Porcupine Tree

Odpowiedz w temacie
Awatar użytkownika
EveS
Posty: 1801
Rejestracja: 05 kwie 2005 15:10
Ulubiony utwór: Never Let Me Down Again
Lokalizacja: EZG

Porcupine Tree

Post 21 wrz 2006 16:46

Obrazek

Porcupine Tree, czyli drzewo jeżozwierza to jeden z najgenialniejszych dla mnie zespołów... Godni następcy Pink Floyd i jedni z niewielu współcześnie wykonujący gatunek psychodelicznego rocka progresywnego :D

Powstali w 1987 roku, początkowo jako żart (!). Motor napędowy całego przedsięwzięcia Steven Wilson i jego przyjaciel Malcom Stocks podchwycili niemal całkowicie fikcyjną historię legendarnej grupy z lat 70-tych. Uzupełnili członkami nie istniejącego zespołu oraz absurdalną dyskografią i nazwali - The Porcupine Tree. Dla poparcia tej historii Steven nagrał kilka godzin muzyki nagranej przypuszczalnie przez wymyślony zespół.

Do dziś nie ulegają modzie na granie niewdzięcznego pop-rocku, jednak wciąż ewoluują dodając do swej muzyki np. elementy metalu. Wciąż jednak to jest to są te same Jeżozwierze :D

Co ważne, dość często występują w naszym kraju (w marcu grali mi pod nosem, a ja nie mogłam tam być :( :evil: ).

Malutka dawka twórczości razem z klipami (ktoś chętny na więcej muzyki, zapraszam na PM):

Blackest Eyes - hit absolutny :grins:
Lazarus
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 05 kwie 2009 15:46

Hihi. Tak mi się dzisiaj na zabawy z martwymi tematami zebrało. Nekrofilia, nekroposting!
Na starym profilu na last.fm moje chartsy wyglądały tak.

Kod: Zaznacz cały

Porcupine Tree [......................................]
Depeche Mode   [.....................................]
Reszta         [.........]
Obok Depeszów jest to drugi zespół, który kocham. Colin Edwin jest dla mnie niedoścignionym autorytetem w kwestii grania na gitarze basowej. Gavin wyczynia z blachami cuda(a polirytm w What Happens Now? i granie na 7/4 w The Sound of Muzak są boskie).
Steven Wilson- mózg i jeszcze raz mózg, i do tego serce no i mózg.
Kocham dosłownie wszystko, od ostatnich potężnych albumów zmiatających dźwiękiem z powierzchni ziemi, po psychodeliczne starocie, improwizacje (Metanoia, cała płyta improwizowania czysta muzyka...), bez znudzenia słucham nieedytowanego Moonloopa w wersji 40 minut, i transowe wiry jak Voyage 34.
astiz

Post 05 kwie 2009 23:22

Dla mnie to gitarowa rąbanka-nic specjalnego.Nic nowatorskiego.
Jari

Post 05 kwie 2009 23:36

Daj panie boże każdemu tak rąbać na gitarach...

http://www.myspace.com/cabaretband
Tam cover PTree 'Every Home Is Wired' w wykonaniu naszym. Steven Wilson to bardzo utalentowany człowiek i szczerze podziwiam go za to co robi. Przy tym bez zadęcia i niepotrzebnego szpanu. Jego projekt poboczny Blackfield to kawał doskonałej muzyki.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 06 kwie 2009 06:01

newdress pisze:Dla mnie to gitarowa rąbanka-nic specjalnego.Nic nowatorskiego.
Mówisz rąbanka, wniosek jest prosty- zespół znasz tylko z ostatniej dekady ich działalności z nowym perkusistą.
A co do Every Home Is Wired to właśnie się zastanawiałem Jari czy to zbieg okoliczności czy cover. Posłucham z chęcią.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9713
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 kwie 2009 02:09

PT i wszystki projekty Stevena są w moim ścisłym top (No-Man najwyżej), daleko powyżej DM i zespołów elektronicznych. Płyta "The Sky Moves Sideways" to absolut, zaraz za nią "Signify" i "On The Sunday Of Life".
Ostatnie dwie płyty rzeczywiście są bardziej zorientowane na metal ale to i tak bardzo dobra muzyka. Z resztą "Normal" to dobry znak ,że zespół być może (chociaż wątpie) wróci na stare progowe tory.

polecam tym co nie znają:
www.youtube.com/watch?v=q1D6BVUZXtU

jeden z najlepszych utworów PT, niestety tylko fragment znalazłem, w razie czego służe mp3.

a niektórym bardzo łatwo jest oceniać zespół na zsadach: słyszałem Speak & spell to w zasadzie już wiem co to za muzyka. I tak własnie piękna muzyka przelatuje ludziom koło nosa na każdym kroku.
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 07 kwie 2009 07:08

Hien, wersja z krążka Warszawa jest przecudna, ale i tak absolutnym szczytem jest Voyage 34 zagrany na żywo z oryginalnymi samplami narratora. Jak ja bym chciał widzieć to na żywo, tamten występ w studiu A. Osieckiej. Colin...Colin!
Co do The Sky Moves... pięknie zagrali to na Coma Divine, zresztą wszystkie aranże z tego wydawnictwa są niesamowicie żywe i ciekawe.

A co do Normal to o ile pamiętam dużo do powiedzenia w kwestii kompozycji miał Richard, no a on raczej nie jest \m/
Po ostatnim dziele Wilsona mimo wszystko nie boję się o tegoroczną płytę, a może wpadną do nas znowu.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9713
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 07 kwie 2009 11:08

Fakt, koncert w stdiu Trójki to był niesamowity. Naturalnie nie widziałem go na żywo ale zestaw utworów i kondycja chłopaków nie pozostawiła wiele do życzenia.
Co do Coma Divine to chyba najbardziej żałuje ,że nie widziałem ich na jednym z koncertów "Signify Tour" kiedy grali w PL. Setlist jak spełnienie marzeń (brakowało tylko "Stars Die"). Solówka Wilsona bardzo mi się podoba, zwłaszcza "Veneno Para las Hadas" (to przez ta melodie ;)).
Zobaczymy jak będzie z ta płytą w tym roku. FOABP miał momenty ale ogólnie nie do końca mnie przekonał. A Normal to taki składak w sumie. Refren z "Sentimental", śpiewany jak w Sever, gitara w refrenie niemal jak w "Waiting".
Składak ale piękny składak :)
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 08 kwie 2009 20:29

Come on let's fly to Jupiter Island
Come on let's fly to Jupiter Island
Come on let's fly to Jupiter Island
Just take my hand and we'll fly
Ja przy tym utworze mam dziką ochotę zacząć robić to co dzieci w teledysku "Chrześcijanin tańczy"... Złapać się za głowę i kręcić. Głos Wilsona i ten automacik perkusyjny...Hole to Feed ? :D
Albo Nine Cats, boziu(w którą nie wierzę- tak na marginesie) to jest aż niesamowite jaką drogę przeszedł Steven. Jest dla mnie człowiekiem nie do opisania jako muzyki i jako producent.
Płyty Opeth, którymi się zajął, dały chłopakom bardzo wiele doświadczenia na dalsze produkcje. A przy okazji Mikael dograł solówkę do Arriving... dzięki tej znajomości i wygadał się w Deadwing.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9713
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 09 kwie 2009 00:56

Jezu, Jupiter Island, miałem kiedyś niezłą faze na ten utwór.
Ciekawe czy się Steven skusi aby odgrzebać na koncertach tego typu dziwolągi z dodatkiem "Nostalgia Factory" i "Linton Samuel Dawson" (oczywiście po nawdychaniu się helu :lol:).
Akurat Deadwing uważam za jedną ze słabszych pozycji Porków (koło Fear i Stupid Dream). Nowa płyta ma szanse stać się jednym 50 minutowym trackiem ale Wilson się jeszcze nie zdecydował.
Nie przepadam za Harissonem, powiem nawet ,ze niecierpie jego gry.
Maitland pasował do PT idealnie, grał inteligentnie, bez popisów, skromnie ale konkretnie. Za to zgadzam się co do Colina, to co on wyprawia na "Wire The Drum" przechodzi ludzkie pojęcie. A Richard ma u mnie 100 browarów za Last Chance...
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9713
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 maja 2009 19:45

A ja dzisiaj złozyłem zamówienie na taki bilet

Obrazek

ktoś się wybiera?
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6065
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 06 maja 2009 19:54

No way! No way! Już można zamawiać? Nie wiem czy znajdę fundusze, ale Porce w drugiej połowie roku są moim priorytetem priorytetowym o statusie priorytetu priorytetowego numer 1!
Trzym kciuki Hien :D
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9713
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 06 maja 2009 20:07

Trzymam trzymam :)
Bilety na płyte (chyba ,że chcesz siedziec w sektorach <ziieeeeew>) są po 120 zł, ja zamówiłem swój na stronie Rock-Serwisu (bo ze źródła najlepiej) ale empiki tez podobno mają. Na pewno nie zabraknie ;)
Ja jak tylko zobaczyłem ,że już są to po protsu musiałem zamówić :D
A tyle tych koncertów jeszcze...
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4803
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 maja 2009 23:07

Wkręciłem się. Naprawdę się wkręciłem. W kółko słucham Lightbulb Sun i In Absentia. Kapitalne płytki. Więcej, więcej xD . A tak poważniej - nie zgodzę się z @newdressem, że to zwykła gitarowa rąbanka. Ma duży klimat :)
astiz

Post 11 maja 2009 23:31

Hehe,pisałem tak,bo po prostu znałem ich zbyt powierzchownie :)
[Raczej za mało ich znałem,hehe :) ]
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4803
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 maja 2009 23:33

A co, już poznałeś i zmieniłeś zdanie? :D
astiz

Post 11 maja 2009 23:56

Jasne :D chociaż na koncert to szkoda kasy,w końcu dwie stówy ulicą nie chodzi.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4803
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 11 maja 2009 23:57

Ja nawet gdybym chciał, to nie mam ;p niestety, bieda w portfelu ... do 1 ledwo starcza ;(
Ale grupa zacna :)
astiz

Post 12 maja 2009 00:21

Właśnie,tak samo jak ja :beer: heh,a koncert we Wrocku.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 9713
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 12 maja 2009 00:23

Dwie stówy piechotą nie chodzą ale warto wybrac się na misterium Stevena wilsona :) I to jest warte nawet dwa razy tyle siana! Ja bym na POrcupine pojechał nawet jakby bilety na płyte szły za 5 stów.

Z rąbaniem to w sumie po części prawda ale to się tyczy 2 (od biedy 3) ostanich płyt. Stefan się zagalopował w wymianie myślowej z zespołem Opeth i naleciało metalu do muzyki Porcupine (chociaż to nadal świetna muzyka).

Polecam zapoznać się z (moim zdaniem) absolutem tego zespołu, płytą "The Sky Moves Sideways" (najlepiej w wersji ze "Stars Die" i "Moonloopem"). Jeżeli tytułowa suita Was nie ruszy to padne jak kawka!
No i "Buying New Soul" to utwór, który każdy szanujący się człowiek powinien znać :) Ale to już inna płyta...
Odpowiedz w temacie