I Feel You

Dyskusje na temat wydawnictw Depeche Mode

Najlepsza wersja IFY:

Albumowa
4
50%
Devotional Tour
2
25%
Exotic Tour
0
Brak głosów
The Singles Tour
0
Brak głosów
Exciter Tour
1
13%
TTA
0
Brak głosów
TOTU
0
Brak głosów
Żadna, to słaby utwór
1
13%
 
Liczba głosów 8
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1968
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Re: I Feel You

Post 20 wrz 2012 20:19

Aż tak wysoko to może nie, ale na pewno WTBS jest lepszy. Lubię HL, ale jest przekombinowany.
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 20 wrz 2012 20:34

W którym miejscu przekombinowany?
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1968
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 20 wrz 2012 20:40

W końcówce. Za dużo efektów (ta sama wada co w In Your Room), brzmi to strasznie sztucznie. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że gdyby to wyjąć, to niewiele by zostało. Mogłoby być oszczędniej (gdyby to się ucinało na ostatnim "by a higher love", tak nagle). Insight to jednak wyższy poziom, tam się wybronili.
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 20 wrz 2012 20:51

Insight to poziom Feela najwyżej ;)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 2744
Rejestracja: 09 wrz 2006 16:01
Ulubiony utwór: Stripped
Lokalizacja: Bełchatów

Post 21 wrz 2012 14:37

Malkolit pisze:Insight to jednak wyższy poziom, tam się wybronili.
człowieku co Ty pleciesz? :o

Higher Love ma cudną końcówkę, nie bardzo wiem czego Ty się czepiasz. Najpierw piszesz że efektów za dużo a potem że jakby to wyjąć to niewiele by zostało... Rozumiem że denerwuje Cię to echo, ten reverb na końcu przez który muza jest przepuszczona, tak? Mi się podoba to że utwór rozpływa się tak sennie i płyta się kończy, dobrze się przy tym zasypia ^^ No ale, jak już pisałem przy okazji Excitera i Comatose - ja akurat lubię rozmyte, senne elektroniczne brzmienia.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 4801
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: Nadleśnictwo Mokry Ług

Post 22 wrz 2012 19:13

Malkontent User is Malkontent.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 22 wrz 2012 19:57

stripped pisze:ja akurat lubię rozmyte, senne elektroniczne brzmienia.
Ja też, o ile nie jest to HL. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Rajca
Posty: 6083
Rejestracja: 02 wrz 2006 14:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt
Strona WWW

Post 22 wrz 2012 19:59

No oczywiście. Nie ma reguły, ileś tam może pasować, a jakiś konkretny twór nie, tyle i aż tyle :)
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 22 wrz 2012 23:08

Pipczysz ;)
gwiazdy...
Awatar użytkownika
Malkolit
Posty: 1968
Rejestracja: 24 cze 2011 21:37
Ulubiony utwór: When The Body Speaks
Lokalizacja: Zielona wyspa
Kontakt
Strona WWW

Post 11 paź 2012 19:02

Miewałem już fazy na różne piosenki, ale takiej jak na I Feel You od pięciu (!) dni to jeszcze nie. A przesłuchałem go raptem dwa razy w tym czasie, nuciłem - chyba z pięćdziesiąt...
Awatar użytkownika
Peter
Posty: 381
Rejestracja: 09 sty 2013 15:44
Ulubiony utwór: The Landscape Is Changing

Post 13 sty 2013 13:38

Głos poszedł na wersję "Devotional Tour". SOFAD to akurat jedyna taka płyta, że lepiej brzmi zagrana na żywca.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 4850
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Surrender

Post 09 sie 2018 22:36

Ja z kolei wałkuję I Feel You, bo to doprawdy bezbłędny numer. Utwór jest pełen tak efektownych dźwięków, że szok.
Zaznaczam w ankiecie wersję albumową, bo właśnie ta mi się najbardziej po prostu podoba.
Hien
Posty: 9514
Rejestracja: 14 maja 2006 21:37
Ulubiony utwór: twoja stara
Lokalizacja: Łódź
Kontakt
Strona WWW

Post 10 sie 2018 10:08

Ja chyba też najbardziej lubię albumową. Tam jest wszystko porządnie zaprezentowane, no i wokal Gahana, którego na takim poziomie w wersjach live nie ma.
gwiazdy...