Wersje Demo i remixy z Sounds of the Universe (boxu)

Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Re: Wersje Demo i remixy z Sounds of the Universe (boxu)

Post 22 kwie 2009 16:13

Ja sie zastanawiam jak by brzmiało demo "Walking in my shoes" gdyby podlożyć pod podkład muzyczny vocal Dave'a,może ktoś zrobi taki remix :8 a co do samej wersji demowej,podoba mi się i to nawet bardzo.
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 22 kwie 2009 16:28

slick pisze:Gdyby Alan* poszedł z elektroniką na WIMS w druga stronę (bez samplowania tylu klasycznych instrumentów) to aż boję się pomyśleć co pięknego by powstało. Głowę by urwało. :mrgreen:

*.ulubione zdanie Hien'a (?) :D ;)
Ja myśle ,że akurat w przypadku tego dema to cokolwiek by Alan nie zrobił (nawet pachą piernął) to by wyszło lepsze. Ta Martinowska wersja WIMS jest tak beznadziejna ,że az się nogi uginają. To brzmi jak jakieś And One :/
Daniel Miller mówił o tym demie (bo zapewne to to): "Widziałem w tym nagraniu jeden z klasycznych singli pop Martina i moim zdaniem ostateczna wersja , jaka znalazła się na płycie, była prawie rozmyslną próbą nie nadawania piosence takiego charakteru. (...) Osobiście uważam ,że nie wykorzystali całego potencjału tkwiącego w tym utworze. Ten duch, jaki miało nagranie demo, gdzieś się zagubił". To z biografii Malinsa jakby ktoś chciał zalookać.
Gdyby Alan ;) pojechał z tym w stylistyce Violatora to faktycznie byłby klasyczny singiel pop i prawdopodobnie następca Enjoya (chociaż to WIMS ubliża jak cholera).
Zarzuciliby pewnie im wtórność co raczej byłoby prawdą ale singiel byłby elegancki.
Żeby nie było, wersja z Songs bardzo mi odpowiada ale to byłoby ciekawe gdyby powstała alternatywna wersja (jako dodatek do singla).
Gdyby zaś w ogóle nie zabrał się za to Alan to heh, lol.
Być może nie przy wszystkich utworach DM wpływ Wildera był znaczący ale akurat WIMS jest idealnym przykładem tego ,że z ropuchy mozna księcia wyczarować.
Z resztą w dzisiejszych czasach to każdy może sobie zrobić takie WIMS jakie mu się będzie podobać, wystarczą czyste ścieżki z wokalem Dejwa.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
astiz

Post 02 maja 2009 20:36

W sumie początek dema Nothing's Impossible jest świetny,aż do końca pierwszej strofy,później utwór przechodzi w klasyczny tripp-hop,a to już są klimaty,których nie lubię.
Demo Jezebel,to już w całości tripp-hop i to jakby żywcem zerżnięty z Masive Attack;tak więc więc wolę zdecydowanie werje finalne.
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 27 maja 2009 19:19

Wersja Nothing's Impossible z PTA jest do chrzanu. Totalnego. Polubiłem tą piosenkę dzięki wersji acoustic z Stripped Bare Performance, ale demo ... demo wgniotło mnie w ziemię. Zrobiłem nawet na tyle bezczelną rzecz, że wyjebałem z albumu na kompie wersję finalną a wstawiłem demo na jego miejsce. Jakośc kapitalna, a sama wersja ... szyt! Tego można dopiero słuchac. Klimat że ja cię Pietrek. Gdyby tą wersję wstawili, PTA byłby dla mnie albumem lepszym od Ultry! xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 27 maja 2009 20:24

PTA to nic nie uratuje ;)
Ale tak jak pisałem już wcześniej, wersja demo NI to absolut a wersja albumowa to przykład tego jak niszczy się kawałek.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 27 maja 2009 22:56

Wersja demo ma niestety zbyt prosty rytm i to jej minus, ale poza tym zawiera sporo fajnych brzmień, fajniejszy riff gitarowy pod koniec chyba nawet, mimo wszystko musiała zostać zmieniona i dostosowana do drapiącego brzmienia płyty, zdanie moje jest takie że najlepiej jest jak jest, dzięki temu mamy więcej wersji tego utworu, aż 3 i moim zdaniem wszystkie są genialne na swój sposób :tak:
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Marcin
Posty: 880
Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
Ulubiony utwór: Secret to the End
Lokalizacja: w promieniu X

Post 27 maja 2009 23:06

Własnie dzisiaj słuchałem demówki NI , po dłuższej przerwie , i aż mi ciary po plecach chodziły , wersja finalna też dobra (nawet bardzo dobra)ale demowa :fletch: jeszcze lepsza.

dla mnie to demko tez jest lepsze niz wersja z PTA :)
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 27 maja 2009 23:07

Demo jest wybitne. Albumowa ssie!
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
_precious_
Posty: 3316
Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
Ulubiony utwór: Barrel of a Gun

Post 30 maja 2009 11:46

stripped pisze:Wersja demo ma niestety zbyt prosty rytm i to jej minus, ale poza tym zawiera sporo fajnych brzmień, fajniejszy riff gitarowy pod koniec chyba nawet, mimo wszystko musiała zostać zmieniona i dostosowana do drapiącego brzmienia płyty, zdanie moje jest takie że najlepiej jest jak jest, dzięki temu mamy więcej wersji tego utworu, aż 3 i moim zdaniem wszystkie są genialne na swój sposób :tak:
Pierdzącego brzmienia płyty :8 :8 :8 ;)

Żadna ze studio version do SOTU nie umywa sie do wersji bare NI z PTA
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 30 maja 2009 13:04

No nie wiem, kwestia gustu, jak dla mnie PTA jest drapiący (Sinner in Me, A Pain That I'm Used To) , SOTU pierdzący (Peace i Perfect)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 30 maja 2009 13:05

PTAk miał byc albumem z pazurem (taki mroczniejszy "Exciter", jak w jakims wywiadzie Fletch powiedział ;p), a SOTU powrót do korzeni, który nie bardzo wyszedł. A szkoda. Naprawdę szkoda ...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 maja 2009 13:12

Kto potrzebuje powrotów do korzeni? Jak ktoś mówi "powrót do korzeni" to zazwyczaj jest to wymówka na brak nowych pomysłów. A Sounds recyclingiem nie jest!

A PTA nie było drapiący, pierdziało od samego początku...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 29 mar 2014 22:18

Widzę po moim wcześniejszym poście, że rzeczywiście kiedyś tych demówek już musiałem gdzieś słuchać. Nic jednak nie pamiętam, więc to tak jakbym nie słuchał.
Za to dziś posłuchałem dzięki życzliwości Hiena, więc parę słów o nich.
Bardzo podobają mi się: Little 15, Clean, Sweetest Perfection, Judas, Nothing's Impossible, Only When I Lose Myself i Surrender. Może, jak pisał Hien, wokal w dwóch ostatnich utworach rzeczywiście dziwny, ale też te utwory nie były pisane dla Gora, tylko Gahana, więc nie ma się co zbytnio czepiać. Same dema całkiem fajne.
Powyższe utwory utwierdzają mnie w przekonaniu, że jak utwór jest dobry i ma fajną linię melodyczną, to i w wersji demo czy akustycznej może się podobać. Po prostu melodia broni się sama.
Nie podobają mi się za to kompletnie I Feel You i Come Back. W przypadku Come Back widzę, że ten utwór nie dość, że jest nudny i słaby, to już na etapie wersji demo był kompletnie skopany. Nie wiem jakim cudem to dziadostwo może być ulubionym utworem Gahana z SOTU, bo tak kiedyś przecież powiedział.
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 mar 2014 00:00

To demo "Come Back" jest dziwne, ale jest jeszcze pierwsze demo "Come Back", to co wyciekło na początku marca 2009. Chyba najlepsza możliwa wersja. "I Feel You" lubię bardzo w tej wersji, bardziej niż to co wyszło na płycie. Podoba mi się prostota, mocny rytm i znacznie bardziej bujająca gitara. Nie dziwię się, że Gahan tańczył z miotłą jak to usłyszał.
Little 15 nic specjalnego, ale "Clean" i "SP" są u mnie bardzo wysoko. W zasadzie dawno już nie słuchałem wersji oryginalnych kiedy są te.
Zwłaszcza podoba mi się wokal Martina w demie "Clean". Ktoś (można się domyśleć kto) napisał kiedyś na tym forum, że Gore jest bardzo przeciętnym wokalistą. Nie mogę się z tym zgodzić, zwłaszcza po wysłuchaniu tego dema. Teraz na starość może faktycznie zaczyna tracić moc w gardle i jodłuje potwornie, ale wtedy był na absolutnym szczycie możliwości i nikt mi nie wmówi, że jego wokal był przeciętny. To Gahan był wtedy przeciętny, a dla odmiany teraz śpiewa znacznie lepiej (i ciekawiej).
Wjeżdżałem ostro na demo "Walking in my shoes", ale nie jest takie tragiczne. I nadal uważam, że "Nothing's Impossible| zostało na PTA zepsute.
A jak z tym demem "Jezebel" Shodan, co powiesz?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 mar 2014 06:55

No tak, nie wspomniałem nic o Jezebel. A powinienem dopisać go do listy tych udanych. Naprawdę miło się słucha. Pewnie dlatego, że w sumie Jezebel też ma bardzo fajną linię melodyczną. Wersja lepsza niż na płycie.
Hien pisze:I nadal uważam, że "Nothing's Impossible| zostało na PTA zepsute.
Nie zostało, ale wiem, że Tobie taki klimat, jak w NI generalnie nie odpowiada. Podobna historia tyczy się albumowego In Your Room. Zauważyłem, że dużo bardziej wolisz wersje lżejsze, weselsze. Ja na odwrót.
A co do Gora, to też uważam, że to świetny wokalista. Zawsze lubiłem jego sposób śpiewania i barwę głosu.
Co do Clean zaś - myślę, że ten utwór nawet wypierdziany na nocniku brzmiałby dobrze. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 mar 2014 11:14

Zaraz się okaże, że wymiękam przy cięższych aranżacjach, ale to nie jest tak.
Nie wiem czy to demo "Nothing's Impossible" jest "weselsze", "In Your Room" tym bardziej.
W przypadku wersji albumowej tego pierwszego wkurza mnie po prostu to brzdąkanie Gora, PTA jest potwornie słabe jeśli chodzi o gitary.
Poza tym demo ma zjawiskową wstawkę na gitarze, którą olano bo przecież Martin ma monopol na wiosło, a zrobił jak zrobił.
Dla kontry postawię "A Question of Time" w wersji Live 94, które podoba mi się bardziej niż wszystkie inne wersje.
Podobnie demo "Clean" nie jest wcale ani lżejsze, ani weselsze. Inna sprawa, że z wiekiem rzeczywiście stawiam bardziej na lżejsze rzeczy więc to jest do pewnego stopnia prawda (chyba, że akurat słucham metalu, przy którym DM to zespół na kaca). "In Your Room" jest w przerysowany sposób posągowe, przy wykorzystaniu dosyć tandetnych środków jak gotycki chórek, przesterowana linia basu i łomocząca perkusja. Nie robi to na mnie wrażenia. Zdecydowanie wolę mroczną, surową elektronikę "Ghost", bez tanich chwytów.
A jeszcze co do "Clean" to niestety bliźniacza do dema wersja live 2010 nie jest już tak dobra wokalnie. Jednak 20 lat minęło.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 mar 2014 11:55

A widzisz, dla mnie dla odmiany gitary na PTA są lepsze niż na jakimkolwiek inny albumie. Uwielbiam takie granie jak w NI (szczególnie w wersji live), APTIUT czy The Sinner In Me.
Co do IYR to chyba wiem, o co Ci chodzi, ale mnie też to nie przeszkadza.
Oczywiście nie chciałbym, żeby ich wszystkie utwory tak brzmiały, ale jeden na ileś tam to czemu nie?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 30 mar 2014 12:21

NI to nie jest granie, to uderzenia w jedną strunę. Wiem, że Gora stać na więcej i irytuje mnie kiedy robi takie rzeczy na odpiernicz.
Ale w Sinnerze jest lepiej, krótko, ale lepiej. Znacznie lepsze pomysły Martin miał na ostatnich płytach, zwłaszcza w Little Soul i Corrupt.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 30 mar 2014 12:45

Mnie nie chodzi tu o stopień skomplikowania, bo wiadomo, że w NI wirtuozerii żadnej nie ma. Ale to uderzanie w jedną strunę daje jak dla mnie fajny efekt, który Gore sobie zapewne założył.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 02 kwie 2014 21:32

Hien pisze:NI to nie jest granie, to uderzenia w jedną strunę.
Hien pisze:Czasami kluczem do sukcesu jest dobrze ujęty minimalizm a nie przepych.
No wybacz Hien, ale musiałem Ci przypomnieć Twoje słowa z 2009r. :)