Co dalej? edycja live

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10662
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Co dalej? edycja live

Post 14 sty 2020 11:20

Jeżeli już tak sobie dywagujemy na temat przyszłości, to można pospekulować na temat następnej trasy. Przez te naszą zabawę w najlepsze utwory live, jesteśmy w miarę na świeżo z poprzednimi trasami i można pewne prawidłowości (lub ich brak) zaobserwować. Potem się okaże kto i jak bardzo miał rację.

Obstawiam, że:

- nie będzie It's No Good, bo konsekwentnie grają to co drugą trasę,
- nie będzie Everything Counts, bo zmieni się kontekst (zresztą i tak grają to co kilka tras),
- będzie Home,
- ze Spirit będzie garstka utworów, o ile nie żaden, chociaż Martin może zagrać Fail (który był próbowany na GST),
- wróci coś z Delta Machine, ze swojej strony obstawiam coś z grona: Heaven, Angel, Soothe My Soul, Should Be Higher.
- wygrzebią coś z Excitera (o ile wyrobią się z płytą i trasą na 2021 - 20 rocznicę Excitera),
- zagrają coś z lat 80, czego dawno nie grali,
- ponownie repertuar będzie mały jak na GST, nie wrócą do rozpasania ala Delta Machine.
- jakiś kawałek zostania zagrany jako remiks i nie mam na myśli A Pain.

na razie tyle. Generalnie to są bardzo luźne typy. Nie wszystko w DM jest aż tak przewidywalne. Jeśli czegoś mnie ostatnie trasy nauczyły, to tego żeby nie zakładać czegoś na podstawie tego, że zespół jakiś utwór wyrzuca lub gra rzadziej. Najlepszym przykładem jest Barrel Of a Gun, które Gahana mocno męczyło w 2013 r. i zostało wywalone z setu na resztę trasy... po czym wróciło na całe GST w 2017 i 2018 r.
Rzadkie, ale istniejące przykłady takie jak Goodnight Lovers czy Corrupt, każą nie zarzucać kompletnie szans na pojawienie się niegranych wcześniej nowszych utworów. Takie perełki jak Broken, Shine, Lilian czy połowa Spirit, mogą nadal się pojawić.

Inna sprawa, to właśnie czerpanie z promowanego wydawnictwa. Do dziś bardzo mnie dziwi jak zespół potraktował Spirit na jego własnej trasie. Z 12 utworów zagrano 5, z czego Poison Heart szybko wypadło, a potem So Much Love zostawiając 3 kawałki grane co noc (vs 4-5 kawałków z Ultry). 3 utwory, czyli tyle samo ile na pierwszym promo koncercie w 2017 r. zagrali z Sounds Of The Universe. Dziwi mnie to o tyle, że cały set był ponoć układany pod tę płytę (zwłaszcza Barrel i Everything Counts), a ostatecznie zostały strzępy przeplatane hitami i akustykami Martina (które też trzymały się z dala od nowego albumu).
The Worst Crime zagrano podczas studio sesji, ale Gahan uprzedzał, że to nie jest dobry utwór na trasę. Fail ponoć było próbowane niepublicznie, a Scum podobno zagrano na jednej próbie dla fanów. Dlaczego nie spróbowano No More, You Move, czy Poorman?

W każdym razie, Global Spirit Tour zmąciła taflę przewidywalności Depeche Mode i trochę nie wiem czego się spodziewać, a z drugiej strony mam wrażenie, że wiem ;)

Jak Wy to widzicie?
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5739
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Favourite song: Halo

Post 14 sty 2020 11:42

Myślę, że może coś tam ze Spirit będzie, ale niekoniecznie. Szybciej wygrzebią coś z Delty lub/i SOTU.
Na Exciter kompletnie już nie liczę, chyba że w wersji plumkanej. Może coś więcej pocisną z PTA czego bym sobie jak najbardziej życzył. Ale APTIUT już raczej trzeci raz z rzędu nie będzie.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10662
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 14 sty 2020 11:51

Myślę, że z tym APTIUT sytuacja jest otwarta. Po Delcie też myślałem, że to był jednorazowy wybryk, ale grali to znowu w remiksie na całej GST co ozacza, że zespół dobrze się bawi wykonując ten kawałek, a zwłaszcza Gahan. Z PTA spokojnie mogliby grać John The Revelator, Sinner In Me, czy Nothing's Impossible, a nawet zaszaleć z The Darkest Star. Inna sprawa, że właśnie zdałem sobie z czegoś sprawę. Utwory autorstwa Gahana nigdy nie wracają.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5739
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Favourite song: Halo

Post 14 sty 2020 12:58

Jak dla mnie APTIUT mogą grać dalej, bo to rewelacyjny numer na żywo. Taki efekciarski, coś jak AQOT. Myślę, że Gahan takie lubi najbardziej.
Usłyszeć na żywo Nothing's Impossible też bym bardzo chciał. Za to myślę, że na The Darkest Star raczej nie ma szans.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 1142
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Favourite song: Ferdydurke
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 14 sty 2020 19:35

To najpierw sobie poodpowiadam, a potem dołożę coś od siebie. ;)
Hien pisze:
14 sty 2020 11:20
The Worst Crime zagrano podczas studio sesji, ale Gahan uprzedzał, że to nie jest dobry utwór na trasę. Fail ponoć było próbowane niepublicznie, a Scum podobno zagrano na jednej próbie dla fanów. Dlaczego nie spróbowano No More, You Move, czy Poorman?
Na szczęście podobnie mówiono o Corrupt, ale raczej nie będą grali na tyle długo, by The Worst Crime miało już kiedykolwiek się pojawić na żywo... ale co do reszty zastanawiające. Nawet nie dali szansy na pojedynczy wstęp Fail czy Poorman - bo o tych numerach wiadomo, że były próbowane niepublicznie. Na pewno nie wypadłyby źle, wydaje mi się że taki Poison Heart w tym oryginalnym miksie był bardziej ryzykownym wyborem, a jednak IMO się sprawdzał. Chciałbym poznać odpowiedź na to pytanie, albo przynajmniej dostać jeszcze porcję numerów ze Spirit na żywo.

Choć jeszcze bardziej zastanawia mnie totalna wyjebka na Spirit już na trasie zimowej, te numery tylko by zyskały w mniejszych obiektach. Do tej pory zdarzały się choćby minimalne powroty po coś więcej z promowanej płyty. (Nothing's Impossible, regularny Miles Away na zmianę z Come Back czy... Slow) A tutaj nawet Where's The Revolution znikał...
Hien pisze:
14 sty 2020 11:51
Myślę, że z tym APTIUT sytuacja jest otwarta. Po Delcie też myślałem, że to był jednorazowy wybryk, ale grali to znowu w remiksie na całej GST co ozacza, że zespół dobrze się bawi wykonując ten kawałek, a zwłaszcza Gahan.
shodan pisze:
14 sty 2020 12:58
Jak dla mnie APTIUT mogą grać dalej, bo to rewelacyjny numer na żywo. Taki efekciarski, coś jak AQOT. Myślę, że Gahan takie lubi najbardziej.
To chyba najgorsze przypuszczenie, ale tak może być. Czemu tak uważam? Bo ten numer męczony kolejną trasę byłby już strasznym paździerzem, do Delty jeszcze pasował, na GST miałem nieprzyjemność wpaść na niego dwukrotnie... i o ile jeszcze w Warszawie wyszedł w miarę, tak w Gdyni było już dożynanie trupa. A przecież na Delcie grali tego fantastycznego, surowego Johna...

Co wydaje mi się bardziej prawdopodobne;
- z Delty wróci coś z duetu Heaven / Angel (w sumie ten drugi mógłby być grany zamiast tego Paina...) i IMO będzie jakaś nówka, największe szanse jak dla mnie miałby Broken,
- wróci Behind The Wheel i to w glorii chwały tak w porównaniu do I Feel You czy AQOT,
- może to Halo będzie już bardziej dopracowane?
- Barrel wyleci,
- znowu do gry, przynajmniej na fazie prób, wrócą Suffer Well czy And Then by Mart,
- może Policy of Truth też na pełnym dystansie, na przykład za Stripped,
- In Your Room albo Zephyr albo wcale,

A teraz ze sfery bardziej science-fiction, coś co by mi po prostu bardziej pasowało;
- pewne Heaven i coś z duetu JTR / Suffer Well w secie,
- coś z Excitera śpiewanego przez Gahana - albo coś bardziej konkretnego jak Freelove czy The Dead of Night, albo coś lżejszego do śpiewania, by wytrzymało w secie (Sweetest Condition?), Mart raczej do niczego nie wróci, przynajmniej na dłuższą metę (powtórki z WTBS nie przewiduję...),
- I Feel You wylatuje,
- Mart strzeli jakimś And Then czy It Doesn't Matter z raz i na tym się skończy szaleństwo, chyba że też będzie wracał do Strangelove czy Leave In Silence,
- będzie jakimś full powrót do czegoś z SGR/BC - Fly? Blashphemous Rumours? a może i Something to Do tyle że mniej więcej podobnie potraktowane jak Black Celebration?
- albumowe Halo na całym dystansie trasy,
- może zrobi się miejsce na stały jeden numer z SOTU?

No i ciekawe też czy Home full pianinko mode czy jednak pełny aranż... ;)
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10662
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 14 sty 2020 22:29

Dragon pisze:
14 sty 2020 19:35
Na szczęście podobnie mówiono o Corrupt,
Ale kto, co, gdzie mówił?
Jedyny komentarz na temat tego kawałka przed GST jaki pamiętam, to Martin mówiący w 2010, że w sumie nie wie czemu tego nie grają.
Dragon pisze:
14 sty 2020 19:35
- może zrobi się miejsce na stały jeden numer z SOTU?
Wątpię. Na ostatniej trasie były dwa kawałki (niemal 3). Obstawiam, że ta płyta nie będzie istniała na kolejnej trasie, żeby zrobić miejsce na coś z Delty, PTA, lub Exciter (Dream On bywało w repertuarze po 2001) i resztę hitów + nowy album.

Generalnie jeśli przeanalizować to albumami to tak:

Speak & Spell

Na GST złamali zasadę grania JCGE co drugą trasę czym mnie wkurwili, bo ten kawałek zapycha set. Nie mam nic do wersji studyjnej, ale na koncertach, zwłaszcza teraz, po co? Przecież jest już Enjoy The Silence. Tym samym możemy się spodziewać tego utworu w każdej chwili. Photographic było wielkim szaleństwem na PTA, zwłaszcza po dwóch trasach prawie pozbawionych numerów sprzed Black Celebration. I coś czuję, że to jest szczyt szaleństwa jeśli chodzi o ten album. Ja wiem, że z wiekiem coraz mniej się chce, ale gdybym był w DM, to bym nie odpuścił okazji żeby chociaż dla jaj zagrać jeszcze coś w stylu Nodisco, Puppets, czy New Life. Niestety utknęliśmy z Just Can't Get Enough, maksymalny scenariusz zakłada Photographic, bo jest gotowe.


A Broken Frame

O ile Martinowi nie przypomni się Leave In Silence (oczywiście akustyczne), to nie widzę szans na cokolwiek z tej płyty. Zmarnowali trochę szansę na Shouldn't Have Done That na GST, teraz to już nie będzie miało sensu, chyba że nagrają kolejny politoangstowy album.


Construction Time Again

And Then wisi w powietrzu i pewnie w końcu się wydarzy, podobnie jak teasowany w ten sam sposób od paru tras Things U Said. Everything Counts pewnie odpadnie, przynajmniej powinno. Co za dużo to nie zdrowo. Jeśli chodzi o cokolwiek innego niż EC, to w grę wchodzę tylko wykonania Martina. Pipeline mogłoby mieć szansę, może Love In Itself? Tutaj tez sporo utworów straciło dobrą okazję na GST.


Some Great Reward

Somebody będzie na 100%. Jeśli chodzi o resztę to widmo SGR krąży nad trasami od przynajmniej dwóch dekad, ale jedynym faktycznym rezultatem było Master & Servant, które szybko się zespołowi znudziło oraz Stories of Old podczas studio sesji.
Mówiło się tez o pełnej wersji tego drugiego, o People Are People gdzieś w trakcie TOTU, o Lie To Me na tej samej trasie. Dużo plot, ale niewiele grania. Widać, że chcieliby coś z tego wygrzebać, ale albo to po prostu nie brzmi, albo im się akurat nie widzi. Blasphemous Rumors to dobry kawałek do odświeżenia, ale właśnie. Porządnego odświeżenia, a nie takiej hybrydy jak Master & Servant. Something To Do również byłoby spoko.


Black Celebration

Tytułowy utwór mają na ławce rezerwowej, ale obstawiam, że tym razem nie skorzystają. Fly On The Windscreen wątpię. Na TOTU nie zrobiło szału wśród ludzi i szybko wyleciało (wiem, że to nic nie znaczy, ale Barrela po prostu chcieli grać). A Question Of Time leży w kategorii "szok jeśli nie będzie". Stripped będzie miało przerwę, ew. wyskoczy ala Madryt. It Doesn't Matter 2, Dressed In Black, A Question Of Lust i World Full Of Nothing to numery, które śmiało mogą wylądować w slocie Martina, nawet na parę wykonań. Na resztę szanse są mikroskopijne. To jest chyba to o czym mówił Dragon, oni niektórych rzeczy po prostu już nie traktują poważnie. Wyobrażacie sobie Gahana 2021 śpiewającego "Princess Di is wearing a new dress"?


Music For The Masses

Never Let Me Down Again 100% Behind The Wheel 99% (odsiedział trasę to na bank skorzystają). Strangelove wątpię, nawet akustyczne. I Want You now jako akustyk może być. To był szok na GST i obawiam się, że raczej jednorazowa akcja.
The Things You Said w pełnej wersji było jeszcze większym szokiem i coś czuję, że odejdzie do lamusa jak One Caress. Little 15 zawsze jest opcją na pianino. Nic więcej dla Martina tu raczej nie zostaje. Jeśli chodzi o Gahana, to byłby srogi szok gdyby coś było. Nothing ma chyba największa szansę. Sacred to utwór, który większość fanów ma w poważaniu, zespół to nawet pewnie nie pamięta, że go nagrał.


Violator

Enjoy The Silence 100%. Personal Jesus 100%. Policy Of Truth 99% bo ledwo to grali na GST. World In My Eyes 90%, oni po prostu lubią to grać. Halo ma dużą szansę żeby się pojawić. Nie zatrybiło im w układzie setu 2017/18, ale mają ten numer gotowy, więc może tym razem? Clean tez jest jakąś tam opcją, oby nie w remiksie. Blue Dress w każdej chwili może się pojawić. Sweetest Perfection, no niby precedens z 2003 r. jest. Kto tam wie. Skoro Martin nawet Sea of Sin chciał przepchnąć na pianinie? Na pewno będą czerpać z Violatora, bo to popularna płyta.


Songs of Faith and Devotion

Walking In My Shoes 99% (bo nigdy nie wiadomo). I Feel You 99% (naprawdę nie wierzę, że go wywalą na stałę). Judas 99% w małych ilościach. Condemnation zawsze może wyskoczyć. Mercy In You i Rush to zawsze te numery, które tak się proszę, że przecież w końcu muszą (jak albumowe In Your Room). A potem i tak ich nie ma, więc szkoda sobie robić nadzieję. In Your Room wróci w wersji podobnej do tej z Delta Machine Tour. Higher Love i One Caress nie ma szans. Get Right With Me tylko jako akustyk Martina. Death's Door o dziwo może mieć mieć spore szanse. Martin lubi wyskakiwać z takimi zdupizmami.


Ultra

It's No Good na 99% nie będzie. Useless brzmiał dobrze i zespół (zwłaszcza Gahan) dobrze się na nim bawił, zdał test, że nadal działa, więc szansa jest spora, zwłaszcza że to i dla Gordeno dobra zabawa. Barrel wypada. Home na 100% będzie. Sister Of Night raczej znowu zniknie na parę tras, ale kto tam wie. Insight może być, ale tez wątpię. Ze strony Gahana wchodza w grę raczej tylko single. Każdy inny utwór to bajki. Only When I Lose Myself w wersji Gahana raczej nie ma szans, więc lepiej niech tego nie grają. Surrender może się pokazać, ale to takie 20%. Z Gahanem spada do 2%.


Exciter

Dream On mieli w klawiszach na kilku trasach od czasów Exciter Tour, obstawiam że w końcu to zagrają, więc równie dobrze to może być najbliższa trasa. Raczej nic innego z tej płyty nie ma szans, chyba że faktycznie wezmą pod uwagę 20 rocznicę. Wtedy wszystkie chwyty dozwolone. Wystarczy, że ktoś ze znajomych ich namówi (w końcu Corrupt wybłagał BRAT).


Playing The Angel

Nie będę zaskoczony, jak pociągną ten remiks APTIUT kolejną trasę. Suffer Well i Sinner In Me to kawałki, które teoretycznie mogłyby wrócić, ale na TTA brzmiały zwyczajnie słabo (zwłaszcza ten pierwszy), więc nie widzę tu miejsca dla nich. Na I Want It All i Nothing's Impossible szanse są zerowe, tak jak pisałem numery Gahana nie wracają. Lilian jako zaskoczenie w stylu Corrupt jest prawdopodobne. John The Elevator na 60%. TDS nigdy nie wiadomo. Precious, chyba wiemy jak będzie.


Sounds Of The Universe

Nie sądzę żeby cokolwiek miało szansę się pojawić po wypasie z ostatniej trasy.


Delta Machine

Może się pojawić na tej samej zasadzie co SOTU na GST. Heaven, Angel, Soothe My Soul, Broken... to by mogło się udać. Should Be Higher przełamałby klątwę kawałków Gahana. Poza tym średnio to widzę.


Spirit

Jeżeli nawet na trasie promującej tę płytę sie na nią wysrali, to ja nie wiem czemu Spirit nie miałby nie podzielić losu Delta Machine na GST. To, że pewne kawałki pasują to akurat niestety nic nie znaczy. Może uda się Fail, ale nie ma co się nastawiać.

Zakładając, że z nowej płyty będzie 5-7 kawałków.

1-7 nowy album
8. Delta Machine slot (może być więcej niż 1)
9. Enjoy The Silence
10. Personal Jesus
11. World In My Eyes / Policy of Trugh / Halo
12. Walking In My Shoes
13. I Feel You
14. Useless
15. Behind The Wheel
16. Never Let Me Down Again
17. Dream On
18-20 coś starego dawno nie granego lub jakieś JCGE, Photographic, itd.
21-23 Slot Martina (Home, Somebody, itd)
24. Precious
25. In Your Room

Zdziwię się jeśli bazowy set będzie się mocno różnił. Niespodzianki raczej tylko w secie Martina. U Gahana jeden, dwa numer (jedno wykopalisko i jedno świeższe).
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 5739
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Favourite song: Halo

Post 14 sty 2020 23:21

Hien Ty to jak już coś analizujesz, to masz rozmach. :)
Ja bym się bardzo cieszył, gdyby z Exciter był choćby ten Dream On.
Też myślę, że Useless pozostanie. I też bym się bardzo cieszył. Podobnie jak cieszył bym się z Behind The Wheel, bo na żywo nigdy tego nie słyszałem. A to topowy utwór, nawet w wersji albumowej. Nie tęsknię za Deltą, choć na Angel bym się nie pogniewał. Jak by jednak zagrali Heaven, Soothe My Soul czy Should Be Higher to bym się osobiście obraził i już. Szkoda miejsca na takie dziadostwo. Pewnie się niektórym naraziłem, ale ja tak to odczuwam.
Mówisz Hien Sea of Sin w wersji akustycznej? To by było coś! Melodia tego utworu jest tak piękna, że aż się prosi. Podobnie widzę Love. In Itself czy Sweetest Perfection. Czemu nie. Ale nie wierzę.
Suffer Well i Sinner In Me mnie się na TTA podobało, więc jestem na tak. Choć oczywiście najbardziej chciałbym NI. A to, że utwory Gahana nie wracają nic nie znaczy. Nie wierzę w tego typu statystyki. W końcu nawet polscy piłkarze wygrali z Niemcami, choć wg statystyk nie powinni. :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 10662
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 14 sty 2020 23:29

Depeche Mode ostatnio sporo robią rzeczy, których wg statystyk nie powinni, więc nie trać nadziei ;)