Best of Forum
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
melczet zbiera na nas haki xd
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Na Melkiego jeszcze trochę poczekamy pewnie ale póki co nadal brak podsumowania bądź zestawienia ze strony shodana i deva, czekamy na te refleksje niecierpliwie 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Ja podsumowałem jako pierwszy, nie pamiętasz?
Ale fakt, mam jeszcze dwa słowa do dodania. Niech mi tylko żona odda laptopa, bo od obiadu ogląda na nim filmy na playerze.
Ale fakt, mam jeszcze dwa słowa do dodania. Niech mi tylko żona odda laptopa, bo od obiadu ogląda na nim filmy na playerze.
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
A zmieścisz top25 w dwóch słowach? 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Pff, Chuck Norris zmieściłby nawet w jednym.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
A Shodan?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Zmieściłbym się, ale mi się nie chce.
Top-25 utworów, których wcześniej nie znałem:
1. Dead Sea Navigators - One of Us
2. Halou – Political
3. She Drew The Gun - Be Mine
4. Matthew Feasley – Best Drugs
5. Travis – Boxes
6. Lonnie Liston Smith – Expansions
7. Arcade Fire - No Cars Go
8. Aaliyah - One in A Million
9. Blue Foundation - Eyes On Fire
10. Gang Starr – Skills
11. Gregory Porter - Holding On
12. Arianna Savall – Preghiera
13. Ablaye Cissoko & Constantinople – Soutouro
14. Red Box – Chenko
15. Premiata Forneria Marconi - Appena un po
16. Diagnose: Lebensgefahr - The Last Breath of Tellus
17. Renaissance - Trip to the Fair
18. Teto Preto - Em d+ìvidas
19. Arca – Desafio
20. Tangerine Dream - Genesis of Precious Thoughts
21. Pilate - Barely Listening
22. Colin Vearncombe - Water on Snow
23. My Bloody Valentine - New You
24. ROME - Legacy of Unrest
25. Slowdive - When The Sun Hits
Hien – 5
stripped – 6
Malkolit – 3
Dragon – 6
dev – 2
mintaj - 3
Czez - 0
Kurka wodna jak na początku zrobiłem listę ścisłych kandydatów, to wyszło mi ponad 40 utworów. Sam Dragon miał prawie 1/3 tego tortu. Zacząłem ciąć, co było sprawą naprawdę trudną. A przecież nie brałem tu pod uwagę utworów znanych, bo byłoby jeszcze gorzej. W końcu zostało 26 i dylemat - co wyciąć, skoro nie ma co? Z ciężkim bólem musiałem w końcu odrzucić Junior Boys. Trochę na zasadzie, że Dragon i tak się nachapał.
Najwięcej utworów mają Dragon i stripped, co jest zaskoczeniem, bo na obu przed rozpoczęciem zabawy w ogóle bym nie postawił. 5 utworów Hiena już zaskoczeniem na pewno nie jest. Chociaż fakt, że przegrał ze smoczkiem i Mudżynem już jest niespodzianką. Hien był na przestrzeni całej zabawy mega równy, ale dwaj wyżej wspomniani jak już wypalili, to złotymi nabojami.
Za czołówką peleton 3 zawodników z 2-3 utworami. Melki tylko 3 strzały, ale za to mega rewelacyjne. Bez ściemy. mintaj też 3, ale też mocne. Niestety dev najbardziej mi w tej zabawie nie przypasował swoimi propozycjami. Przynajmniej tymi, których nie znałem. Ale za Colina to mu będę wdzięczny do końca życia. To jeden z absolutnie najlepszych hitów tej pierwszej 25-ki.
Czez niestety bez punktu, bo grał mało, a jak już trafił, to utworem, który znałem. Ale ma całą drugą rundę na powetowanie sobie strat.
Druga tura może wszystko wywrócić do góry nogami. I na to liczę. Mam nadzieję, że te propozycje co niektórych niby z drugiego planu okażą się dla mnie lepsze, niż te pierwszoplanowe. I że przynajmniej niektórzy nieco zmienią stylistykę, jak i ja to zamierzam zrobić. A co z tego wyjdzie, zobaczymy.
