Wersje Demo i remixy z Sounds of the Universe (boxu)
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Re: Wersje Demo i remixy z Sounds of the Universe (boxu)
Ja sie zastanawiam jak by brzmiało demo "Walking in my shoes" gdyby podlożyć pod podkład muzyczny vocal Dave'a,może ktoś zrobi taki remix
a co do samej wersji demowej,podoba mi się i to nawet bardzo.
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja myśle ,że akurat w przypadku tego dema to cokolwiek by Alan nie zrobił (nawet pachą piernął) to by wyszło lepsze. Ta Martinowska wersja WIMS jest tak beznadziejna ,że az się nogi uginają. To brzmi jak jakieś And Oneslick pisze:Gdyby Alan* poszedł z elektroniką na WIMS w druga stronę (bez samplowania tylu klasycznych instrumentów) to aż boję się pomyśleć co pięknego by powstało. Głowę by urwało.![]()
*.ulubione zdanie Hien'a (?)![]()
![]()
Daniel Miller mówił o tym demie (bo zapewne to to): "Widziałem w tym nagraniu jeden z klasycznych singli pop Martina i moim zdaniem ostateczna wersja , jaka znalazła się na płycie, była prawie rozmyslną próbą nie nadawania piosence takiego charakteru. (...) Osobiście uważam ,że nie wykorzystali całego potencjału tkwiącego w tym utworze. Ten duch, jaki miało nagranie demo, gdzieś się zagubił". To z biografii Malinsa jakby ktoś chciał zalookać.
Gdyby Alan
Zarzuciliby pewnie im wtórność co raczej byłoby prawdą ale singiel byłby elegancki.
Żeby nie było, wersja z Songs bardzo mi odpowiada ale to byłoby ciekawe gdyby powstała alternatywna wersja (jako dodatek do singla).
Gdyby zaś w ogóle nie zabrał się za to Alan to heh, lol.
Być może nie przy wszystkich utworach DM wpływ Wildera był znaczący ale akurat WIMS jest idealnym przykładem tego ,że z ropuchy mozna księcia wyczarować.
Z resztą w dzisiejszych czasach to każdy może sobie zrobić takie WIMS jakie mu się będzie podobać, wystarczą czyste ścieżki z wokalem Dejwa.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
astiz
W sumie początek dema Nothing's Impossible jest świetny,aż do końca pierwszej strofy,później utwór przechodzi w klasyczny tripp-hop,a to już są klimaty,których nie lubię.
Demo Jezebel,to już w całości tripp-hop i to jakby żywcem zerżnięty z Masive Attack;tak więc więc wolę zdecydowanie werje finalne.
Demo Jezebel,to już w całości tripp-hop i to jakby żywcem zerżnięty z Masive Attack;tak więc więc wolę zdecydowanie werje finalne.
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Wersja Nothing's Impossible z PTA jest do chrzanu. Totalnego. Polubiłem tą piosenkę dzięki wersji acoustic z Stripped Bare Performance, ale demo ... demo wgniotło mnie w ziemię. Zrobiłem nawet na tyle bezczelną rzecz, że wyjebałem z albumu na kompie wersję finalną a wstawiłem demo na jego miejsce. Jakośc kapitalna, a sama wersja ... szyt! Tego można dopiero słuchac. Klimat że ja cię Pietrek. Gdyby tą wersję wstawili, PTA byłby dla mnie albumem lepszym od Ultry! xD
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
PTA to nic nie uratuje 
Ale tak jak pisałem już wcześniej, wersja demo NI to absolut a wersja albumowa to przykład tego jak niszczy się kawałek.
Ale tak jak pisałem już wcześniej, wersja demo NI to absolut a wersja albumowa to przykład tego jak niszczy się kawałek.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Wersja demo ma niestety zbyt prosty rytm i to jej minus, ale poza tym zawiera sporo fajnych brzmień, fajniejszy riff gitarowy pod koniec chyba nawet, mimo wszystko musiała zostać zmieniona i dostosowana do drapiącego brzmienia płyty, zdanie moje jest takie że najlepiej jest jak jest, dzięki temu mamy więcej wersji tego utworu, aż 3 i moim zdaniem wszystkie są genialne na swój sposób 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Marcin
- Posty: 880
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:22
- Ulubiony utwór: Secret to the End
- Lokalizacja: w promieniu X
Własnie dzisiaj słuchałem demówki NI , po dłuższej przerwie , i aż mi ciary po plecach chodziły , wersja finalna też dobra (nawet bardzo dobra)ale demowa
jeszcze lepsza.
dla mnie to demko tez jest lepsze niz wersja z PTA
dla mnie to demko tez jest lepsze niz wersja z PTA
Proszę nabrać powietrza...zatrzymać...i nie oddychać!
