Best of Forum (edycja growa)
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Aż zrobiłem mały risercz i dowiedziałem się, że Gon (co było zresztą do przewidzenia) debiut zaliczył jako postać z mangi.
Jego się jakoś w grze odkrywało w śmieszny sposób. To były czasy. Pamiętam, że w dobrym tonie było nie wybieranie Lawa, bo był kretyńsko overpowered. Inna sprawa, że Yoshi też był, ale jakoś nikt tego nie widział xD
Jego się jakoś w grze odkrywało w śmieszny sposób. To były czasy. Pamiętam, że w dobrym tonie było nie wybieranie Lawa, bo był kretyńsko overpowered. Inna sprawa, że Yoshi też był, ale jakoś nikt tego nie widział xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Ja najbardziej lubiłem grać Hwoarangiem. Jego taekwondo było mega satysfakcjonujące.
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Team Hwoarang też! W trójeczce lubiłem jeszcze ogrywać Xiaoyu czy słonia w składzie porcelany, czyli Lei, pamiętam że był... W Tekken Tag Tournament 2 to już była czysta zabawa, postaciów jak piesków.
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
U mnie za takiego OP koksa robił akurat Eddie, ale Law też był kozakiem. Tbh Tekken 3 bardziej niż z grą kojarzy mi się z takim jednym znajomym, który często wymieniał telefony (to były jeszcze czasy preandroidowe i bawił się w jakieś wynalazki typu Toshiba z Windows Phone, której bateria wytrzymywała jakieś 2 godziny i grzała się tak, że można było na niej jajecznicę smażyć xd) i miał obsesję testowania na każdym tej gry na emulatorze PSX. Dawno z nim nie gadałem w sumie, chyba spytam się go czy już ukończył tryb fabularny na smartwatchu hehe
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Eddie Gordo to był mój koszmar, mój starszy brat był genialny, a moja nieporadność w walce z nim była frustrująca. Za dobrze to pamiętam xd
-
Czez
- Posty: 9728
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Piszecie o Mortal Kombat. U siebie nigdy nie mialem, sle u szwagra sporo gralismy. Moje ulubione postacie to byl Scorpion, Subzero no i oczywiscie Divora. O Goro nawet nie wspominam.
Enjoy The Silence
-
devotional
- Posty: 7378
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Nie miałem o tym pojęcia, zawsze narracja wokół mnie była taka, że to gry na konsole :FHien pisze:25 mar 2022 20:15To trochę tak jak mówić, że się nie grało w Sonica, bo się miało Mega Drive, a nie PC...devotional pisze:25 mar 2022 11:52Prawdopodobną przyczyną mojego braku zainteresowania tą franczyzą był... brak konsoli.
Przecież MK w pierwszej kolejności wychodził na komputery, a potem na resztę.
Gamepass zią, Gamepass xDHien pisze:25 mar 2022 20:15Czy to jest żart? xD w co byś grał na tym sexboksie? xDdevotional pisze:25 mar 2022 11:52zakupu jakiejś, ale nie mogliśmy się zdecydować czy inwestować w nowe PS czy raczej Xboxa
Mintaj wyjaśnił.
Pamiętam, szkoda bardzo, bo też w ogóle wiele osób wspomina trójkę jako najlepszą część (HoMM vibes), podczas gdy była jedną z gorzej ocenianych.Hien pisze:25 mar 2022 20:15Parę lat temu próbowałem ją odpalić, ale był z tym same problemy (Dev może pamiętać jak mu o tym płakałem, w któreś święta Bożego Narodzenia), mimo że wersja GOGowa.
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Teraz jak myślę o tym, to chyba faktycznie u nas w pierwszej kolejności skurwysyństwa też był Eddie. Ale największe joby i tak były za Gona.mintaj pisze:26 mar 2022 00:14U mnie za takiego OP koksa robił akurat Eddie, ale Law też był kozakiem.