Top-25 utworów, których wcześniej nie znałem:
1. Dead Sea Navigators - One of Us
2. Halou – Political
3. She Drew The Gun - Be Mine
4. Matthew Feasley – Best Drugs
5. Travis – Boxes
6. Lonnie Liston Smith – Expansions
7. Arcade Fire - No Cars Go
8. Aaliyah - One in A Million
9. Blue Foundation - Eyes On Fire
10. Gang Starr – Skills
11. Gregory Porter - Holding On
12. Arianna Savall – Preghiera
13. Ablaye Cissoko & Constantinople – Soutouro
14. Red Box – Chenko
15. Premiata Forneria Marconi - Appena un po
16. Diagnose: Lebensgefahr - The Last Breath of Tellus
17. Renaissance - Trip to the Fair
18. Teto Preto - Em d+ìvidas
19. Arca – Desafio
20. Tangerine Dream - Genesis of Precious Thoughts
21. Pilate - Barely Listening
22. Colin Vearncombe - Water on Snow
23. My Bloody Valentine - New You
24. ROME - Legacy of Unrest
25. Slowdive - When The Sun Hits
Hien – 5
stripped – 6
Malkolit – 3
Dragon – 6
dev – 2
mintaj - 3
Czez - 0
Kurka wodna jak na początku zrobiłem listę ścisłych kandydatów, to wyszło mi ponad 40 utworów. Sam Dragon miał prawie 1/3 tego tortu. Zacząłem ciąć, co było sprawą naprawdę trudną. A przecież nie brałem tu pod uwagę utworów znanych, bo byłoby jeszcze gorzej. W końcu zostało 26 i dylemat - co wyciąć, skoro nie ma co? Z ciężkim bólem musiałem w końcu odrzucić Junior Boys. Trochę na zasadzie, że Dragon i tak się nachapał.
Najwięcej utworów mają Dragon i stripped, co jest zaskoczeniem, bo na obu przed rozpoczęciem zabawy w ogóle bym nie postawił. 5 utworów Hiena już zaskoczeniem na pewno nie jest. Chociaż fakt, że przegrał ze smoczkiem i Mudżynem już jest niespodzianką. Hien był na przestrzeni całej zabawy mega równy, ale dwaj wyżej wspomniani jak już wypalili, to złotymi nabojami.
Za czołówką peleton 3 zawodników z 2-3 utworami. Melki tylko 3 strzały, ale za to mega rewelacyjne. Bez ściemy. mintaj też 3, ale też mocne. Niestety dev najbardziej mi w tej zabawie nie przypasował swoimi propozycjami. Przynajmniej tymi, których nie znałem. Ale za Colina to mu będę wdzięczny do końca życia. To jeden z absolutnie najlepszych hitów tej pierwszej 25-ki.
Czez niestety bez punktu, bo grał mało, a jak już trafił, to utworem, który znałem. Ale ma całą drugą rundę na powetowanie sobie strat.
Druga tura może wszystko wywrócić do góry nogami. I na to liczę. Mam nadzieję, że te propozycje co niektórych niby z drugiego planu okażą się dla mnie lepsze, niż te pierwszoplanowe. I że przynajmniej niektórzy nieco zmienią stylistykę, jak i ja to zamierzam zrobić. A co z tego wyjdzie, zobaczymy.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Najlepsze utwory, które wcześniej znałem:
1. Laid Back – Sunshine Reggae
2. Lykke Li - No Rest For The Wicked
3. New Order - Blue Monday
4. Enya - Only Time
5. Alizee – Abracadabra
6. Sandra - Don't Be Aggressive
7. Belinda Carlisle - Circle In The Sand
8. Depeche Mode - The Things You Said
9. Clannad - A Mhuirnin O
10. Dean Martin - That's Amore
11. Simple Minds – Hypnotised
12. Bee Gees – Alone
13. Simply Red – Sunrise
14. Ten Sharp – You
15. Kate Bush - Wuthering Heights
16. Porcupine Tree – Trains
17. Sparks - This Town Ain't Big Enough For Both Of Us
18. Kylie Minogue - Can't Get You Out Of My Head
Jest ich tyko 18, bo prawdę mówiąc zdecydowanej większości Waszych utworów nie znałem. Mogłem dobić do 25-ciu, ale po co wrzucać coś, czego nie lubię? A ta 18-ka to utwory, których zawsze posłucham z przyjemnością.
I widać wyraźnie, że tutaj zyskują Ci, którzy w poprzednim rankingu byli w dolnej części tabelki. Czyli generalnie wrzucali utwory po prostu bardziej dla mnie znane od Hiena, Murzyna i Dragona.
Jak się obrobię, bo zamieszczę jeszcze trzecią i ostatnią część mojego podsumowania.
1. Laid Back – Sunshine Reggae
2. Lykke Li - No Rest For The Wicked
3. New Order - Blue Monday
4. Enya - Only Time
5. Alizee – Abracadabra
6. Sandra - Don't Be Aggressive
7. Belinda Carlisle - Circle In The Sand
8. Depeche Mode - The Things You Said
9. Clannad - A Mhuirnin O
10. Dean Martin - That's Amore
11. Simple Minds – Hypnotised
12. Bee Gees – Alone
13. Simply Red – Sunrise
14. Ten Sharp – You
15. Kate Bush - Wuthering Heights
16. Porcupine Tree – Trains
17. Sparks - This Town Ain't Big Enough For Both Of Us
18. Kylie Minogue - Can't Get You Out Of My Head
Jest ich tyko 18, bo prawdę mówiąc zdecydowanej większości Waszych utworów nie znałem. Mogłem dobić do 25-ciu, ale po co wrzucać coś, czego nie lubię? A ta 18-ka to utwory, których zawsze posłucham z przyjemnością.
I widać wyraźnie, że tutaj zyskują Ci, którzy w poprzednim rankingu byli w dolnej części tabelki. Czyli generalnie wrzucali utwory po prostu bardziej dla mnie znane od Hiena, Murzyna i Dragona.
Jak się obrobię, bo zamieszczę jeszcze trzecią i ostatnią część mojego podsumowania.
-
shodan
- Posty: 18313
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
No dobra panowie, czas na ostatnią część mojego podsumowania. Zrobiłem sobie taką tabelkę (lubię tabelki
), gdzie zaznaczałem orientacyjne oceny, jakie wystawialiście moim wrzutkom w skali 5 stopniowej. Oczywiście tylko orientacyjne jak mówiłem, bo wiadomo, że nikt tutaj ocen w żadnej szkolnej skali nie wystawiał. Poczytałem Wasze opisy moich propozycji i próbowałem ustalić w jakim stopniu owa propozycja Wam się spodobała/nie spodobała lub pozostawiła obojętnym. Ewentualnie w skrajnych przypadkach zauroczyła lub totalnie odrzuciła. Nie zawsze było to takie łatwe, bo czasami wypowiedzi potrafiły być bardzo enigmatyczne lub dyplomatyczne, no ale coś tam próbowałem wywnioskować w miarę rzetelnego. A co to miało na celu? Chciałem zobaczyć, które moje wrzutki się Wam najbardziej spodobały, a które najmniej. Z czystej ciekawości. No i byłem ciekawy, kto z Was w jakim stopniu jest otwarty na muzykę innych osób.
Wyszło mi czarno na białym, że najbardziej tolerancyjnym słuchaczem jest tu Hien. Chyba tylko przy okazji Rihanny mnie naprawdę mocniej zjechał. W paru przypadkach pozostał niewzruszony, zaś w zdecydowanej większości odnosił się do moich propozycji w mniejszym lub większym stopniu przyjaźnie.
