pomysł, choć Kuba wymyślił coś innego na próbach i tak to grał na koncercie - ale wszystko przed nami. To tylko DEMO.

numer 2: Choćby skały srały moim softem efektu rozdzielić się nie dało. Albo wychodziła kakofonia. Poza tym generalnie to jest pierwszy utwór który zrobiliśmy z Bartinim, 4 lata temu, i w zasadzie do dzisiaj przetrwał niemal pierwotny miks. Prawie nic nie było zmieniane, nie ruszaliśmy tym bardziej struktury harmonicznej utworu. Ja już tam w nutach nie grzebię. Podoba się ludziom takie jak jest, a wiadomo - lepsze wrogiem dobrego. Niestety, ale bębny pochodzą z innego źródła i w projekcie finalnym efekt objął całą ścieżkę, dlatego te szeleszczące talerze. Niestety nie bardzo wiem jak by można to zniwelować, nie znam się aż tak na oprogramowaniu.

numer 3: Bas w Johnnym to pierwsze w zasadzie użycie w naszej muzyce fabrycznego brzmienia Korga Bartiniego. Pojaraliśmy jego właśnie bulgoczącym dźwiękiem i tak zostało. Mnie się to akurat podoba, no ale degustibus non est disputantum.

numer 4: Tramwaje to utwór który zrobiłem sam też 4 lata temu (i ja w nim przypadkiem w sumie zaśpiewałem, a raczej wyrecytowałem tekst), więc może on stać niżej. Chociaż wszystkich jara klimat tego utworu. Wersja która znajduje się na demie to jest ultrademo, bo ta wersja różni się od "strony B" Burzy, na jednej naszej kompilacji staroci jest instrumentalem, i myślałem że ten utwór będzie może w jakiś sposób rozwijany w przyszłości. Wersja live ma bardziej industrialowy sznyt i mnie się to akurat podoba, Kubie trochę mniej, ale i tak uważamy obaj ten kawałek za na razie skończony. Niestety, ale nie mogę Ci przesłać ścieżek bo ich... nie mam. To demo jest bardzo stare jak mówiłem, i to chyba jedyny utwór do którego nie mam oryginalnych taśm. Jakiś czas temu zważył mi się iMac i projekt szlag trafił. Będzie to więc trzeba nagrać jeszcze raz, a wtedy, proszę bardzo. Zresztą gdybyś był zainteresowany, cała reszta jest.

numer 5: Mnie osobiście Heroina miażdży. To jeden z najlepszych utworów Kuby, gdzie dla mnie (i nie tylko dla mnie) fakt że kilka rzeczy zdaje się nie trzymać ze sobą sprawia właśnie,że wszystko się trzyma i brzmi jak należy. Utwór studyjnie wyszedł doskonale, na żywo stał się jednym z audience favourites. Wersja z tekstem trafi niedługo do sieci, jak tylko Bartini nagra wokale ^^

numer 6: Tu też do niczego nie można się przyczepić. Utwór miażdży słuchaczy, zbiera jedne z najlepszych recenzji, właśnie głównie przez te "porcelanowe gitary" których już nikt nie stosuje. Problem polega na tym, że w muzyce zagrano już chyba prawie wszystko (duża generalizacja, ale o to mi w tym momencie chodzi) - nie sposób w nieskończoność udoskonalać koła, i akurat powrót do starych idei (głównie inspiracja Kjurami) w tym wypadku okazał się sukcesem. Chylę czoło przed Hienem ^^

numer 7: odbieram to jako afront :D bo uważam że to jeden z moich najlepszych utworów. Gitarowy efekt Kuby (mewy, mewy przede wszystkim) uważam (i nie tylko ja na szczęście) że świetnie współgra z resztą tego dzieła. Riff główny wymyśliłem pod pady które były pierwsze (bas powstał jak ostatni), ale niczym się nie inspirowałem, a już na pewno nie DM xD dobre ucho, jak wyłapujesz tu It's No Good :>
(jeśli chodzi o to, czy będzie to instrumental czy utwór z wokalem, ciężko powiedzieć, bo tekst jest - wymaga daleko idących przeróbek, ale jest. z kolei na instrumental, szczególnie live, jest trochę za długi)

