Best of Forum (Edycja albumowa)

Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2022 15:20

Też tak uważam, ale my to my, a reszta to reszta xd
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 25 sty 2022 15:56

No to tydzień na album, czy na wszystkie albumy, bo już się pogubiłem?
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2022 15:58

Wychodzi na to, że na album. Fakt, że całe 7, czy 8 (nie wiem już ile osób bierze udział) do kilkukrotnego przesłuchania w 7 dni, to hardcore.
Ja bym proponował 2 albumy na tydzień, ale ostatecznie i tak każdy przesłucha jak będzie mógł. Ja raczej w dwa tygodnie będę już po przesłuchaniu wszystkiego.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 25 sty 2022 16:01

Ja w tydzień dałbym radę wszystko. Co najwyżej można by zrobić wyjątek i w zależności od długości proponowanych płyt dawać albo tydzień na wszystko albo 10 dni.
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 25 sty 2022 16:35

Chłopaki zluzujcie, powiedziałem - zobaczymy. Jeśli się obrobimy to zrobimy album w 3 dni pewnie, ale przy moim trybie życia czy Czeza to raz się uda a czasem może będzie potrzebny tydzień żeby na spokojnie usiąść i przesłuchać chociaż raz. Nikt nie będzie chyba specjalnie zwlekał, a póki co nawet jednego chętnego nie widzę z propozycją więc na razie nie ma o czym mówić :D
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 25 sty 2022 16:53

Stripped, dobrze mowisz 🍻
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 25 sty 2022 16:58

Wszyscy są wyluzowani.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 25 sty 2022 19:43

Nie ma chętnych to polecę jako pierwszy.

Nr 1

Nas - Stillmatic (rok wydania 2001)

https://youtube.com/playlist?list=PLrbF ... E1iDMcby1w

Będę szczery, to wcale nie będzie najlepszy album rapowy na świecie, pewnie nawet nie będzie najlepszy w dyskografii Nasa i mógłbym pewnie podrzucić Wam masę innych rapowych klasyków ale żaden nie był dla mnie tak ważny jak ten, bo to był jeden z pierwszych jeśli nie pierwszy album rapowy jaki przesłuchałem (obok Genesis od Busty Rhymesa, również z 2001 roku). To ogólnie był rok kiedy zacząłem w ogóle interesować się muzyką a że hip hop bywał już wtedy obecny w mainstreamie i miałem starszego brata który rapu słuchał to był on obecny w moim życiu odkąd pamiętam (jako 6 latek myślałem że pierwszy album rapowy nagrał MC Hammer heh).

W każdym bądź razie Nasa widywałem już wtedy na Vivie, jeśli nawet nie na bieżąco w ciągu dnia to pewnie w rapowym programie który leciał chyba wieczorem w piątki czy jakoś (wydaje mi się że to chyba jeszcze nie była Rap Kanciapa tylko coś innego ale wywiady prowadził Wujek Samo Zło). Tam natknąłem się na singiel One Mic z płyty Stillmatic właśnie a ten album był obecny u mnie w domu na wypalonym pirackim kompakcie. Nas z miejsca stał się jednym z ulubionych wykonawców a właściwie ulubionym raperem jeśli ujmiemy rzecz pod kątem solistów w tej materii. One Mic było niezwykłe, spokojne, jak to się mawia "klimatyczne", utwór miał ciekawą kompozycję a do tego samplował In The Air Tonight od Phila Collinsa ale w sposób taki że nawet tego nie wyłapałem przez lata (wykorzystano te spokojne brzmienie klawiszy z oryginału). Od tamtej pory też poczułem że mogę w rapie znaleźć coś dla siebie i miałem słabość do takich numerów z bardziej rzewnymi podkładami, bardziej refleksyjnych.

