Best of Forum (Edycja albumowa)
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Mudżyn Ty się po prostu nie znasz na hip-hopie. 
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Może ale przynajmniej nie piszę małą czcionką jak Wy. Czy to jakiś błąd forum czy coś wciskacie?
Coś sie źle wyswietla mi, bo nawet data posta jest u Was mała.
Coś sie źle wyswietla mi, bo nawet data posta jest u Was mała.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
U mnie wszystko normalnie
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Już ok. Nie wiem ocb, pojawiało się to u mnie od jakiegoś czasu że niektóre posty były mniejszą czcionką wyświetlane.
P.S.
Nie, znowu jest źle xD
P.S.
Nie, znowu jest źle xD
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Kurde, wczoraj mi sie przypomnialo, ze przeciez uwielbiam jeden album rapowy i to w calosci, od dechy do dechy, bezwarunkowo. To Poczet Krolow Polskich 
Enjoy The Silence
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Every Ghetto jest średniaczkiem przez featuring.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Dzień minął. Bring it on.mintaj pisze:01 lut 2022 21:40Ja nie odpuszczam, ale potrzebuję jeszcze dnia. Jestem tak kumaty, że zakodowałem sobie, że słuchamy Illmatic i dopiero dziś przesłuchałem to co trzeba. xDDD A potrzebuję jeszcze z odsłuchu, by móc napisać coś więcej, że ten "cover" Tears for Fears z Amelie jest dziwaczny, ale w gruncie rzeczy spoko.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
W tym tempie, to będę wnuki niańczył zamiast recenzował końcówkę tej zabawy. Trochę mi puszcza pojara tym tematem, jeśli każdy album będzie recenzowany przez tydzień czasu. To już się robi mocno śmieszne.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja już co niektóre albumy przesłuchałem chyba z 10-krotnie.
A bałem się, że nie będę nadążał.
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
No ja to specjalnie czekam dalej, bo ja już propozycję Hiena zaraz zacznę zapominać, a co dopiero kolejne...
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Dobra, to może przejdźcie dalej czy coś, a ja i tak wieczorem coś o tym nasie skrobne. Sora za zamieszanie
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Nie e. Nie róbmy bajzlu.
Trzymajmy się jakichś reguł jak już zaczęliśmy, chyba że ktoś znajdzie lepszy pomysł jak ruszyć temat.
Trzymajmy się jakichś reguł jak już zaczęliśmy, chyba że ktoś znajdzie lepszy pomysł jak ruszyć temat.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Dobra, właśnie wróciłem do domu, a wracawszy zapuściłem sobie Stillmatic raz jeszcze.
Tak samo jak w przypadku znakomitej większości tego forum rap to nie jest moja "domyślna" muza, nie znam się na nim praktycznie wcale, słucham go wtedy, kiedy chce posłuchać czegoś z "innej" bajki. No i to sprawia, że ciężko mi coś sensownego napisać, bo nie znam odniesień, kontekstów, nawiązań itp., a fakt, że średnio mnie interesują teksty w muzyce niczego nie ułatwia. xD
Generalnie jestem na RACZEJ TAK, bo całość trzyma solidny, wyrównany poziom, ale po tych dwóch odsłuchach nie odkryłem żadnego kawałka, który mógłby trafić na moją playlistę i który mógłbym katować. Śmieszny cover Tears for Fears traktuję w ramach ciekawostki, jedyną rzeczą która imo odstawała do reszty było My Country - nie wiem, coś mi nie leży w tym kawałku totalnie.
Reasumując, wstrzymałem kolejkę, by móc tylko stwierdzić, że to fajna płyta, ale nie dla mnie xD
Tak samo jak w przypadku znakomitej większości tego forum rap to nie jest moja "domyślna" muza, nie znam się na nim praktycznie wcale, słucham go wtedy, kiedy chce posłuchać czegoś z "innej" bajki. No i to sprawia, że ciężko mi coś sensownego napisać, bo nie znam odniesień, kontekstów, nawiązań itp., a fakt, że średnio mnie interesują teksty w muzyce niczego nie ułatwia. xD
Generalnie jestem na RACZEJ TAK, bo całość trzyma solidny, wyrównany poziom, ale po tych dwóch odsłuchach nie odkryłem żadnego kawałka, który mógłby trafić na moją playlistę i który mógłbym katować. Śmieszny cover Tears for Fears traktuję w ramach ciekawostki, jedyną rzeczą która imo odstawała do reszty było My Country - nie wiem, coś mi nie leży w tym kawałku totalnie.
Reasumując, wstrzymałem kolejkę, by móc tylko stwierdzić, że to fajna płyta, ale nie dla mnie xD
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Dziękujemy za ten nic nie znaczący wkład w dyskusję
Przypominam kolejkę i zapraszam do omawiania kolejnej płyty - Heartstrings od Leighton Meester.
Leighton Meester - Heartstrings
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... Tqe0bXH-Cs
Karl Hyde - Edgeland
https://youtube.com/playlist?list=PL7zZ ... D8TkZlWXQA
Recoil - subHuman
https://www.youtube.com/playlist?list=O ... Fb28GG6mRQ
Depeche Mode - Violator
https://youtube.com/playlist?list=PL-v2 ... nf_g7kQe4p
King Crimson - Discipline
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... 8k-lfy1tvo
Sting - The Soul Cages
https://www.youtube.com/watch?v=mrUMCYw ... _p&index=1
Blondie - Eat to the Beat
https://www.youtube.com/watch?v=vEjCDri ... _78tEqNE0Y
Przypominam kolejkę i zapraszam do omawiania kolejnej płyty - Heartstrings od Leighton Meester.
Leighton Meester - Heartstrings
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... Tqe0bXH-Cs
Karl Hyde - Edgeland
https://youtube.com/playlist?list=PL7zZ ... D8TkZlWXQA
Recoil - subHuman
https://www.youtube.com/playlist?list=O ... Fb28GG6mRQ
Depeche Mode - Violator
https://youtube.com/playlist?list=PL-v2 ... nf_g7kQe4p
King Crimson - Discipline
https://www.youtube.com/playlist?list=P ... 8k-lfy1tvo
Sting - The Soul Cages
https://www.youtube.com/watch?v=mrUMCYw ... _p&index=1
Blondie - Eat to the Beat
https://www.youtube.com/watch?v=vEjCDri ... _78tEqNE0Y
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Dragon
- Posty: 10300
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Tutaj to jestem, moi drodzy, z marszu gotowy. Pierwsze wrażenia? No nie jest to najbardziej wyróżniająca się produkcja popowa, jaką kiedykolwiek słyszałem, ale byłbym dzbanem, gdybym patrzył na tę muzykę tylko z jakiejś takiej wydumanej, artystowskiej perspektywy. Podobało mi się to, że na Heartstrings są praktycznie same intensywne, dobrze wpadające w ucho i pasujące do radia strzały. Nie ma tutaj silenia się na jakieś instrumentalne rozbudowy, nie ma takiej potrzeby zupełnie. Od początku do końca wpada się w ten sielski anielski klimat, który czasem jest bardziej na plus, czasem na minus. Przesłuchałem całość dwa razy i to było dobrze spędzone 30 minut.
Wyłowiłem sobie z całości dwa numery, które jednak chodzą ze mną znacznie częściej - są to Sweet i Dreaming. One gdzieś tam korespondują sobie z twórczości Lany Del Rey na przykład, czego najdobitniejszym przykładem jest Blue Afternoon, ale te dwa najmocniej trafiły w moje emocje. Inaczej głupio trochę pisać o takiej muzyce poza emocjami, bo tutaj wielu wyróżników muzycznych nie ma. Hien pisał o klejeniu się utworów ze sobą, ale te punkty się wybijają najbardziej... z drugiej strony kompletnie mnie nie zdziwi fakt wybijania się zupełnie innych utworów w podobny sposób u innych. Bardzo dobra rzecz, takich płyt czasem brakuje w mojej "kolekcji" do odsłuchania, a z tymi dwoma utworami zaprzyjaźniam się na dłużej. Lekkie, nietrwające bóg wie ile, nie zawierające w sobie dwudziestu numerów o różnym stopniu przyswajalności. Szkoda, że nie ma tej płyty na Spotify...
Wyłowiłem sobie z całości dwa numery, które jednak chodzą ze mną znacznie częściej - są to Sweet i Dreaming. One gdzieś tam korespondują sobie z twórczości Lany Del Rey na przykład, czego najdobitniejszym przykładem jest Blue Afternoon, ale te dwa najmocniej trafiły w moje emocje. Inaczej głupio trochę pisać o takiej muzyce poza emocjami, bo tutaj wielu wyróżników muzycznych nie ma. Hien pisał o klejeniu się utworów ze sobą, ale te punkty się wybijają najbardziej... z drugiej strony kompletnie mnie nie zdziwi fakt wybijania się zupełnie innych utworów w podobny sposób u innych. Bardzo dobra rzecz, takich płyt czasem brakuje w mojej "kolekcji" do odsłuchania, a z tymi dwoma utworami zaprzyjaźniam się na dłużej. Lekkie, nietrwające bóg wie ile, nie zawierające w sobie dwudziestu numerów o różnym stopniu przyswajalności. Szkoda, że nie ma tej płyty na Spotify...
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Leighton Meester - Heartstrings
Przyznam że miałem trochę problem z tą płytą bo takie brzmienia to kompletnie nie moja bajka. Dla mnie LM leży gdzieś w tej samej szufladce co takie popowe piosenkarki jak właśnie Taylor Swift czy Lana Del Rey. Mamy tu klasyczne popowe instrumentarium (w sensie że brak elektronicznych podkładów czy syntetycznych brzmień) i wokal który jest przyjemny, ale też trochę bezbarwny moim zdaniem.
Album otwiera tytułowe Heartstrings które zdaje się promowało ten album i to dla mnie pierwsze zaskoczenie bo po przesłuchaniu płyty ten numer jawi się jako zaledwie średniak. Z następnymi utworami stopniowo jest coraz lepiej aż do Sweet - tu kolejne zaskoczenie - skądś znam ten początek. Chwila myślenia i już mam, ten początkowy fragment utworu samplowany był w rapowym utworze Sadistika pt. "Crown", który to numer naprawdę lubię swoją drogą, podsyłam link dla zainteresowanych:
https://youtu.be/1wUmfczoSbk
Mamy więc jakiś punkt zaczepienia, skoro jest coś co lubię to już mamy z górki, w pewnym sensie nawet dosłownie bo później stwierdzę że jest to chyba najlepszy utwór na płycie i ze swoim chwytliwym refrenem naprawdę jestem zaskoczony że nie był singlem. Do końca albumu później wpadły mi w ucho jeszcze dwa utwory. Pierwszy z nich to ballada Dreaming z przyjemnym brzmieniem mandoliny w refrenie (nie mogłem przypasować tego brzmienia do konkretnego instrumentu ale posiliłem się creditsami z Wiki), drugi to solidne zakończenie albumu utworem Entitled. Niestety mimo szczerych chęci nie jestem w stanie wykrzesać z siebie nic więcej nt. tej płyty, jest tak bardzo poza moją strefą komfortu chyba (za mało bangerów!), ale te trzy utwory zapisuję sobie na później, robię playlistę tych moich punktów zaczepienia do Waszych albumów i zobaczymy jak czas je zweryfikuje.
Przyznam że miałem trochę problem z tą płytą bo takie brzmienia to kompletnie nie moja bajka. Dla mnie LM leży gdzieś w tej samej szufladce co takie popowe piosenkarki jak właśnie Taylor Swift czy Lana Del Rey. Mamy tu klasyczne popowe instrumentarium (w sensie że brak elektronicznych podkładów czy syntetycznych brzmień) i wokal który jest przyjemny, ale też trochę bezbarwny moim zdaniem.
Album otwiera tytułowe Heartstrings które zdaje się promowało ten album i to dla mnie pierwsze zaskoczenie bo po przesłuchaniu płyty ten numer jawi się jako zaledwie średniak. Z następnymi utworami stopniowo jest coraz lepiej aż do Sweet - tu kolejne zaskoczenie - skądś znam ten początek. Chwila myślenia i już mam, ten początkowy fragment utworu samplowany był w rapowym utworze Sadistika pt. "Crown", który to numer naprawdę lubię swoją drogą, podsyłam link dla zainteresowanych:
https://youtu.be/1wUmfczoSbk
Mamy więc jakiś punkt zaczepienia, skoro jest coś co lubię to już mamy z górki, w pewnym sensie nawet dosłownie bo później stwierdzę że jest to chyba najlepszy utwór na płycie i ze swoim chwytliwym refrenem naprawdę jestem zaskoczony że nie był singlem. Do końca albumu później wpadły mi w ucho jeszcze dwa utwory. Pierwszy z nich to ballada Dreaming z przyjemnym brzmieniem mandoliny w refrenie (nie mogłem przypasować tego brzmienia do konkretnego instrumentu ale posiliłem się creditsami z Wiki), drugi to solidne zakończenie albumu utworem Entitled. Niestety mimo szczerych chęci nie jestem w stanie wykrzesać z siebie nic więcej nt. tej płyty, jest tak bardzo poza moją strefą komfortu chyba (za mało bangerów!), ale te trzy utwory zapisuję sobie na później, robię playlistę tych moich punktów zaczepienia do Waszych albumów i zobaczymy jak czas je zweryfikuje.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Heartstrings, pierwszy raz to slyszalem ( w sumie to juz z 5 razy ) i bardzo przypadlo mi do gustu. Jedna z pierwszych mysli byla taka, ze chetnie poszedlbym na koncert, zeby tego posluchac na zywo. Proste, ale nie prostackie, rytmiczne, nie drazniace, a raczej kojace kompozycje. Troche mi w niektorych momentach przypominalo kompozycje Shanii Twain, Roxy Music, a nawet Adele. No i ten fajny wokal. Nie musialem sie zmuszac zeby posluchac tej plyty. Wrecz przeciwnie odpalalem z przyjemnoacis. Mam nawet w swojej kolekcji plyt cos w podobnych klimatach.