numer 8: z tym utworem jest w zasadzie tak, że wokal został dograny do dema któe zrobiłem też ze 3 lata temu na pewno. Demo było surowe, pod kątem późniejszego rozwinięcia, w końcu zostało jak jest. Bębny nagrywałem... z klawisza, bo nie potrafiłem powiązać GB z automatem perkusyjnym. Wtedy byłem ciężko zielony (dzisiaj jest trochę lepiej, dlatego jeśli masz Pan Panie Jarosławie jakieś ciekawe wskazówki na soft i jego umiejętne zastosowanie - z chęcią wysłucham, w zasadzie "produkcji" dopiero się uczę), i tak może być tego efekt. Wariacja to to nie jest, ale nie będę ukrywał że bas oparty jest na takich samych nutach jak ten w Burzy, z paroma złamaniami, ale akurat taką miałem ideę na utwór. Jako kompozytor, i tak to zostawiamy. Na pewno na teraz.

numer 9: Cóż, miło mi, jak zacząłem to nagrywać to bałem się co wyjdzie, a kawałek zbiera bardzo dobre recenzje. Uważam go za jedno z ważniejszych dzieł, a Kuba dokładnie wiedział co zrobić w nim z gitarą. Całość trzyma właśnie taki klimat spod znaku muzy Badalamentiego. I takie było zamierzenie. Wokal też niedługo się w nim pojawi - na żywo był, i wypadł bardzo dobrze.

numer 10: ja łapię ostrą inspirę jak tego słucham. Kolejne dzieło Kuby, i wg mnie też powala klimatem. Utwór ma 6 minut bo tak powstał oryginalnie. To jest niedopuszczalne żeby ten utwór nie miał tekstu. Jak się go umiejętnie wpasuje gdzie trzeba to i utwór nie będzie się dłużył. a powtarzalność motywu znów uważam za zaletę. Jak będzie efekt finalny - się zobaczy.

Podsumowywując, krytyka zawsze mile widziana. Ja zawsze z chęcią poczytam tą techniczną, dotyczącą ściśle produkcji bo jak mówiłem - chciałbym się tym zajmować, a w zasadzie dopiero zaczynam, rady mile widziane. Niemniej jednak stoję na straży tego samego stanowiska co Kuba - lepszy niedosyt niż przesyt. Surowość tej muzyki jest efektem 100% zamierzonym. Ty jak ładnie ujął to Kuba - gdzie coś ma pasować, gdzie czujesz i słyszysz że to pasuje, tam to umieszczasz, albo na pewno byś umieścił. My może mniej. Nie uważam za konieczne wypełnianie każdego miejsca w strukturze utworu, w jego harmonii etc. czymś co "po prostu pasuje". Dzięki temu że tak nie jest (takie opinie, także od ludzi zajmujących się muzą profesjonalnie) muzyka ta jest niesamowicie przestrzenna sama w sobie, bez stosowania różnorakich sztuczek i zabiegów studyjnych. Niemniej jednak krytyka zawsze mile widziana i jestem wdzięczny za jej przedstawienie. Nie spinaj się, nikt Cię nie rozszarpie ;P dobrze jest powymieniać poglądy, nawet jeśli stricte muzycznie możemy się nie zgadzać. Nawet jeśli robię selekcję rad i opinii to przyjmuję je do wiadomości :8
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Jari

Post 29 kwie 2012 13:58

Podeślijcie mi na email jakiś link do Waszego utworu rozbitego na ścieżki i spakowanego zip'em (jednakowe długości dla każdego instrumentu). Wkleję to sobie w DAW'a i zrobie 'po swojemu' i odeślę... Co Wam szkodzi taki eksperyment. Zobaczycie jak podszełby do tego ktoś z zewnątrz. Niczego nie dogram, a jedynie pobawię tym co dostanę.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4960
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 29 kwie 2012 14:14

