Best of Forum (edycja growa)
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
A Melczet czasem nie pisał, że odpuszcza?
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Nie, odpuścił tylko skomentowanie poprzedniej kolejki.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Dobra, Melki nawet nie się nie wypowiada w temacie udziału, co już jednak jest trochę śmieszne, bo wystarczy napisać "koledzy gram/nie gram, poczekajcie/nie czekajcie", a my dyndamy tutaj jak smutne kutasy. Jak dla mnie to możemy lecieć z komentowaniem, jak Melki będzie chciał zaliczyć come back, to może to zrobić w następnej kolejce, drzwi są otwarte, ale nie będziemy czekać kolejnego tygodnia, pls.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Knights & Merchants: The Shattered Kingdom
Knights & Merchants: The Peasants Rebellion
Knights & Merchants: Remake
Kolejna gra sprzed ponad 20 lat, która doczekała się dwóch odsłon (tej drugiej to m.in. w odpowiedzi na zapotrzebowanie fanów, także polskich) i remake'u, który znacznie poprawił grywalność.
Ścieżka dźwiękowa:
https://www.youtube.com/watch?v=tESAuxluOK0&t=3s
Kolejna z gier strategicznych (dawnej niemieckiej firmy Joymania, wydana przez TopWare Interactive, na płycie CD), w które pogrywałem sobie namiętnie przed wielu laty. Właściwie to pogrywałem aż do momentu, kiedy mój stary netbook się rozwalił, a nie chciało mi się instalować KaMu na nowym kompie. Klasyczna strategia typu: buduj, zbieraj surowce i walcz. Realia, jak to zwykle bywa, stylizowane na średniowieczne. Czymś bardzo charakterystycznym dla tej gry jest konieczność dożywiania swoich jednostek: stąd budynek zwany gospodą i pomocnicy, którzy poza standardowymi funkcjami donoszą jedzenie żołnierzom. Ludki mogą umrzeć z głodu, czasem się z tego korzysta jako strategii. Brak budowli obronnych poza wieżami, poza tym mamy to, co lubimy najbardziej: kwaterę główną będącą spichrzem, szkolącą jednostki za złoto, warownię szkolącą żołnierzy, produkcję materiałów budowlanych i mineralnych, żywności, uzbrojenia, budowane z kamienia ścieżki między budowlami. No i znakomitą ścieżkę dźwiękową, choć przyznaję, że przejadła mi się dosyć mocno i średnio mam ochotę do niej wracać.
Kampania składa się z 20 misji, w czasie których gracz zyskuje coraz większe możliwości, więcej budynków do zbudowania (w 7. misji może zbudować wszystkie), więcej jednostek (kowala można wyszkolić i na początku, ale po co, skoro nie można zbudować kuźni?), żołnierzy na koniach czy w zbrojach. Adekwatnie do tego przeciwnicy też są silniejsi, ale sztuczna inteligencja w grze nie poraża sprytem, co najwyżej jest w stanie porazić masą najeźdźców i pokarać za własną nieudolność (o czym trzeba pamiętać, bo wróg atakuje zwykle w z góry określonych momentach; sam rzadko ma w pełni rozbudowaną osadę; w remake'u nawet zdarzało się, że surowce się przeciwnikowi kończyły). Celem jest, oczywiście, zniszczenie wszystkich wrogów, dopiero w remake'u pojawiły się inne cele (typu: król musi przeżyć).
Przyznać trzeba, że większość misji nie jest trudna (są takie, w których nie ma osady i jedynie armie ścierają się ze sobą), aczkolwiek trafiają się takie, w których "albo wyjdzie, albo nie". Albo wojsko wykona rozkazy (a bezładny marsz armii to cecha charakterystyczna tej gry - aha, ważne! wojsko grupuje się w oddziały - zaatakowanie jednego żołnierza ściąga w to miejsce wszystkich pozostałych), albo zacznie się gubić, a wtedy my albo przeciwnik to wykorzystamy. W drugiej części dodano drugą kampanię i pojedyncze misje. TPR cieszy się kiepską opinię ze względu na liczbę bugów (np. barbarzyńców mnożących się w nieskończoność i rozłażących się po całej mapie; jak pójdą do wroga, to najprawdopodobniej całą armię szlag trafi). Remake (stworzony przez fanów gry - gra cieszy się statusem kultowej m.in. w Polsce) wydatnie poprawił balans siły u żołnierzy, przyspieszył niejako walkę, zwiększył zagrożenie ze strony przeciwnika, generalnie po jego odkryciu nie mam już ochoty wracać do oryginału, mechanika gry jest dużo lepsza, ludki poruszają się sprawniej, wojsko jest bardziej przewidywalne (i nasze, i wroga). Nigdy nie grałem w multiplayera, ale ja generalnie w to nie grywam. Ładna grafika i charakterystyczne odgłosy (legendarne wojskowe "czas na żarcie".
Niezależnie od siły przeciwników gra jest wielowymiarowa, łączy w sobie wiele ciekawych elementów (produkcja żywności, by wyżywić ludzi, złota, by móc ich szkolić, odpowiednia sieć dróg, spichrzy, gospód, liczba pomocników, zaopatrzenie budowli np. w żelazo czy drewno czy zboże, szkolenie wojska - jakiego trzeba - ustawianie go w ważnych punktach w określonym szyku, taktyka walki z wrogiem - zwłaszcza słynne - "strzel i uciekaj" jednym łucznikiem czy kusznikiem. Duży sentyment do gry skutkuje wysoką oceną, gdyby nie on, dałoby się odnaleźć wiele niedoróbek. Szczyt popularności: podstawówka, lata studiów (ze starym kompem, na remake'u).
Ciekawe, czy jest jeszcze gdzieś płyta, instrukcja, opakowanie. Może rodzice gdzieś mają.