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Leighton Meester - Heartstrings
Nie kojarzę Leighton Meester jako aktorki, ani jej wcześniej nie słyszałem. Niemniej przesłuchałem ten album już ładnych parę razy, bo mi się po prostu podoba. Nie jest to niby nic odkrywczego (choć ja akurat mam to gdzieś). To po prostu melodyjny i przyjemny pop i mnie to pasuje. Tym bardziej, że wokal też jest bardzo przyjemny. Chciałem sobie to ściągnąć na dysk, ale w mojej wyszukiwarce mp3, w której myślałem, że można znaleźć wszystko, w ogóle nie ma nic od Leighton Meester.
Ulubione utwory: naprawdę przepiękna ballada Dreaming, Sweet, One My Side, Run Away, Heartstrings. Właściwie wszystkie piosenki mi się podobają.
Hien napisał, że czeka na nową płytę. Ja chętnie poczekam z nim.
Nie kojarzę Leighton Meester jako aktorki, ani jej wcześniej nie słyszałem. Niemniej przesłuchałem ten album już ładnych parę razy, bo mi się po prostu podoba. Nie jest to niby nic odkrywczego (choć ja akurat mam to gdzieś). To po prostu melodyjny i przyjemny pop i mnie to pasuje. Tym bardziej, że wokal też jest bardzo przyjemny. Chciałem sobie to ściągnąć na dysk, ale w mojej wyszukiwarce mp3, w której myślałem, że można znaleźć wszystko, w ogóle nie ma nic od Leighton Meester.
Ulubione utwory: naprawdę przepiękna ballada Dreaming, Sweet, One My Side, Run Away, Heartstrings. Właściwie wszystkie piosenki mi się podobają.
Hien napisał, że czeka na nową płytę. Ja chętnie poczekam z nim.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Leighton Meester - Heartstrings
Pierwszy raz słyszałem ten album, w ogóle pierwszy raz słyszałem teraz o tej pani. Posłuchałem kilkakrotnie (kiedy to piszę, album leci po raz kolejny) i spodobał mi się. Ma przyjemne, chłodne brzmienie, piosenki są zgrabne, głos pani Meester też zachęca do dalszych odsłuchów. Chociaż przyznaję, że sporo podobnych wykonawców słyszałem w ostatnim czasie, a nieszczególnie zapadły mi w pamięć nazwiska, nazwy czy tytuły. Ale nie ma to znaczenia, może to się po prostu musi ułożyć? Ale tytułowy Heartstrings to rzeczywiście wyróżniający się utwór, dobrze się tego słucha, sama radość. Faktycznie, tak jak Czez napisał, przypomina to taką właśnie Adele. Roxy to jest chyba równie chłodne (na Avalon), Shania Twain to mi się raczej inaczej kojarzy. Duża przyjemność.
Pierwszy raz słyszałem ten album, w ogóle pierwszy raz słyszałem teraz o tej pani. Posłuchałem kilkakrotnie (kiedy to piszę, album leci po raz kolejny) i spodobał mi się. Ma przyjemne, chłodne brzmienie, piosenki są zgrabne, głos pani Meester też zachęca do dalszych odsłuchów. Chociaż przyznaję, że sporo podobnych wykonawców słyszałem w ostatnim czasie, a nieszczególnie zapadły mi w pamięć nazwiska, nazwy czy tytuły. Ale nie ma to znaczenia, może to się po prostu musi ułożyć? Ale tytułowy Heartstrings to rzeczywiście wyróżniający się utwór, dobrze się tego słucha, sama radość. Faktycznie, tak jak Czez napisał, przypomina to taką właśnie Adele. Roxy to jest chyba równie chłodne (na Avalon), Shania Twain to mi się raczej inaczej kojarzy. Duża przyjemność.