Czego teraz słuchasz?

Awatar użytkownika
Katiusha
Posty: 699
Rejestracja: 28 sie 2011 19:43
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Czego teraz słuchasz?

Post 22 paź 2012 22:46

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=HhnIM_j0 ... r_embedded[/youtube]

Przesłuchałam i cieszę się, że nie zamówiłam nowego albumu w ciemno :/
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10807
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 paź 2012 22:52

IAMX nagrali dwie dobre płyty (w miarę) i koniec.
Ta nowa piosenka jest dosyć żylasta.
Awatar użytkownika
Katiusha
Posty: 699
Rejestracja: 28 sie 2011 19:43
Lokalizacja: Gdańsk

Post 22 paź 2012 22:59

Żylasta czyli jaka? Dla mnie to brzmi jak kawałki lecące w jakimś popularnym radiu, których nie da się odróżnić.
Puszki okruszki, czerwone komuszki ;(
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10807
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 paź 2012 23:08

IAMX zawsze brzmiał jak z Eski :D
Żylasta czyli nijaka, brak klimaksu, brak początku, brak końca, nuda.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3266
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 23 paź 2012 15:38

Naszło mnie dzisiaj na jakiś soul sprzed 100 lat ;)

Obrazek
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10807
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 23 paź 2012 15:39

O Isaacu Hayesie nigdy złego słowa nie powiem :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10807
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 24 paź 2012 00:09

Stefan, wracaj gdzie byłeś.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=SFm83Vlq ... re=related[/youtube]
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3266
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 24 paź 2012 22:21

Dla mnie zawsze jej numero uno:

Obrazek
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 1800
Rejestracja: 18 maja 2010 19:22

Post 24 paź 2012 23:27

No nie wiem, ja tam wolałem zawsze Hounds of Love i Never for Ever.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4963
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 25 paź 2012 01:14

nostalgia.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=GYhFvwvNV1M[/youtube]
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3266
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 25 paź 2012 09:46

mintaj pisze:No nie wiem, ja tam wolałem zawsze Hounds of Love i Never for Ever.
Jak dla mnie Hounds of Love jest przereklamowane, Never for Ever jeszcze spoko -cenię chyba na równi z The Kick Inside ale po prostu nie ma tylu lubianych przeze mnie utworów co Lionheart ("Wow" to mój ulubieniec) i tak spójnego, ciepłego, "staroangielskiego" klimatu moim zdaniem ^^
No i do tego ta cudna okładka :fletch:
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10807
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 paź 2012 12:48

A ja najwyżej stawiam ostatnią Kate Bush.
Pojadę banałem, ale ona jest jak wino.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3266
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 25 paź 2012 15:33

Masz na myśli "50 Words For Snow"?

Kate Bush jak wino, interesująca teoria... gdyby tak uznać to rozumiem że również takie albumy jak The Red Shoes i Aerial stawiasz wyżej od jej dokonań lat 80. i 70.

Byłbym chyba prędzej skłonny powiedzieć że jej muzyka jest jak wino, im starsza (płyta) tym lepsza.
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10807
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 paź 2012 16:03

Muzycznie to już na pewno stawiam nowsze rzeczy nad starymi.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 1800
Rejestracja: 18 maja 2010 19:22

Post 26 paź 2012 11:55

Jak dla mnie Hounds of Love jest przereklamowane, Never for Ever jeszcze spoko -cenię chyba na równi z The Kick Inside ale po prostu nie ma tylu lubianych przeze mnie utworów co Lionheart ("Wow" to mój ulubieniec) i tak spójnego, ciepłego, "staroangielskiego" klimatu moim zdaniem ^^
No u mnie to wygląda tak, że właśnie na Lionhearcie jest tylko jeden mega kawałek (właśnie to wspomniane "Wow", które kojarzy mi się z pięknymi czasami, kiedy grałem w Vice City), podczas gdy na takich Hounds of Love, Never for Ever i debiucie zajebistych kawałków jest więcej.
Ale zgadzam się co do okładki i klimatu. :)
Nowa płyta także całkiem fajna i jest u mnie na 5 miejscu wśród jej płyt, ale mimo wszystko wolę te jej rzeczy sprzed 2000, bo taki Aerial to tak srednio mi przypadł do gustu.
Awatar użytkownika
Fen.
Posty: 1685
Rejestracja: 27 sty 2010 08:30
Lokalizacja: Wrocław

Post 26 paź 2012 12:47

zakochałam się:
Obrazek
muzyka miłością mą jedyną i niech tak zostanie :D
Here's where the fun begins.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10807
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 paź 2012 13:04

Album ceniony chyba na wyrost przez wzgląd na to, że "Dead Can Dance coś nagrali".
Słuchałem raz, podobało mi się, ale z drugiej strony, te schematy są już potwornie wyświechtane.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 3266
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 26 paź 2012 16:29

mintaj pisze:No u mnie to wygląda tak, że właśnie na Lionhearcie jest tylko jeden mega kawałek (właśnie to wspomniane "Wow", które kojarzy mi się z pięknymi czasami, kiedy grałem w Vice City)
Trochę wstyd się przyznać ale tam właśnie pierwszy raz usłyszałem o niej ;( i na dodatek nie cierpiałem tego kawałka :wstyd:

Hounds of Love jest bardzo niespójne moim zdaniem, strona A - hity (w tym słabe, dziecinnie bajkowe, gumowate "The Big Sky") i potem strona B - coś jakby pół koncept albumu (choć nie całkiem wiem czy folkowe "Jig of Life" tam się wpasowuje). No ale ja jestem fanem fortepianowego brzmienia którego chyba na Lionheart najwięcej akurat. I choć "Wow" to mój faworyt to sądzę że "Symhpony In Blue" i "Kashka From Baghdad" niewiele do niego brakuje.

Back on topic:

Dzisiaj zmiana klimatu, rdzawe liście na drzewach i chłodne rześkie powietrze zawsze kojarzą mi się z zimnym Seattle:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uAE6Il6OTcs[/youtube]
Mudżyn is on fire
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 1800
Rejestracja: 18 maja 2010 19:22

Post 26 paź 2012 17:01

Trochę wstyd się przyznać ale tam właśnie pierwszy raz usłyszałem o niej i na dodatek nie cierpiałem tego kawałka
Jaki wstyd, w serii GTA było mnóstwo kapitalnej muzyki, nie ma nic zdrożnego w poznaniu dobrej muzy przez dobrą grę.
Hounds of Love jest bardzo niespójne moim zdaniem, strona A - hity (w tym słabe, dziecinnie bajkowe, gumowate "The Big Sky") i potem strona B - coś jakby pół koncept albumu (choć nie całkiem wiem czy folkowe "Jig of Life" tam się wpasowuje).
No nie wiem, ja tam stronę B bardziej określiłbym mianem suity niż półkonceptu.
Poza tym też nazwanie albumu niespójnym, ze względu na to, że obok rzeczy bardziej wyrafinowanej znajdują się proste piosenki jest dla mnie nieco dziwne, na tej podstawie mógłbym zdissować sporo niezłych albumów progresywnych z lat 70.

Co by to być w temacie to słucham Jethro Tull - Heavy horses.
Awatar użytkownika
dejmien
Posty: 2096
Rejestracja: 20 paź 2006 14:50

Post 26 paź 2012 17:04

Poprawcie mnie jeśli się mylę ale nie wiem czy użycie zwrotu "nic zdrożnego" pasuje w tym kontekście. :)