Po singlu sięgnąłem po album i nie zawiodłem się. Stillmatic to solidny album a dla Nasa ważny w karierze z dwóch powodów. Po pierwsze był to trochę powrót do formy dla niego i uratowanie kariery która powoli nabierała złego kierunku (jego próby pójścia w bardziej komercyjne brzmienia sprawiły że powoli tracił fanbase który cenił go za jego teksty, pomysły i nawijkę, sposób składania rymów). Po drugie był to moment kulminacji jego beefu (czyli pojedynku) z Jayem-Z który trzy miesiące wcześniej zaatakował go w utworze Takeover. Nas odpowiedział utworem Ether (drugi track a właściwie pierwszy utwór po intrze) oraz częściowo też w You're Da Man (pierwsza zwrotka jest doskonała ale nie będę tu się rozpisywał nt. konkretnych linijek żeby nie spoilerować i nie zanudzać :D ). Poza wspomnianymi na płycie są jeszcze takie smaczki jak bitewnie pobrzmiewający singiel Got Ur Self A Gun czy utwory Rewind (w którym opowiada historię od tyłu), 2nd Childhood na pięknym ciepłym bicie DJ-a Premiera, Destroy & Rebuild (w którym - uprzedzając ewentualny kolejny ruch Jaya - rozprawia się ze słabymi raperami z własnego podwórka), przyjemnie relaksujący duet The Flyest z AZ czy radiowy singiel Rule z nieznaną wtedy jeszcze Amerie i na samplu z Everybody Wants To Rule The World od Tears For Fears. Są też numery przeciętne bo jak większość albumów Nasa poza jego debiutem cierpi on na niespójność pod względem prezentowanego poziomu i miewa słabsze momenty, jednak plusy przeważają nad minusami i nie mam oporów by ten album Wam polecić. Może w tej różnorodności ktoś znajdzie coś dla siebie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 sty 2022 14:16

Leighton Meester - Heartstrings

Leighton to amerykańska aktorka, która na pewnym etapie postanowiła nagrać album. Takie eksperymenty często kończą się źle (za dużo by wymieniać), czasami lepiej (David Duchovny), a czasami bardzo dobrze (Traci Lords, Penn Badgley). Meester ląduje u mnie w ostatniej kategorii, czego szczerze mówiąc się nie spodziewałem. Jak pierwszy raz skończyłem słuchać "Heartstrings" to robiłem minę jak w tym gifie z Johnem Ceną. Album określa się jako indie/pop/folk/dream/rock. Prawie wszystko, poza paroma wyjątkami, porusza się tu w hipnotycznym tempie 80BPM. Leighton nagrywała dema na akustyku, a w aranżowaniu full band pomagali jej między innymi Jeff Trott, a na perkusji zagrał Matt Chamberlain, który z byle kim nie nagrywa. Senny, magiczny klimat jaki uzyskali to jest niesamowite wręcz złoto. Produkcja stoi na znacznie wyższym poziomie, zwłaszcza staranności, niż większość albumów wypluwanych przez aktorów na yolo. Słychać, że to nie był scenariusz w stylu grupa producentów składa aktorze muzykę bez żadnego pomysłu na całość. Leighton napisała wszystkie piosenki sama (co przy ostatniej inbie Taylor Swift z Albarnem, warto podkreślić xD), mając bardzo konkretną wizję tego albumu, dzięki czemu wszytko tu się ze sobą klei, nie tylko aranżacyjnie, ale też klimatycznie, tekstowo i stylistycznie. Wokal tez jest bardzo dobry, co oczywiście w takich przypadkach nie jest pewnikiem. W zasadzie wszystko tu brzmi jakby nagrywał to zgrany zespół prowadzony przez doświadczoną piosenkopisarkę/śpiewarkę. A to był jej debiut i te de facto odskocznia od aktorstwa.

Płytę poznałem dokładnie 5 lat temu, w styczniu 2017 i do dziś szarobure, styczniowe krajobrazy kojarzą mi się z tym albumem i grą w "Resident Evil 7".
Moje ulubione fragmenty płyty to Hearstrings, Run Away, Sweet, Dreaming i Entitled. Całość trwa niewiele ponad 30 minut, więc nie zabierze Wam dużo czasu. Od tamtej pory, Meester nie wydała więcej muzyki, ale w tej chwili nagrywa nowy album. Powiedzieć, że czekam bardzo, to nie powiedzieć nic.

https://www.youtube.com/playlist?list=P ... Tqe0bXH-Cs
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 26 sty 2022 17:00

