Nie zabraniam Ci przecież
Dyskusja nie polega na obrażaniu się.
Chyba po prostu skończyły mi się już argumenty i nie chciałam sztucznie podtrzymywać tej dyskusji, bo i tak nic by z tego nie wynikło.Czez pisze:Miri, nie zebym sie czepial, ale piszesz, ze potrafisz godzinami bronic swojego zdania, a obok w innym temacie napisalas, ze juz nie masz sily go przepychac, wiec teraz troche zglupialem
Miałem tak w gimnazjum / wczesnym liceum, ale mi przeszło.Czez pisze:Nie mowie, ze teksty sie pojawia, ale jakas inspiracja nimi moze przyjsc.
Oj Hien powiem Ci że ja to swojej kanapy nigdy nie doczyszczę przez CiebieHien pisze:No i znowu, nasrałem Ci na kanapę?
Oj, ja bardzo jestem. Jestem poetycka, że hej.Miri pisze:Załóżmy, że jestem dziennikarska i poetycka dusza, więc mnie teksty jarają. Ok?
Jakie?em. pisze:Ale powiem Wam szczerze- teksty Martina są nierzadko dla mnie po prostu wsobne.
weź ją wyjebstripped pisze:Oj Hien powiem Ci że ja to swojej kanapy nigdy nie doczyszczę przez CiebieHien pisze:No i znowu, nasrałem Ci na kanapę?
Dla mnie- zamknięte na jakikolwiek mój strumień rozumienia, upośledzone, grafomańskie- o tym już było wcześniej,mintaj pisze:Jakie?em. pisze:Ale powiem Wam szczerze- teksty Martina są nierzadko dla mnie po prostu wsobne.
Nie po to harowałem jak wół u ciapatego Angola w Londynie przez lato żeby ją teraz tak wyjebaćHien pisze:weź ją wyjebstripped pisze:Oj Hien powiem Ci że ja to swojej kanapy nigdy nie doczyszczę przez CiebieHien pisze:No i znowu, nasrałem Ci na kanapę?