Going Backwards

Dyskusje na temat wydawnictw Depeche Mode

Going Backwards

10
4
80%
9
1
20%
8
0
Brak głosów
7
0
Brak głosów
6
0
Brak głosów
5
0
Brak głosów
4
0
Brak głosów
3
0
Brak głosów
2
0
Brak głosów
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów 5
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4852
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Re: Going Backwards

Post 06 cze 2017 23:08

No właśnie na moim singlu są tylko remiksy niestety. Też wolałbym oryginały. Szczególnie Surrender.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 718
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 07 cze 2017 22:47

Pamiętam, że trochę tych różnych wydań OWILM było - na szczęście na Allegro swego czasu pojawiło się to oryginalne z pomarańczową okładką za jakieś 20 zł, świetna sprawa. A te remiksy to był chyba jeden z takich późniejszych śmietników na singlu - najróżniejsze dziwactwa. Później już przy Exciterze było już bardziej konkretnie, choć przy tym bardziej eksperymentalnie.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4852
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 cze 2017 12:47

Te remiksy OWILM są nawet dobre. Ale wolałbym oryginalne wersje dwóch utworów należących niewątpliwie do najlepszych w dyskografii DM.
Tak sobie nieraz myślę jakby to było fajnie, gdyby wtedy w tych klimatach nagrali jeszcze parę numerów i wydali na płycie. :grins:
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 08 cze 2017 16:57

Kiedyś już o tym gadaliśmy. 98 rok był wyjątkowy dla DM. Tim Simenon czuł DM, wyciągnął z tej muzy, to co najlepsze i jeszcze jedna płyta z nim byłaby zajebista. To co wtedy nagrali było naturalnym rozwinięciem tego co zaczęli na Ultrze. Przy Exciterze to był już inny zespół i mimo, że materiał tez był wspaniały, to już nie było to samo. Ale to chyba od początku nie było możliwe. Tim po doświadczeniach z Ultra nie chciał już z nimi pracować, cud że dał się namówić na te dwa kilka numerów w 98. Mamy małą próbkę tego, co mogło być jedną z najlepszych płyt DM.
Z resztą o "Death's Door" można powiedzieć to samo. Ten kawałek jest taki inny, bo robili go kompletnie poza standardową działalnością zespołu i nie bali się niczego. Na SOFAD już nie byli tacy odważni (wbrew pozorom). Shake The Disease i It's Called A Heart, to też dobry przykład tego jak zespół potrafił zrobić coś kompletnie innego między albumami. Get The Balance Right i Now, This Is Fun też to potwierdzają.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4852
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 08 cze 2017 18:46

Właśnie tamte brzmienia z lat 90-tych są mi najbliższe sercu.
Bardzo lubię Spirit, ale mimo wszystko to i tak nie to samo co wtedy.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 718
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 08 cze 2017 21:58

Już o epoce Ultra-OWILM-Exciter sporo pisaliśmy, ale to naprawdę był złoty okres w historii DM. A przecież równie dobrze po Ultrze mogliby skończyć, bo atmosfera w zespole wciąż nie należała do najlepszych. Mimo wszystko potem potrafili stworzyć najlepsze płyty, utwory, jakie napisali kiedykolwiek. Do tego dochodzą remiksy, które wtedy rzeczywiście wyciągały z tamtych nagrań wszystko, co można było sobie wymyślić.

Spirit to już zupełnie inna bajka napisana przez znacznie bardziej doświadczonych ludzi, w zupełnie innej atmosferze.
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 09 cze 2017 20:22

Trochę offtopujemy, ale bardziej niż po Ultrze, to mogli skończyć po Exciterze. Zespół sypał się jak choinka po Trzech Króli: Gahan wydawał solówkę i w wywiadach dissował Martina, że blokował jego piosenki, a nawet padło słynne "nawet fani wiedzą, że Fletcher nie gra na koncertach", za co potem Fleczer się ogryzał podczas rozmowy w Polskim Radio gnojąc Gahana za te publiczne pranie brudów. Było srogo na linii Gahan - Gore/Fletcher i gdyby wtedy nie ochłonęli i się nie dogadali, to mielibyśmy wyjście z zespołu ala Alan Wilder, ale tym razem definitywnie kończące historię Depeche Mode. Niemniej, to wszystko było potrzebne i zespół się dzięki temu rozwinął, głównie mam tu na myśli udział Gahana w pisaniu kawałków.
Ostatnio czytałem fajny wywiad z Gahanem, w którym mówił, że ten zespół działa na dziwnych i bardzo skomplikowanych zasadach.
On wie, że nie będzie nigdy prawdziwym przyjacielem Gore'a, tak jak jest nim Fletcher, ale zna swoje miejsce i zaakceptował ten dziwny związek.
Trochę przykre, ale jeżeli potrafią w takim układzie normalnie ze sobą pracować, to my na tym tylko skorzystamy.
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 718
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 22 cze 2017 15:15

https://www.youtube.com/watch?v=60-MoSGqhhg

Tutaj Going Backwards w Hajlajn Seszyn wersji.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 2745
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 24 cze 2017 22:58

Muszę przyznać że jestem rozczarowany. Ta wersja i ten klip to dla mnie jedna kicha, a pomyśleć że koncertowe klipy uważałem za słabiznę ale to jest nawet gorsze, wersja koncertowa byłaby spoko ale to coś... numer jest dość mozolny sam w sobie a oni go jeszcze kastrują wersją pitu pitu i promują takim klipem... Nie czaję tego, po świetnym WTR z fajnym klipem i świetnej płycie nagle teraz to i singiel w wersji cyfrowej z taką wersją jako bonusem. Liczyłem że może jednak ta studyjna wersja Heroes w końcu gdzieś się ukaże (tzn studio session), mało tego - takie studio session od czasów PTA były naprawdę niezłe w wielu przypadkach a tu kicha. I po ch...j to wideo 360? Żeby popatrzeć jak Fletch się buja za parapetem? Żenada, zły jestem bo jednak za to też doceniałem DM - wydawanie singli i klipów a teraz momentami za bardzo próbują się dostosować do współczesności zamiast robić po prostu swoje. Chociaż pewnie w większości to robota wytwórni odpowiedzialnej za promocję.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 718
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 24 cze 2017 23:09

Nie wiem czy to nie zabrzmi dość śmiesznie, aleee

Depeche Mode gra muzykę coraz mniej komercyjną, ale chce ją sprzedawać nowocześniej, z wykorzystaniem nowinek, lepiej i szybciej. Coś mi się wydaje, że w takiej formie jedno wyklucza drugie. A taka wersja GB jest bardzo rozlazła i dość średnia - ok, wciąż kombinują, nawet przy okazji "studio session", ale czy to zawsze jest konieczne?
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 25 cze 2017 11:16

Mnie się zajebiście podoba ta wersja. To jest właśnie taka stylówa, którą sobie w marzeniach wyobrażałem kiedy rok temu rozprawialiśmy o tym jak mogałby brzmieć nowa płyta. Kompletny, surowy minimal. Same propsy ode mnie za to, że dali to jeszcze jako oficjalny klip promujący utwór. Pokazali się od kompletnie innej strony. Klip też mi się podoba. Ta wersja siedzi mi chyba nawet bardziej niż oryginał z płyty. Niech dają tego więcej!
gwiazdy...
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4852
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 25 cze 2017 12:37

Bardzo dobra wersja i klip. Naprawdę kawał dobrej muzyki.
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 718
Rejestracja: 18 lip 2013 11:07
Ulubiony utwór: Kaczuchy
Lokalizacja: Niederschlesien

Post 19 sie 2017 16:19

Przysłucham się remiksom, które wylądują na maxisinglu Going Backwards i mam z nimi ten sam problem, co przy WTR. Naprawdę są mało wyraziste, nie wyróżniają się niczym, a jak już, to tylko negatywnie. Choćby ten remiks Poison Heart by Soulsavers. Strasznie drętwa bluesowopodobna padaczka, już miałem podobne wrażenia przy Angels & Ghosts i koncertach z 2015 roku.

https://www.youtube.com/watch?v=5h4t79Hsy-o