Strona 3 z 3

: 22 lip 2007 17:46
autor Nati
Ja, oprócz przymusowych koncertów CABARET'u :8 , planuję wypad na Alphaville do Łodzi we wrześniu ;)

Re: Koncert na którym planuje być...

: 22 wrz 2007 15:56
autor EveS
Za parę godzin wyłazimy na Pana Maleńczuka, a w październiku lecimy na Pana Fisha :D

Re: Koncert na którym planuje być...

: 22 wrz 2007 20:57
autor obi
Już za niecały miesiąc Legendary Pink Dots we Wrocu :bouncy:

Re: Koncert na którym planuje być...

: 23 wrz 2007 10:14
autor Daria The Revelator
EveS pisze:a w październiku lecimy na Pana Fisha :D
o tak tak ! :fletch: dobrze że mi przypomniałaś, bo na ojca nie można liczyć w kwestii zakupu biletów :grins:

Re: Koncert na którym planuje być...

: 25 wrz 2007 11:22
autor Princess
wczoraj dowiedzialam sie,ze do Dublina przybywa 01.12. Miss Kittin,wiec... :8 :bouncy:

Re: Koncert na którym planuje być...

: 30 wrz 2007 14:20
autor Vira
o, zazdroszcze. u mnie za chwil pare soulwax, 2many djs, booka shade, potem vein cat (hyhy), moze porcupine tree, moze daniel august, no i troche pozniej the cure.
wiecej grzechow nie pamietam.

Re: Koncert na którym planuje być...

: 05 paź 2007 11:09
autor EveS
O tak, Stefanka to mogę oglądać na żywo co miesiąc :8 Na 100% stawiam się w Poznaniu, przy okazji brata odwiedzę :grins:

Re: Koncert na którym planuje być...

: 05 paź 2007 16:42
autor Depechka
W tym roku to w czerwcu Placebo zaliczylam ,ale planuje.... oczywiscie ze planuje :D byc na wszystkich koncertach Depeche Mode ! (jak juz wydadza nowy album :D)

Re: Koncert na którym planuje być...

: 09 paź 2007 20:53
autor Princess
nowa trasa koncertowa DM - obowiazkowo jesli bedzie


A w planach blizszych - Miss Kittin z Hackerem 1.12.!!!
Juz bilety sa!! :8

Re: Koncert na którym planuje być...

: 10 paź 2007 20:31
autor obi
No, niech się już Dave z Martinem dogadają co do nowej płyty....a dalej już jakoś pójdzie :)

a tymczasem....za tydzień Legendary Pink Dots w Firleju, dzisiaj kupiłem bilety i tym bardziej nie mogę się doczekać !! :D

Re: Koncert na którym planuje być...

: 11 paź 2007 14:26
autor _precious_
Najprawdopodobniej 3.11 KULT w Spodku , strasznie żona mnie dziś męczyła by iść , że chyba ulegne :8 , a że to jest sobota to tym bardziej .

Re: Koncert na którym planuje być...

: 20 paź 2007 01:29
autor EveS
obi pisze:a tymczasem....za tydzień Legendary Pink Dots w Firleju, dzisiaj kupiłem bilety i tym bardziej nie mogę się doczekać !! :D
Dziś grali u mnie, ale wcześniej miałam już zaklepane bilety na Fisha :( Akurat w tym samym dniu i o tej samej godzinie :x Pocieszam się, że często grają w naszym kraju :D Póki co, idę postawić na honorowym miejscu Misplaced Childhood z piknym autografem :grins:

Re: Koncert na którym planuje być...

: 20 paź 2007 10:02
autor Choin
Sa plany byc dzis na:
- Freemasons
- Chris Willis

Lepiej nie bede mowil gdzie ;(

Re: Koncert na którym planuje być...

: 20 paź 2007 14:41
autor EveS
No powiedz, powiedz, co się wstydzisz, że na koncercie nie będziesz mógł się schylać ;(

Re: Koncert na którym planuje być...

: 20 paź 2007 15:24
autor Choin
EveS pisze:No powiedz, powiedz, co się wstydzisz, że na koncercie nie będziesz mógł się schylać ;(
W klubie ;(

Re: Koncert na którym planuje być...

: 20 paź 2007 19:54
autor obi
EveS pisze:Pocieszam się, że często grają w naszym kraju :D
Ja tak się pocieszałem przez lata, odsuwałem kolejne koncerty - i teraz kurewsko żałuję ! Bo w ten czwartek było zayebiście :D Odpowiednia ilość utworów z ostatniej płyty, dosyć spokojna pierwsza część koncertu i wystrzałowa końcówka czyli stare hity typu "hellsville" czy "princess coldheart". Martijn wykrzesał iskry z gitary, Niels kapitalny jeśli chodzi o kontakt z publicznością, Edward - super poczucie humoru. Teatralne wstawki, wygłupy na scenie, wspaniałe przedstawienie. Panowie trzymają fason i wciąż tworzą coś oryginalnego, niesamowitego. Szacunek. Nie mogę się już doczekać ich następnego przyjazdu.

3 skromne filmiki z eryka ode mnie, z góry przepraszam za jakość, ale wartość ich jest bardziej emocjonalna :D :

"no matter what you do" - wersja z telefonu brzmi dosyć ciekawie - dla miłośników bardziej industrialnych tematów :) :

http://uk.youtube.com/watch?v=Jo85A5QUzs4

Niels wśród publiczności pod koniec "no matter what you do" ze swoim "świetlnym saksem" :lol:

http://uk.youtube.com/watch?v=UqDXKnpzCZ0

"i love you in your tragic beauty" (dźwięk daje radę nawet):

http://uk.youtube.com/watch?v=5rG_V4k_HDE

============================================

a w ten czwartek Young Gods w Firleju, ostatnia płyta dość energetyczna, więc spodziewam się że będzie ciepło :tak:

Re: Koncert na którym planuje być...

: 06 gru 2017 12:48
autor Malkolit
Właściwie to już byłem, ale co to szkodzi ;(

Byłem w sobotę na koncercie Jethro Tull by Ian Anderson w krakowskim klubie Studio. Wrażenia:
- lokal nadal wygląda paskudnie, chociaż podobno stary budynek został wyburzony, a w zamian postawiono nowy; nadal przypomina kontener w polu (mieści się w centrum miasteczka AGH); zrobiono tam bar (nie korzystałem), cena na szatnię to rozbój, ale rozumiem, że z czegoś trzeba lokal utrzymać; sama sala spoko
- zdecydowanie nie lubię stać podczas koncertu i następnym razem chyba nie zdecysduję się na to
- bardzo dobre nagłośnienie, choć gitara elektryczna zbyt głośna
- o supporcie będzie w osobnym wpisie
- setlista standardowa dla tej trasy:

01. Living In the Past
02. Nothing Is Easy (Anderson zmienił tekst)
03. Heavy Horses (fragment z gościnnym występem nieznanej mi wokalistki z ekranu/taśmy; tu też zmieniono tekst)
04. Thick as a Brick (fragment)
05. Banker Bets, Banker Wins
06. Bourree
07. Farm on the Freeway (tylko druga część, instrumentalna)
08. Songs from the Wood (ze zmienionym tekstem)

09. Pastime With Good Company
10. Sweet Dream
[tu chyba jeszcze było Fruits of Frankenfield]
11. Dharma for One
12. A New Day Yesterday
13. Toccata and Fugue in D minor
14. My God
15. Aqualung (wokal Ryana O'Donnella, nieco zmieniony tekst)

16. Locomotive Breath

- Anderson nic nie stracił z wigoru, nadal szaleje na scenie (fajna scenka z My God, kiedy biegał po scenie z fletem i wydawał różne odgłosy). Humor mu dopisywał, widać było, że show został pierwszorzędnie przygotowany. Różne dowcipy (o graniu nowego utworu z 1978, o tym, że Bunker wciąż żyje - przynajmniej kiedy go ostatnim razem widział, o solówkach perkusyjnych), dystans do siebie (kiedy wspominał sławne zespoły z lat 70. jako bardzo pretensjonalne i dodał własną grupę - "ale nikomu nic nie mówcie") ubarwiały koncert. Jedynym istotnym zgrzytem była słabość głosu muzyka (szczególnie przy Heavy Horses było to słychać). Gitara elektryczna nazbyt hałaśliwa (zwłaszcza w Aqualungu), ten klasyczny utwór także zaaranżowano na gitarę i brzmiał on prawie metalowo, podobnie jak najlepszy utwór koncertu - A New Day Yesterday - panowie z Lizarda powinni się uczyć, jak brzmieć powinna "muzyka ciężka". Podobał mi się też lekki wycinek z Cegiełki.
- każdy muzyk dostał pole do popisu (Hammond w Dharmie, O'Hara w Locomotive Breath, a Goodier w Bourree)
- na koniec wyświetlono film, w którym Anderson przedstawił wszystkich współpracowników
- bardzo udany, żywiołowy koncert, jeden z najlepszych pod względem nastroju, w jaki wprawiał; jestem pod dużym wrażeniem
- fani - przeważali ludzie po czterdziestce, było też trochę młodszych; nie licząc kilku pijanych przed koncertem i typów, którzy podczas My God zaczęli się wyzywać (a może m,uzyków wyzywali?) było bardzo sympatycznie

Re: Koncert na którym planuje być...

: 06 gru 2017 13:45
autor Hien
Niestety na koncertach rocka progresywnego zawsze znajdą się nawaleni prog janusze, którzy muszę zrobić syf.
Z resztą nie tylko janusze, parę lat temu na Anathemie niemal uczestniczyłem w bójce z pijanymi prostakami, którym się postawiłem (miałem w sumie szczęście, bo to były dwa dwumetrowe byki), a o Ino Rocku już nie wspomnę, tam to jest organizacyjny burdel, a ludzie robią co chcą.
Z tego (między innymi) powodu przestałem jeździć na te koncerty. Za stary jestem na takie akcje.
Przy niektórych sytuacjach, to facet w czerwonym sweterku na no-manie był jak aniołek.

Re: Koncert na którym planuje być...

: 06 gru 2017 14:37
autor Dragon
Czyli na King Crimson w Poznaniu można spodziewać się podobnych asów? ;)

Re: Koncert na którym planuje być...

: 06 gru 2017 15:02
autor Hien
Na King Crimson już więcej nie pójdę, ale z innych powodów. Po prostu ten zespół w tej formie mnie rozczarował i tyle.
A januszki na "siedzących" salach w miarę się zachowują, czy raczej człowiek na tyle ma przestrzeni wokół siebie, że tego tak nie odczuwa.
Co innego w kiblu jakim jest Studio, ale czego oczekiwać po klubie z miasteczka studenckiego?