Lykke Li

Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4801
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Lykke Li

Post 04 wrz 2011 00:14

To tak z kategorii "dev zakłada temat i polega" :P

Z innej beczki! Ta pani wg mnie też miażdży, inną klasą zupełnie, ale wymiata. I Follow Rivers, Tonight, Everybody But Me, Get Some, Breaking It Up.

Słuchać jak nie słyszeli!
Oceniać!
Pisać!
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9747
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2011 00:21

przecież to dla dzieciaków z Off festiwalu :P
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4801
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 04 wrz 2011 00:22

te twoje komentarze :P
żadnych plusów? :D ile można wałkować PT? :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9747
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2011 00:33

Po prostu trafiłeś z tą Lykke jak kulą w płot, bo mi ją obrzydziło wystarczająco kilku hipsterów z Żaka. nie moje klimaty, ja już szczerze mam dosyć wszystkiego z etykieta 'alternatywa', mam uczulenie na to.
Ale i tak królem jest niejaki Jeff Barbra. Ostatnio zagrał w Łodzi koncert dla 80 osób (z czego 3/4 to byli ubłagani znajomi znajomych, ja nie byłem). Facet to murzyn tranzwestyta z USA.
Swoją nową "płytę" przywiózł na mega alternatywnie undergroundowym nosniku - kasecie.
Super. Bufonada, która robi wrażenie na nastolatkach. Niestety, okazało się, ze nie tylko nastolatkach ;(
Nie znam dobrze tej Lykke Li, ale ... uwaga ... jest dla mnie za mało mainstreamowa ;(
Jam zwykły prosty człowiek, moja lubić prostota i kombajn ;(
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5042
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 04 wrz 2011 00:34

Get Some i Breaking It Up fajne.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4801
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 04 wrz 2011 00:39

ehh, jakubie, przykro mi ;(
mnie do hipsterki daleko, acz akurat ten wykonawca dosc zacny, polecony mnie został, to i odpaliłem i się zachwyciłem. a jak chcesz niemainstreamową i niehipsterską muzykę to mam cos, ale to w swoim czasie ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9747
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2011 00:50

Ejdrianie, ja tak sobie gadam, ale szczerze, ja tej laski praktycznie nie znam.
Nie posłucham teraz bo nie mam do tego odpowiedniego kompa, ale może potem (razem z ta Adele). Postaram się, ale teraz to ja nawet ledwo czas znajduje żeby posłuchać muzyki, którą się jaram. Mam zaległości jak kopiec kreta i nie wiem jak się za to wszystko zabrać :(
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4801
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 04 wrz 2011 00:53

po koleji Jakubie, po kolei :P zaraz dobiję do tematu no-man.
wkręciłem się ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9747
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 04 wrz 2011 00:57

to przenieś od razu moją gadke z Shodem i Mintem, mkej? ;(
Awatar użytkownika
slick
Posty: 6084
Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
Ulubiony utwór: Everything Counts
Lokalizacja: Brisbane
Kontakt
Strona WWW Twitter

Post 01 wrz 2019 03:28

Podbiję temat. Osobiście każdą muzykę (bez względu na rodzaj / gatunek) przyporządkowuję do poszczególnych wydarzeń (tudzież okresów) w moim życiu. Tak jak 101-ka kojarzyć mi się może z pewną konkretną sytuacją, tak samo jest z Kasyno Mio (studenckie czasy z trawką), Fade to Grey (imprezy 80's) czy Call The Ships to Port (łupanki electro / EBM z dawną, wrocławską ekipą (i trawką)).

Nie inaczej jest z Lykke Li. Gruba krecha w życiu i w 2010 zamieniam Wrocław na Warszawę. Zupełnie inne klimaty, tak w głowie jak i w około. Zupełnie inni ludzie, zupełnie inny mindset.

W 2011 wychodzi Wounded Rhymes. Kompletnie nie moje klimaty, ale znudzony wszystkim czego słuchałem do tej pory, miałem ochotę na coś bardziej "hipstersko - alternatywnego". :grins: :grins: Bethi wkręciła mnie trochę w taką muzykę i siłą rzeczy się osłuchałem. Gdybym miał streścić ten konkretny album w jednym zdaniu - strasznie smutny, depresyjny i przede wszystkim melancholijny. Nie jestem w stanie tego słuchać w słoneczny dzień. :mrgreen: W Warstwie lirycznej LL jest o krok od popełnienia samobójstwa. ;) W innych kawałkach LL, melancholia ustępuje hipsterskości, niemniej muzyka dość alternatywna. :)
Hej, jeśli masz problemy z logowaniem na forum to spróbuj z przypomnieniem hasła. Jeśli to nie pomaga, skontaktuj się ze mną. Postaram Ci się pomóc.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 2843
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 01 wrz 2019 18:36

Jeśli chodzi o Lykke Li to dla mnie tylko "I Never Learn", zwłaszcza numer "No Rest For The Wicked", kojarzy się z konkretną osobą i sytuacją w życiu.