Narracja wokół Ciebie zawsze była chujjowa, ale ok, w końcu Zgierz. Wy tam pewnie myśleliście, że Larry 7 to encyklopedia multimedialna.devotional pisze:26 mar 2022 10:20Nie miałem o tym pojęcia, zawsze narracja wokół mnie była taka, że to gry na konsole :F
W sumie to żaden z Was niczego nie wyjaśnił.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Hien Playstation Polska zapytany o nową usługę, nie zaprzeczył, tylko zalecił obserwacje oficjalnych profilów w tym temacie, więc sądzę, że plotki znajdą niedługo potwierdzenie. A jaram się, bo zagram w Arkham Origins poraz pierwszy od wielu lat.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No to spoko. Ja nie planuje i tak kupować ps5 to 2024 roku, chyba że ogłoszą MK12 na przyszły rok, to nie będę miał wyboru. W każdym razie to na pewno będzie PlayStation. Przewaga xboxa ss jest w tej chwili chyba tylko taka, że jest dostępny od ręki i tańszy.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
ALe co tu dużo tłumaczyć, to działa tak jak Netflix, tyle że z gierkami - płacisz abonament i dostajesz dostęp do biblioteki iluś tam gier, w które możesz sobie grać na konsoli/pececie/telefonie, plusem jest niska cena, bo w abonamencie za jakies 40 zeta masz bodajze około 300 gierek, minusem: to ze katalog się zmienia i niektóre tytuły potrafią zniknąć z oferty. Korzystam z tego i całkiem sobie chwalę
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Nie no, to mnie wystarczy ps plus, i tak w połowę gier z tego nie mam czasu zagrać. Na ten moment nie wiem po co miałbym kupować xboxa, chyba że jako druga konsole, żeby mieć te Forze. Ale żeby mieć xboxa zamiast ps, to ja nie wiem w co bym grał. Dupa by mnie tylko bolała jakie exy mi przelatują.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Mortal Kombat
Do fanatyka pokroju Hiena to mi daleko, o tak daleko, ale gdzieś tam ta seria przewijała się w moim życiu i w coś tam pograłem.
Pierwszą odsłoną z jaką miałem świadomą styczność była czwórka - jeśli dobrze pamiętam to była pierwsza część w trójwymiarze, ona chyba też była dość mocno zjechana przez tzw. krytykę [potrzebne źródło], ale mi się podobała. Ale to były jeszcze mniej-więcej te czasy, gdy wystarczyło mi do podobania się to, że jest komputer, na nim obraz, on się rusza, dodatkowo fonia (w sumie niedługo wrzucę przykład giery, która udowodni że to ostatnie to nie zawsze). To był jakiś rok 2002 i ofc ten sam kolega od KOMPUTERA o którym pisałem przy opisie Vice City.
Później grałem w jakieś starsze części z jakimś innym znajomym, to były czasy gdzieś w okolicach szkoły średniej, ale pamiętam tylko fatalajty - swoją drogą rzecz, której zawsze brakowało mi w Tekkenie xd
Kolejna warta wzmianki styczność to sylwester 2013/14, który spędziłem w Warszawie i był jedynym sylwestrem w moim życiu, na którym INTENSYWNIE balowałem, bo dość powiedzieć że wróciłem z niego jakoś trzeciego stycznia. Przed wyjazdem praktycznie cały czas graliśmy w którąś z nowszych wtedy odsłon, nie wiem, to chyba był Mortal Kombat X, na jednej klawiaturze od kompa. Było super.
Gdzieś mniej więcej w tym czasie miałem też PSP, na którym miałem jakąś odsłonę, w której był dziwny tryb quasi-rpgowy, pamiętam z niego tylko to, że strasznie to było zabugowane. I były tam chyba jeszcze jakieś inne tryby typu puzzle siakieś, pamiętam, że przez jakiś okres lubiłem się w nie zagrywać.
W sumie to myślałem, że więcej tego uzbieram, to ja jeszcze tylko dorzucę, że pisząc to wszystko przypomniałem sobie jak po meczu z Irlandią Północną na Euro '16 odwiedził mnie kumpel, ten sam co od KOMPUTERA, z którym oglądaliśmy bramki z tego meczu, a potem jakoś tak przeszliśmy do oglądania kompilacji fatalite'ów z Mortala xD Lubię sobie przypominać takie pozornie nic nieznaczące pierdoły, zwłaszcza jak kojarzą mi się z dobrymi czasami.
System Shock 2
O tej gierce dowiedziałem się pewnikiem z CDA jakoś w okolicach 2004 roku, ale sam raczej zbyt wiele o niej nie napiszę, bo nie grałem.
Miałem kiedyś Deus Exa z tego samego pisma, ale jakoś nie byłem w stanie się wkręcić. Najwyraźniej cyberpunkowa dystopia trafia do mnie tylko wtedy, gdy się świeci i jest zabugowana xDD
Opis wujka shoddy'ego brzmi bardzo ciekawie, ba, nawet mam te gierkę na jakimś gogu od kilku lat, o czym totalnie zapomniałem xd
Ściągnę i spróbuję, zawsze jest ten cień szansy, że się nie odbiję
Gex
No jak tak poskakałem po tych fragmentach gameplay'u to to mi wygląda na zwykłą, RZETELNĄ platformówkę, jakich powstało w tamtych latach na pęczki. Pewnie z 15 lat temu bym to jeszcze ograł i jak najbardziej rozumiem sentyment związany z pierwszym komputerem w domu. U mnie takowy pojawił się znacznie później, a pierwsze moje tytuły to były mega przeciętniaki, które bym już po roku olał, więc na ich tle twoje tytuły startowe wyglądają jak megahiciory.
Nie wiem co tu napisać, że gierka niewiele młodsza ode mnie się zestarzała? xd Dodam jeno, że przez te wzmianki deva o dużej ilości nawiązań do popkultury i swobodnym podejściu gry do samego bycia grą byłem pewien, że grałem w którąś odsłon z serii w dzieciństwie, ale po krótkim researchu się okazało, że tytuł który chodził mi po głowie nazywał się Gift i za wiele z Gexem wspólnego nie ma.
Do fanatyka pokroju Hiena to mi daleko, o tak daleko, ale gdzieś tam ta seria przewijała się w moim życiu i w coś tam pograłem.
Pierwszą odsłoną z jaką miałem świadomą styczność była czwórka - jeśli dobrze pamiętam to była pierwsza część w trójwymiarze, ona chyba też była dość mocno zjechana przez tzw. krytykę [potrzebne źródło], ale mi się podobała. Ale to były jeszcze mniej-więcej te czasy, gdy wystarczyło mi do podobania się to, że jest komputer, na nim obraz, on się rusza, dodatkowo fonia (w sumie niedługo wrzucę przykład giery, która udowodni że to ostatnie to nie zawsze). To był jakiś rok 2002 i ofc ten sam kolega od KOMPUTERA o którym pisałem przy opisie Vice City.
Później grałem w jakieś starsze części z jakimś innym znajomym, to były czasy gdzieś w okolicach szkoły średniej, ale pamiętam tylko fatalajty - swoją drogą rzecz, której zawsze brakowało mi w Tekkenie xd
Kolejna warta wzmianki styczność to sylwester 2013/14, który spędziłem w Warszawie i był jedynym sylwestrem w moim życiu, na którym INTENSYWNIE balowałem, bo dość powiedzieć że wróciłem z niego jakoś trzeciego stycznia. Przed wyjazdem praktycznie cały czas graliśmy w którąś z nowszych wtedy odsłon, nie wiem, to chyba był Mortal Kombat X, na jednej klawiaturze od kompa. Było super.
Gdzieś mniej więcej w tym czasie miałem też PSP, na którym miałem jakąś odsłonę, w której był dziwny tryb quasi-rpgowy, pamiętam z niego tylko to, że strasznie to było zabugowane. I były tam chyba jeszcze jakieś inne tryby typu puzzle siakieś, pamiętam, że przez jakiś okres lubiłem się w nie zagrywać.