Karl Hyde - Edgeland

https://youtube.com/playlist?list=PL7zZ ... D8TkZlWXQA

Karl Hyde to gość, którego znać wypada - albo przynajmniej go kojarzyć. Człowiek, który przeszedł muzycznie interesującą ścieżkę - zaczynając bardziej poważnie w niby-nowofalowym, a bardziej chyba dreamowym wręcz zespole, którego nazwą było logo (postanowiono je potem rozwinąć jako Freur), a kończąc w jednym z najważniejszych techno actów w Zachodniej Muzyce(TM), czyli Underworld (które to jednak na początku było nowofalowe mniej więcej tak samo jak Ultravox czy The Psychedelic Furs), w 2013 wyrzucił solową płytę. Póki co to jego jedyny solowy album, ale niechby i tak miało być, wystarczy w zupełności jako swojego rodzaju podpis pod całokształtem twórczości. Krążek jest niesamowity, a najlepiej jego klimat oddaje jego tytuł - Edgeland. Z płyty wprost wylewa się liminalność, wszystko jest jakoś rekurencyjnie wręcz duchologiczne, gdzie poprzez pewną kreację wszystko wokół staje się duchologią, a słuchacz, nawet jeśli akurat siedzi w zatłoczonym centrum miasta natychmiast przenosi się na jego zapomniane obrzeża, po których zdaje się błądzić bez końca. Ale czy można to nazwać błądzeniem? To raczej eksploracja, cel nie ma tutaj znaczenia. Wszystko jest zimne i dalekie, obce a jednak pociągające, przerażające a intrygujące. Dźwięk za dźwiękiem, nuta za nutą, Hyde zawodzi, a syntezatory w tle zawodzą wraz z nim, odbijając się od ścian pustostanów, stacji trafo, porzuconych wiaduktów, prowadzących donikąd chodników i pokruszonych betonowych nabrzeży. Każdy utwór kipi od różnych drobnych produkcyjno-realizacyjnych zabiegów, które czynią muzykę aż namacalną - chodzę po tych ulicach, czuję potłuczone szkło pod butami, dotykam zmurszałych ceglanych ścian starych magazynów, do mojego nosa dociera zapach mokrego od deszczu spękanego asfaltu, którego kilka warstw układanych punktowo na coraz głębszych kraterach ledwo już zakrywa betonowe płyty rzucone przed laty na kocie łby albo inny bruk; wszystko dodatkowo spina lekki detune obecny niemal w każdym kawałku. Z drugiej strony można odnieść wrażenie, że płyta jest aż za bardzo wyprodukowana; za jej stworzenie od początku do końca odpowiadał sam Hyde, któremu partnerował Leo Abrahams (a tego właściwie odkrył nie kto inny jak Brian Eno - Mistrz zresztą zrobił swój miks jednego z utworów z Edgeland, a tegoż rezultatem było nawiązanie współpracy z samym Hydem i 2 albumy, świetne zresztą, wydane rok później). Mnie to jednak nie przeszkadza. Ja się zatracam i zanurzam.

Płyta ukazała się w kwietniu 2013, i dla mnie kwiecień jest generalnie najlepszą porą na jej słuchanie (pierwszy raz usłyszałem ją w kwietniu 2015). Z tym łączę zawsze łażenie po jakichś zapomnianych przez ludzi miejscach w Warszawie (w Łodzi jak na złość tylko jedno miejsce mi pasuje do odsłuchu tego albumu, "granica" Janowa i Olechowa; do albumu pasują też bloki, najlepiej nieocieplone, choć z kontekstem płyty i tym klimatem dobrze "pogrywa" jeden z utworów na niej się znajdujących, czyli Dancing on the Graves of Le Corbusier's Dreams) od późnego popołudnia aż do ciemnego wieczora. Jednak pomyślałem - niejako z tęsknoty za wiosną - że to będzie dobry moment na jej ponowne odpalenie (co też przed chwilą uczyniłem). I zachęcam do tego samego, choć płyta swoje trwa (zwłaszcza z bonus trackami, które warto odsłuchać przynajmniej raz). Ale ten czas jakoś przyjemnie mija. Muzyka przenosi w zupełnie inne miejsca. Albo to są dokładnie te same miejsca, tylko ja tu jestem pretensjonalny i nadwrażliwy. I super, będę dalej.