Konkretne życzenia czy cokolwiek?
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3265
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 29 kwie 2012 15:03

Wywołany do tablicy to idę. Nie słuchałem tego zaraz po ściągnięciu zbytnio bo nie miałem ochoty, przy takich pogodach raczej nie sięgam po takie brzmienia. Ale odpalam teraz i posłucham, poniżej recenzja pisana na bieżąco przy odsłuchu:

1. Rozmowy Nocą - świetny numer, doskonały na intro, podobają mi się to "cykające" COŚ (kojarzy mi się z dezodorantem w "She's Lost Control"), efekt na wokalu jakiś tam jest? bo brzmi fajnie wokal. bas stłumiony taki, ale pewnie po to by za bardzo nie bryloał w tym numerze (w pierwszej chwili skojarzyło mi się z "Merrymaking At My Place" Calvina Harrisa :lol: ). Pady fajne. Osobiście inaczej zrobiłbym wstęp, zacząłbym od padów a potem dopiero puścił perkusję równo z basem i jednocześnie po minucie czy coś. Słucham z 4 czy 5 raz tego numeru już i zazdrość mnie chwyta aż. "Lubię to!", mocne intro w stylu cold wave. Może odrobinę za ciężki jest ten werbel, ogólnie perkusja taka ciężka, toporna, co w połączeniu z padami nadaje utworowi taką konsystencję smoły ^^

2. Burza Nad Miastem - nie słuchałem jakiś czas więc świeższym uchem teraz obczajam. Perkusja niezbyt mi się podoba, też taka toporna bardzo, jakby ktoś dechami napieprzał xD Pady są jeszcze ok, ale ten wysoko brzmiący lead synth już trochę drażni, ciszej go bym dał by się bardziej zlał z padami, dopełniał je a nie wychodził przed szereg. Ta recytacja jest ok, ale gdy nadchodzi coda (mam nadzieję że dobrze używam tego pojęcia) wtedy wokal taki nijaki jest, brak mu melodyjności odstaje jakby. Ale ta gitara na końcu całkiem ok. Perkusja trochę przytłacza resztę, brzmi to dla mnie jakbyście się zainspirowali płytą "Pornography" kjurów gdzie w każdym numerze perka napieprza i dominuje utwór. No i efekt przydałby się stereo jak wspomniał Jari.

3. Johnny - Ten numer od muzycznie początku nosi znamiona przeboju, albo przynajmniej daje takie nadzieje. Bardzo fajnie gitara miauczy w tle, perkusja tym razem jest bardzo lekka, werbel może trochę za lekki czy za cichy, brzmi jakby ktoś kredką pukał w plastikowe wiaderko (wiem że jestem w ch*j szczegółowy ale staram się na maksa skupić na tym co można by zmienić, ulepszyć), albo nie pasi mi brzmienie albo jest za cicho po prostu. Bas trochę mało wyraźny (może przez to zbytnie bulgotanie jak to ujął Jari). O ile muzycznie jest naprawdę nieźle zbudowany ten numer to niestety, ale dla mnie to jeden z tych do przeskoczenia dalej, nie ujmuje mnie tekst i wokal, o czym wspomniałem już kiedyś (lepiej idzie gdy trzymacie się melorecytacji, co prawda brzmicie chwilami jak Świetliki ale lepiej się słucha), więc jak dla mnie wolałbym wersję instrumentalną na tą chwilę.

4. Tramwaje - Początek bardzo monotonny i nużący, fajnie że bawicie się pianinkiem (kojarzy mi się z klimatem a'la A Reflection kjurów), ogólnie utwór taki sobie, czuć że to B-Side, przynajmniej brzmi jakby był nagrywany jako taki. Chyba na płycie bym nie umieszczał. Ukryty instrumental na końcu całkiem ok, może jemu nadać by własną ścieżkę i nazwę i zostawić zamiast Tramwajów?

5. Heroina Przeszłości - miła odmiana dla ucha, wreszcie coś żywego, z powerem, szybkie skojarzenie z Primary kjurów jeśli chodzi o bas. Przy 1:22 utworu zrozumiałem Jarkowe zarzuty o marchewkowopolowość gitary, ale ja akurat lubię takie granie. Natomiast ta gitara która "rzęzi" jest stłumiona taka, wolałbym ją... "żywszą", głośniej i ogólnie no... nie mam pojęcia jak tego dokonać, może skumacie o czym mówię xD kawałek na plus, nawet można poczuć singiel w tym :D

6. Kamień - gdy się zaczyna czuję się jakbym słuchał "Vienna" Ultravox, ale potem jestem w niebie, ukochane plumkające gitary. Generalnie wehikuł czasu do lat 80. Wiadomo że się takich brzmień już nie gra, ale właśnie przez to ten utwór jest zajebisty bo uwielbiam te stare brzmienia. Azbest tym kawałkiem trafia do mojej duszy ;)

7. Morze - zgadzam się z Jarim że ciekawa perkusja, ale efekt mew mi się podoba. Słucham dopiero z 1,5 minuty i się boję czy te 6,5 minuty total nie zabiją kawałka, zobaczymy. Podoba mi się ten piszczący elektroniczny efekt cokolwiek to jest, nadaje industrialowego posmaku. Na końcu gdy zostaje sam syntezator, to bym chyba skrócił. Mocny instrumental.

8. Organizacja - dziwny wstęp nieco, potem mocna perkusja brzmiąca całkiem nieźle, bas stłumiony, niewyraźny, za chwile ustępuje pola gitarze, ale i tak mógłby być wyraźniejszy. Wokal momentami mało wyraźny i chwilami nierówno zagrane. Ale jest dobrze, tekst i wykonanie ok, wg mnie całkiem mocny kawałek, wolę to od Johnny'ego czy Burzy. Chórki pod koniec, miła odmiana.

9. Orchidea - psycho intro i potem stopa ciupcia po uszach, ciszej stopa ma być ;( nie ziębi mnie ani nie grzeje ten numer, zbyt monotonny dla mnie chyba, za mało się w nim dzieje a brzmienia same w sobie nie rekompensują tego jak dla mnie. Przesłuchałem wersję live, myślę że z wokalem lepiej.

10. Nocą - brzmi... ciekawie. Ta perkusja brzmi dla mnie rodem jak z Fruity Loopsa, bo sam użyłem bardzo podobnego zestawu raz robiąc bit. Czekam na tekst, wtedy będzie full wypas, póki co obiecująco, musi być z tego mocne zamknięcie płyty.

Wnioski ogólne: pozytywne zaskoczenie, niby jarałem się Burzą i Tramwajami wcześniej ale to co znalazłem na tym demie w większości jest lepsze od tamtych numerów, spory postęp. Rozmowy Nocą i Organizacja - solidne, Kamień i Morze - dwa mocne instrumentale, licze że Nocą gdy już zostanie ukończony będzie jednym z najjaśniejszych punktów płyty. Ogólnie czuję trochę więź z wami bo też coś tworząc najbardziej stawiam na wytworzenie pewnego klimatu, tworząc daje upust własnim inspiracjom i często korzystam z motywów znanych ale jednak robie to na swój sposób. Podoba mi się to podejście do pracy, a jeśli do tego jesteście gotowi się uczyć i udoskonalać (w przeciwieństwie do mnie bo jestem leniwy) to mam dobre przeczucia co do waszej przyszłości artystycznej :)
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4960
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 29 kwie 2012 17:20

jak to będzie z tymi instrumentalami to się okaże. Tzn. Kamień/Technoir/jakzwałtakzwał instrumentalem nie będzie na pewno, zobaczymy jak z Morzem (ja nie chcę by był to instrumental). dzięki za słowa opinii, teraz Mętos :8
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl