Post
17 wrz 2019 09:41
Używam serwisów streamingowych, ale tylko jako zaplecza. Spotify mam zainstalowane na PS4 dzięki czemu mogę słuchać muzyki na kinie domowym, bez podłączania laptopa i to jest wygodne. Spotify sprawdza się też doskonale do słuchania nowych płyt, których na 80% nie chcę mieć na dysku. W pozostałym zakresie, mam podobne podejście co Slick, nie do końca czuję się dobrze płacąc za taką usługę, bo utwory ze Spotify potrafią z dnia na dzień zniknąć (tak było swego czasu z Talk Talk).
Mam zakodowane w głowie tradycyjne pojmowanie własności, nawet jeśli to jest mp3 ściągnięte z neta, to jest u mnie na dysku, ja je otagowałem i nikt mi go nie usunie.
Ostatnia kwestia to to, że słucham dużo bootlegów, demówek, itd, a tego na streamingach po prostu nie ma.
Płyty CD i winyle kupuję cały czas, głównie CD.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn