Best of Forum (Edycja albumowa)

Awatar użytkownika
devotional
Posty: 7377
Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
Ulubiony utwór: Master And Servant
Lokalizacja: bezdomny

Re: Re:

Post 18 lut 2022 22:23

Hien pisze:
18 lut 2022 22:09
Stary, Ty naprawdę nie możesz sobie tych rzeczy sprawdzać? Xd Mamy to robić za Ciebie?
Lubię udawać, że coś ode mnie zależy
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 18 lut 2022 22:31

Czez jak wrzuci recenzję to przestanę rapu słuchać pewnie ;(
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 18 lut 2022 22:39

Jeszcze będziesz mu wdzięczny. :D
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 18 lut 2022 22:54

Zostanie Mata :)
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 19 lut 2022 14:24

Ja sie spoznie troche
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 19 lut 2022 17:31

Na spokojnie, nie róbmy tego na kolanie. Za chwilę to ja będę miał tyły pewnie jak przyjdzie do następnych płyt.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 19 lut 2022 17:49

Dlatego ja już z notką kraftwerkową i zabieram się za Carpentera, będę miał z głowy na parę dni.
Awatar użytkownika
shodan
Posty: 18313
Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
Ulubiony utwór: Halo

Post 20 lut 2022 16:00

Ja już mam obie recki gotowe, ale niestety Czez raczej nie będzie zachwycony. :/
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 20 lut 2022 17:35

Mi przestój nie przeszkadza, na spokojnie ogarnąłem sobie Kraftwerk i przygotowałem płytę na następną rundę :)
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 20 lut 2022 18:28

Dragon pisze:
19 lut 2022 17:49
Dlatego ja już z notką kraftwerkową i zabieram się za Carpentera, będę miał z głowy na parę dni.
Już jest gotowa, dobrze by było, gdyby w miarę szybko doszła reszta wrażeń po Pezecie.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 20 lut 2022 22:32

Ja już doszedłem do siebie po swoich odsłuchu. BTW Dragon, czy Poorman na RYMie to ty? xd

Pezet/Noon - Muzyka Poważna

Murzyn wrzuca mówiącego białasa, czy na pewno jesteśmy gotowi na taki terror poprawności politycznej? :mrgreen:
Kurczę, to się naprawdę nie zestarzało źle. Znaczy się w jakiś sposób na pewno, w końcu to rapsy z czasów zanim Polska weszła do Unii Europejskiej, ale cholera no słucha mi się tego dobrze, tak samo dobrze jak słuchało te 10 lat temu, gdy dałem 7/10 na rymie. Będac szczerym to ledwo co pamiętałem, że słuchałem tej płyty kiedykolwiek, ale niestety - totalnie mi to zniszczyło odbiór intra. :(
Nie lubię generalnie pisać o rzeczach które mi się podobają, bo popadam w egzaltację, jednak dissowanie i jeżdzenie jest fajne xD No ale bity i produkcja NOONa sa naprawdę cool, koleś ma takie specyficzne, analogowe brzmienie, którego miło się słucha.
Generalnie teksty w muzyce to ja trochę zlewam i chyba choćby dlatego nigdy nie wkręciłem się w powaznie w polski HH, ale nie było tu niczego, co by mnie mogło zażenować, skonsternować i generalnie sprawić, że kręce oczami, więc jest dobrze. xd Poza intrem to chyba najbardziej mi siadł Szósty Zmysł, może to nic jakiegoś odkrywczego, ale lubię słuchać/czytać o zapijaczonych polskich mordach pamiętających PRL.
A, i ostatni kawałek też daje radę.

Fajna propozycja, coś czuję, że to będzie lepsza runda niż pierwsza.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 20 lut 2022 23:07

Poprawność polityczna to dzisiaj jest takie określenie wytrych, jestem jeszcze większym kretynem niż w przypadku "muzyki alternatywnej", bo dla wszystkich to oznacza coś innego.
mintaj pisze:
20 lut 2022 22:32
Ja już doszedłem do siebie po swoich odsłuchu. BTW Dragon, czy Poorman na RYMie to ty? xd
Jam to jest. :>

Niech jeszcze Czez zezłomuje tego gadającego typa bez melodii i jedziemy dalej.
Awatar użytkownika
mintaj
Posty: 6842
Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Post 20 lut 2022 23:23

Poprawność polityczna to dzisiaj jest takie określenie wytrych, jestem jeszcze większym kretynem niż w przypadku "muzyki alternatywnej", bo dla wszystkich to oznacza coś innego.
Czy ja wiem?
Zgodzę się z tym, że to puste hasełko, ale zazwyczaj jeśli już ktoś używa tego pojęcia, to z grubsza ma na myśli to samo niezależnie od poglądów.
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 20 lut 2022 23:38

Ostatnio najczęściej widuję to w kontekście jakichś historii filmowych, serialowych, najczęściej to dotyczy indywidualnych problemów z castingiem, inaczej tego nie umiem nazwać. :D
Awatar użytkownika
Czez
Posty: 9728
Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
Ulubiony utwór: Cala masa
Lokalizacja: Glasgow

Post 21 lut 2022 19:43

Pezet/Noon - Muzyka Powazna

Ta plyta jest genialna. Ma wszystko co potrzeba, super klimat itd. Tylko sie wczuwac i sluchac. Nie zartuje, mam tylko jedno ale... ale ten klimat jest nie dla mnie. Jeden tekst byl dobry, ze czas i pieniadz to terrorysci. A poza tym... np. sluchajac jednej piosenki, nie pamietalem juz co bylo w poprzedniej. Jedyne co skojarzylem to Retro, bo koles na jednej plycie trzy razy nagral to samo, no i jeszcze jedna kompozycja, ktora sie powtarza jako przedostatnia. Z calej plyty wylowilem 3 pozytywne rzeczy: ten tekst, o ktorym nspisalem wyzej oraz dwa inne utwory. Naprawde genialne "W branzy" , jednak ma tylko jeden malutki mankament, ktory jakby wyeliminowac to by bylo 100 procent idealu. A tym czego tam nie powinno byc to wokal, bo muzycznie jest super. No i trzecia rownie fajny utwor to Intro. Krotkie, muzyczne i bez paplaniny ( ten wstep na poczatku pomine )
A wogole to oni musza tak przeklinac?
Enjoy The Silence
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 lut 2022 20:06

Jeśli komuś podobały się produkcje Noona dodam jedynie że obie płyty nagrane z Pezetem oraz debiut grupy Grammatik przez niego w całości wyprodukowany ukazały się później w wersjach instrumentalnych. Całości nie ma na YouTube ale specjalnie dla Czeza podsyłam W Branży:

https://youtu.be/w_6wwm06QFU

Dzięki za recki, w sumie mniej więcej takiego odbioru się spodziewałem, szkoda że nie każdego da się przekonać do rapu ale nic na siłę, tylko młotkiem jak to mówią :D

Zapraszam do recenzowania albumu Computer World grupy Kraftwerk i przypominam kolejeczkę:

Kraftwerk - Computer World
https://youtube.com/playlist?list=PLrpy ... ULrLUBmY8b

John Carpenter/Alan Howarth - Escape From New York
https://www.youtube.com/watch?v=YHRKAjb ... qZZLet5dSZ

Tangerine Dream - Rubycon
https://www.youtube.com/watch?v=jd6XL_IOS3I

no-man - Schoolyard Ghosts
https://www.youtube.com/watch?v=wXdtfXc ... WMH-1VhDKw

Stan Ridgway - Black Diamond
https://youtube.com/playlist?list=OLAK5 ... GgtOyKnh78
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 lut 2022 20:27

Kraftwerk - Computer World

Czez póki co obraca się w klimatach mi znanych, album Computer World znam ale słuchałem go 15 lat temu i od tamtej pory raczej do niego nie wracałem więc było co sobie przypominać. Moom zdaniem Computer World da się lubić i można doceniać jeśli spojrzeć na ten album z odpowiedniej perspektywy. Jeśli potraktujemy go jako album synthpopowy może nie robić wrażenia bo kładąc nacisk na bardziej popową stronę tej muzyki to w 1981 roku konkurencja wyprzedziła Kraftwerk, lepsze albumy w tym samym roku wydali The Human League, Heaven 17 czy nawet Depeche Mode. Sądzę jednak że na tym etapie kariery można śmiało powiedzieć że Kraftwerk kultywowali coś co lepiej opisuje - używana również przez Kraftwerk później - łatka technopop (oczywiście nie doszukujmy się tu nawiązań do nieistniejącej jeszcze sceny muzyki techno a po prostu fascynacji technologią i świadomą robotycznością wykonania tych utworów co dopiero będzie stanowić podwaliny pod późniejsze techno).

Album opiera się na prostych kompozycjach i melodiach a wokale w większości sprowadzają się do powtarzanych robotycznie fraz, tematyka głównie krąży wokół komputerów, kalkulatorów, liczenia itp. Otwierający płytę Computer World tytułowy utwór to solidny elektroniczny pop, taki rzetelny czyli też bez szału trochę, o wiele lepiej preferuję jego drugą część w której prym wiodą basowe brzmienia i nie ma tego cringe'owego tekstu. Pocket Calculator to bardzo lekki przyjemny kawałek na który chyba nie zwróciłem należytej uwagi przed laty. Najbardziej bawi mnie fraza "By pressing down a special key, it plays a little melody", czuję nawiązanie do tego (ale i fascynacji możliwościami syntezatorów wtedy) w GTA Vice City gdzie w reklamie syntezatorów słychać głupawą sekwencję dźwięków i koleś oznajmia "I created that just by pressing a button!". Numbers jest taki w miarę ale jeśli mogę coś ciekawego powiedzieć na jego temat czego Czez może nie wiedzieć to to że był on w latach 80. hitem na scenie breakdance'owej (tak tak, Murzyny łamały karki na tym), ogólnie wśród czarnej społeczności USA kultowy numer dość a na dowód podrzucam wideo jeszcze z początku lat 90. i program tv The New Dance Show:

https://youtu.be/ZOcf9Uq6EjQ

Dalej następuje Computer Love... i długo długo nic mógłbym podsumować. To najlepszy kawałek na płycie bez dwóch zdań, możliwe że i najlepszy numer Kraftwerk nawet. Następujące później ostatnie 2 utwory po przesłuchaniu CL są już nieco męczące i nużące bo wracamy do plumkanego technopopu i najsłabszych momentów albumu chyba. W ostatnim utworze jeszcze w miarę interesujące są dla mnie te zimne elektroniczne smyczki które są nawet akcentem kończącym album ostatecznie.

Ogólne wrażenie po przesłuchaniu - jest ok, szału nie ma, rozumiem już dlaczego nie wróciłem do tej płyty przez tyle lat. Zdecydowanie wolę zatrzymać się na fragmentach bo całość na raz trochę nuży z biegiem czasu na płycie. Ale dziękuję Ci Czez za tą powtórkę z rozrywki, odkryłem dla siebie na nowo na pewno utwór Pocket Calculator.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
Awatar użytkownika
Hien
Posty: 24613
Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
Lokalizacja: Sam's Town

Post 21 lut 2022 21:11

Kraftwerk - Computer World

Najlepszy elektroniczny album nagrany w latach 80, nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma do czego.
Nie lubię komentować ulubionej muzyki z tych samych powodów, co Mentos. O ile nie razi mnie egzaltacja u innych, to razi mnie kiedy sam zaczynam tak pisać. Niemniej, Computer World zasługuje na same najlepsze słowa.

Od razu musicie mi wybaczyć, że ta recka będzie krótka i bez osobistych wycieczek, bo te zachowałem na wpis do bestki utworów, gdzie trafi i tak już wszyscy wiedzą jaki utwór xD Tak więc musisz Czez poczekać, aż dotrzemy do tego momenty, ale coś napisać muszę.

