Live Here Now

Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Re: Live Here Now

Post 02 lip 2009 19:46

Własnie przeczytałem na dmplże wersja ''download ''jest już dostępna :o dobra fajnie ale gdzie :?: (Nie wiem nie znam się zarobiony jestem :8 )
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 02 lip 2009 19:48

To znaczy, że możesz na LHNowskiej stronie zakupić cyfrową wersję nagrań, bez krążka :P
Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 02 lip 2009 19:51

Taa.. i dostanę za póltoras miesiaca :8 :twisted:
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6049
Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35

Post 02 lip 2009 19:53

Masz kasę, płacisz przez PayPal najlepiej i od razu ściągasz mpTrójki.
Tylko kwestia, czy masz ochotę płacić.
Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 02 lip 2009 19:58

To ja mam pomysł niech ktoś to ściągnie a potem się z nami podzieli ;) :twisted:
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Jari

Post 02 lip 2009 20:10

slick pisze:Mow za siebie. Ja, jako zboczeniec na punkcie "Depeche Mode Live" z pewnoscia sie LHNem zadowole. Tak zaluje, ze po masoczemu potraktowane zostaly takie trasy jak SGR, BC czy WVT (odnosnie wydawnictw live w jakosci pozwalajacej na delektowanie sie), Depeche Mode najlepiej wypada na koncertach a aranzacje utworow rozwalaja na kawaleczki w wersjach "na zywo". Przeciez Fly z TOTU z LHN urwie mi dupe, Tobie zreszta tez (w pozytywnym tego slowa znaczeniu). Roznica miedzy nami polega na tym, ze ja sie do tego przyznam a Ty nie. ;)
Pozwól, że sam ocenię co mi się podoba a co nie. Nie znosze takich wymuskanych koncertówek ze studio. Bootleg to bootleg ze wszystkimi swoimi wadami - zawsze będzie dla mnie fajniejszy niż jakiś komercyjny koszmarek LHN. A wracając do Fly... nie podoba mi się. Nic mi się nie podoba z tej trasy bo wszystko ma kijowe brzmienia, które zastąpiły dawne fajne dźwięki... a gitara made by Gore i perkusja made by eIGNER w jednej piosence to porażka dla utworu.
astiz

Post 02 lip 2009 22:30

Rajca pisze:A ja "se" ino ściągnę jak ktoś zechce się już podzielić swym nabytkiem. Ot co.
Na koncert nie pojadę, bo nie, to sobie EmPiFri sprawdzę.
Żaden LHN nie odda atmosfery panującej na koncercie,kiedy jest się tam.

Zgadzam się z Jarim,że bootlegi są lepsze od LHN,nie zgadzam się co do Fly...,już się wypowiadałem na ten temat i-na prawdę-czapki z głów przed DM :P
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 02 lip 2009 22:39

Myslę, że nic nie odda atmosfery "kiedy jest się tam" jeżeli się tam nie jest :twisted:
A jeżeli jest to już nagranie to pal licho jakie. A LHNy mało mają wspólnego ze studiem, brzmią tak fatalnie, że obróbki raczej nie było w ogóle.
Najlepsze bootlegi to te z dobrze podbitym basem i ogólną dynamiką (jakieś kompresory w nagrywarce), moga nawet nie brzmieć czysto ale mają ta swoją małą moc.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 02 lip 2009 22:43

Ale musisz przyznać że często te bootlegi to nic więcej jak katorga dla uszu.Berlin 93 (ten z pomyłką na Never...)swietny boot...ale trochę samozaparcia zeby go wysłuchać do końca potrzeba :)
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
SinnerInMe
Posty: 801
Rejestracja: 17 lip 2008 17:13
Ulubiony utwór: Higher Love
Lokalizacja: Warszawa

Post 11 lis 2009 14:33

Polecam Locarno 2006 :tak: Jak dla mnie najlepszy LHN jaki słyszałem. Z ze znanych mi z TTA jeszcze Stambuł jest wart większej uwagi.