I jeszcze jedno na koniec: ja generalnie nie znam zbyt wielu gier poza tymi, w które sam grałem, więc nie komentuję raczej innych wpisów, tylko czytam, oglądam, słucham.
https://www.youtube.com/watch?v=x-9Yl2C ... oXmvp6l0zG
Knights & Merchants: The Peasants Rebellion
Knights & Merchants: Remake
Kolejna gra sprzed ponad 20 lat, która doczekała się dwóch odsłon (tej drugiej to m.in. w odpowiedzi na zapotrzebowanie fanów, także polskich) i remake'u, który znacznie poprawił grywalność.
Ścieżka dźwiękowa:
https://www.youtube.com/watch?v=tESAuxluOK0&t=3s
Kolejna z gier strategicznych (dawnej niemieckiej firmy Joymania, wydana przez TopWare Interactive, na płycie CD), w które pogrywałem sobie namiętnie przed wielu laty. Właściwie to pogrywałem aż do momentu, kiedy mój stary netbook się rozwalił, a nie chciało mi się instalować KaMu na nowym kompie. Klasyczna strategia typu: buduj, zbieraj surowce i walcz. Realia, jak to zwykle bywa, stylizowane na średniowieczne. Czymś bardzo charakterystycznym dla tej gry jest konieczność dożywiania swoich jednostek: stąd budynek zwany gospodą i pomocnicy, którzy poza standardowymi funkcjami donoszą jedzenie żołnierzom. Ludki mogą umrzeć z głodu, czasem się z tego korzysta jako strategii. Brak budowli obronnych poza wieżami, poza tym mamy to, co lubimy najbardziej: kwaterę główną będącą spichrzem, szkolącą jednostki za złoto, warownię szkolącą żołnierzy, produkcję materiałów budowlanych i mineralnych, żywności, uzbrojenia, budowane z kamienia ścieżki między budowlami. No i znakomitą ścieżkę dźwiękową, choć przyznaję, że przejadła mi się dosyć mocno i średnio mam ochotę do niej wracać.
Kampania składa się z 20 misji, w czasie których gracz zyskuje coraz większe możliwości, więcej budynków do zbudowania (w 7. misji może zbudować wszystkie), więcej jednostek (kowala można wyszkolić i na początku, ale po co, skoro nie można zbudować kuźni?), żołnierzy na koniach czy w zbrojach. Adekwatnie do tego przeciwnicy też są silniejsi, ale sztuczna inteligencja w grze nie poraża sprytem, co najwyżej jest w stanie porazić masą najeźdźców i pokarać za własną nieudolność (o czym trzeba pamiętać, bo wróg atakuje zwykle w z góry określonych momentach; sam rzadko ma w pełni rozbudowaną osadę; w remake'u nawet zdarzało się, że surowce się przeciwnikowi kończyły). Celem jest, oczywiście, zniszczenie wszystkich wrogów, dopiero w remake'u pojawiły się inne cele (typu: król musi przeżyć).
Przyznać trzeba, że większość misji nie jest trudna (są takie, w których nie ma osady i jedynie armie ścierają się ze sobą), aczkolwiek trafiają się takie, w których "albo wyjdzie, albo nie". Albo wojsko wykona rozkazy (a bezładny marsz armii to cecha charakterystyczna tej gry - aha, ważne! wojsko grupuje się w oddziały - zaatakowanie jednego żołnierza ściąga w to miejsce wszystkich pozostałych), albo zacznie się gubić, a wtedy my albo przeciwnik to wykorzystamy. W drugiej części dodano drugą kampanię i pojedyncze misje. TPR cieszy się kiepską opinię ze względu na liczbę bugów (np. barbarzyńców mnożących się w nieskończoność i rozłażących się po całej mapie; jak pójdą do wroga, to najprawdopodobniej całą armię szlag trafi). Remake (stworzony przez fanów gry - gra cieszy się statusem kultowej m.in. w Polsce) wydatnie poprawił balans siły u żołnierzy, przyspieszył niejako walkę, zwiększył zagrożenie ze strony przeciwnika, generalnie po jego odkryciu nie mam już ochoty wracać do oryginału, mechanika gry jest dużo lepsza, ludki poruszają się sprawniej, wojsko jest bardziej przewidywalne (i nasze, i wroga). Nigdy nie grałem w multiplayera, ale ja generalnie w to nie grywam. Ładna grafika i charakterystyczne odgłosy (legendarne wojskowe "czas na żarcie".
Niezależnie od siły przeciwników gra jest wielowymiarowa, łączy w sobie wiele ciekawych elementów (produkcja żywności, by wyżywić ludzi, złota, by móc ich szkolić, odpowiednia sieć dróg, spichrzy, gospód, liczba pomocników, zaopatrzenie budowli np. w żelazo czy drewno czy zboże, szkolenie wojska - jakiego trzeba - ustawianie go w ważnych punktach w określonym szyku, taktyka walki z wrogiem - zwłaszcza słynne - "strzel i uciekaj" jednym łucznikiem czy kusznikiem. Duży sentyment do gry skutkuje wysoką oceną, gdyby nie on, dałoby się odnaleźć wiele niedoróbek. Szczyt popularności: podstawówka, lata studiów (ze starym kompem, na remake'u).
Ciekawe, czy jest jeszcze gdzieś płyta, instrukcja, opakowanie. Może rodzice gdzieś mają.
I jeszcze jedno na koniec: ja generalnie nie znam zbyt wielu gier poza tymi, w które sam grałem, więc nie komentuję raczej innych wpisów, tylko czytam, oglądam, słucham.
https://www.youtube.com/watch?v=x-9Yl2C ... oXmvp6l0zG
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No i znowu prawie same archaizmy. Chyba rzeczywiście kiedyś gry dawały więcej frajdy, niż dzisiejsze cuda.
Indiana Jones and the Infernal Machine / Indiana Jones and The Emperor's Tomb.
Kto by nie znał najsłynniejszego poszukiwacza przygód w historii kina? Przeniesienie tej postaci z filmów do świata gier musiało nastąpić. Nigdy w to nie grałem. I szczerze mówiąc nawet tego nie widziałem. Coś tam tylko kiedyś czytałem w CDA. Ale gra jest jak najbardziej fajna. I rzeczywiście mocno kojarzy mi się z Tomb Rider, w który kiedyś grałem. Fajnie mi się oglądało załączony filmik. Po prostu wspomnień czar. Nie tyle tyczy się to samej gry, w którą jak mówiłem nie grałem, ale gier przygodowych w ogóle z tamtego okresu. I tamtej grafiki, którą uwielbiam. Wiem, że to wszystko teraz wygląda kanciasto i topornie, że levele są śmiesznie proste i ascetyczne, ale co z tego? Liczy się urok i grywalność.
Machinarium
Pierwszy raz widzę tę grę, ale w tego typu logiczne gierki kiedyś się coś tam grało. Choćby w rodzime Wacki. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem takich gier, ale mimo tego filmik oglądało mi się bardzo pysznie. Co za uroczy i zabawny robocik! W przypadku strippeda dochodzą jeszcze takie czynniki jak choćby nostalgia.
Knights & Merchants
I znowu stara gra, w którą nie grałem, ale jest bardzo podobna do innych gier strategicznych, które znam i w które grałem, jak choćby Tzar. Bardzo lubię takie gry, o ile nie są zbyt skomplikowane. Szkoda jedynie, że nie ma tam możliwości stawiania murów obronnych.
Need For Speed: Most Wanted
Jak już pisałem zagrywałem się kiedyś w jedną grę z serii Need For Speed. Sprawdziłem, że to Hot Pursuit. Czyli młodszy o 5 lat brat Most Wanted. Spędziłem nad nią naprawdę dziesiątki godzin, choć finalnie nie ukończyłem jej jednak. Najbardziej lubiłem pojedynki wyścigowe z kilkoma przeciwnikami z zastawianiem blokad, rzucaniem kolczatek, strzelaniem jakimiś pociskami elektromagnetycznymi czy wzywaniem wsparcia powietrznego. Dobra gra.
Gothic II (+ Noc Kruka)
Kolejna gra, w którą nie grałem, choć do dziś posiadam na DVD z CDA. Fajna gierka, klimatyczna, przypominająca mi trochę King Quest. Super przyjemna grafika. Strasznie taką lubię. To miasto z filmiku wygląda niesamowicie. Może jedynie trochę za dużo tu dialogów.
Wiedźmin 3
Mój szwagier jest wielkim fanem tego uniwersum. Ma podobnego pierdolca na punkcie Wiedźmina jak ja na punkcie Obcego. I właśnie kiedyś oglądałem będąc u niego, jak gra w tę grę. Kupił właśnie nowego kompa i zapuścił na full jakości. Ależ ta grafika robiła na mnie wrażenie. I klimat gry też świetny. Ten otwarty piękny świat! Niestety na moim staruszku nie mam nawet co tego próbować odpalić.
Krótko mówiąc zapodaliście same pyszności. I z wyjątkiem Wiedźmina same stare gry. Świetny zestaw. We wszystko bym chętnie pograł.
Indiana Jones and the Infernal Machine / Indiana Jones and The Emperor's Tomb.
Kto by nie znał najsłynniejszego poszukiwacza przygód w historii kina? Przeniesienie tej postaci z filmów do świata gier musiało nastąpić. Nigdy w to nie grałem. I szczerze mówiąc nawet tego nie widziałem. Coś tam tylko kiedyś czytałem w CDA. Ale gra jest jak najbardziej fajna. I rzeczywiście mocno kojarzy mi się z Tomb Rider, w który kiedyś grałem. Fajnie mi się oglądało załączony filmik. Po prostu wspomnień czar. Nie tyle tyczy się to samej gry, w którą jak mówiłem nie grałem, ale gier przygodowych w ogóle z tamtego okresu. I tamtej grafiki, którą uwielbiam. Wiem, że to wszystko teraz wygląda kanciasto i topornie, że levele są śmiesznie proste i ascetyczne, ale co z tego? Liczy się urok i grywalność.
Machinarium
Pierwszy raz widzę tę grę, ale w tego typu logiczne gierki kiedyś się coś tam grało. Choćby w rodzime Wacki. Nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem takich gier, ale mimo tego filmik oglądało mi się bardzo pysznie. Co za uroczy i zabawny robocik! W przypadku strippeda dochodzą jeszcze takie czynniki jak choćby nostalgia.
Knights & Merchants
I znowu stara gra, w którą nie grałem, ale jest bardzo podobna do innych gier strategicznych, które znam i w które grałem, jak choćby Tzar. Bardzo lubię takie gry, o ile nie są zbyt skomplikowane. Szkoda jedynie, że nie ma tam możliwości stawiania murów obronnych.
Need For Speed: Most Wanted
Jak już pisałem zagrywałem się kiedyś w jedną grę z serii Need For Speed. Sprawdziłem, że to Hot Pursuit. Czyli młodszy o 5 lat brat Most Wanted. Spędziłem nad nią naprawdę dziesiątki godzin, choć finalnie nie ukończyłem jej jednak. Najbardziej lubiłem pojedynki wyścigowe z kilkoma przeciwnikami z zastawianiem blokad, rzucaniem kolczatek, strzelaniem jakimiś pociskami elektromagnetycznymi czy wzywaniem wsparcia powietrznego. Dobra gra.
Gothic II (+ Noc Kruka)
Kolejna gra, w którą nie grałem, choć do dziś posiadam na DVD z CDA. Fajna gierka, klimatyczna, przypominająca mi trochę King Quest. Super przyjemna grafika. Strasznie taką lubię. To miasto z filmiku wygląda niesamowicie. Może jedynie trochę za dużo tu dialogów.
Wiedźmin 3
Mój szwagier jest wielkim fanem tego uniwersum. Ma podobnego pierdolca na punkcie Wiedźmina jak ja na punkcie Obcego. I właśnie kiedyś oglądałem będąc u niego, jak gra w tę grę. Kupił właśnie nowego kompa i zapuścił na full jakości. Ależ ta grafika robiła na mnie wrażenie. I klimat gry też świetny. Ten otwarty piękny świat! Niestety na moim staruszku nie mam nawet co tego próbować odpalić.
Krótko mówiąc zapodaliście same pyszności. I z wyjątkiem Wiedźmina same stare gry. Świetny zestaw. We wszystko bym chętnie pograł.
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
A co tu taka cisza?
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Indiana Jones and the Infernal Machine / Indiana Jones and The Emperor's Tomb
Ja sam osobiście grałem w starsze gry z serii czyli Indiana Jones and the Last Crusade (1990) oraz Indiana Jones and the Fate of Atlantis (1992) i w sumie miło wspominam choć z tego co kojarzę żadnej nie ukończyłem. Tamte gry jednak były starymi przygodówkami w stylu point and click, gry zaś przez Was prezentowane to już bardziej action adventure robione w 3D. Nie wiem czy teraz chciałbym je sprawdzać, jak wspominałem przy okazji NFS wrzucanego przez deva odstrasza mnie ta grafika wczesnego 3D, ten okres przejściowy kiedy to jeszcze kłuło w oczy, gdybym grał w to przed laty wracałbym z sentymentem pewnie. Ale przygodówki ogólnie lubię więc kto wie.
Knights & Merchants
Tu niewiele mam do powiedzenia, kojarzy mi się z Warcraftem, bardziej wolałem Settlersów jak wspominałem już (choć i tam na dalszym etapie trzeba było walczyć co mi nigdy nie wychodziło, po prostu chłonąłem Settlersów oczami i to była cała przyjemność z tamtej gry). Raczej bym się nie skusił.
Need For Speed: Most Wanted
Ścigałka jak ścigałka, sam z siebie pewnie bym nie sięgnął a te w które kiedyś grałem lubię z sentymentu, nie jestem wyścigowym graczem zbytnio chyba.
Gothic II (+ Noc Kruka)
Nie jestem fanem rpg raczej (z jednym wyjątkiem do którego dojdziemy), nawet jeśli to takie zrobione na action adventure w 3D jest. No i znów gra z tego okresu gdzie grafika jeszcze nie była na odpowiednim poziomie a udawała że jest. Raczej bym nie sprawdził. Moja żona lubi takie rzeczy, ma w szafce nawet tego typu grę... Baldur's Gate?
Wiedźmin 3
No ok, tu mamy w sumie grę w tym stylu co Gothic ale tu już grafika jest odpowiednia i klimatu nie psuje. Nie jestem fanem gatunku, ale w Wiedźmina może i dałbym się wciągnąć, w sensie gdyby żona grała i bym zerkał mimowolnie na to codziennie to kto wie xd
Shogo
No i shodanowe Shogo zostało ale to z kolei znowu FPS i kojarzy mi się podobnie co Blood tylko bardziej w klimacie sci-fi. Dziś pewnie bym nie wracał ale jakbym miał to w czasach gdy grywałem to pewnie bym ciorał.
Ja sam osobiście grałem w starsze gry z serii czyli Indiana Jones and the Last Crusade (1990) oraz Indiana Jones and the Fate of Atlantis (1992) i w sumie miło wspominam choć z tego co kojarzę żadnej nie ukończyłem. Tamte gry jednak były starymi przygodówkami w stylu point and click, gry zaś przez Was prezentowane to już bardziej action adventure robione w 3D. Nie wiem czy teraz chciałbym je sprawdzać, jak wspominałem przy okazji NFS wrzucanego przez deva odstrasza mnie ta grafika wczesnego 3D, ten okres przejściowy kiedy to jeszcze kłuło w oczy, gdybym grał w to przed laty wracałbym z sentymentem pewnie. Ale przygodówki ogólnie lubię więc kto wie.
Knights & Merchants
Tu niewiele mam do powiedzenia, kojarzy mi się z Warcraftem, bardziej wolałem Settlersów jak wspominałem już (choć i tam na dalszym etapie trzeba było walczyć co mi nigdy nie wychodziło, po prostu chłonąłem Settlersów oczami i to była cała przyjemność z tamtej gry). Raczej bym się nie skusił.
Need For Speed: Most Wanted
Ścigałka jak ścigałka, sam z siebie pewnie bym nie sięgnął a te w które kiedyś grałem lubię z sentymentu, nie jestem wyścigowym graczem zbytnio chyba.
Gothic II (+ Noc Kruka)
Nie jestem fanem rpg raczej (z jednym wyjątkiem do którego dojdziemy), nawet jeśli to takie zrobione na action adventure w 3D jest. No i znów gra z tego okresu gdzie grafika jeszcze nie była na odpowiednim poziomie a udawała że jest. Raczej bym nie sprawdził. Moja żona lubi takie rzeczy, ma w szafce nawet tego typu grę... Baldur's Gate?
Wiedźmin 3
No ok, tu mamy w sumie grę w tym stylu co Gothic ale tu już grafika jest odpowiednia i klimatu nie psuje. Nie jestem fanem gatunku, ale w Wiedźmina może i dałbym się wciągnąć, w sensie gdyby żona grała i bym zerkał mimowolnie na to codziennie to kto wie xd
Shogo
No i shodanowe Shogo zostało ale to z kolei znowu FPS i kojarzy mi się podobnie co Blood tylko bardziej w klimacie sci-fi. Dziś pewnie bym nie wracał ale jakbym miał to w czasach gdy grywałem to pewnie bym ciorał.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
dejmien
- Posty: 2927
- Rejestracja: 20 paź 2006 15:50
Machinarium
To żeś mnie Pan, Panie Stripped zaskoczył.
