evex22 pisze:Blue dress moim zdaniem na tle całości wypada najsłabiej.
Rush strasznie mnie irytuje ilekroć słyszę na jakiejś imprezie. Sama z własnej woli raczej go nie puszczę.
Breathe, hmm, dziwny trochę to utwór. Wg mnie refren (put your little hand in mine...) i tytuł nie pasują do treści.
Violator jest znakomicie poukładany, nic tam, koleżanko, nie odstaje!
Rush - cóż, jak ktoś ma tak dobitny powód nie lubić konkretnego utworu... Subiektywnie Rush to najlepszy utwór z SOFAD, może ex aequo z Judasem, ale...
Breathe

Według mnie tytuł pasuje znakomicie: oddychaj miłością, poczuj ją, zanim będziemy musieli się rozstać; weź oddech miłości, kiedy masz okazję, by mieć siłę na później. Odurz się i zapomnij o tym, co Cię spotka\spotkało . Typowałbym jednak w tym miejscu I Feel Loved - płytkie, drętwe, nie pasujące do tej płyty pod żadnym względem.