Best of Forum (edycja filmowa)
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Mi to tito hehe
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Moze byc nawet 101
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
No dobra, to myślę, że po prostu jedzmy z koksem i zobaczymy ile potrwa ta kolejka. Zasady te same, oglądamy w kolejności wrzucanych propozycji.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
W takim razie wrzucę swoją opcję wieczorem!
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Most szpiegow
Rez. Steven Spielberg
Uwielbiam ten film i dlatego chcialem sie z Wami nim podzielic. Mam sporo swoich top filmow i nawet chcialem zaczac od innego, ale nigdzie nie moge znalezc do niego linka.
Dlaczego most szpiegow to taki fantastyczny film? Jest wiele powodow. Wsrod nich bardzo przeze mnie lubiany Tom Hanks. Ponadto tematyka, ktora bardzo sie interesuje. A zeby bylo jeszcze ciekawiej, to film na faktach. A niektore sceny byly nawet krecone we Wroclawiu, ktory "robil" za Berlin. Chcialbym duzo powiedziec o tym filmie, ale nie chce Wam psuc ogladania. Nadmienie tylko, ze jeden z bardzo slynnych Polakow ma potezne zbieznosci z wydarzeniami z tego filmu w swoim zyciorysie. Jezeli bedziecie chcieli, to opowiem o tym, ale jak juz wszyscy obejrza, bo teraz musialbym zdradzic kilka istotnych szczegolow z tego filmu.
Mam nadzieje, ze moze komus ten film przypasc to gustu, a byc moze niektorzy z Was juz go widzieli, a nawet polubili. Ja ogladalem kilka razy i na pewno beda nastepne.
Milego ogladania
https://youtu.be/XqixjMx5HQw
Rez. Steven Spielberg
Uwielbiam ten film i dlatego chcialem sie z Wami nim podzielic. Mam sporo swoich top filmow i nawet chcialem zaczac od innego, ale nigdzie nie moge znalezc do niego linka.
Dlaczego most szpiegow to taki fantastyczny film? Jest wiele powodow. Wsrod nich bardzo przeze mnie lubiany Tom Hanks. Ponadto tematyka, ktora bardzo sie interesuje. A zeby bylo jeszcze ciekawiej, to film na faktach. A niektore sceny byly nawet krecone we Wroclawiu, ktory "robil" za Berlin. Chcialbym duzo powiedziec o tym filmie, ale nie chce Wam psuc ogladania. Nadmienie tylko, ze jeden z bardzo slynnych Polakow ma potezne zbieznosci z wydarzeniami z tego filmu w swoim zyciorysie. Jezeli bedziecie chcieli, to opowiem o tym, ale jak juz wszyscy obejrza, bo teraz musialbym zdradzic kilka istotnych szczegolow z tego filmu.
Mam nadzieje, ze moze komus ten film przypasc to gustu, a byc moze niektorzy z Was juz go widzieli, a nawet polubili. Ja ogladalem kilka razy i na pewno beda nastepne.
Milego ogladania
https://youtu.be/XqixjMx5HQw
Enjoy The Silence
-
shodan
- Posty: 18316
- Rejestracja: 04 lis 2007 14:18
- Ulubiony utwór: Halo
Chyba tego nie widziałem, ale jak gra tam Hanks, to już jest dobrze.
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Pierwszy film i już pierwsze problemy techniczne, film zablokowany w naszym kraju xD
Właśnie tego się obawiałem że ta bestka będzie miała pod górkę
Właśnie tego się obawiałem że ta bestka będzie miała pod górkę
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Stripped, a wpisz prosze w yt Most Szpiegow i sprawdz czy to bedzie u Ciebie chodzilo?
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ludzie, ściągnijcie sobie z neta, a nie robicie Czezowi problemy xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Tu inny link:
https://www.cda.pl/video/5502131e6
https://www.cda.pl/video/5502131e6
Enjoy The Silence
-
mintaj
- Posty: 6856
- Rejestracja: 18 maja 2010 20:22
- Ulubiony utwór: No na pewno nie somebody
- Lokalizacja: się biorą dzieci?
Bez kitu, same stare chłopy, a mają problem ze znalezieniem filmu w internecie xd
DEPESZWIZJA 118: edycja instrumentalna (bez ambientu)
DO WTORKU POŁUDNIA
DO WTORKU POŁUDNIA
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Ten link cda jest bez logowania xD Ja widze, ze tam w Afryce to nic nie działa dobrze xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
Pardon, woła ode mnie abym ściągnął aplikację ale ja to pier*olę 
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
devotional
- Posty: 7379
- Rejestracja: 26 lut 2005 18:00
- Ulubiony utwór: Master And Servant
- Lokalizacja: bezdomny
Zabij mnie glino, reż. Jacek Bromski, rok premiery: 1988
Nie wrzucam linka, gdyż pewne portale są na mojej służbówce poblokowane, ale znajdziecie go na CDA (na YT też, ale jakość jest katastrofalna).
Przede wszystkim, nie oczekujcie ode mnie w tym wątku nie wiadomo jak rozbudowanych opisów od strony technicznej czy stricte filmoznawczej, bo się na kinie nie znam w ogóle. Są filmy, które mi się podobają, filmy, które mi się nie podobają, i tyle. Mało wiem na temat pracy kamery (choć pewnie jakoś tam się do niej odniosę), sposobu realizacji planów, światła etc. Dlatego, jeśli będę pier*olił głupoty, niech ci, którzy znają się bardziej, nie boją się mnie poprawiać.
Pierwszy film, jaki wrzucam, to mój absolutny all time favourite. Do tego stopnia, że w kolejnych związkach jak tylko byłem pytany o swoje ulubione dzieło kinematograficzne zawsze odpowiadałem tym tytułem i zawsze było to to pierwsze wspólnie oglądane wrzucane przeze mnie. Zabij mnie glino to jest z wielu względów typowe kino policyjno-gangsterskie, ale jednocześnie ma w sobie delikatny paździerzowy sznyt tamtych czasów (mocno przypomina długometrażówki 07 zgłoś się), który wcale mu nie ujmuje, a wręcz przeciwnie. Dodam też, że jest to właściwie pierwszy film, w którym Bogusław Linda - grający jedną z dwóch głównych ról - robi za badassa (nie tylko dlatego, że gra głównego antagonistę). Zabawne, że oglądając ten film ma się przy tym wrażenie, że między nim a Krollem minęła masa czasu, a były to raptem 3 lata między realizacjami. Film wyreżyserował Jacek Bromski przy pomocy Juliusza Machulskiego (który zresztą gra ta małą rolę, a jego ojciec jest - a jakże - szefem milicji xD; jego ówczesna żona też się załapała), którego był to chyba jedyny produkt tego gatunku (albo ja się mało znam widziałem jeszcze tylko dwie części U Pana Boga gdzieś tam i Karierę Nikosia Dyzmy). Bromski jest też autorem scenariusza, który został zresztą oparty o prawdziwą historię warszawskiego bandziora o podobnym "przebiegu kariery". Osią fabuły jest pogoń kapitana MO Popczyka (granego przez naprawdę świetnego i niestety już świętej pamięci Piotra Machalicę; nota bene, w filmie gra również jego ostatnio nieobecny na dużym ekranie brat) za wciąż wywijającym się służbom złodupcem Malikiem (granym przez - a jakże - Lindę). Film trwa prawie 2 godziny ale nigdy mi się nie dłużył - akcja jest dość wartka, co rusz coś się dzieje, zmienia się setting, jest bardzo ciekawy wątek poboczny ekipy, z którą Malik kiedyś współpracował (genialny Marek Barbasiewicz, kocham głos tego gościa), jego przygłupowatego (ale nie w komediowy sposób) sidekicka granego przez Zamachowskiego, jest TOPEWNIEJERZY będący prawą ręką Popczyka... z obsady aktorskiej tylko 2 postaci są dość denerwujące, ale wynika to generalnie ze sposobu ich gry - odpowiednio Maria Pakulnis i Anna Romantowska (z tą ostatnią generalnie mam problem, gra potwornie "za bardzo" i sceny histerii przyprawiają mnie o cringe). Reszta obsady jest naprawdę bardzo trafnie dobrana, nawet do drobnych ról - mamy i Fronczewskiego, i Walczewskiego (też już ś.p.) i Łukaszewicza i Zaleskiego i Talara... jest ofc Maria Probosz, niestety, jak zawsze, w roli z cyckami (dlatego też zdecydowała się wycofać z aktorstwa, miała dość tej szuflady), cameo Buczkowskiego... późne ejtisy w praktyce, jeśli chodzi o polskie kino. Ale no... jest super. Naprawdę świetnie się bawię za każdym razem, kiedy oglądam ten film. Podoba mi się scenografia, plenery, ukazanie tej wciąż szarej ale jednak jakby bardziej znanej estetycznie Warszawy tamtych czasów (betoooooon brut!!!), pawilony, bloki (tutaj ciekawostka, ostatnie sceny niby mają miejsce na Ursynowie, ale kręcono je na Gocławiu, co osoba, która choć raz była na obydwu osiedlach bez problemu ogarnie), no wizualnie miodzio. On top of that mamy fantastyczną ścieżkę dźwiękową w wykonaniu Henriego Seroki (który jest stałym współpracownikiem Bromskiego w tym zakresie, ponadto napisał muzykę do Smerfów - koleś z pochodzenia jest Belgiem), która usiłuje tworzyć podniosło-tajemniczą atmosferę przy pomocy mocno ejtisowych rozwiązań. Właściwie gdyby Moev robili muzykę filmową to właśnie tak by brzmiała xD a już sekwencje na rzeczonym osiedlu... uwielbiam. Albo motyw z napadu na pociąg... Naprawdę robi robotę. Oczywiście, wszystko jest mocno "tamtejsze" epokowo, ale dla mnie całość się broni do dzisiaj, jeśli tylko nabierze się określonego dystansu.
Od siebie dodam, że film pierwszy raz widziałem jakoś w 2004 roku na płycie DVD, która była dołączona do... Komputer Świata xD pisemko kupiłem zupełnie w innym celu, film był dodatkiem ale obejrzałem z ciekawością (od roku miałem napęd DVD na kompie i oglądałem wtedy masę rzeczy z dołączanych do różnych gazet i pisemek płyt) i, no, chwyciło od razu. Klimat dzieła jest świetny, wracam do niego przynajmniej raz w roku i niemal zawsze czuję się tak, jakby oglądał go po raz pierwszy. Polecam bardzo serdecznie Waszej uwadze, jeśli tylko nie macie awersji do tego gatunku powinno Wam się spodobać. Tak jakoś wychodzi, że w bestkach ejtisy i w filmach... też ejtisy xD ale wiedziałem, że od tego zacznę. Życzę udanego seansu!
Nie wrzucam linka, gdyż pewne portale są na mojej służbówce poblokowane, ale znajdziecie go na CDA (na YT też, ale jakość jest katastrofalna).
Przede wszystkim, nie oczekujcie ode mnie w tym wątku nie wiadomo jak rozbudowanych opisów od strony technicznej czy stricte filmoznawczej, bo się na kinie nie znam w ogóle. Są filmy, które mi się podobają, filmy, które mi się nie podobają, i tyle. Mało wiem na temat pracy kamery (choć pewnie jakoś tam się do niej odniosę), sposobu realizacji planów, światła etc. Dlatego, jeśli będę pier*olił głupoty, niech ci, którzy znają się bardziej, nie boją się mnie poprawiać.
Pierwszy film, jaki wrzucam, to mój absolutny all time favourite. Do tego stopnia, że w kolejnych związkach jak tylko byłem pytany o swoje ulubione dzieło kinematograficzne zawsze odpowiadałem tym tytułem i zawsze było to to pierwsze wspólnie oglądane wrzucane przeze mnie. Zabij mnie glino to jest z wielu względów typowe kino policyjno-gangsterskie, ale jednocześnie ma w sobie delikatny paździerzowy sznyt tamtych czasów (mocno przypomina długometrażówki 07 zgłoś się), który wcale mu nie ujmuje, a wręcz przeciwnie. Dodam też, że jest to właściwie pierwszy film, w którym Bogusław Linda - grający jedną z dwóch głównych ról - robi za badassa (nie tylko dlatego, że gra głównego antagonistę). Zabawne, że oglądając ten film ma się przy tym wrażenie, że między nim a Krollem minęła masa czasu, a były to raptem 3 lata między realizacjami. Film wyreżyserował Jacek Bromski przy pomocy Juliusza Machulskiego (który zresztą gra ta małą rolę, a jego ojciec jest - a jakże - szefem milicji xD; jego ówczesna żona też się załapała), którego był to chyba jedyny produkt tego gatunku (albo ja się mało znam widziałem jeszcze tylko dwie części U Pana Boga gdzieś tam i Karierę Nikosia Dyzmy). Bromski jest też autorem scenariusza, który został zresztą oparty o prawdziwą historię warszawskiego bandziora o podobnym "przebiegu kariery". Osią fabuły jest pogoń kapitana MO Popczyka (granego przez naprawdę świetnego i niestety już świętej pamięci Piotra Machalicę; nota bene, w filmie gra również jego ostatnio nieobecny na dużym ekranie brat) za wciąż wywijającym się służbom złodupcem Malikiem (granym przez - a jakże - Lindę). Film trwa prawie 2 godziny ale nigdy mi się nie dłużył - akcja jest dość wartka, co rusz coś się dzieje, zmienia się setting, jest bardzo ciekawy wątek poboczny ekipy, z którą Malik kiedyś współpracował (genialny Marek Barbasiewicz, kocham głos tego gościa), jego przygłupowatego (ale nie w komediowy sposób) sidekicka granego przez Zamachowskiego, jest TOPEWNIEJERZY będący prawą ręką Popczyka... z obsady aktorskiej tylko 2 postaci są dość denerwujące, ale wynika to generalnie ze sposobu ich gry - odpowiednio Maria Pakulnis i Anna Romantowska (z tą ostatnią generalnie mam problem, gra potwornie "za bardzo" i sceny histerii przyprawiają mnie o cringe). Reszta obsady jest naprawdę bardzo trafnie dobrana, nawet do drobnych ról - mamy i Fronczewskiego, i Walczewskiego (też już ś.p.) i Łukaszewicza i Zaleskiego i Talara... jest ofc Maria Probosz, niestety, jak zawsze, w roli z cyckami (dlatego też zdecydowała się wycofać z aktorstwa, miała dość tej szuflady), cameo Buczkowskiego... późne ejtisy w praktyce, jeśli chodzi o polskie kino. Ale no... jest super. Naprawdę świetnie się bawię za każdym razem, kiedy oglądam ten film. Podoba mi się scenografia, plenery, ukazanie tej wciąż szarej ale jednak jakby bardziej znanej estetycznie Warszawy tamtych czasów (betoooooon brut!!!), pawilony, bloki (tutaj ciekawostka, ostatnie sceny niby mają miejsce na Ursynowie, ale kręcono je na Gocławiu, co osoba, która choć raz była na obydwu osiedlach bez problemu ogarnie), no wizualnie miodzio. On top of that mamy fantastyczną ścieżkę dźwiękową w wykonaniu Henriego Seroki (który jest stałym współpracownikiem Bromskiego w tym zakresie, ponadto napisał muzykę do Smerfów - koleś z pochodzenia jest Belgiem), która usiłuje tworzyć podniosło-tajemniczą atmosferę przy pomocy mocno ejtisowych rozwiązań. Właściwie gdyby Moev robili muzykę filmową to właśnie tak by brzmiała xD a już sekwencje na rzeczonym osiedlu... uwielbiam. Albo motyw z napadu na pociąg... Naprawdę robi robotę. Oczywiście, wszystko jest mocno "tamtejsze" epokowo, ale dla mnie całość się broni do dzisiaj, jeśli tylko nabierze się określonego dystansu.
Od siebie dodam, że film pierwszy raz widziałem jakoś w 2004 roku na płycie DVD, która była dołączona do... Komputer Świata xD pisemko kupiłem zupełnie w innym celu, film był dodatkiem ale obejrzałem z ciekawością (od roku miałem napęd DVD na kompie i oglądałem wtedy masę rzeczy z dołączanych do różnych gazet i pisemek płyt) i, no, chwyciło od razu. Klimat dzieła jest świetny, wracam do niego przynajmniej raz w roku i niemal zawsze czuję się tak, jakby oglądał go po raz pierwszy. Polecam bardzo serdecznie Waszej uwadze, jeśli tylko nie macie awersji do tego gatunku powinno Wam się spodobać. Tak jakoś wychodzi, że w bestkach ejtisy i w filmach... też ejtisy xD ale wiedziałem, że od tego zacznę. Życzę udanego seansu!
Dialog jest językiem kapitulacji. ~Fronda.pl
-
Czez
- Posty: 9729
- Rejestracja: 22 lut 2009 00:43
- Ulubiony utwór: Cala masa
- Lokalizacja: Glasgow
Tylko powiem na szybko, ze film widzialem nie raz 
Enjoy The Silence
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Mówię, u nas w Polsce takie rzeczy się nie dzieją. Wszedłem normalnie, odpaliłem film. Pewnie na telefonie sprawdzałeś.
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn
-
stripped
- Posty: 13788
- Rejestracja: 09 wrz 2006 17:01
- Ulubiony utwór: hajerlow
No raczej Panie ja komputera nie używam już praktycznie
"Murzyn wielkim wezyrem był i jest" - munlup
-
Hien
- Posty: 24625
- Rejestracja: 14 maja 2006 22:37
- Lokalizacja: Sam's Town
Jak Ty chcesz te filmy oglądać na telefonie, to pozdro xD
"Idę spać bo nienawidzę ludzi" - Murzyn