Grałem swego czasu w ten zacny tytuł.
Bardzo przyjemna grafika, z takim artystycznym zacięciem, świetnie skomponowana ścieżka dźwiękowa, podkreślająca klimat gry. No i rozgrywka, która zmusza szare komórki do większej pracy. Plusik.
Wiedźmin 3
Nawet w tym roku ukończyłem tę grę. Lubię sobie raz na jakiś czas wrócić do gier, które polubiłem. I tu zonk. Z perspektywy czasu, na chłodno doświadczyłem jaką ta gra ma kiepską mechanikę, jak można Płotką utknąć na źdźble trawy 100 razy. Niemniej jednak bogactwo świata, postaci, splot losów poszczególnych bohaterów są przytłaczające, ale w pozytywnym sensie.
Ghotic
Jedna z najbardziej kultowych gier ever. Dla PCetowców świętość. W środowisku graczy często spotykałem się z odniesieniamy do tej gry i tego świata, ale sam nigdy nie miałem okazji spróbować.
Need For Speed Most Wanted
Wyścigówki to nie moja bajka. Lubię jeździć autem ale w grach niekoniecznie.
Chyba, że miałbym do tego kierownice.
Kierowanie padem, czy klawiaturą to dla mnie gra nie warta świeczki lol.
Knights and Merchants
Kolejna gra z serii "nie mój klimat".
Ciężko mi się w ogóle odnieść. Zerowe doswiadczenie z takimi produkcjami.
Shogo
Shodan mnie chyba znielubi, przynajmniej w aspekcie preferencji growych, ale znów
nie zaiskrzyło. Panowie moje zdanie na temat strzelanek FPP znacie i tutaj nic się chyba nie zmieni.
Hien pozwoliłem sobie pominąć Twoja propozycje z uwagi na zbiezność z moją.
Chociaż dodam, że chętnie ograłbym i tę odsłonę, choć obecnie nie mam na czym.
Ale kolejna gra z serii jest w produkcji, więc liczymy, że będzie to prawdziwa uczta grywalno-wizualna.
To żeś mnie Pan, Panie Stripped zaskoczył.
Grałem swego czasu w ten zacny tytuł.
Bardzo przyjemna grafika, z takim artystycznym zacięciem, świetnie skomponowana ścieżka dźwiękowa, podkreślająca klimat gry. No i rozgrywka, która zmusza szare komórki do większej pracy. Plusik.
Wiedźmin 3
Nawet w tym roku ukończyłem tę grę. Lubię sobie raz na jakiś czas wrócić do gier, które polubiłem. I tu zonk. Z perspektywy czasu, na chłodno doświadczyłem jaką ta gra ma kiepską mechanikę, jak można Płotką utknąć na źdźble trawy 100 razy. Niemniej jednak bogactwo świata, postaci, splot losów poszczególnych bohaterów są przytłaczające, ale w pozytywnym sensie.
Ghotic
Jedna z najbardziej kultowych gier ever. Dla PCetowców świętość. W środowisku graczy często spotykałem się z odniesieniamy do tej gry i tego świata, ale sam nigdy nie miałem okazji spróbować.
Need For Speed Most Wanted
Wyścigówki to nie moja bajka. Lubię jeździć autem ale w grach niekoniecznie.
Chyba, że miałbym do tego kierownice.
Kierowanie padem, czy klawiaturą to dla mnie gra nie warta świeczki lol.
Knights and Merchants
Kolejna gra z serii "nie mój klimat".
Ciężko mi się w ogóle odnieść. Zerowe doswiadczenie z takimi produkcjami.
Shogo
Shodan mnie chyba znielubi, przynajmniej w aspekcie preferencji growych, ale znów
nie zaiskrzyło. Panowie moje zdanie na temat strzelanek FPP znacie i tutaj nic się chyba nie zmieni.
Hien pozwoliłem sobie pominąć Twoja propozycje z uwagi na zbiezność z moją.
Chociaż dodam, że chętnie ograłbym i tę odsłonę, choć obecnie nie mam na czym.
Ale kolejna gra z serii jest w produkcji, więc liczymy, że będzie to prawdziwa uczta grywalno-wizualna.
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Spoko Dejmien, ja wiem, że Ty nie lubisz FPSów i ja to rozumiem. Dla mnie to najwspanialszy rodzaj gier.dejmien pisze:28 kwie 2022 18:59Shodan mnie chyba znielubi, przynajmniej w aspekcie preferencji growych, ale znów
nie zaiskrzyło.
Ale bez obawy, inne gatunki też się u mnie pojawią nie raz.
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Żeby uczciwie podejść do tematu muszę to wszystko na spokoju zobaczyć, ale we Wroclawiu trochę o to trudno. W niedzielę odpowiem w temacie.
-
Dragon
- Posty: 10306
- Rejestracja: 18 lip 2013 12:07
- Ulubiony utwór: Sexy Doll
- Lokalizacja: woj. wałbrzyskie
Na wczorajszym zmęczeniu wolałem nie ryzykować, ale dziś to co innego.
Machinarium
Bardzo cieplutka gra! Tak prowadzony gameplay sprawia, że pozornie prościutka rozgrywka logiczna na kliki wychodzi na interesującą, bogatą i momentami wymagającą. W tę to bym chętnie pograł, a i muzycznie dzieje się bardzo przyjemnie, ten ambient sprawia, że mimo metalicznego, dystopijnego klimatu rozgrywka nabiera kolorytu i jest naprawdę przyjazna. Tu infantylność jest zaletą, bo gra z pewnymi estetycznymi skojarzeniami i wywraca je do góry nogami. Grę spróbuję skądś wyłowić, z muzyką powinno być znacznie łatwiej, bo jest nawet na streamingach! Bardzo miłe zaskoczenie i koniecznie ląduje na liście do przejścia.
3 wiedźmin 3 najlepszy
Jest niewiele tytułów na rynku gier, które tak dobrze znam, tak mocno przefiltrowała je popkultura, a w które z drugiej strony nigdy nie grałem. Mam w głowie jakieś przebłyski pod tym względem, że widziałem parę osób bezpośrednio grające w Wiedźmina 3. To jest trochę tak, że to nie jest moja tematyka, dałbym na pewno sobie szansę sprawdzić się, doceniam walory, ale jak myślę sobie o wolnym czasie w przyszłości i możliwości spędzenia go na jakiejś grze, no to Wiedźmin 3 tam się nie pojawi. Na pewno nie na dłużej, bo ja bitek poza tekkenami właściwie nie lubię, a i ta historyczność poza pewnym tytułem też nie jest nigdy dla mnie czymś angażującym. Jest ok i to tyle.
Shogo
Kolejna gra, którą widziałbym na plajtajszyn jak nic. Taka estetyka i wykonanie nie jest mi obce, ale pewnie tematycznie byłoby pod górkę, chyba że oczywiście brat grałby w to regularnie, to naturalnie z czasem byłbym zaciekawiony. Muzyczka idealnie pasuje do grafiki, a jednocześnie to wszystko jest wykonane w niepowtarzalny sposób nie do odwzorowania dziś. Ciekawie było zajrzeć w ten świat.
Indiana Jones and the Emperor's Tomb / Indiana Jones and the Infernal Machine
Możliwe, że mój brat mógł to mieć zgrane na płycie / zdobyte od kolegi, bo pamiętam płyty z takim tytułem, ale samej rozgrywki niespecjalnie. Akcyjniak z bitką, czyli sam bym po nią nie sięgnął, wiadomo. Estetycznie absolutnie do przetrawienia, zasługa mojego kompuciarskiego technologicznego opóźnienia.
Ja generalnie nie przepadam jakoś za filmami z Jonesem, ale wielokrotnie na nie natrafiałem w telewizji, dlatego gry sygnowane filmowymi tytułami doceniam, ale nie byłbym pierwszy do ich przechodzenia. Graficznie jeszcze przyjemniejsza niż poprzednik z tego względu, że pomimo większych ograniczeń i skromniejszych możliwości jej grywalność jest naprawdę spora. Dużo się dzieje, a jednocześnie jest tak kwadratowo i oszczędnie. Urocze.
Gothic II
Podobna sytuacja jak z Wiedźminem, tylko tutaj dochodzą jeszcze jutubowe parodie osadzone w tym świecie xD O Gothicu słyszałem mnóstwo, ale w czasach jego ogromnej popularności byłem jeszcze za mały na takie gry, a kiedy mógłbym już w to zagrać to mimo wszystko wyleciał z radarów. Dubbingiem Gothic stoi, oj tak, on mógłby mnie naprawdę na długo zatrzymać, nawet kiedy miałbym momenty znudzenia. W tym przypadku też mógłbym spróbować, WRESZCIE.
Knights and Merchants
Coraz bliżej "tego pewnego tytułu, którego nie chcę zdradzać, ale pewnie można się go łatwo domyśleć". Tego typu gry bardzo dobrze kojarzą mi się z końcówką podstawówki, wieczorami u dziadków i zagrywaniem się w takie rzeczy ze starszym bratem. No dobra, w większości przypadków to było bardziej obserwowanie tego, jak brat gra, ale wiadomo, o co chodzi. Z biegiem czasu pewnie rzucane przez oddziały linijki znałbym na pamięc obudzony o czwartej rano, tak to działa. Też milutki powrót.
Machinarium
Bardzo cieplutka gra! Tak prowadzony gameplay sprawia, że pozornie prościutka rozgrywka logiczna na kliki wychodzi na interesującą, bogatą i momentami wymagającą. W tę to bym chętnie pograł, a i muzycznie dzieje się bardzo przyjemnie, ten ambient sprawia, że mimo metalicznego, dystopijnego klimatu rozgrywka nabiera kolorytu i jest naprawdę przyjazna. Tu infantylność jest zaletą, bo gra z pewnymi estetycznymi skojarzeniami i wywraca je do góry nogami. Grę spróbuję skądś wyłowić, z muzyką powinno być znacznie łatwiej, bo jest nawet na streamingach! Bardzo miłe zaskoczenie i koniecznie ląduje na liście do przejścia.
3 wiedźmin 3 najlepszy
Jest niewiele tytułów na rynku gier, które tak dobrze znam, tak mocno przefiltrowała je popkultura, a w które z drugiej strony nigdy nie grałem. Mam w głowie jakieś przebłyski pod tym względem, że widziałem parę osób bezpośrednio grające w Wiedźmina 3. To jest trochę tak, że to nie jest moja tematyka, dałbym na pewno sobie szansę sprawdzić się, doceniam walory, ale jak myślę sobie o wolnym czasie w przyszłości i możliwości spędzenia go na jakiejś grze, no to Wiedźmin 3 tam się nie pojawi. Na pewno nie na dłużej, bo ja bitek poza tekkenami właściwie nie lubię, a i ta historyczność poza pewnym tytułem też nie jest nigdy dla mnie czymś angażującym. Jest ok i to tyle.
Shogo
Kolejna gra, którą widziałbym na plajtajszyn jak nic. Taka estetyka i wykonanie nie jest mi obce, ale pewnie tematycznie byłoby pod górkę, chyba że oczywiście brat grałby w to regularnie, to naturalnie z czasem byłbym zaciekawiony. Muzyczka idealnie pasuje do grafiki, a jednocześnie to wszystko jest wykonane w niepowtarzalny sposób nie do odwzorowania dziś. Ciekawie było zajrzeć w ten świat.
Indiana Jones and the Emperor's Tomb / Indiana Jones and the Infernal Machine
Możliwe, że mój brat mógł to mieć zgrane na płycie / zdobyte od kolegi, bo pamiętam płyty z takim tytułem, ale samej rozgrywki niespecjalnie. Akcyjniak z bitką, czyli sam bym po nią nie sięgnął, wiadomo. Estetycznie absolutnie do przetrawienia, zasługa mojego kompuciarskiego technologicznego opóźnienia.
Ja generalnie nie przepadam jakoś za filmami z Jonesem, ale wielokrotnie na nie natrafiałem w telewizji, dlatego gry sygnowane filmowymi tytułami doceniam, ale nie byłbym pierwszy do ich przechodzenia. Graficznie jeszcze przyjemniejsza niż poprzednik z tego względu, że pomimo większych ograniczeń i skromniejszych możliwości jej grywalność jest naprawdę spora. Dużo się dzieje, a jednocześnie jest tak kwadratowo i oszczędnie. Urocze.
Gothic II
Podobna sytuacja jak z Wiedźminem, tylko tutaj dochodzą jeszcze jutubowe parodie osadzone w tym świecie xD O Gothicu słyszałem mnóstwo, ale w czasach jego ogromnej popularności byłem jeszcze za mały na takie gry, a kiedy mógłbym już w to zagrać to mimo wszystko wyleciał z radarów. Dubbingiem Gothic stoi, oj tak, on mógłby mnie naprawdę na długo zatrzymać, nawet kiedy miałbym momenty znudzenia. W tym przypadku też mógłbym spróbować, WRESZCIE.
Knights and Merchants
Coraz bliżej "tego pewnego tytułu, którego nie chcę zdradzać, ale pewnie można się go łatwo domyśleć". Tego typu gry bardzo dobrze kojarzą mi się z końcówką podstawówki, wieczorami u dziadków i zagrywaniem się w takie rzeczy ze starszym bratem. No dobra, w większości przypadków to było bardziej obserwowanie tego, jak brat gra, ale wiadomo, o co chodzi. Z biegiem czasu pewnie rzucane przez oddziały linijki znałbym na pamięc obudzony o czwartej rano, tak to działa. Też milutki powrót.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Shogo
W Shogo grałem dużo kiedy chodziłem do gimnazjum, a potem liceum. Od razu zakochałem się w tej grze bo miała fantastyczny klimat i rewelacyjny soundtrack. Ponadto, po prostu grało się w to z niesamowitą przyjemnością. Mimo, że to jest zasadniczo anime, to jednak wcale tego nie czuć w trakcie gry, więc nawet jak ktoś nie trawi anime, to może grać. Zarówno gra człowiekiem, jak i mechem, była super, a do tego Shogo miało całkiem niezłą jak na FPP z tamtych czasów, fabułę.
Pamiętam też sporą dbałość o szczegóły, skacząc po jednym dachu można było usłyszeć ze środka budynku zapętlone „Stayin Alive” Bee Gees, itd. Walki były bardzo spoko, zwłaszcza w pamięć zapadła mi ta z Uzielem, bo tam była dosyć gruba intryga. Miałbym ochotę w to pograć po latach, pytanie czy to jest zgogowane, czy trzeba się nakombinować. W każdym razie, gdyby Shodan tego nie wrzucił, to ja na pewno bym to zrobił. Shodan to generalnie jest widzę koneser PCtowych FPP, co bardzo szanuję.
Wiedźmin 3
Nie grałem w żadnego Wiedźmina, zawsze to odkładałem i ostatecznie tego nie robiłem, więc nadal jest to przede mną. A czy się w końcu zdecyduję? Z jakiegoś powodu wolę w kółko tłuc Skyrima (jeśli już bawię się w tego typu produkcję) niż spróbować tego Wiedźmina, który lata już chyba w przecenach 2 zł. Widzę, że gra jest fajna, widzę, że fajny open world, postacie, itd. No, ale właśnie. Nadal Wiedźmin jest w długiej kolejce i sporo innych gier jest przed nim.
Indiana Jones and the Emperor’s Tomb
W zasadzie już pisałem u siebie, ale jeszcze raz wyrażę wielkie uznanie dla tej gry. Jest fantastyczna.
Gothic II
Gotyczka miałem trochę w dupie, dopóki Dev mnie nie namówił, a raczej z taką pasją opowiadał o swojej grze w Gothica II, że zwyczajnie mnie tym zaraził. No i zacząłem grać. Nie jest łatwo, bo gra sama w sobie nie jest prosta, a do tego jest stara, więc trzeba się przyzwyczaić do pewnych archamechanizmów. Tak się składa, że gram w nią tylko w święta Bożego Narodzenia (jakoś tak wychodzi), więc idzie koszmarnie wolno, ale HEY jest fajnie. W ostatnie święta udało mi się dojść do słynnego ONARA i boję się, że nie będę miał motywacji żeby grać dalej. Moja postać jest do dupy, jest dosłownie tak słaba, że każdy znawca Gothica popukał by się w czoło i kazał zacząć od nowa.
Need For Speed: Most Wanted
Nie napiszę dużo, bo w MW nie grałem, a planuję, więc wszystko tu przede mną. Ale jaram się!
Machinarium
Kojarzę to z prasy growej, ale nigdy nie grałem, a szkoda, bo podejrzewam, że by mi się spodobało. Może się jeszcze za to zabiorę, bo lubię takie point’n’kliki. Robi mi się coraz większa lista gier od Was, które chciałbym chociaż odpalić do sprawdzenia. Soundtracku posłuchałem i wiem o co Murzynowi chodzi z tym TCI. Faktycznie momentami to są zbliżone klimaty i fajny minimal.
Knights & Merchants
To zaczyna się robić u mnie mantra, ale to kolejna gra z PC, którą znam z gazet, ale nigdy nie grałem. W latach 90, jeśli miałem dostęp do PC, to rzadko grałem w strategie, bo po prostu wydawały się dla mnie za trudne. Dopiero kiedy nauczyłem się grać w Cywilizację 2, to ta bariera runęła i przestałem się bać tego typu gier. Niestety w tamtych czasach nie grało się w co się chciało, tylko w to co było pod ręką i kiedy w domu pojawił się komputer, to grałem w inne rzeczy, a K&M nigdy nie dołączyło do tego grona. Zobaczymy, może nadrobię. Niestety przy takiej ilości gier, nie mogę obiecać, że nie skończy się na 15 minutach gry i tyle, ale chciałbym chociaż spróbować.
W Shogo grałem dużo kiedy chodziłem do gimnazjum, a potem liceum. Od razu zakochałem się w tej grze bo miała fantastyczny klimat i rewelacyjny soundtrack. Ponadto, po prostu grało się w to z niesamowitą przyjemnością. Mimo, że to jest zasadniczo anime, to jednak wcale tego nie czuć w trakcie gry, więc nawet jak ktoś nie trawi anime, to może grać. Zarówno gra człowiekiem, jak i mechem, była super, a do tego Shogo miało całkiem niezłą jak na FPP z tamtych czasów, fabułę.
Pamiętam też sporą dbałość o szczegóły, skacząc po jednym dachu można było usłyszeć ze środka budynku zapętlone „Stayin Alive” Bee Gees, itd. Walki były bardzo spoko, zwłaszcza w pamięć zapadła mi ta z Uzielem, bo tam była dosyć gruba intryga. Miałbym ochotę w to pograć po latach, pytanie czy to jest zgogowane, czy trzeba się nakombinować. W każdym razie, gdyby Shodan tego nie wrzucił, to ja na pewno bym to zrobił. Shodan to generalnie jest widzę koneser PCtowych FPP, co bardzo szanuję.
Wiedźmin 3
Nie grałem w żadnego Wiedźmina, zawsze to odkładałem i ostatecznie tego nie robiłem, więc nadal jest to przede mną. A czy się w końcu zdecyduję? Z jakiegoś powodu wolę w kółko tłuc Skyrima (jeśli już bawię się w tego typu produkcję) niż spróbować tego Wiedźmina, który lata już chyba w przecenach 2 zł. Widzę, że gra jest fajna, widzę, że fajny open world, postacie, itd. No, ale właśnie. Nadal Wiedźmin jest w długiej kolejce i sporo innych gier jest przed nim.
Indiana Jones and the Emperor’s Tomb
W zasadzie już pisałem u siebie, ale jeszcze raz wyrażę wielkie uznanie dla tej gry. Jest fantastyczna.
Gothic II
Gotyczka miałem trochę w dupie, dopóki Dev mnie nie namówił, a raczej z taką pasją opowiadał o swojej grze w Gothica II, że zwyczajnie mnie tym zaraził. No i zacząłem grać. Nie jest łatwo, bo gra sama w sobie nie jest prosta, a do tego jest stara, więc trzeba się przyzwyczaić do pewnych archamechanizmów. Tak się składa, że gram w nią tylko w święta Bożego Narodzenia (jakoś tak wychodzi), więc idzie koszmarnie wolno, ale HEY jest fajnie. W ostatnie święta udało mi się dojść do słynnego ONARA i boję się, że nie będę miał motywacji żeby grać dalej. Moja postać jest do dupy, jest dosłownie tak słaba, że każdy znawca Gothica popukał by się w czoło i kazał zacząć od nowa.
Need For Speed: Most Wanted
Nie napiszę dużo, bo w MW nie grałem, a planuję, więc wszystko tu przede mną. Ale jaram się!
Machinarium
Kojarzę to z prasy growej, ale nigdy nie grałem, a szkoda, bo podejrzewam, że by mi się spodobało. Może się jeszcze za to zabiorę, bo lubię takie point’n’kliki. Robi mi się coraz większa lista gier od Was, które chciałbym chociaż odpalić do sprawdzenia. Soundtracku posłuchałem i wiem o co Murzynowi chodzi z tym TCI. Faktycznie momentami to są zbliżone klimaty i fajny minimal.
Knights & Merchants
To zaczyna się robić u mnie mantra, ale to kolejna gra z PC, którą znam z gazet, ale nigdy nie grałem. W latach 90, jeśli miałem dostęp do PC, to rzadko grałem w strategie, bo po prostu wydawały się dla mnie za trudne. Dopiero kiedy nauczyłem się grać w Cywilizację 2, to ta bariera runęła i przestałem się bać tego typu gier. Niestety w tamtych czasach nie grało się w co się chciało, tylko w to co było pod ręką i kiedy w domu pojawił się komputer, to grałem w inne rzeczy, a K&M nigdy nie dołączyło do tego grona. Zobaczymy, może nadrobię. Niestety przy takiej ilości gier, nie mogę obiecać, że nie skończy się na 15 minutach gry i tyle, ale chciałbym chociaż spróbować.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Potwierdzam. Ja naprawdę anime nie lubię, ale Shogo miało taki klimat, że kapcie spadały z nóg.
To też prawda. Jestem fanem zarówno PC-towych FPP jak i samych pecetów.
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Panowie zachęcam do podzielenia się swoimi odczuciami. Wszak od ostatniej wrzutki minęły dwa tygodnie.
DWA TYGODNIE w dupę węża.
DWA TYGODNIE w dupę węża.
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A to ktoś jeszcze został?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Trzech muszkieterów.
-
Malkolit
- Posty: 6483
- Rejestracja: 24 cze 2011 22:37
- Ulubiony utwór: World in My Eyes
- Lokalizacja: właściwa
Ja już pisałem, ja raczej z autopsji nie mam nic do dodania.
-
stripped
- Posty: 13787
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
To chyba dev i Mentos jak znam życie 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Lol, nie wiem czemu, myślałem, że wszyscy tutaj czekają tylko na mnie. Ślepy jestem. Mentos to się obudzi za rok (a pewnie napisze jutro, bo ja napisałem, że on nie napisze), a Dev trololo.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn