W moim przypadku po 1, 2,3,...10 odrzuceniu tego albumu jako dno totalne nastąpiły całkiem nowe fascynacje i antypatie.
Aby rozruszać topik, zacznę od siebie
In Chains
pierwsze wrażenie - 3/10
po tygodniu - 7/10
strojenie maszyn, coś jakby strojenie instrumentów w ich elektronicznej filcharmonii, fajny pomysł, przestrzenny wokal, gitarowe wstawki przy spiewie Dave'a staraja się cos podkreslic. Wejście perkusji po okolo 2:19 mrrrrr.. zdecydowanie na plus. Przekonuje się. Kojarzy mi się klimatycznie z Higher Love. Jednak zaiskrzylo
Hole To Feed
pierwsze wrażenia - 1/10
aktualne: 0/10
nie przekonuje mnie to, te walenie w bębny, wokale, ...i wogole. Chyba nadal jak dla mnie jedna z najgorszych piosenek DM. Ot taki koszmar dla masochositow. To oczywiście moje wrażenia.
Wrong
było 10/10
jest 10/10
Wrong to wrong. Genialna prostota, genialny tekst, ma kopniecie. Kawałek który zawsze będe lubiał. Miłośc od pierwszego wejrzenia.
Fragile Tension
dawałem 3/10
daje 5/10
było i jest....średniawo. Jakoś daje rade. Ale dla mnie to nie to.
Little Soul
wcześniej 6/10
dziś zdecydowanie: 9/10
Czuje ze przy tym płyne. Jest słodkie, melodyjne. Nie chce robic z tego mega długiego posta na forum ale... to miłośc od 30 wrazenia ktora szybko nie zardzewieje
In Sympathy
było 2/10
jest 2/10
brzmi jak odrzut z PTA. Uznaje to za tzw. "upychacz"
Peace
było 4/10
aktualnie 7/10
powoli aczkolwiek mozolnie awansuje, dla mnie troche zbyt Beatlesowskie. Cos jakbym slyszal momentami Lennona. Nie jest złe, ale na albumie chyba sie to jednak nie powinno znalezć.
Spacewalker
Spacewalker to Spacewalker...zerem było i zerem pozostaje nadal. Uznajmy to za przerywnik bo jako track na albumie widniec nie powinien. Nic by sie nie stalo jakby albumik był o te niecałe 2 minuty krótszy.
Come Back
na początku 3/10
aktualnie 9/10
dotarło do mnie, chyba jedyna piosenka która jak dla mnie zapadła w pamięc ze potrafie to zanucic, i zaspiewac (fragmentarycznie).. "Walenie" w blachy mnie przekonalo
Perfect
wcześniej oceniałem 5/10
aktualnie: 8/10
wejście i wokal na wejsciu miodzio. Taka nieujarzmiona naiwnosc i prymityw. Slodkawo-ironiczne. Na mnie działą coraz wyrażniej i powoli mi sie podoba... coraz bardziej. Jednakze wejscie z gotara i tzw. refren... psuje moje odczucia. Inaczej była by 10!
Miles Away
było 9/10
jest 10/10
takie klimaty do mnie trafiaja calkowicie. Gitara, wokal, rytm. Jest to to co lubie w DM ostatni lat. W sumie miłośc od pierwszego wrażenia i już nia pozostanie.
Jezebel
wcześniej 3/10
obecnie 2/10
Jezebel to Jezebel. Chyba jednak najlepsze nierządnice to są te w realu
Corrupt
było 2/10
jest 5/10
Kawałek nadal do mnie nie dociera. Jakos mi sie kojarzy z jakims electro (ostatni album Client?).
Denerwuja mnie te przeciągane niby refreny. Piosenka która mogła byc niezla, ale potencjał został zmarnowany.
-----------------------------
to na tyle. Starałem się streścic na tyle na ile to możliwe swoje wrażenia po kilku dniach