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Demo jest wybitne. Albumowa ssie!
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
_precious_
- Posty: 3316
- Rejestracja: 27 wrz 2005 23:40
- Ulubiony utwór: Barrel of a Gun
Pierdzącego brzmienia płytystripped pisze:Wersja demo ma niestety zbyt prosty rytm i to jej minus, ale poza tym zawiera sporo fajnych brzmień, fajniejszy riff gitarowy pod koniec chyba nawet, mimo wszystko musiała zostać zmieniona i dostosowana do drapiącego brzmienia płyty, zdanie moje jest takie że najlepiej jest jak jest, dzięki temu mamy więcej wersji tego utworu, aż 3 i moim zdaniem wszystkie są genialne na swój sposób
Żadna ze studio version do SOTU nie umywa sie do wersji bare NI z PTA
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No nie wiem, kwestia gustu, jak dla mnie PTA jest drapiący (Sinner in Me, A Pain That I'm Used To) , SOTU pierdzący (Peace i Perfect)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
devotional
- Posty: 7377
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
PTAk miał byc albumem z pazurem (taki mroczniejszy "Exciter", jak w jakims wywiadzie Fletch powiedział ;p), a SOTU powrót do korzeni, który nie bardzo wyszedł. A szkoda. Naprawdę szkoda ...
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Kto potrzebuje powrotów do korzeni? Jak ktoś mówi "powrót do korzeni" to zazwyczaj jest to wymówka na brak nowych pomysłów. A Sounds recyclingiem nie jest!
A PTA nie było drapiący, pierdziało od samego początku...
A PTA nie było drapiący, pierdziało od samego początku...
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Widzę po moim wcześniejszym poście, że rzeczywiście kiedyś tych demówek już musiałem gdzieś słuchać. Nic jednak nie pamiętam, więc to tak jakbym nie słuchał.
Za to dziś posłuchałem dzięki życzliwości Hiena, więc parę słów o nich.
Bardzo podobają mi się: Little 15, Clean, Sweetest Perfection, Judas, Nothing's Impossible, Only When I Lose Myself i Surrender. Może, jak pisał Hien, wokal w dwóch ostatnich utworach rzeczywiście dziwny, ale też te utwory nie były pisane dla Gora, tylko Gahana, więc nie ma się co zbytnio czepiać. Same dema całkiem fajne.
Powyższe utwory utwierdzają mnie w przekonaniu, że jak utwór jest dobry i ma fajną linię melodyczną, to i w wersji demo czy akustycznej może się podobać. Po prostu melodia broni się sama.
Nie podobają mi się za to kompletnie I Feel You i Come Back. W przypadku Come Back widzę, że ten utwór nie dość, że jest nudny i słaby, to już na etapie wersji demo był kompletnie skopany. Nie wiem jakim cudem to dziadostwo może być ulubionym utworem Gahana z SOTU, bo tak kiedyś przecież powiedział.
Za to dziś posłuchałem dzięki życzliwości Hiena, więc parę słów o nich.
Bardzo podobają mi się: Little 15, Clean, Sweetest Perfection, Judas, Nothing's Impossible, Only When I Lose Myself i Surrender. Może, jak pisał Hien, wokal w dwóch ostatnich utworach rzeczywiście dziwny, ale też te utwory nie były pisane dla Gora, tylko Gahana, więc nie ma się co zbytnio czepiać. Same dema całkiem fajne.
Powyższe utwory utwierdzają mnie w przekonaniu, że jak utwór jest dobry i ma fajną linię melodyczną, to i w wersji demo czy akustycznej może się podobać. Po prostu melodia broni się sama.
Nie podobają mi się za to kompletnie I Feel You i Come Back. W przypadku Come Back widzę, że ten utwór nie dość, że jest nudny i słaby, to już na etapie wersji demo był kompletnie skopany. Nie wiem jakim cudem to dziadostwo może być ulubionym utworem Gahana z SOTU, bo tak kiedyś przecież powiedział.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
To demo "Come Back" jest dziwne, ale jest jeszcze pierwsze demo "Come Back", to co wyciekło na początku marca 2009. Chyba najlepsza możliwa wersja. "I Feel You" lubię bardzo w tej wersji, bardziej niż to co wyszło na płycie. Podoba mi się prostota, mocny rytm i znacznie bardziej bujająca gitara. Nie dziwię się, że Gahan tańczył z miotłą jak to usłyszał.
Little 15 nic specjalnego, ale "Clean" i "SP" są u mnie bardzo wysoko. W zasadzie dawno już nie słuchałem wersji oryginalnych kiedy są te.
Zwłaszcza podoba mi się wokal Martina w demie "Clean". Ktoś (można się domyśleć kto) napisał kiedyś na tym forum, że Gore jest bardzo przeciętnym wokalistą. Nie mogę się z tym zgodzić, zwłaszcza po wysłuchaniu tego dema. Teraz na starość może faktycznie zaczyna tracić moc w gardle i jodłuje potwornie, ale wtedy był na absolutnym szczycie możliwości i nikt mi nie wmówi, że jego wokal był przeciętny. To Gahan był wtedy przeciętny, a dla odmiany teraz śpiewa znacznie lepiej (i ciekawiej).
Wjeżdżałem ostro na demo "Walking in my shoes", ale nie jest takie tragiczne. I nadal uważam, że "Nothing's Impossible| zostało na PTA zepsute.
A jak z tym demem "Jezebel" Shodan, co powiesz?
Little 15 nic specjalnego, ale "Clean" i "SP" są u mnie bardzo wysoko. W zasadzie dawno już nie słuchałem wersji oryginalnych kiedy są te.
Zwłaszcza podoba mi się wokal Martina w demie "Clean". Ktoś (można się domyśleć kto) napisał kiedyś na tym forum, że Gore jest bardzo przeciętnym wokalistą. Nie mogę się z tym zgodzić, zwłaszcza po wysłuchaniu tego dema. Teraz na starość może faktycznie zaczyna tracić moc w gardle i jodłuje potwornie, ale wtedy był na absolutnym szczycie możliwości i nikt mi nie wmówi, że jego wokal był przeciętny. To Gahan był wtedy przeciętny, a dla odmiany teraz śpiewa znacznie lepiej (i ciekawiej).
Wjeżdżałem ostro na demo "Walking in my shoes", ale nie jest takie tragiczne. I nadal uważam, że "Nothing's Impossible| zostało na PTA zepsute.
A jak z tym demem "Jezebel" Shodan, co powiesz?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No tak, nie wspomniałem nic o Jezebel. A powinienem dopisać go do listy tych udanych. Naprawdę miło się słucha. Pewnie dlatego, że w sumie Jezebel też ma bardzo fajną linię melodyczną. Wersja lepsza niż na płycie.
A co do Gora, to też uważam, że to świetny wokalista. Zawsze lubiłem jego sposób śpiewania i barwę głosu.
Co do Clean zaś - myślę, że ten utwór nawet wypierdziany na nocniku brzmiałby dobrze.
Nie zostało, ale wiem, że Tobie taki klimat, jak w NI generalnie nie odpowiada. Podobna historia tyczy się albumowego In Your Room. Zauważyłem, że dużo bardziej wolisz wersje lżejsze, weselsze. Ja na odwrót.Hien pisze:I nadal uważam, że "Nothing's Impossible| zostało na PTA zepsute.
A co do Gora, to też uważam, że to świetny wokalista. Zawsze lubiłem jego sposób śpiewania i barwę głosu.
Co do Clean zaś - myślę, że ten utwór nawet wypierdziany na nocniku brzmiałby dobrze.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Zaraz się okaże, że wymiękam przy cięższych aranżacjach, ale to nie jest tak.
Nie wiem czy to demo "Nothing's Impossible" jest "weselsze", "In Your Room" tym bardziej.
W przypadku wersji albumowej tego pierwszego wkurza mnie po prostu to brzdąkanie Gora, PTA jest potwornie słabe jeśli chodzi o gitary.
Poza tym demo ma zjawiskową wstawkę na gitarze, którą olano bo przecież Martin ma monopol na wiosło, a zrobił jak zrobił.
Dla kontry postawię "A Question of Time" w wersji Live 94, które podoba mi się bardziej niż wszystkie inne wersje.
Podobnie demo "Clean" nie jest wcale ani lżejsze, ani weselsze. Inna sprawa, że z wiekiem rzeczywiście stawiam bardziej na lżejsze rzeczy więc to jest do pewnego stopnia prawda (chyba, że akurat słucham metalu, przy którym DM to zespół na kaca). "In Your Room" jest w przerysowany sposób posągowe, przy wykorzystaniu dosyć tandetnych środków jak gotycki chórek, przesterowana linia basu i łomocząca perkusja. Nie robi to na mnie wrażenia. Zdecydowanie wolę mroczną, surową elektronikę "Ghost", bez tanich chwytów.
A jeszcze co do "Clean" to niestety bliźniacza do dema wersja live 2010 nie jest już tak dobra wokalnie. Jednak 20 lat minęło.
Nie wiem czy to demo "Nothing's Impossible" jest "weselsze", "In Your Room" tym bardziej.
W przypadku wersji albumowej tego pierwszego wkurza mnie po prostu to brzdąkanie Gora, PTA jest potwornie słabe jeśli chodzi o gitary.
Poza tym demo ma zjawiskową wstawkę na gitarze, którą olano bo przecież Martin ma monopol na wiosło, a zrobił jak zrobił.
Dla kontry postawię "A Question of Time" w wersji Live 94, które podoba mi się bardziej niż wszystkie inne wersje.
Podobnie demo "Clean" nie jest wcale ani lżejsze, ani weselsze. Inna sprawa, że z wiekiem rzeczywiście stawiam bardziej na lżejsze rzeczy więc to jest do pewnego stopnia prawda (chyba, że akurat słucham metalu, przy którym DM to zespół na kaca). "In Your Room" jest w przerysowany sposób posągowe, przy wykorzystaniu dosyć tandetnych środków jak gotycki chórek, przesterowana linia basu i łomocząca perkusja. Nie robi to na mnie wrażenia. Zdecydowanie wolę mroczną, surową elektronikę "Ghost", bez tanich chwytów.
A jeszcze co do "Clean" to niestety bliźniacza do dema wersja live 2010 nie jest już tak dobra wokalnie. Jednak 20 lat minęło.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
A widzisz, dla mnie dla odmiany gitary na PTA są lepsze niż na jakimkolwiek inny albumie. Uwielbiam takie granie jak w NI (szczególnie w wersji live), APTIUT czy The Sinner In Me.
Co do IYR to chyba wiem, o co Ci chodzi, ale mnie też to nie przeszkadza.
Oczywiście nie chciałbym, żeby ich wszystkie utwory tak brzmiały, ale jeden na ileś tam to czemu nie?
Co do IYR to chyba wiem, o co Ci chodzi, ale mnie też to nie przeszkadza.
Oczywiście nie chciałbym, żeby ich wszystkie utwory tak brzmiały, ale jeden na ileś tam to czemu nie?
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
NI to nie jest granie, to uderzenia w jedną strunę. Wiem, że Gora stać na więcej i irytuje mnie kiedy robi takie rzeczy na odpiernicz.
Ale w Sinnerze jest lepiej, krótko, ale lepiej. Znacznie lepsze pomysły Martin miał na ostatnich płytach, zwłaszcza w Little Soul i Corrupt.
Ale w Sinnerze jest lepiej, krótko, ale lepiej. Znacznie lepsze pomysły Martin miał na ostatnich płytach, zwłaszcza w Little Soul i Corrupt.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Mnie nie chodzi tu o stopień skomplikowania, bo wiadomo, że w NI wirtuozerii żadnej nie ma. Ale to uderzanie w jedną strunę daje jak dla mnie fajny efekt, który Gore sobie zapewne założył.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Hien pisze:NI to nie jest granie, to uderzenia w jedną strunę.
No wybacz Hien, ale musiałem Ci przypomnieć Twoje słowa z 2009r.Hien pisze:Czasami kluczem do sukcesu jest dobrze ujęty minimalizm a nie przepych.