W sumie to myślałem, że więcej tego uzbieram, to ja jeszcze tylko dorzucę, że pisząc to wszystko przypomniałem sobie jak po meczu z Irlandią Północną na Euro '16 odwiedził mnie kumpel, ten sam co od KOMPUTERA, z którym oglądaliśmy bramki z tego meczu, a potem jakoś tak przeszliśmy do oglądania kompilacji fatalite'ów z Mortala xD Lubię sobie przypominać takie pozornie nic nieznaczące pierdoły, zwłaszcza jak kojarzą mi się z dobrymi czasami.
System Shock 2
O tej gierce dowiedziałem się pewnikiem z CDA jakoś w okolicach 2004 roku, ale sam raczej zbyt wiele o niej nie napiszę, bo nie grałem.
Miałem kiedyś Deus Exa z tego samego pisma, ale jakoś nie byłem w stanie się wkręcić. Najwyraźniej cyberpunkowa dystopia trafia do mnie tylko wtedy, gdy się świeci i jest zabugowana xDD
Opis wujka shoddy'ego brzmi bardzo ciekawie, ba, nawet mam te gierkę na jakimś gogu od kilku lat, o czym totalnie zapomniałem xd
Ściągnę i spróbuję, zawsze jest ten cień szansy, że się nie odbiję
Gex
No jak tak poskakałem po tych fragmentach gameplay'u to to mi wygląda na zwykłą, RZETELNĄ platformówkę, jakich powstało w tamtych latach na pęczki. Pewnie z 15 lat temu bym to jeszcze ograł i jak najbardziej rozumiem sentyment związany z pierwszym komputerem w domu. U mnie takowy pojawił się znacznie później, a pierwsze moje tytuły to były mega przeciętniaki, które bym już po roku olał, więc na ich tle twoje tytuły startowe wyglądają jak megahiciory.
Nie wiem co tu napisać, że gierka niewiele młodsza ode mnie się zestarzała? xd Dodam jeno, że przez te wzmianki deva o dużej ilości nawiązań do popkultury i swobodnym podejściu gry do samego bycia grą byłem pewien, że grałem w którąś odsłon z serii w dzieciństwie, ale po krótkim researchu się okazało, że tytuł który chodził mi po głowie nazywał się Gift i za wiele z Gexem wspólnego nie ma.
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Była. Też lubię. Zabierałem nad morze n64 żeby móc w to grać.mintaj pisze:27 mar 2022 01:57ona chyba też była dość mocno zjechana przez tzw. krytykę [potrzebne źródło],
MK 9mintaj pisze:27 mar 2022 01:57
Kolejna warta wzmianki styczność to sylwester 2013/14, który spędziłem w Warszawie i był jedynym sylwestrem w moim życiu, na którym INTENSYWNIE balowałem, bo dość powiedzieć że wróciłem z niego jakoś trzeciego stycznia. Przed wyjazdem praktycznie cały czas graliśmy w którąś z nowszych wtedy odsłon, nie wiem, to chyba był Mortal Kombat X, na jednej klawiaturze od kompa. Było super.
MK Unchained (Deception na dużych konsolach). Ten tryb rpg "Konquest mode" był dojebany. Brakuje mi takich rzeczy w nowszych MK, czy po prostu takich gier w serii.mintaj pisze:27 mar 2022 01:57Gdzieś mniej więcej w tym czasie miałem też PSP, na którym miałem jakąś odsłonę, w której był dziwny tryb quasi-rpgowy, pamiętam z niego tylko to, że strasznie to było zabugowane. I były tam chyba jeszcze jakieś inne tryby typu puzzle siakieś, pamiętam, że przez jakiś okres lubiłem się w nie zagrywać.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
O, N64 <3
Bardzo szanuję te konsolę, jak będę kiedyś bogolem i będę mógł sobie szastać hajsem na lewo i prawo (czyli nigdy) kupie sobie jakiś stary telewizor CRT oraz Nintendo 64. Miałem taki zestaw jeszcze z parę lat temu, bo ówczesna znajoma z jakichś przyczyn postanowiła mi pożyczyć swoją konsolę wraz z kolekcją klasycznych tytułów. Na początku byłem trochę zawiedziony, bo jednak się okazało, że konsola nie współpracuje z moim nowym telewizorem (kto by się spodziewał...) i myślałem, że w ten sposób uzyskałem najwyżej ładną dekorację, ale pewnego dnia coś mnie podkusiło, by uruchomić starszego ode mnie Elemisa, który stał na balkonie ówczesnego mieszkania.
To w sumie jedyny sensowny sposób na ogrywanie tytułów z tej konsoli, bo z tego co mi wiadomo to zawsze były jakieś dziwne problemy z jej emulacją, a zresztą nawet jeśli by ich nie bylo to jednak granie na czymś innym, niż ten cudownie pokraczny pad, totalnie mija się z celem. Poza tym jaki to miało klimat <3
Bardzo szanuję te konsolę, jak będę kiedyś bogolem i będę mógł sobie szastać hajsem na lewo i prawo (czyli nigdy) kupie sobie jakiś stary telewizor CRT oraz Nintendo 64. Miałem taki zestaw jeszcze z parę lat temu, bo ówczesna znajoma z jakichś przyczyn postanowiła mi pożyczyć swoją konsolę wraz z kolekcją klasycznych tytułów. Na początku byłem trochę zawiedziony, bo jednak się okazało, że konsola nie współpracuje z moim nowym telewizorem (kto by się spodziewał...) i myślałem, że w ten sposób uzyskałem najwyżej ładną dekorację, ale pewnego dnia coś mnie podkusiło, by uruchomić starszego ode mnie Elemisa, który stał na balkonie ówczesnego mieszkania.
To w sumie jedyny sensowny sposób na ogrywanie tytułów z tej konsoli, bo z tego co mi wiadomo to zawsze były jakieś dziwne problemy z jej emulacją, a zresztą nawet jeśli by ich nie bylo to jednak granie na czymś innym, niż ten cudownie pokraczny pad, totalnie mija się z celem. Poza tym jaki to miało klimat <3
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja byłem rodzynen wsrod znajomych z klasy w podstawówce, bo miałem najpierw Saturna (konsolę która nikogo), a potem n64. Reszta miała przerobione psxy i stosy gier na cd-r'ach za 15 zł każda. Carty na n64 kosztowały 200 zł xd Pod koniec lat 90, to były ciężkie pieniądze. Z tego powodu, przez te ponad 25 lat zebrałem tylko 6 gier, z czego jedna wpadła mi za free po upadku wypożyczalni Blockbuster, ktora nie upominała się potem o swoje gry.
Ostatnią, Mission Impossible, kupiłem dwa lata temu. Świetna gra.
Ostatnią, Mission Impossible, kupiłem dwa lata temu. Świetna gra.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
W tamtym okresie moim największym marzeniem było posiadanie SNES'a lub SEGI Mega Drive. 16 bitowa grafika na tle 8 bitowego Pegasusa jawiła się niczym objawienie z kosmosu. Na obu miałem przyjemność grania, jednak nigdy jako posiadacz. Nawet zbierałem pieniądze na zakup, ale los chciał, że pod choinkę dostałem PSX'a. No nie narzekałem na taki obrót wypadków.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ja to nawet nie wiedziałem za dużo o SNESie, jak dostałem Pegasusa to nie zdawałem sobie sprawy z tego, że to jest podróba. Potem zaliczyłem mega przeskok na Saturna.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
A pamiętasz takie cudo jak Sega Game Gear? Przenośna konsolka? Widziałem na półce sklepowej z demonstracja Sonica. Chyba pierwsza tego typu konsola z prawdziwie kolorowa grafiką, ale pamiętam, że cena była zaporowa.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Pamiętam, chociaż na żywo nigdy nie widziałem, na pewno nie w tamtych czasach. To był jakiś technologiczny yetti.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn