Osobiście wolę TTA bo tamtejsze perły w setliście brzmią okay (Everything Counts, Just Can't Get Enough chociażby).
Devotional i tak zawsze the best
Sam bym tego lepiej nie ujął... największe wady ONIP-a czarno na białymstripped pisze:Wczoraj pierwszy raz obejrzałem w całości One Night in Paris, wcześniej oglądałem tylko wyrywkowo na YouTube. Kiepskie to koncerciwo, dobrze brzmiały Dream On, When The Body Speaks, Freelove, Breathe. Dali kilka starych klasyków i je spaprali, Halo przez te babki w chórkach a Black Celebration przez głos Gahana który brzmi okropnie gdy trzeba było się wydrzeć trochę, wiele innych stałych fragmentów setlisty też brzmi słabo jakoś. Brak jest Shine lub I Am You.
Osobiście wolę TTA bo tamtejsze perły w setliście brzmią okay (Everything Counts, Just Can't Get Enough chociażby).
Devotional i tak zawsze the best
Niewątpliwie najtrafniejsze spostrzeżenie.stripped pisze:Brak jest Shine lub I Am You.
Ekhm, na Live in Milan nie ma żadnych chórzystek kolego więc nie wiem w czym problem...FREE STATE pisze:Te "baby w chórkach" były znośne na The Singles Tour.
Na Exciter Tour i ONIP-ie są już nie do wytrzymania... a w Halo istotnie najbardziej.
Cieszę się, że w Live In Milan nie byłem zmuszony oglądać i słuchać tego cyrku. Do chórków w zupełności wystarczy Martin (+ ew. Gordeno).
Powiem tak, wolę dobrze brzmiące TTA niż dobrze wyglądający ONIPHien pisze:ONIP przynajmniej jakoś wygląda.