Drugim najbardziej przyjaznym mi graczem był ku memu zaskoczeniu dev. Chyba tylko 3 razy czuł się wyraźnie zrażony moimi wrzutkami. Większość utworów zaliczyła jednak pozytywne recenzje.
Melki w sumie dosyć podobnie do deva, choć kilka razy więcej kręcił nosem.
Dragon w aż ok. połowie przypadków wykazywał się obojętnością lub neutralnością na moje wrzutki. Kilka razy pochwalił, kilka razy zganił.
Mentos tak w sumie po dosyć równo w każdym przedziale ocen, z lekką przewagą jednak w stronę tych pozytywnych.
Wydawało mi się, że stripped to taki kiler-zabójca, a wcale nie było w sumie tak źle. Stosunek wypowiedzi pozytywnych do raczej negatywnych wynosi mniej więcej 50/50%. Do tego parę razy neutralnie. Nie taki więc Mudżyn zły, jak go malują.
No i Czez, który grał niewiele, ale oprócz Bjork, to jakichś większych zjebek z jego strony nie było.
Wyszło mi też z moich wypocin, że aż 3 moje utwory zebrały tutaj komplet pozytywnych recenzji:
- Alicia Keys - Is It Insane
- Michael Jackson - In the Closet
- Norah Jones – I’ve got to see you again
Czyli koledzy jak widzę lubią takie jazzujące klimaty generalnie.
W sumie jeszcze parę utworów miało zadatki na bardzo pozytywny odbiór, ale jednak zawsze znalazł się ktoś, kto był do danego wykonawcy mocno uprzedzony, jak choćby dev do rezolutnej panny Eilish.
Czy te 25 utworów to rzeczywiście moje top-25 życia (biorąc pod uwagę oczywiście limit tylko 1 utwór na danego wykonawcę)? Na pewno nie. Gdybym miał rzeczywiście robić taki rzetelny ranking, to bym parę utworów na pewno wymienił. Ale myślę, że te najbliższe memu sercu utwory opisałem w taki sposób, że byliście w stanie je wychwycić.
To na tyle ode mnie. Eksperyment spełnił moje oczekiwania i dał mi pewien obraz na temat sposobu odbierania przez Was mojej muzyki.
Howgh.
Wyszło mi czarno na białym, że najbardziej tolerancyjnym słuchaczem jest tu Hien. Chyba tylko przy okazji Rihanny mnie naprawdę mocniej zjechał. W paru przypadkach pozostał niewzruszony, zaś w zdecydowanej większości odnosił się do moich propozycji w mniejszym lub większym stopniu przyjaźnie.
Drugim najbardziej przyjaznym mi graczem był ku memu zaskoczeniu dev. Chyba tylko 3 razy czuł się wyraźnie zrażony moimi wrzutkami. Większość utworów zaliczyła jednak pozytywne recenzje.
Melki w sumie dosyć podobnie do deva, choć kilka razy więcej kręcił nosem.
Dragon w aż ok. połowie przypadków wykazywał się obojętnością lub neutralnością na moje wrzutki. Kilka razy pochwalił, kilka razy zganił.
Mentos tak w sumie po dosyć równo w każdym przedziale ocen, z lekką przewagą jednak w stronę tych pozytywnych.
Wydawało mi się, że stripped to taki kiler-zabójca, a wcale nie było w sumie tak źle. Stosunek wypowiedzi pozytywnych do raczej negatywnych wynosi mniej więcej 50/50%. Do tego parę razy neutralnie. Nie taki więc Mudżyn zły, jak go malują.
No i Czez, który grał niewiele, ale oprócz Bjork, to jakichś większych zjebek z jego strony nie było.
Wyszło mi też z moich wypocin, że aż 3 moje utwory zebrały tutaj komplet pozytywnych recenzji:
- Alicia Keys - Is It Insane
- Michael Jackson - In the Closet
- Norah Jones – I’ve got to see you again
Czyli koledzy jak widzę lubią takie jazzujące klimaty generalnie.
W sumie jeszcze parę utworów miało zadatki na bardzo pozytywny odbiór, ale jednak zawsze znalazł się ktoś, kto był do danego wykonawcy mocno uprzedzony, jak choćby dev do rezolutnej panny Eilish.
Czy te 25 utworów to rzeczywiście moje top-25 życia (biorąc pod uwagę oczywiście limit tylko 1 utwór na danego wykonawcę)? Na pewno nie. Gdybym miał rzeczywiście robić taki rzetelny ranking, to bym parę utworów na pewno wymienił. Ale myślę, że te najbliższe memu sercu utwory opisałem w taki sposób, że byliście w stanie je wychwycić.
To na tyle ode mnie. Eksperyment spełnił moje oczekiwania i dał mi pewien obraz na temat sposobu odbierania przez Was mojej muzyki.
Howgh.
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Tak jest, ja generalnie jestem ostrożny w ocenie muzyki, bo sam wiem, że nawet własnych odczuć, gustu, itd, nie mogę traktować za pewnik. Życie mnie nauczyło, że do czegoś takiego jak muzyka, nie można podchodzić w lekceważący, arogancki sposób, bo potem często się zdarza, że człowiek nie wie o czym mówi. Jeżeli dla innej osoby, coś jest jednym z utworów życia, to jednak musi być w tym coś więcej. Wiadomo, nic na siłę, ale my te recenzje piszemy tu raczej na gorąco. Oczywiście, można coś zjechać w zgodzie z własnym, aktualnym odczuciem i po czasie dopisać, czy to się zmieniło, ale ja tak chyba nie potrafię, zawsze zaznaczam jakąś niepewność. Wyjątkami mogły być niektóre utwory, które dobrze znałem (przy czym żadnego takiego chyba nie zjechałem). Dwie nowości w tym zestawieniu zjechałem po całości, ale to były naprawdę ekstremalne przypadki kiedy to co słyszałem sprawiało mi fizyczny ból (i to nie były Twoje piosenki Shodan).shodan pisze:20 lip 2022 10:23Wyszło mi czarno na białym, że najbardziej tolerancyjnym słuchaczem jest tu Hien. Chyba tylko przy okazji Rihanny mnie naprawdę mocniej zjechał.
Co do Rihanny, podejrzewam że to reakcja na to, że przy dużej ilości dobrych jej utworów, wybrałeś słabszy (oczywiście moim zdaniem).
Ja nie sprawdzałem, bo teraz nie mam na to czasu, kto i jak reagował na moje rzeczy, ale gdybym miał wskazać osobę, która najmniej była mi przychylna w całym 25, to byłby to.. Murzyn. Który wiele z tych kawałów potem odkrył na nowo, ale wstępne reakcje były u niego najczęściej obojętno-negatywne. Niemniej, Murzyn również nie masakrował ludziom wrzutek tylko dyplomatycznie mehał, dodając że to nie jest coś, co on w muzyce ceni.
Zauważyłem też, że wiele osób nie miała cierpliwości u mnie do ballad i prostszych form. Niektórzy zarzucali mi mało hitów (Murzyn), a inni, kiedy już je wrzuciłem, ich obecność (Mentos). Dostałem też kopa w jaja za dziadowanie (Dragon), egzotykę wokalu (Shodan) i za coś mi tam pojechał Melki (ideologia rocka, to chyba nie u mnie była).
W sumie zabawnie się to obserwowało xD Ale też można było się czegoś nauczyć, na temat tego jak ludzie odbierają muzykę. Cieszę się też, że panuje u nas kulturalna atmosfera, bo wiadomo, że mało co tak zaognia awantury, jak opinie o muzyce xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
mintaj
- Posty: 6842
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Z ciekawości - co to było? Ja pamiętam, że raz zjechałeś mocno to dziwne brazylijskie coś, co wrzucił razu dragon, ale co było drugie? xdDwie nowości w tym zestawieniu zjechałem po całości, ale to były naprawdę ekstremalne przypadki kiedy to co słyszałem sprawiało mi fizyczny ból (i to nie były Twoje piosenki Shodan).
DEPESZWIZJA 117: edycja klubowa
PACZKA
PACZKA
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ten numer Deva, co się Tobie jedynemu podobał.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Z ciekawości, sprawdziłem kiedy pierwszy raz usłyszałem rzeczy z mojego top 25. Nie robiłem tego na bieżąco, tak jak np. Dev, bo nie czułem takiej potrzeby, ale teraz zacząłem się zastanawiać, w jakim okresie poznałem najbardziej znaczące piosenki życia (jak dotąd). Okazało się, że ponad połowę poznałem w poprzedniej dekadzie (2010-2019), a przynajmniej 5 kawałków w obecnej, która ma raptem trzy lata (lub dwa, zależy jak kto liczy). Reszta to jakieś niedobitki z 00s (Computer Love, The Smiths, Anderson) i rzeczy, które trudno określić (Sunshine Reggae). Wychodzi na to, że im dalej, tym lepiej i najlepszą muzykę poznałem w ciągu ostatnich kilkunastu lat (co też potwierdzi kolejne 25).
Ponadto, doszedłem do wniosku, że znalazło się u mnie tyle obskjurowych rzeczy, bo odkrycie ich miało po prostu dla mnie większe znaczenie. O ile o hity człowiek obija się regularnie, to szansa na usłyszenie takiego "Still" była bliska zeru, a jednak się wydarzyła. Może dlatego, waga takich piosenek jest znacznie większa. To trochę jak łapanie pokemonów, najbardziej ceni się te, które złapało się fartem w krzakach z RNG losowanymi walkami. Jakieś przemyślenie z Waszej strony?
Ponadto, doszedłem do wniosku, że znalazło się u mnie tyle obskjurowych rzeczy, bo odkrycie ich miało po prostu dla mnie większe znaczenie. O ile o hity człowiek obija się regularnie, to szansa na usłyszenie takiego "Still" była bliska zeru, a jednak się wydarzyła. Może dlatego, waga takich piosenek jest znacznie większa. To trochę jak łapanie pokemonów, najbardziej ceni się te, które złapało się fartem w krzakach z RNG losowanymi walkami. Jakieś przemyślenie z Waszej strony?
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Jedno - co to jest RNG i o jakiej grze mówiszHien pisze:04 sie 2022 15:43To trochę jak łapanie pokemonów, najbardziej ceni się te, które złapało się fartem w krzakach z RNG losowanymi walkami. Jakieś przemyślenie z Waszej strony?
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
RNG - random number generator - w grach jest to po prostu zwrot określający losowe zjawiska. Używa się go często w kontekście speedrunów, kiedy na osiągnięty czas mają wpływ rzeczy, które za każdym razem pojawiają się losowo (np. obecność i ustawienie przeciwników, ich reakcje, itd). A jeśli chodzi o grę, to w sumie mam na myśli wszystkie o Pokemonach, ale najbardziej chyba Pokemon Silver, w którego grałem najwięcej. Był tam taki pokemon, który mógł się wygenerować wszędzie, ale działo się to baaardzo rzadko.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ah kurde. Będę musiał wrócić do tematu o grach widzę 
Co do bestki, chciałem sprawdzić co zebrało największy prejz z naszych wrzutek ale nie mam "danych" od deva więc to niemiarodajne by było. Shodan chciał stwierdzić po recenzjach co najbardziej polubiliśmy a myślę że jednak lepiej byłoby sprawdzić to po naszych top25. W ten sposób np. widać że 3 osoby uznały numer Billie Eilish za odkrycie, duży prejz zebrała też Alizee (3 osoby uznały to za fajne odkrycie, 1 za miły powrót do tego numeru), poza nimi też niezły odbiór miał mój Lonnie Liston Smith czy Slowdive. Reszty na razie nie przerobiłem, zresztą jak mówię bez deva to średnio miarodajne.
Co do bestki, chciałem sprawdzić co zebrało największy prejz z naszych wrzutek ale nie mam "danych" od deva więc to niemiarodajne by było. Shodan chciał stwierdzić po recenzjach co najbardziej polubiliśmy a myślę że jednak lepiej byłoby sprawdzić to po naszych top25. W ten sposób np. widać że 3 osoby uznały numer Billie Eilish za odkrycie, duży prejz zebrała też Alizee (3 osoby uznały to za fajne odkrycie, 1 za miły powrót do tego numeru), poza nimi też niezły odbiór miał mój Lonnie Liston Smith czy Slowdive. Reszty na razie nie przerobiłem, zresztą jak mówię bez deva to średnio miarodajne.
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Bump!
Z nudów pokusiłem się jeszcze o mały update moich ulubieńców z pierwszej bestki (na zielono nowe pozycje w top25):
Top 5:
Fishmans - Yurameki In The Air
Banco de Gaia - Obsidian
Boards of Canada - Kid For Today
Arca - Desafio
LSO - Serce
Pozostała 20:
The Smiths - There Is A Light That Never Goes Out
Matthew Feasley - Best Drugs
Doves - Sea Song
Norah Jones - I've Got To See You Again
My Bloody Valentine - New You
Taylor Swift - Tolerate It
Bark Psychosis - From What Is Said To When It's Read
Simple Minds - Hypnotised
Egyptian Nursery - Still
Queens Of The Stone Age - In The Fade
Midnight Oil - The Dead Heart
Porcupine Tree - Normal
Garbage - The Trick Is To Keep Breathing
Thief - Sunchild
Simply Red - Sunrise
Vangelis - Memories of Green
INXS - Don't Change
Men At Work - Who Can It Be Now?
Slowdive - When The Sun Hits
Yakuza - Friday Night
Na pewno hitem jest wdarcie się Fishmansów i Arki prosto do top5, albumowe wrzutki sprzyjały powrotom do tych wykonawców. Poza tym największym zaskoczeniem jest brak obu wrzutek Melkiego które zastąpione zostały inną jego wrzutką a mianowicie numerem Midnight Oil
tak to raczej kosmetyczne zmiany w topce.
Z nudów pokusiłem się jeszcze o mały update moich ulubieńców z pierwszej bestki (na zielono nowe pozycje w top25):
Top 5:
Fishmans - Yurameki In The Air
Banco de Gaia - Obsidian
Boards of Canada - Kid For Today
Arca - Desafio
LSO - Serce
Pozostała 20:
The Smiths - There Is A Light That Never Goes Out
Matthew Feasley - Best Drugs
Doves - Sea Song
Norah Jones - I've Got To See You Again
My Bloody Valentine - New You
Taylor Swift - Tolerate It
Bark Psychosis - From What Is Said To When It's Read
Simple Minds - Hypnotised
Egyptian Nursery - Still
Queens Of The Stone Age - In The Fade
Midnight Oil - The Dead Heart
Porcupine Tree - Normal
Garbage - The Trick Is To Keep Breathing
Thief - Sunchild
Simply Red - Sunrise
Vangelis - Memories of Green
INXS - Don't Change
Men At Work - Who Can It Be Now?
Slowdive - When The Sun Hits
Yakuza - Friday Night
Na pewno hitem jest wdarcie się Fishmansów i Arki prosto do top5, albumowe wrzutki sprzyjały powrotom do tych wykonawców. Poza tym największym zaskoczeniem jest brak obu wrzutek Melkiego które zastąpione zostały inną jego wrzutką a mianowicie numerem Midnight Oil
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24613
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
U mnie również Arca by się na 100% teraz pojawiła w topie i postaram się to uwzględnić kiedy w swoim czasie będziemy robić jakieś top 25 z kilku bestek. Również uleżał mi się numer Melkiego, o którym już wtedy pisałem, że niby meh, ale w sumie nie wiem.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13774
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Ogólnie jeden wniosek nasuwa się sam - nie potrafiłeś zarazić nas Fishmans wrzucając ich do listy przebojów to założyłeś w tym celu bestkę xd
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup