Najlepszy singiel promujący LP
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Najlepszy singiel promujący LP
No wlasnie, wg was ktory singiel zapowiadajacy album, spisal sie najlepiej? 
-
Rajca
- Posty: 6049
- Rejestracja: 02 wrz 2006 15:35
Dla mnie stanowczo jako promo najlepiej wypada Strendżlaf i nie ma kurcze bata.
-
Mr.X
- Posty: 235
- Rejestracja: 21 paź 2008 13:21
- Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
- Lokalizacja: Trzebiatów
"STRIPPED" - to jedna z moich ulubionych piosenek....
"Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia."
-
slick
- Posty: 7021
- Rejestracja: 15 lis 2004 17:36
- Ulubiony utwór: Everything Counts
- Lokalizacja: Warszawa
Dla mnie najwieksza zapowiedzia albumu i utworem ktory idealnie spelnil swoja role jest w tym wypadku bezwzglednie i niezmiennie Personal Jesus. Ostatni utwor jaki powstal w latach 80-tych (uwzgledniajac nie czas nagrywania a czas wydania). PJ wg. mnie symbolizowal idealnie wejscie Depeche Mode w nowy okres. Jak? Wlasnie przez swoje charakterystyczne brzmienie, gitara, perkusja (duuuzo perkusji). Caly singiel zreszta jest w mojej ocenie bardzo udany. Acoustic, Pump Mix czy Holier Than Thou Approach. Najprawde w tym wypadku zabieg artystyczno-marketingowy doprowadzony do perfekcji. Nie inaczej.
-
astiz
Wydaje mi się,że gitara w Personalu jest efektem wykorzystania sampli,nie prawdziwej gitary;takowe [gitary] pojawiły się dopiero na SOFAD. Ja głosuję na "Dream On".
-
Mr.X
- Posty: 235
- Rejestracja: 21 paź 2008 13:21
- Ulubiony utwór: Walking In My Shoes
- Lokalizacja: Trzebiatów
Może nie każdy wie, że dm użyli poraz pierwszy gitary na "A Broken Frame" - była to gitara basowa
"Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila Twojego życia."
-
rooms
- Posty: 59
- Rejestracja: 01 sie 2005 21:22
- Ulubiony utwór: surrender
- Lokalizacja: grzęda
Serce w rozterce... PJ - Slick dobrze gada, ale... Myślę, że powalająco zadziałał IFY przed SOFAD. Ha, pamiętam ten szok:)
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
A ja postawię na See You. Dlaczego? Bo to też poniekąd przełom. S&S było cukierkowo słodkie do bólu. See You mimo zachowania pewnej formuły tworzenia elektroniki było już wstępem do bardziej mrocznych czasów. Coś, czego ktoś kto zna DM od strony S&S by się nie spodziewał. Zwrot o 180 stopni. I mój glos.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Wahałem się między Dream On a Barrel Of A Gun. I jednak wybrałem ten drugi. Tak w ogóle na większości płyt bardziej wolę kolejne single od tych pierwszych.
-
The Darkest Star
- Posty: 2331
- Rejestracja: 09 sie 2007 17:57
Everything Counts..
bardzo, ale to bardzo depeszowy utwór. powtarzałam już milion razy- jak dla mnie absolutny hymn DM. dlatego też genialnie zapowiadał album..
Precious w ogóle mnie nie zaskoczył.. nie nadawał się na singla. mnie osobiście nie zachęcił do kupna PTA. dopiero inne utwory z tego krążka podbiły moje serduszko.
są single dobre- zapowiadające mega kopa, dobre piosenki na krążku..
są i takie, które singlami być nie powinny bo same w sobie nie mają nic szczególnego, nie rzucają na kolana.. a taki powinien być singiel. wołać do nas: "jestem taki jak cała płyta! mega zaj.ebisty!"
EC wiedzie prym..
może dorzuciłabym jeszcze PJ.
obie te piosenki zachęciły mnie do przesłuchania płyt..
reszta- różnie z tym bywało..
bardzo, ale to bardzo depeszowy utwór. powtarzałam już milion razy- jak dla mnie absolutny hymn DM. dlatego też genialnie zapowiadał album..
Precious w ogóle mnie nie zaskoczył.. nie nadawał się na singla. mnie osobiście nie zachęcił do kupna PTA. dopiero inne utwory z tego krążka podbiły moje serduszko.
są single dobre- zapowiadające mega kopa, dobre piosenki na krążku..
są i takie, które singlami być nie powinny bo same w sobie nie mają nic szczególnego, nie rzucają na kolana.. a taki powinien być singiel. wołać do nas: "jestem taki jak cała płyta! mega zaj.ebisty!"
EC wiedzie prym..
może dorzuciłabym jeszcze PJ.
obie te piosenki zachęciły mnie do przesłuchania płyt..
reszta- różnie z tym bywało..
-
Daria The Revelator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 18 wrz 2006 00:29
- Ulubiony utwór: world in my eyes
- Lokalizacja: Lądek Zdrój
violator. bo nie znam osoby, która nie słyszałaby personalnego.
-
DT
- Posty: 1267
- Rejestracja: 18 lut 2005 06:50
- Lokalizacja: The Middle of Nowhere
zaglosowalem na Stripped w tym zestawie ten kawałek najbardziej cenie....duzo mam z nim wspomnien i dla mnie to jeden z tych the best from the best
fu..'em and their law
-
bARREL
- Posty: 1124
- Rejestracja: 17 cze 2005 02:56
- Ulubiony utwór: Poison Heart
- Lokalizacja: Wrocław
glos na Barrel Of A Gun 
aczkolwiek dlugo sie zastanawialem miedzy Barrelem, I Feel You a Personalem.
Swoja droga Personal był singlem promujacym Violatora? Z tego co sie zaczytywalem to był singiel ot tak.
Dopiero wiele pozniej weszlo Enjoy jak promocja Violatora
aczkolwiek dlugo sie zastanawialem miedzy Barrelem, I Feel You a Personalem.
Swoja droga Personal był singlem promujacym Violatora? Z tego co sie zaczytywalem to był singiel ot tak.
Dopiero wiele pozniej weszlo Enjoy jak promocja Violatora
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Czepnę się ale, tak jak sugeruje Barry, "Personal Jesus" nie był zapowiedzią płytyslick pisze:Dla mnie najwieksza zapowiedzia albumu i utworem ktory idealnie spelnil swoja role jest w tym wypadku bezwzglednie i niezmiennie Personal Jesus.
To był tak zwany "standalone single", podobnie jak "Get The Balance Right".
Oficjalną zapowiedzią "Violator" był "Enjoy", przyremiksowanego Personala dorzucli bo, a) pasował, b) okazało się, że jest zajebistym hitem, c) możliwe, że od początku chcieli go na płycie ale nie zmienia to faktu, że z marketingowego punktu widzenia, Personal Jesus nie był zapowiedzią albumu
Ale gdyby był to byłby strzałem w dychę.
Ja stawiam pdobnie jak Barrel, na Barrel Of A Gun
Dobra zapowiedź, pokaz tego, że zespół mimo wykolejenia się po drodze, nadal żyje i ma się dobrze. Do tego kawałek ten to swego rodzaju fuckers w stronę wszystkich ortodoksów elektroniki, nie pierwszy już z resztą.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Twardy orzech do zgryzienia. Szukalem klucza do znalezienia odpowiedzi, bo bylem kompletnie glupi jak sie do tego zabrac i... znalazlem. Jako, ze zaczalem sluchac DM od 1990 roku, wiec wszystkie poprzednie plyty wlecialy do mnie hurtowo, bez zadnych zapowiedzi czy promocji
. W zwiazku z tym, ze moja fascynacja muzyka DM bardzo szybko osiagnela bardzo wysoki poziom totez z niecierpliwoscia czekalem na kolejny album. Byl nim SOFAD a pierwszy singiel promujacy, czyli I Feel You to bylo tak jak papieros dla palacza po 40 dniach postu. Byl to raz ze tak dlugo wyczekiwany utwor DM, a dwa ze bardzo szokujacy swoja odmiennoscia od wszystkiego co znalem dotychczas, a wiec taki prawdziwy goniec nowej wiadomosci. Jak sie pozniej okazalo cala plyta byla kompletnie inna od tego co stworzyli wczesniej. Jako ze moment ostrych zmian nastapil z nadejsciem IFY i wogole calego SOFAD'a, trudno zeby kada nastepna plyta zaskoczyla bardziej.
Reasumujac nie bralem pod uwage singli z czasow zanim sluchalem DM lecz tylko te ktore zostaly wydane za moich czasow.
Drugi dylemat mam taki, ze ETS no i ewentualnie Policy Of Truth byly kawalkami, ktore popchnely mnie w strone DM i od tego sie wszystko zaczelo, czyli mozna rozumowac ze ETS spelnil swoja role bezblednie i wypromowal album. Tyle tylko ze wcale po obsluchaniu sie z tymi utworami nie kupilem Violatora jako mojej pierwszej kasety DM, nie mialem jeszcze wowczas wiedzy na temat ich tworczosci.
W zwiazku z powyzszym rozwazaniem postawie glos na I Feel You.
Reasumujac nie bralem pod uwage singli z czasow zanim sluchalem DM lecz tylko te ktore zostaly wydane za moich czasow.
Drugi dylemat mam taki, ze ETS no i ewentualnie Policy Of Truth byly kawalkami, ktore popchnely mnie w strone DM i od tego sie wszystko zaczelo, czyli mozna rozumowac ze ETS spelnil swoja role bezblednie i wypromowal album. Tyle tylko ze wcale po obsluchaniu sie z tymi utworami nie kupilem Violatora jako mojej pierwszej kasety DM, nie mialem jeszcze wowczas wiedzy na temat ich tworczosci.
W zwiazku z powyzszym rozwazaniem postawie glos na I Feel You.
Enjoy The Silence
-
Jari
Personal dla Violator'a
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Personal nie promował Violatora
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Powiem Wam, że gdybym miał oceniać SOFAD tylko na podstawie singla promującego, czyli I Feel You, to bym chyba tej płyty nie kupił. Nie żeby to jakieś strasznie złe było. Ale jednak w porównaniu do wielu innych singli DM IFY jest dla mnie słabe i strasznie mało "depeszowskie".
No i ten teledysk z Gahanem w najgorszym możliwym wcieleniu.
No i ten teledysk z Gahanem w najgorszym możliwym wcieleniu.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
O to wtedy im chodziło, głównie Gahanowi. Chcieli wtedy nagrać coś co będzie bardzo niedepszowskie, nowe, świerze w ich muzyce.
Niewiele brakowało a Dave by przeforsował na pierwszy singiel "Condemnation" (szkoda, że mu się nie udało).
Violator był krokiem w tył jesli chodzi o rozwój muzyczny zaś Songs był dwoma krokami w przód, kompozytorsko, muzycznie i brzmieniowo.
"I Feel you" to był jeden wielki fak pokazany ortodoksom elektroniki, pokaz tego, że zespół nie utknął w miejscu a rozwija się, odkrywa nowe rejony, krótko mówiąc, ryzykuje. Lubię ten kawałek, nie tylko dlatego.
A Dejwa z tego teledysku lubię.
Niewiele brakowało a Dave by przeforsował na pierwszy singiel "Condemnation" (szkoda, że mu się nie udało).
Violator był krokiem w tył jesli chodzi o rozwój muzyczny zaś Songs był dwoma krokami w przód, kompozytorsko, muzycznie i brzmieniowo.
"I Feel you" to był jeden wielki fak pokazany ortodoksom elektroniki, pokaz tego, że zespół nie utknął w miejscu a rozwija się, odkrywa nowe rejony, krótko mówiąc, ryzykuje. Lubię ten kawałek, nie tylko dlatego.
A Dejwa z tego teledysku lubię.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Oby więcej takich kroków w tył.Hien pisze:Violator był krokiem w tył jesli chodzi o rozwój muzyczny
Wprowadzenie gitary na szerszą skalę w DM mi bardzo odpowiada. Większość utworów z SOFAD mi też odpowiada. Ale akurat IFY nie lubię. Nie ze względu na styl, ale po prostu dlatego, że mi się nie podoba.Hien pisze:"I Feel you" to był jeden wielki fak pokazany ortodoksom elektroniki, pokaz tego, że zespół nie utknął w miejscu a rozwija się, odkrywa nowe rejony
A SOFADF nigdy nie odbierałem jako jakiś fak. Wcale nie uważam SOFAD, jak niektórzy, za jakiś wybryk. Bo WIMS, IYR, Get Right With Me, One Caress, Condemnation czy Judas to dla mnie żadne dziwolągi, tylko najnormalniejszy w świecie Depeche Mode.
Ale akurat IFY mnie nie rusza.