No-man

Dyskusje nt. pozostałych zespołów.
Odpowiedz
Awatar użytkownika
em.
Posty: 3685
Rejestracja: 05 sty 2009 22:36

Re: No-man

Post 28 sie 2012 21:25

Ja też :) Najlepiej jakaś recenzja, foto czy co :)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1989
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 30 sie 2012 17:18

Panie, sam Pan byłeś, to co mam pisać?
Koncert był świetny, od intra po ostatni bis (zaraz po nim wyszedłem, bo czułem się mocno nieszczególnie - gardło mi padło).
Perkusista dał czadu, aż miło (lubię taką mocną perkusję!), skrzypek wprowadził świetny klimacik itd. Nie spodziewałem się, że Tim ma na żywo taki kapitalny głos - ujmujący facet. Steven bawił się z publicznością, ludzie dopisali (no, poza tym bucem, co darł ryja). Słabego utworu nie było, najbardziej podobał mi się Back When You Were Beautiful, uwielbiam All The Blue Changes i też mnie nie zawiodło, jeszcze Time Travel In Texas... ech, poezja, oby więcej takich imprez. Dobrze, że obyło się bez wizualizacji (nie przepadam). Last but not least - mieli dobre nagłośnienie (a tego obawiam się na All Improviso, szczególnie, że w zeszłym roku zawiodło). Ale to już inny temat. Było warto, chętnie bym to powtórzył. Kto nie był, niech żałuje.

P. S.

Na koniec najlepsze - anulowali pociąg, którym miałem wracać (albo to ja czegoś nie zauważyłem) i w efekcie przesiedziałem parę godzin na dworcu...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9596
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 sie 2012 18:15

Malkolit pisze:Panie, sam Pan byłeś, to co mam pisać?
Z takim nastawianiem to recenzent z Ciebie nie będzie :)
Malkolit pisze:od intra po ostatni bis
Dziecinnie się uczepię, ale nie było intra ;)
Malkolit pisze:(no, poza tym bucem, co darł ryja)
Nie wiem gdzie stałeś, ale ja miałem wrażenie (siedziałem w pierwszym rzędzie), że ryja darło za mną co najmniej kilka osób.
Bardziej irytował mnie, legendarny już w pewnych kręgach, "facet w czerwonym", który zachowywał się jakby nie wiem kim był.
Jak mnie ochrona denerwowała, tak po cichu im kibicowałem kiedy faceta w końcu opieprzyli (bo prawie wlazł na scenę).
Malkolit pisze:Słabego utworu nie było
To jest no-man :)
Malkolit pisze:najbardziej podobał mi się Back When You Were Beautiful
Zgadzam się.
Malkolit pisze:Last but not least - mieli dobre nagłośnienie
I tu się moje pochwały dla klubu Studio kończą, a raczej dla ludzi, którzy są za niego odpowiedzialni.
Ten lokal wygląda jak duży sracz, w Niemczech no-man grają w teatrach. W Polsce grają w sraczu.
Nie podoba mi się to.
Malkolit pisze: Na koniec najlepsze - anulowali pociąg, którym miałem wracać (albo to ja czegoś nie zauważyłem) i w efekcie przesiedziałem parę godzin na dworcu...
Zdarza się, ale czasami lepiej przesiedzieć niz wpakować się do na prawdę evil pociągu.
Zwłaszcza w Krakowie.

Jak Melkuś chcesz to wyślę Ci bootleg mojego autorstwa. Wprawdzie okazało się, że ktoś nagrał znacznie lepszy ode mnie, ale facet mówi, że udostępni go za tydzień.
Mam też parę filmów wideo, bardzo dobrych.

Aha, Tim Bowness to Bóg.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1989
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 01 wrz 2012 11:32

Hien pisze: Nie wiem gdzie stałeś, ale ja miałem wrażenie (siedziałem w pierwszym rzędzie), że ryja darło za mną co najmniej kilka osób.
Bardziej irytował mnie, legendarny już w pewnych kręgach, "facet w czerwonym", który zachowywał się jakby nie wiem kim był.
Jak mnie ochrona denerwowała, tak po cichu im kibicowałem kiedy faceta w końcu opieprzyli (bo prawie wlazł na scenę).
Ja siedziałem prawie na wprost sceny, w bodaj ósmym rzędzie. Była bardzo dobra widoczność, ale tamtego gościa nie widziałem. Za to słyszałem.
Hien pisze:
I tu się moje pochwały dla klubu Studio kończą, a raczej dla ludzi, którzy są za niego odpowiedzialni.
Ten lokal wygląda jak duży sracz, w Niemczech no-man grają w teatrach. W Polsce grają w sraczu.
Nie podoba mi się to.
To prawda... wygląda jak kontener na przedmioty wielkogabarytowe w polu. :/
Hien pisze:Jak Melkuś chcesz to wyślę Ci bootleg mojego autorstwa. Wprawdzie okazało się, że ktoś nagrał znacznie lepszy ode mnie, ale facet mówi, że udostępni go za tydzień.
Mam też parę filmów wideo, bardzo dobrych.

Aha, Tim Bowness to Bóg.
Jeszcze się pytasz? Pewnie, że chcę! Sam nie robiłem zdjęć ani filmów, bo raz, że byłem w złej formie fizycznej, a dwa, że aparat mnie zawiódł parę dni wcześniej i jeszcze nie rozwiązałem problemów z nim (z braku czasu).
Tak, Tim był boski. Pozostali też.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 wrz 2012 20:20

Widzę, że setlista była bardzo dobra, choć z mojego top 3 nic nie zagrali.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9596
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 wrz 2012 20:22

Z mojego też, ale to nie ważne :)
no-man to chyba jedyny zespół, którego moje top3 utworów, góruje nad resztą tylko o milimetr, a całą resztę uwielbiam tak samo mocno.
Nie było na koncercie takiej piosenki, którą musiałem "przeczekać".
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 wrz 2012 20:25

Bo ciężko by było w ogóle u nich tak znaleźć.
A tak w ogóle to pochwal się tym swoim top 3 dla zaspokojenia mojej ciekawości.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9596
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 wrz 2012 20:30

01. All That You Are
02. Night Sky, Sweet Earth
03. Angel Gets Caught In The Beauty Trap

takie coś (+7 utworów) poszło ode mnie podczas głosowania na najlepszą dziesiątkę no-man u Kosińskiego.
W zasadzie moje top no man jesz bardzo ruchome, ale nr 1 zawsze pozostaje numerem 1. Tak od prawie 10 lat.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 wrz 2012 20:46

Co do nr 1 to wiedziałem, że to uwielbiasz, więc zaskoczenia nie ma.
Za to dwóch pozostałych utworów bym nie zgadł.

U mnie wygląda to tak:
1. Photographs in black and white
2. Truenorth
3. Sheeploop

Też niezmiennie od dawna.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9596
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 wrz 2012 21:38

To jest całe top 10

01. All That You Are
02. Night Sky, Sweet Earth
03. Angel Gets Caught In The Beauty Trap
04. Sheeploop
05. Samaritan Snare
06. Animal Ghost
07. Wherever There Is Light
08. Back When You Were Beautiful
09. Housekeeping
10. Where I'm Calling From

Photographs lubię, ale z całego TWS wracałbym chyba do niego najrzadziej, jest w nim coś specyficznego co sprawia, że to kawałek na konkretne okazje.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 wrz 2012 22:05

To ja podam jeszcze miejsca 4 i 5:
4. Close your eyes
5. Pretty Genius

Nad pełną dziesiątką musiałbym się głębiej zastanowić.
Z góry też zaznaczam, że wielu utworów No-man jeszcze w ogóle nie słyszałem.
Photographs in black and white jest dobry na każdą okazję, To utwór, który najbardziej ze wszystkich uzmysłowił mi wreszcie z całą mocą, że gitara akustyczna może pięknie zagrać.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9596
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 wrz 2012 22:21

"Close Yours Eyes" jest wspaniałe, ale wczoraj udało mi się w końcu znaleźć kasetową wersję mojej ulubionej płyty "Speak", i tam jest bardzo wczesna wersja CYE pod tytułem "Desert Heart". Nie wiem czy nie lepsza od późniejszej inkarnacji, podeślę Ci.
Natomiast to moje top10 powstawało w męczarniach, musiało być 10 i już.
Zacząłem od 40, potem wyrzucałem po kolej utwory. Kiedy miałem 25,nie byłem w stanie już żadnego usunąć :D
Niestety to był wielki kompromis, kilka utworów weszło drogą losowania. Z no-man się po prostu tak nie da.
Pretty Genius to wspaniały utwór i jeden z tych, które poznałem na samym początku fascynacji no-man.

A gdzie w Twoim zestawieniu "No Defense"? Od jakiegoś czasu pobrzmiewa mi w głowie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 wrz 2012 22:36

Podałem tylko pierwszych 5 miejsc. No Defence byłby nieco dalej.
Top 10 obmyślę sobie wtedy, gdy poznam już wreszcie całą dyskografię No-man.
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1989
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 25 wrz 2012 20:56

Hien pisze: Jak Melkuś chcesz to wyślę Ci bootleg mojego autorstwa. Wprawdzie okazało się, że ktoś nagrał znacznie lepszy ode mnie, ale facet mówi, że udostępni go za tydzień.
Mam też parę filmów wideo, bardzo dobrych.
Mógłbym prosić o te booty? Bo chętnie bym obejrzał (a zwłaszcza posłuchał)? :)
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4815
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 21 mar 2013 08:54

Napadło mnie okrutnie.

W kółko Road, Pretty Genius, Housekeeping i Wherever There Is Light.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9596
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 24 wrz 2013 22:10

Potwierdziło się, no-man podobnie jak PT jest na hajatusie. SW tlucze kolejną solowke i ma wszystko w dupie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 27 wrz 2013 21:42

Weź mnie nawet nie denerwuj! :>
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 wrz 2013 21:57

Jako, że wreszcie obczaiłem prawie całą dyskografię no-man, mogę pokusić się o wytypowanie najlepszej dziesiątki:

Photographs In Black And White
Truenorth
Close Your Eyes
Animal Ghost
Pretty Genius
Sheeploop
Samaritan Snare
Wherever There Is Light
Angledust
Sample

Niestety wiele wspaniałych utworów musiałem odrzucić, np. You Grow More Beautiful, My Revenge On Seattle, Carolina Skeletons, No Defence, Pigeon Drummer czy Born Simple.
Serce bolało, ale "dziesiątka" z gumy nie jest.
W ogóle rewelacyjnie słucha mi się Flowermix, który to odkryłem... w lesie na grzybach. Idealny klimat dla tej płyty. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9596
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 01 paź 2013 00:25

Flowermix to potwornie kwasna płyta, ale w połączeniu z grzybami ;)
Ja się nie pokusze o top10 bo ostatnio każda piosenka no-man wydaje mi się równie dobre. Jako, że jesień to najczęściej będę wracał do Wild Opery i utworów w stylu Sinister Jazz, Sheeploop czy Pretty Genius, a do tego Samaritan Snare. Idealny soundtrack na pierwszego listopada kiedy po zmroku unosi się nad miastem luna od płonących zniczy. Po ostatnich przykrych wiadomościach z obozu no-man (dawno nie byłem tak wkurzony na Stevena Wilsona), pozostaje słuchać dyskografii do oporu. A na dniach wychodzi reedycje wspaniałej płyty "California, Norfolk" duetu Bowness/Chilvers. Piękna płyta, znacznie lepsza niż Ravena that refused to release quality music.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4919
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 01 paź 2013 17:41

To Twoje top 10 sprzed roku już pewnie nieaktualne?
Hien pisze:pozostaje słuchać dyskografii do oporu
No i ja tak od paru tygodni właśnie robię. Nie mogę przestać słuchać no-man.
Odpowiedz