Moje ulubione numery na albumie to: The Night Slips Us Smiling Unerneath It's Dress, Your Perfume Was the Best Thing, Cut Clouds, Slummin' It for the Weekend (buduje wrażenie podsłuchiwania randomowych rozmów randomów w pociągu w piątkowy wieczór, zresztą taka była ponoć inspiracja dla tego kawałka) i Final Ray of the Sun.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 26 sty 2022 17:06

Recoil - subHuman

Podchodzę do tej płyty oczywiście bez jakiegokolwiek związku z Depeche Mode, patrzę na nią przez pryzmat bardzo spójnej produkcji, tego kolażu gatunkowego, który się tutaj uskutecznia, a także przez to, jakimi inspiracjami tutaj się chwali Wilder. Teoretycznie unikałbym tych fragmentów "wojskowych" (xd), "marszowych", ale one stanowią też pewną egzotykę w odniesieniu do reszty, całość z takimi momentami wybicia się z dość mrocznego, filmowego, ilustracyjnego klimatu pozwala jeszcze lepiej odbierać inne części. Allelujah przesycone Tangerine Dream, generalnie takie przetworzenie trip-hopowych motywów no i po prostu stopień oddziaływania na wyobraźnię... to mnie grzeje do dziś. Dzięki subHuman bardziej skręciłem w stroną właśnie ilustracyjnej, często czysto instrumentalnej muzyki. Nie trwa jakoś wybitnie długo, ale nie lubi raczej pochopnego odsłuchu.

Od subHuman zacząłem w ogóle przygodę z solowymi produkcjami Alana, szczególnie tutaj ten jego specyficzny sposób porządkowania przestrzeni, dbałości o każde "miejsce" w tych utworach... żadna inna płyta Wildera nie robiła (nie zrobi?) takiego wrażenia, jak ta. Allelujah, Killing Ground, Intruders... złoto najwyższej próby. Zapraszam na powtórkę z rozrywki.

https://www.youtube.com/playlist?list=O ... Fb28GG6mRQ
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 26 sty 2022 18:59

Depeche Mode - Violator

https://youtube.com/playlist?list=PL-v2 ... nf_g7kQe4p

Byla dyskusja czy wstawiamy albumy DM. Dka mnie to jest bezdyskusyjne. Gdyby nie ta muzyka nie byloby mnie tutsj, ani w wielu miejscach. Nie poznalbym wielu ludzi, w tym Was z forum. To dzwieki z Violatora, w tym zwlaszcza Enjoy i Policy Of Truth sprawily, ze ten pietnastolatek wzrastajacy wsrod muzyki lat 80, m.inmuzyki dyskotekowej, poszedl na bazar i kupil swoja pierwsza kasete DM i... przepadl z tym zespolem. Jakiez to wszystko bylo wowczas inne. Nie bede sie rozpisywal o samej muzyce, bo kazy ma tu swoje zdanie na temat konkretnych plyt i utworow, ale zapytam, czy szczerze kazdy teraz przeslucha caly ten album jak sie umowilismy w tej grze?
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 26 sty 2022 19:01

Zaswital mi pewien pomysl. A jakby wyodrebnic temat z samymi albumami, a w odrebnym temacie bylyby komentarze? Wstawiamy albumy z opisami i niech one tam sa.
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 26 sty 2022 19:19

Wolalbym trzymać wszystko w jednym temacie.

Co do DM róbcie co chcecie.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 sty 2022 19:21

Nie wiem po co w ogóle Murzyn pytał jak robimy z DM. Wszyscy poza jedną osobą stwierdzili, że nie dajemy DM, ale to jest bezdyskusyjne więc jednak dajemy xDDDDD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 26 sty 2022 19:25

Jak to mówią - ridiculous xD
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 26 sty 2022 19:35

Oh well... :D

Róbta co chceta, tylko pamiętajcie przesłuchać Violatora
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 26 sty 2022 19:44

No co Ty. Jeśli jest jakiś plus tej sytuacji, to to, że jest o jedną płytę mniej do słuchania i komentowania. Wyrobię się ze wszystkim zanim Melki wstawi swój album ;)
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Post 26 sty 2022 19:46

DM w tym zestawieniu jest tak oczywiste, że aż boli. I mean, to jest wwożenie drewna do lasu. Rozumiem, że dla kogoś taki Violator może być istotnym albumem (dla mnie np. Ultra jest), ale wydaje mi się, że to trochę mija się z celem zabawy. Czy DM jest AŻ TAK niezastąpione?
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 26 sty 2022 19:51

Wolna wola, Czeza nie przegadasz w tej kwestii. Nie ma zgody wszystkich to nie ma reguły. Czekam na ten Exciter od shodana :8
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup