Trochę to trwało, bo chciałem RZETELNIE wybrać. No i jest. Pełnoprawny bootleg, czyli The Dragon's Tale. Luźny wybór tego, co przez 9 lat robiłem muzycznie.
https://mega.nz/folder/EXh0mACL#j501DFx6kg-xprMkcbBmag
A teraz wszystkie numery ze słowem wyjaśnienia.
1.
Hard Work (kwiecień - czerwiec 2013)
Najlepszy możliwy przykład na to, jak brzmią początki zabawy w FLu. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Wśród paru moich znajomych ma status ikoniczny, w przyszłym roku zabieram się za wielki remiks. Bezkompromisowa zabawa z samplami i gotowcami. Miks? A na co to komu
2.
Back to Game (styczeń 2014)
Pierwszy laptop zdechł, a to był pierwszy pełnoprawny utwór stworzony na nowym sprzęcie. Przez 3 lata działałem na notebooku

Do dzisiaj przyjemnie mnie zaskakuje skalą eksperymentalności w porównaniu do rzeczy w stylu HW
3.
Melodica (lato 2014)
Nadejście ery chiptune. To bardzo szerokie określenie, bo przez lata dorobiłem się faktycznej ewolucji w brzmieniu. W tamtym czasie gotowy był już pełny album pod nazwą Chiptune Revelation.
4.
The F.U.S. #6 Works (październik 2015)
W międzyczasie cały czas powstawały kolejne numery, poza tym wydarzył się epizod z próbą stworzenia własnego zespołu. Po paru miesiącach przerwy powrót do 8bitowców, w serii The F.U.S. powstawały rzeczy, które miały posłużyć za soundtrack do gry utrzymanej w 8bit stylistyce. Nie wyszło, ale w tamtym czasie parę minut przyzwoitej muzyki się udało.
5.
Tox _2 próbka (październik 2015, później)
Poza 8bitowcami chciałem wrócić do konceptu, który zrodził się jeszcze za czasów pierwszego laptopa. Miałem wtedy gotowe prawie 40 minut muzyki mocno inspirowanej JMJ. Miało to mieć formę zwartej suity o nazwie Toxique. Do dziś pamiętam najbardziej przebojowy numer z motywem przewodnim w brzmieniu typu elektroniczne organy. Niestety, wszystko utraciłem po destrukcji, a materiał z tej "płyty" był jedynym, którego nie wrzuciłem na Dysk Google. Lost media xD Tox próbki to były poszukiwania odpowiedniego brzmienia. To jednocześnie pierwszy tak bezpośredni zwrot w stronę "analogów".
6.
Cinema (kwiecień 2016)
Suitka nie wyszła, ale pojedyncze próby cały czas wychodziły. Wewnętrznie czułem się coraz gorzej, coraz więcej czasu poświęcałem na studyjną dłubaninę. Ten boom trwał naprawdę długo. Tutaj wszedłem w rolę gościa piszącego coś po film rodem z ejtisów, a przynajmniej tak próbowałem.
7.
The F.U.S. 2_4 Works (maj 2016)
Z ciekawości wróciłem do takiego "koncepcyjnego" komponowania i tak zaczęły powstawać takie miniaturki-EPki. W ramach chiptune'ów zacząłem jeszcze bardziej rozmywać brzmienie, powstało też parę szybszych rzeczy, które traktowałem jako drum'n'chip.
8.
The Processor #5 (czerwiec 2016)
J.w., tutaj też był jeden bardziej melodyjny numer, jeden bardziej rozbudowany, jeden otwieracz, jeden drum'n'chip, #5 zamykała Processora.
9.
Why (czerwiec 2016, później)
Chciałem tworzyć rzeczy, ale jednocześnie coraz bardziej się wypalałem i często wyglądało to tak, że demówki/pojedyncze rzeczy powstawały, a potem do tych motywów nigdy nie wracałem. To jeden z wieelu takich. Schyłek ery 8bit.
10.
Love is in the Air (demo - luty 2017)
Nowy sprzęt to i wreszcie zabrałem się za poważniejsze brzmienie. Wreszcie zacząłem czuć, że robię to co rzeczywiście chcę bez większych ograniczeń sprzętowych. Tego typu miniaturki posłużyły mi za materiał do płyty, która od lutego 2017 powstawała przez ponad półtora roku... mam nadzieję, że wreszcie się zbiorę i przynajmniej EPka wreszcie wyjdzie. Zaczyna się na poważnie z analogami, kosmicznym tłem, sekwencjami, melotronem.
11.
vftm #01 (demo - kwiecień 2017)
To jedna z moich ulubionych miniaturek w ww. stylu.
12.
The Dream is Always The Same (wersja prawie finalna - sierpień 2018)
Często z takich miniaturek utwór przeobrażał się w tak drobiazgowo budowane monolity. Jednym gotowym prawie w pełni mogę się pochwalić.
13.
Psychedelia #01 (5 maja 2018)
...a jak mnie coś wcurwiało to siadałem do FLa i wychodziły mi takie improwizacje w ciągu dnia.
14.
boobz (10 września 2018)
Pod koniec liceum znowu miałem brać udział w jakimś projekcie muzycznym. Tym razem miało być bardziej hałaśliwie, prowokacyjnie, gdzieś w tym wszystkim miały się zmieścić jeszcze rapowe linijki. Z wielkich wizji zostało ok. 30 minut instrumentalnego materiału, do którego mam ogromny sentyment. Przy tym bawiłem się najlepiej.
15.
fashion-week-at-the-local-cemetery (maj 2019)
IMO najciekawszy numer z naszego spektaklu granego pod koniec roku w liceum.
16.
night visions-DEMO (grudzień 2020)
Po muzyce dla teatru wydarzyła się jeszcze muzyka na wystawę, ale wobec niej mam poważne plany. Potem zaczęło się dziać znacznie mniej, przez pierwszy rok pandemii uleciało sporo energii do tworzenia. Od lipca do grudnia 2020 pracowałem nad czteroma demówkami, które nie rozwinęły się zbytnio przez ten czas. Do EPki Timeless już nie wrócę raczej.
17.
Sweet House (LXE) (listopad 2021)
Jedynym poważniejszym zajęciem muzycznym w zeszłym roku był lekko bekowy remiks utworu mojego starego dobrego znajomego. Poza nim powstało ok. 3 minuty muzyki.
18.
Sacred Ambient (roboczy tytuł) (26 lipca 2022)
Druga robocza demówka, która powstała w tym tygodniu. Mam dobrze ułożone w głowie to, jak ten numer powinien się w czasie rozwinąć.
Śmiałków zapraszam