Uwielbiam słuchać tego albumu w całości, bo jest to bardzo spójna płyta. Gdybym miał jakoś zaznaczyć Computer World na mapie dyskografii Kraftwerk, to nazwałbym to najzłotszą godziną Karla Bartosa. Wiadomo, że to był facet od melodii i te melodie tutaj władają. Album stoi też jednak, po prostu doskonałą elektroniką, którą Kraftwerk wykonywali, miedzy innymi, na autorskim sprzęcie, stuningowanym po swojemu. Florian zajmował się już wtedy pracą nad syntezatorem mowy i małe próbki już się tutaj pojawiają (przy czym na prawdziwy upgrade trzeba było czekać do The Mix). Minimal w ich wykonaniu, to tutaj minimal kompozycyjny, bo pod kątem samej muzyki dzieje się sporo. Ehhh, zaczynam się plątać, ale tak jak pisałem, niezręcznie mi się pisze o płytach, które uważam za wyjątkowe, a nie do końca umiem wyjaśnić na czym polega ich fenomen. Albo się akceptuje Computer World i docenia jego walory, albo nie. To jest stary album, ale co ciekawe, jego ewolucja na koncertach wyszła średnio. Tak od 1997, te numery zaczęły brzmieć średnio, a jak słucham wersji Catalogue 3D, to trochę bierze mnie śmiech. Nawet nie ze względu na brzmienie, bo to eJayowe Kraftwerk jestem w stanie zaakaceptować jako alternatywę dla analogowego brzmienia z lat 80. Ale to skracanie, łączenie ze sobą, chodzenie na skróty jak tylko się da, przez co całość w tej wersji trwa 10 minut krócej niż oryginał. No, ale to taka dygresja. Computer World włada i tyle.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
Awatar użytkownika
Dragon
Posty: 10300
Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
Ulubiony utwór: Sexy Doll
Lokalizacja: woj. wałbrzyskie

Post 21 lut 2022 21:47

Czez przytrollował w recenzji!

Kraftwerk - Computer World

Computer World to kolejna kompletna kolekcja bangerów. Od jakiegoś czasu nie umiem wybrać tej mojej ulubionej płyty Kraftwerk, bo po prostu parę z nich jest zbyt równych, żeby coś odrzucić, a coś pochwalić bardziej. TEE, Man Machine, Computer World, wreszcie TdF Soundtracks - tutaj panowie doprowadzają do perfekcji ten melodyjny minimalizm z elementami robotycznymi (vocoder). W pewnym momencie trafiali z tematami idealnie, uniwersalizm tej muzyki, jej globalność, przekładalność na każdy zakątek planety to jest pozytywna cecha, który można przypisać naprawdę nielicznym. A do tego pure electronic sound, także jeszcze bliżej serduszka, do pewnego momentu można było ich podejrzewać o pionierstwo w tej dziedzinie.

Oczywiście, że trzymałem się anglojęzycznej wersji, ale tak jak wcześniej wspominałem, te utwory byłyby przebojowe w każdym języku. Nie jest ich zbyt wiele, ale za to jakie! Pozytywnie rozbrabiające realizacją Numbers, czysto zabawowe Pocket Calculator, rozimprowizowane Computer Love, hipnotyczne rytmicznie Home Computer, a na koniec zmyślna wariacja na temat tego ostatnio, czyli It's More Fun to Compute. Brzmienie spójne, ale z rodzynkami, każdy kawałek ma jakieś swoje specyficzne dźwięki dodatkowe, kojarzy się bardzo konkretnie. Najbardziej rozczula mnie ten taki quasigitarowy klawisz w Pocket Calculator, aż się prosi, żeby te numery przetwarzać w dowolnej estetyce po prostu. Albo ta niekończąca się wariacja melodii w Computer Love, prawdziwy elektroniczny dżezik.

Miło wspominam TNMK 2018 z wielu powodów, jednym z nich był DJ set zagrany przez gościa, którego pseudonimu nie pamiętam - ale na koniec właśnie zagrał It's More Fun To Compute. Bardzo satysfakcjonujący był moment połapania się w tym, co teraz weszło na głośniki. W takiej jakości to było świetne doświadczenie.
stripped pisze:
21 lut 2022 20:27
Jeśli potraktujemy go jako album synthpopowy może nie robić wrażenia bo kładąc nacisk na bardziej popową stronę tej muzyki to w 1981 roku konkurencja wyprzedziła Kraftwerk, lepsze albumy w tym samym roku wydali The Human League, Heaven 17 czy nawet Depeche Mode
O karwasz twarz barabasz! Pozwolę się nie zgodzić...
Awatar użytkownika
stripped
Posty: 13774
Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
Ulubiony utwór: hajerlow

Post 21 lut 2022 21:58

Serio uważasz że Skatwerk ma tu większy popowy potencjał od w/w.??
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup