
W sumie przyszłam z zamiarem zakupu Voyage 34 Porcupine'ów, ale jakiś pan mi dosłownie sprzątnął sprzed nosa ostatni egzemplarz - a jeszcze przez długi czas chodziłam za nim po Media Markcie w nadziei że odłoży zacne płyciwo - nie odłożył.
Więc na pocieszenie złapałam Ryśka Dawida Jakuba.
